Wydarzenia

współpraca:

„Gazeta Wyborcza”: Elektronika goni do ASO

Elektronika w samochodach to narzędzie do naciągania kierowców na wizyty w drogich autoryzowanych serwisach – pisze dzisiaj „Gazeta Wyborcza”, w której znajdziemy wywiad z przedstawicielem nieautoryzowanego serwisu samochodowej elektroniki. Co ciekawe, w wywiadzie pojawiają się ni to niewinne, a jednak poważne oskarżenia: Mercedes Sprinter ma mieć zaprogramowaną liczbę uruchomień, po których komputer – niezależnie od stanu silnika – pokazuje usterkę i każe jechać do ASO.
Instytut Samar publikuje wywiad z Arkadiuszem Miętkiewiczem, nowym dyrektorem zarządzającym JLR Polska. Głównym tematem jest oczywiście stracona fabryka Jaguara, ale jest też o planach centrali na przyszłość. A plan to zwiększenie sprzedaży – do 2 tys. w 2016-2017 roku – i nowe salony: w przyszłym roku zostanie oddany nowy salon w Warszawie, a później – w Szczecinie oraz w Lublinie lub Rzeszowie.
To nie koniec wiadomości z sieci dealerskich. Nowy salon Suzuki w Koszalinie otworzyła właśnie firma Drewnikowski, a wielomarkowy dealer z bazą na Śląsku poinformował właśnie o przejęciu większościowego pakietu udziałów w firmie Autoserwis Dolny Śląsk LM Sp. z o.o.

„Gazeta Wyborcza”: Elektronika w samochodach, czyli kierowcy skazani na serwis

Współczesne auta są nafaszerowane elektroniką – a to po to, by wymusić na kierowcach drogie wycieczki do autoryzowanych serwisów. Tak przynajmniej sprawę rysuje „Gazeta Wyborcza”, która publikuje na ten temat felieton i wywiad z przedstawicielem nieautoryzowanego serwisu elektroniki samochodowej BMW Electronics. „Auta nasiąkają elektroniką.(…) I o to chodzi ich producentom: by zmusić użytkowników, żeby ze wszystkim jeździli do autoryzowanych stacji obsługi. ASO są drogie, więc kierowcy ich unikają”- czytamy w artykule. A to już wywiad z Łukaszem Starusem: – (Producenci) podnoszą poprzeczkę wymagań, bo – jak wiadomo – większy zysk daje serwisowanie aut niż ich sprzedaż – czytamy. Właściciel nieautoryzowanego warsztatu podaje też przykład. – Mercedes Sprinter miał zaprogramowaną liczbę uruchomień silnika. Po jej przekroczeniu komputer wyświetlał komunikat „Start error” i koniec. Auto jechało do warsztatu na lawecie. Kolejny przykład: pompa SBC w Mercedesie klasy E, model W211, zliczała wciśnięcia pedału hamulca. Po przekroczeniu limitu komputer zgłaszał uszkodzenie niezależnie od jej stanu. A wymiana na nową w ASO to koszt 6,5 tys. zł. Lekarstwem jest przyrząd diagnostyczny, który resetuje licznik pompy – mówi Starus. Ciekawe co na to importer.

Samar: Dyrektor zarządzający JLR Polska: Jaguar stawia na Polskę

Jak stawia, skoro wybrał Słowację? – można zapytać. Odpowiada w wywiadzie dla Instytutu Samar Arkadiusz Miętkiewicz, nowy dyrektor zarządzający JLR Polska: – Z pewnością Polacy będą stanowili znaczący odsetek pracowników zakładu w Nitrze, pojawią się także polscy dostawcy części i komponentów. Dzięki temu będzie to w pewnym sensie „nasz” lokalny zakład – czytamy w wywiadzie.
To dlaczego przegraliśmy? Najpewniej dlatego, że warunki postawione przez inwestora były dla nas nieopłacalne – tłumaczy Miętkiewicz. Samar pyta też o przedwczesne wypowiedzi wicepremiera Janusza Piechocińskiego, po których można było mieć przekonanie, że fabrykę w zasadzie mamy w kieszeni. – Zapewne nie miało to wpływu decydującego, ale na pewno nie ułatwiło zadania stronie polskiej. Negocjacje prowadzi się w zaciszu gabinetów, a takie przedwczesne wypowiedzi mogą podważać zaufanie do partnera. Wiem, że centrala JLR w Niemczech była niezadowolona z ujawniania do mediów informacji o przebiegu negocjacji. Nie słyszałem natomiast o żadnych przeciekach ze strony rządu słowackiego – komentuje dyrektor zarządzający JLR Polska.
Jest też o planach rozwojowych marek Jaguar i Land Rover na polskim rynku, związanymi ze zmianą na stanowisku dyrektora zarządzającego (do niedawna był nim Marcin Dąbrowski). Do 2016-2017 roku importer chce zwiększyć sprzedaż aut marek Jaguar i Land Rover do 2 tysięcy sztuk rocznie i osiągnąć dzięki temu 10-procentowy udział w krajowym rynku aut premium. Sieć marki liczy obecnie 10 salonów dealerskich. – Już dziś szykujemy nową inwestycję w Warszawie, obiekt zostanie oddany do użytku w przyszłym roku. Chcemy otworzyć też kolejne dwa obiekty – w Szczecinie oraz w Lublinie lub Rzeszowie – zapowiada Miętkiewicz.

