Wydarzenia

współpraca:

Dealerski Przegląd Prasy: Najlepszy lipiec w tym wieku

Miniony miesiąc, mimo wakacyjnego spowolnienia w sprzedaży, był najlepszym lipcem od 15 lat – wynika z analizy, którą przeprowadził Instytut Samar. Zarejestrowano 29,2 tys. nowych samochodów osobowych, o 13,46 proc. więcej niż w tym samym miesiącu rok temu. Jednocześnie lipiec był czwartym co do wielkości sprzedaży aut osobowych miesiącem w tym roku. Jak zauważa Samar, przed zbytnim optymizmem powstrzymuje słaby popyt wśród klientów indywidualnych.
„Puls Biznesu” zauważa wzrost popularności usług CFM, a co za tym idzie – rozwój tego rynku. W drugim kwartale tego roku urósł on o 12 proc. Rok temu firmy z branży zrzeszone w Polskim Związku Wynajmu i Leasingu Pojazdów dysponowały flotą 119 tys. aut. Przez rok flota rozrosła się do 135 tys. samochodów.
„Gazeta Wyborcza” dosadnie o prywatnym imporcie. „Udział w imporcie aut starszych niż 10 lat jest najwyższy od prawie dekady. A za dwa tygodnie będzie można też rejestrować u nas brytyjskie graty” – pisze dziennik. I nie zapowiada się, by aut z importu było mniej. Zaraz do Polski wjadą „angliki”, a od stycznia zniesiona zostanie opłata recyklingowa…

Samar.pl: Najlepszy lipiec od 15 lat

Instytut Samar analizuje wyniki sprzedażowe za miniony miesiąc. „Mimo kanikuły, lipcowy rezultat sprzedaży osobówek był rekordowo wysoki w porównaniu ze wszystkimi poprzednimi lipcami w XXI wieku” – czytamy w artykule. W lipcu zarejestrowano 29,2 tys. nowych samochodów osobowych, o 2,15 proc. mniej niż w czerwcu, ale o 13,46 proc. więcej niż w tym samym miesiącu rok temu. Spadek w porównaniu do czerwca nie spowolnił jednak znacznie dynamiki sprzedaży mierzonej od początku roku. Od stycznia zarejestrowano w Polsce 205 915 aut osobowych, o 3 proc. więcej niż rok temu. „Trzeba jednak zaznaczyć, że mimo kolejnego wzrostu dynamiki liczby zarejestrowanych aut, lipiec to zaledwie czwarty pod względem liczby rejestracji wynik w tym roku. Lepszy był marzec, gdy krajowe wydziały komunikacji zarejestrowały 33 424 nowe auta, czerwiec (30 039) oraz styczeń (29 654). Przed zbytnim optymizmem, co do rozwoju polskiego rynku powstrzymuje także utrzymujące się relatywnie niewielkie zainteresowanie klientów indywidualnych zakupami nowych aut” – czytamy w artykule. Udział klientów indywidualnych w rynku w okresie styczeń-lipiec wyniósł 38 proc.
Lipiec przyniósł jeszcze jedną niespodziankę. „W lipcu na pozycji lidera pojawił się nowy gracz. Skoda Octavia została zdetronizowana przez Volkswagena Golfa. Polacy kupili i zarejestrowali 1 155 sztuk tego modelu. Golf tym samym wyprzedził w miesięcznym zestawieniu Skodę Fabię (1 111 sztuk) oraz wspomnianą Octavię (1 104)” – zauważa Samar.

„Puls Biznesu”: CFM ciągnie sprzedaż samochodów

Rynek usług długoterminowego wynajmu samochodów urósł w II kwartale tego roku o 12 proc. – pisze „Puls Biznesu”, powołując się na dane Polskiego Związku Wynajmu i Leasingu Pojazdów. W tym samym okresie 21 proc. samochodów sprzedanych firmom było finansowanych przez firmy z sektora CFM. Na koniec pierwszego półrocza 2014 r. firmy CFM należące do PZWLP dysponowały 119 817 autami. Dzisiaj jest ich 135 tys. — Specyfiką rynku wynajmu długoterminowego samochodów w Polsce jest od lat jego rozwój znacznie szybszy od wzrostu PKB lub od sprzedaży nowych aut do firm — mówi Marek Małachowski, prezes PZWLP i dyrektor zarządzający ALD Automotive Polska. Oznacza to także, że polski rynek coraz bardziej naśladuje fazy rozwoju charakterystyczne dla rynków na zachodzie Europy. „Największymi firmami należącymi do PZWLP pod względem liczebności floty do wynajmu długoterminowego są po II kwartale: LeasePlan Fleet Management Polska (24 327 aut), Arval Polska (16 595), Volkswagen Leasing (15 098), Alphabet Polska Fleet Management (13 493) i Carefleet (12 147)” – pisze „Puls Biznesu”.

