Wydarzenia

współpraca:

Dealerski Przegląd Prasy: Fabryka Jaguara: Sukces, że nie ma?

Możemy uznać za sukces, że nie daliśmy „łapówki” Jaguarowi – tak ekonomista prof. Robert Gwiazdowski komentuje decyzje o umieszczeniu fabryki koncernu na Słowacji, a nie w Polsce. Obciążenie budżetu byłoby bliskie zeru, a potencjalne dochody z podatków to poważna strata – mówi inny ekonomista Stanisław Gomułka. A Andrzej Kublik w „Gazecie Wyborczej” dodaje: Jaguar? Chyba że z angielskiego szrotu.
Ze szrotu, bo jutro wchodzą w życie przepisy zezwalające na rejestrację w Polsce samochodów z kierownicą po prawej stronie. „Urzędnik nie odmówi już rejestracji auta z kierownicą po prawej stronie, które przejdzie badanie techniczne” – pisze „Rzeczpospolita”. A żeby je przejść, potrzebne będą przeróbki. Te zaś będą kosztowały – średnio tysiąc złotych.
Audi ogłosiło plany wprowadzenia do swojej oferty elektrycznego SUV-a. Auto pojawi się w sprzedaży w 2008 roku. Jego zasięg ma wynosić około 500 kilometrów, a sam model ma konkurować z pojazdami amerykańskiego producenta Tesla. Czyżby główni gracze motoryzacyjni zaczęli obawiać się Tesli?

„Rzeczpospolita”, „Gazeta Wyborcza”, „Gazeta Finansowa”, „Puls Biznesu”: Hindusi już sprawdzają polskich dostawców części

Nie milkną komentarze po decyzji o umieszczeniu fabryki Jaguara na Słowacji, a nie w Polsce. Prowadzący negocjacje wicepremier Janusz Piechociński tłumaczył decyzję Jaguara wysokimi oczekiwaniami w kwestii publicznego wsparcia inwestycji. – Możemy uznać za sukces to, że nie daliśmy tych pieniędzy Jaguarowi. PiS chce wyjaśnień w sprawie fabryki Jaguara. Wyjaśniam: Słowacy dali większą „łapówkę” – mówi w rozmowie z „Gazetą Finansową” ekonomista prof. Robert Gwiazdowski.
Temat pojawia się też w „Gazecie Wyborczej”. Tam sprawę komentuje inny ekonomista – Stanisław Gomułka. Ekonomista wskazał, że Jaguar/Land Rover w wycenie inwestycji zapewne policzył podatek VAT i inne podatki, które trafiłyby do budżetu Polski w czasie budowy zakładu. Zatem obciążenie budżetu netto byłoby prawdopodobnie bliskie zera, a potencjalne dochody z podatków to teraz strata dla budżetu, strata poważna – pisał Gomułka, najwyraźniej ubolewając nad decyzją Jaguara.
Pojawił się też komentarz Polskiej Agencji Informacji i Inwestycji Zagranicznych. – Po ośmiu miesiącach negocjacji miło byłoby mieć taki projekt, ale nie za zbójeckie pieniądze – powiedział prezes PAIIZ Sławomir Majman.
Fabryka Jaguara na Słowacji będzie się zaopatrywać w komponenty z Polski. To szansa na nowe miejsca pracy – pisze „Rzeczpospolita”. I nagroda pocieszenia. Już zaczynają się audyty zakładów, które są potencjalnymi poddostawcami. – Brytyjska firma doceniła potencjał naszej branży: będą kontrakty dla dostawców części i komponentów do produkcji aut JLR – twierdzą w rozmowie z „Rzeczpospolitą” przedstawiciele Polskiej Agencji Informacji i Inwestycji Zagranicznych. Wyboru poddostawców można spodziewać się na przełomie roku.

więcej Rzeczpospolita str. B4, Gazeta Wyborcza str. 16, Gazeta Finansowa str. 16, Puls Biznesu str. 3

„Rzeczpospolita”: Panda otrze łzy po Jaguarze

„Możliwe, że już za miesiąc włoski koncern Fiat Chrysler ogłosi powrót Pandy do Tychów” – pisze „Rzeczpospolita”. Według nieoficjalnych informacji do ogłoszenia nowych planów koncernu ma dość podczas Międzynarodowego Salonu Samochodowego we Frankfurcie, który odbędzie się w połowie września. Natomiast najpóźniejszy termin to początek marca przyszłego roku, podczas targów w Genewie.
Tymczasem od czerwca Tychy produkują nową wersję Fiata 500, która od września pojawi się w sprzedaży w Polsce. – Planujemy w tym roku wyprodukowanie ok. 300 tys. aut. Z tego 180–190 tys. to będą pięćsetki – powiedział „Rzeczpospolitej” Rafał Grzanecki z biura prasowego FCA Poland.