Mitsubishi Motors: Nowy salon w Koszalinie

W Koszalinie otwarto właśnie nowy salon Mitsubishi Motors. To pierwsza lokalizacja marki spod znaku Trzech Diamentów w tym nadmorskim mieście. Nowy salon firmy Drewnikowski zlokalizowano w samym centrum miasta w sąsiedztwie Parku Książąt Pomorskich i amfiteatru. „Firma Drewnikowski działa na rynku motoryzacyjnym od 32 lat a jej dorobkiem jest 6 salonów różnych marek. Jako pierwsza firma ze Szczecina znalazła się na liście TOP 50 – największych dealerów samochodowych w Polsce” – podaje importer w komunikacie. – Powstanie salonu w Koszalinie wpisuje się w nasz długoterminowy plan rozwoju i modernizacji sieci dilerskiej Mitsubishi Motors w Polsce. Mamy nadzieję, że nowa placówka przybliży mieszkańcom naszą japońską markę i wzmocni wizerunek Mitsubishi w tym regionie – mówi Yasuyuki Oyama, prezes polskiego oddziału Mitsubishi Motors. Sieć autoryzowanych stacji dealerskich Mitsubishi Motors w Polsce składa się obecnie z 39 salonów sprzedaży i 42 stacji serwisowych.

Samar: MM Cars w ofensywie

Po inwestycjach na Górnym Śląsku i w Warszawie firma MM Cars inwestuje w salon we Wrocławiu – podaje na swojej stronie internetowej Instytut Samar. Dealer wykupił większościowy pakiet udziałów w firmie Autoserwis Dolny Śląsk LM Sp. z o.o. „Działania te wpisują się w strategię biznesową rozwoju MM Cars. Przypomnijmy, że grupa na początku roku poszerzyła ofertę o marki Hyundai i Mitsubishi, wykupując udziały w firmie Zięba MM Cars w Katowicach” – czytamy w notce. Wciąż trwają pracę nad budową filii MM Cars w Warszawie, przy Alejach Jerozolimskich.

Interia: Skoda rządzi

Według danych CEPiK, od początku stycznia do końca lipca bieżącego roku zarejestrowano 26 982 nowych samochodów Skody. Skoda była najpopularniejszą marką także w samym lipcu: w miesiącu tym na drogi wyjechało 3286 nowych samochodów tej marki, czyli co dziewiąty samochód zarejestrowany po raz pierwszy w Polsce w tym czasie. Największą popularnością wśród Polaków wciąż cieszy się Octavia. Numer 1 polskiego rynku w 2014 roku utrzymuje tytuł najchętniej wybieranego samochodu w Polsce, zdecydowanie przewodząc także swojemu bardzo konkurencyjnemu segmentowi. Od początku roku Octavię wybrało 8465 Polaków.

Mercedes: Mercedes z rekordami w Polsce i na świecie

5131 nowych osobowych Mercedesów zarejestrowano w Polsce od stycznia do lipca br. Oznacza to 21,5-procentowy wzrost względem analogicznego okresu poprzedniego roku – rekordowy wśród marek premium. Tylko w lipcu samochody spod znaku trójramiennej gwiazdy znalazły w naszym kraju 738 nabywców (+11,6 proc.). Modele Mercedes-Benz zajmują czołowe miejsca w większości segmentów rynku. Na czołowych miejscach plasują się m.in.: Klasa B (355 egzemplarzy od początku roku), Klasa CLA (593 egz.), Klasa C (761 egz.), Klasa S (406 egz.), Klasa V (280 egz.), a także supersportowy Mercedes-AMG GT (25 egz.).
Dobre wyniki marka odnotowuje też w Europie. Od stycznia do lipca przekazano klientom 457 468 aut (+11,3 proc.). Sprzedaż w Niemczech wzrosła w tym okresie o 6,0%, do 156 569 samochodów. W samym lipcu producent dostarczył tam 24 178 pojazdów (+7,8%) i obronił tym samym pozycję lidera marek premium na rodzimym rynku.