„Gazeta Wyborcza”: Polacy czyszczą Europę z samochodów

„Wyborcza” przypomina, że od początku roku Polacy importowali z Zachodu już 411,5 tys. używanych samochodów. I przy okazji zauważa nowy trend. – Od przedstawicieli autokomisów słyszę, że coraz więcej osób w Polsce szuka jak najtańszych aut – by tak rzec – do jednorazowej eksploatacji. Kupują auto np. za 1,5 tys. zł i gdy po roku zacznie się psuć, sprzedają je na części i kupują kolejne – powiedział „Wyborczej” prezes Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego Jakub Faryś. Import może napędzać także wejście w życie od września zaostrzonych norm emisji spalin Euro 6. Mają one sprawić, że kierowcy w wielu państwach Unii zmieniają auta na nowsze, co daje zastrzyk tamtejszemu rynkowi aut używanych. Na polskich drogach niedługo pojawią się też „angliki”. „Uzasadniając nowe rozporządzenie Ministerstwo Infrastruktury i Rozwoju pisało, że auta z kierownicą po prawej stronie „są często o kilkadziesiąt procent tańsze od tych z kierownicą po lewej stronie” i dlatego można się spodziewać „zwiększenia importu tańszych samochodów z kierownicą po prawej stronie” – pisze „Wyborcza”. A do tego od nowego roku komisy i osoby importujące używane auta nie będą już uiszczały opłaty recyklingowej.

PPR.pl: Multisalony zdominują rynek?

Na portalu PPR.pl pojawiła się informacja prasowa przygotowana przez firmę Ciesielczyk. „Polscy dealerzy zaczęli przejmować zachodnie trendy. Starają się, by w jednym miejscu oferować wiele marek. Jeden z pierwszych Niezależnych Dealerów Wielomarkowych powstał w Poznaniu” – czytamy w artykule. O niezależnym dealerstwie opowiada w nim Adam Ciesielczyk, dyrektor zarządzający firmą. – Zrezygnowaliśmy z jednomarkowego dealerstwa na rzecz samochodów różnych marek, w szczególności z segmentu premium – zarówno dla nas, jak i dla klientów, są to korzyści. Z czego to wynika? Działamy w ramach międzynarodowej sieci niezależnych dealerów, która składa w fabrykach ogromne zamówienia, dzięki temu otrzymujemy naprawdę znaczące rabaty. Na taki zabieg nie mogą liczyć pojedyncze punkty dealerskie – mówi niezależny dealer, dodając, że na cenę oferowaną klientom ma też wpływ brak potrzeby podporządkowywania się importerskim standardom, które zwiększają koszty prowadzenia działalności. „Dzięki strategicznemu podejściu do dealerstwa multisalony mogą oferować zaskakujące promocje, m.in. „Drugi samochód gratis” – czytamy. I tak kupujący Audi A6 S-Line dostanie dodatkowo Forda Mondeo, a nabywca Land Rovera Discovery otrzyma Peugeota 308.

„Dziennik Gazeta Prawna”: Wynajem aut pracownikom to też biznes

Spółka, która spełnia wymogi dające jej prawo do odpisywania 100 proc. VAT od aut, nie traci go, jeśli odpłatnie, na rynkowych warunkach, udostępnia swoje samochody pracownikom – orzekł Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu. Sprawa dotyczyła firmy, która zadeklarowała wykorzystywanie aut tylko do działalności biznesowej. Oprócz tego firma wprowadziła regulamin wypożyczania samochodów, który przewidywał, że pracownicy lub osoby niezwiązane z firma mogą je wynająć, płacąc określoną w cenniku cenę. Spółka uważała, że takie wykorzystanie aut nie zmienia tego, że są one wykorzystywane tylko do celów biznesowych. Z takim stanowiskiem nie zgodził się dyrektor izby skarbowej. Według niego podstawowa działalność spółki była inna, więc nie prowadzenie wynajmu oznacza, że auta przestają być wykorzystywane wyłącznie w działalności. Sprawa trafiła do sądu. „WSA przypomniał, że ustawa o VAT nie określa sposobu, w jaki przedsiębiorca ma wyeliminować możliwość używania firmowych samochodów na prywatne potrzeby. Wystarczy więc, że wprowadzi odpowiedni regulamin, podpisze stosowne umowy czy wyda zarządzenie oraz podejmie działania, które oznaczają, że sprawdza, czy postanowienia zawarte w tych dokumentach są realizowane. Określone w nich zasady używania pojazdów muszą też potwierdzać, że – obiektywnie rzecz biorąc – nie ma możliwości prywatnego używania pojazdów. Zdaniem sądu – działania spółki spełniają te wymogi” – pisze „Dziennik Gazeta Prawna”.

więcej Dziennik Gazeta Prawna str. B3

Automotive News: USA: Lexus eksperymentuje ze stałymi cenami

W 12 z 236 amerykańskich salonów Lexus wprowadza eksperymentalny program sprzedaży aut w stałych cenach. Celem ma być zwiększenie satysfakcji klientów. W ostatnim czasie to podejście bywa przyjmowane na próbę przez wiele firm dealerskich, jednak przypadek Lexusa to pierwszy od dawna przykład producenta, który wprowadza system „one price” w swoich salonach odgórnie. W latach 90. obowiązywał on w salonach marki Saturn, ale od czasu zniknięcia marki z rynku, nie próbował wprowadzać go żaden z producentów. Aż do teraz. – Sprzedaż bez negocjacji nie jest pomysłem rewolucyjnym, ale mocno wierzymy w to, że ten koncept pozwoli nam zwiększać transparentność transakcji i satysfakcję klientów – powiedział Jeff Bracken, szef marki Lexus w strukturach amerykańskiej centrali Toyoty.