„Rzeczpospolita”: Auta z Anglii wjadą na polskie drogi

Jutro zmienia się rozporządzenie, które umożliwi rejestrację samochodów z kierownicą po prawej stronie. Jednak aby przejść badanie techniczne, auta będą musiały przejść modyfikacje. „W samochodzie z kierownicą po prawej stronie muszą być zmienione przednie reflektory na dostosowane do ruchu prawostronnego. Podobnie lusterka zewnętrzne, zwłaszcza lewe, muszą zapewniać odpowiednią widoczność. Auto musi mieć też licznik kilometrów i odpowiedni prędkościomierz. Ma być umieszczony w polu widzenia kierowcy, wyskalowany w km/h albo jednocześnie w km/h i milach na godzinę. Te elementy sprawdzi diagnosta, zanim dopuści pojazd do ruchu i umożliwi rejestrację” – pisze „Rzeczpospolita”. Przeróbki będą średnio kosztowały ok. 1 tys. zł. Pytanie, czy „angliki” Polakom się spodobają. – Dużo kierowców zdaje sobie sprawę, że wyprzedzanie takim pojazdem jest co najmniej kłopotliwe. Po zmianie przepisów zmniejszy się więc różnica cen między samochodami przystosowanymi do ruchu lewostronnego i prawostronnego. A to plus koszty pewnych modyfikacji może sprawić, że takie auta nie będą już tak atrakcyjne cenowo – komentuje w rozmowie z dziennikiem Jakub Faryś, prezes Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego.

Wirtualny Nowy Przemysł: Akcja serwisowa Opla Mokka

Polska centrala GM poinformowała UOKiK o akcji przywoławczej dla modelu Opel Mokka. W niektórych egzemplarzach mogą występować dwa rodzaje przypadłości. Po pierwsze, w niektórych autach nieprawidłowo mogą działać napinacze pasów bezpieczeństwa. W drugim przypadku, w niektórych egzemplarzach nieprawidłowości mogą dotyczyć kolumn kierowniczych. Na rynku polskim kampanią naprawczą objęte są łącznie 663 samochody.

„Rzeczpospolita”: Audi: elektryczny SUV w 2018

„Niemiecki koncern motoryzacyjny Audi poinformował, że chce w 2018 roku wypuścić na rynek pierwszy samochód terenowy o napędzie elektrycznym” – podaje w internetowym wydaniu „Rzeczpospolita”. SUV będzie miał zasięg ponad 500 km. Co ciekawe, ogniwa do jego baterii powstaną w Polsce i na Węgrzech. „Nowy model z elektrycznym silnikiem prawdopodobnie będzie nosił nazwę Q6 i ma być poważnym konkurentem dla pojazdów Tesli – zwłaszcza dla Model X” – czytamy w artykule. Pierwsza prezentacja nowego auta nastąpi już we wrześniu, na autosalonie we Frankfurcie.

Moto.pl: Skoda sprzedała w Chinach 1,5 mln samochodów

Imponujący wynik Skody w Państwie Środka. Od momentu wejścia na tamtejszy rynek w 2007 roku czeska marka sprzedała w Chinach 1,5 mln samochodów. W samym 2014 roku liczba aut dostarczona klientom wyniosła 281 tys. „W pierwszej połowie 2015 roku dostarczono 138 300 pojazdów na rynku chińskim – to przełożyło się na wzrost o 5,8% w stosunku do analogicznego okresu roku ubiegłego. Chiny od 2010 roku są największym indywidualnym rynkiem dla czeskiego producenta, który wzmacnia swoją pozycję dzięki ścisłej współpracy z Volkswagen Group China i lokalnym partnerem Shanghai Volkswagen (SUW)” – podaje serwis Moto.pl