„Puls Biznesu”: Auta mają oczy

„Sprzedaż wideorejestratorów samochodowych rośnie o kilkaset procent rocznie” – pisze „Puls Biznesu”. O rosnącej popularności samochodowych kamer mówi się od dawna. Mimo to brakuje dokładnych statystyk na temat tego rynku. O rosnącym zainteresowaniu mówią jednak sami sprzedawcy. Kamerki są szczególnie popularne wśród zarządców flot. – Już teraz część klientów spółki LeasePlan jest zainteresowana wideorejestratorami. Coraz częściej spotykamy się z sytuacjami, kiedy kamery są instalowane w zarządzanych przez nas samochodach. Na ten moment urządzenia te pozwalają przyspieszyć likwidację szkód komunikacyjnych. Nagrania z rejestratorów są również dowodem w sytuacjach spornych podczas kolizji. Takie urządzenia są rozbudowane o GPS, który rejestruje prędkość i lokalizację pojazdu. To istotne parametry pozwalające ustalić sprawcę kolizji oraz zweryfikować okoliczności- komentuje dla „Pulsu“ Krzysztof Ligoń, kierownik ds. Likwidacji szkód komunikacyjnych w LeasePlan Polska.

„Rzeczpospolita”: Volvo lepiej mimo Chin

Volvo podtrzymuje swoje prognozy finansowe na ten rok mimo spowolnienia w Chinach. Równoważy je wzrost popytu w Europie – podaje internetowe wydanie „Rzeczpospolitej”. Nie zmienił się też roczny cel sprzedażowy – szwedzka marka w chińskich rękach chce sprzedać w tym roku na całym świecie 500 tys. samochodów. Jak podaje agencja Reutera zysk operacyjny po 6 miesiącach wzrósł do 1,66 mld koron (194,66 mln dolarów) z 968 mln rok wcześniej. Obroty zwiększyły się do 75,2 mld koron z 67 mld w 2014 r.
Volvo liczy na polepszenie sytuacji w Chinach, bo jest ono potrzebne, by pokryć planowane w miliardach dolarów nakłady na planowane nowe modele. Chiny są niezbędne także do tego, by dotrzymać planów dojścia do 2020 roku do rocznej globalnej sprzedaży na poziomie 800 tys.

Wirtualne Media: „Volkswagen zmienia zasady gry” w akcji dla kurierów

Volkswagen rozpoczął właśnie kampanię reklamową skierowaną do kurierów z całej Polski. Na jej początku wysłano przesyłki do 10 wybranych kurierów. Pod wskazanym adresem na kurierów czekały osoby zaangażowane w projekt. Ich zadaniem było przyjęcie dostarczonych paczek, a następnie przekazanie ich do właściwych adresatów czyli kurierów. W paczkach kurierzy znaleźli przedmioty ułatwiające ich codzienną pracę, takie jak kubek termiczny, ładowarka samochodowa czy smycz. Dodatkowo był również katalog prezentujący model Volkswagena Craftera oraz specjalna oferta produktowa i finansowa na zakup tego samochodu.
Akcja potrwa do końca sierpnia. Zaplanowano wysyłkę kolejnych przesyłek do 460 kurierów w całym kraju.

Gazeta.pl: Volvo kontra mistrz ciętej riposty

„Idę w sobotę na paitballa” – wiadomość takiej treści przesłał pewien użytkownik Facebooka do profilu Volvo Car Poland. „Czy to na pewno informacja przeznaczona dla nas?” – zapytał importer. A oto odpowiedź, jaką uzyskał: „Państwo wysyłacie mi maila o swoim życiu (typu „mamy nowe Volvo jakieś tam”) więc ja wysyłam Państwu o sobie”. O błyskotliwej wymianie donosi w krótkiej notce serwis gazeta.pl. Rozmowę udostępnioną na Facebooku udostępniło już 958 użytkowników. Wszyscy w napięciu czekają, aż Volvo odbije piłeczkę.