Wydarzenia

współpraca:

Dealerski Przegląd Prasy: Producenci omijają Polskę

Polska umacnia swoją pozycję jako regionalny potentat w produkcji części samochodowych. Tyle tylko, że rewersem tej potęgi jest to, że nasz kraj nie radzi sobie z przyciąganiem do siebie producentów aut. W tej konkurencji lepsi od nas są nasi południowi sąsiedzi – pisze agencja Newseria. Jednym z powodów takiego stanu rzeczy ma być słabość Polaków do używanych samochodów za granicą. Bo jak rynek wewnętrzny słaby, to producenci będą go omijać.

Newseria: Producenci nowych aut omijają Polskę

Przejęcie przez Polskę roli głównego europejskiego dostawcy części zamiennych i podzespołów samochodowych ma też swoje gorsze strony. Powoduje, że kraj omijają duże inwestycje w fabryki nowych aut – podaje agencja Newseria.Produkcja, sprzedaż i eksport części samochodowych rokrocznie notują wzrosty. W ubiegłym roku na tym rynku działało 900 firm, w których pracowało ponad 116 tysięcy osób, a przychody ze sprzedaży wyniosły 60 mld zł. Ten segment rynku motoryzacyjnego stał się polską specjalnością.– Polska zaczyna być potęgą w produkcji części motoryzacyjnych. Jest to dobra i zła wiadomość, bo straciliśmy de facto wielu producentów, którzy w Polsce nie ulokowali produkcji, w związku z tym zastosowaliśmy strategię second best, czyli produkujemy części, a nie produkujemy całych aut, bo w tej konkurencji lepsze od nas okazują się kraje południa Europy Centralnej – mówi w rozmowie z Newserią Rafał Antczak, wiceprezes firmy doradczej Deloitte Business Consulting.
Antczak twierdzi też, że na niekorzyść Polski działa też popularność samochodów używanych. – To bardzo dziwna prawidłowość, że w Polsce sprzedaje się ponaddwukrotnie mniej nowych samochodów niż w innych krajach o podobnym poziomie dochodu. Często pojawia się opinia, że Polacy są biedni i nie stać ich na nowe pojazdy. Ale w innych krajach o podobnym poziomie dochodu konsumenci się jednak na nie decydują. Jest to, oczywiście, pokłosie polityki pozwalającej na wjeżdżanie starym, zużytym samochodom do Polski – mówi Antczak. W pierwszych pięciu miesiącach 2015 roku import aut używanych był wyższy niż rok wcześniej. Co istotne, wśród nich jest coraz więcej samochodów starszych niż 10 lat (55,8 proc. vs. 50,8 proc. w 2014 roku).

Samar: Dyrektor ITS: Reforma badań technicznych jest niezbędna

Instytut Samar umieścił na swojej stronie internetowej rozmowę z Marcinem Ślęzakiem, dyrektorem Instytutu Transportu Samochodowego. Jej tematem jest skierowany do konsultacji społecznych przez Ministerstwo Infrastruktury i Rozwoju projekt założeń reformy systemu nadzoru nad stacjami kontroli pojazdów. Jednym z nagłośnionych przez media pomysłów jest na przykład kara finansowa za spóźnione badanie. – To jedno z kilku proponowanych rozwiązań, mających na celu zwiększenie dyscypliny przestrzegania prawa przez właścicieli pojazdów. Dane dotyczące zatrzymań dowodów rejestracyjnych pojazdów wskazują, że 40 proc. takich zdarzeń dotyczy braku ważnego terminu okresowego badania technicznego. Trzeba wziąć pod uwagę, że podobny pomysł dotyczący wprowadzenia kar za niezgłoszenie w ciągu 30 dni sprzedaży samochodu do wydziału komunikacji został niedawno przez Sejm odrzucony. Rodzi się pytanie, czy właściciel stacji kontroli pojazdów będzie mógł pobierać opłaty karne – mówi Ślęzak w rozmowie. Według zapowiedzi dyrektora ITS nowe przepisy zostaną opublikowane na przełomie 2017 i 2018 roku. A zatem na reformę przyjdzie jeszcze poczekać.

Mototarget.pl: Jeździsz, tankujesz, oddajesz. O resztę zadba Lexus

Lexus reklamuje swoją ofertę leasingową. „Można jeździć Lexusem już za 1,25 proc. ceny auta miesięcznie (model Lexus IS200t, w przypadku modelu CT200h rata jest niższa) przy jedynie 10 proc. wpłacie własnej, nie martwiąc się o pełne ubezpieczenie, dodatkowe opony, wymianę ich i składowanie oraz kompleksowy serwis (przeglądy, naprawy pogwarancyjne, wymiana części eksploatacyjnych) czy auto zastępcze” – podaje serwis Mototarget.pl. A po zakończeniu umowy można wymienić auto na nowe. Klient musi pamiętać jedynie o zatankowaniu samochodu. Zakup opon, ubezpieczenie, przegląd okresowy, wymiana części eksploatacyjnych, ewentualne naprawy – to wszystko zawarte jest w miesięcznej racie – czytamy w komunikacie. Przykładowe kalkulacje rat i opłat pod poniższym linkiem.

Samar.pl: Indeks cen nowych aut wzrósł w czerwcu o 5,4 proc.

Indeks SAMAR DNB mierzy zmiany w cenach nowych aut. Został on opracowany na podstawie tzw. średnich ważonych cen, czyli iloczynu liczby aut i ich katalogowej ceny detalicznej (bez uwzględniania rabatów). Analizie poddawanych jest 8 koncernów, które odpowiadają za 91% sprzedaży w Polsce, tj. Volkswagen, PSA, Toyota, Renault, Opel, Nissan, Hyundai oraz Ford. Wskaźnik wzrósł w czerwcu średnio o 5,4 proc. w stosunku do maja i o 4,4 proc. w porównaniu z czerwcem 2014. „Najsilniej wzrósł indeks w przypadku Toyoty (o 16,9 proc. r/r). Wzrost indeksu aut Grupy VW wyniósł 8,7 proc. Zbliżoną do średniej dynamiki za czerwiec, która wyniosła 4,4 proc., miał indeks cen aut firm: PSA (4,6 proc.), Renault (5,4 proc.) i Opel (5 proc.). Wśród pozostałych wyróżnionych koncernów motoryzacyjnych obserwowaliśmy spadek wartości indeksu: Nissan o 10,8 proc. r/r, Hyundai o 2,3 proc. r/r oraz Ford o 0,7 proc. r/r. Pomimo więc największej wagi koncernu Volkswagena w indeksie (27 proc.) – słabsza dynamika zmian indeksu pozostałych koncernów wyhamowała w czerwcu wzrost jego ogólnego poziomu” – pisze Instytut Samar w analizie.
Instytut zauważa też, że istnieje związek między średnią ważoną ceną sprzedawanych aut a strukturą rynku: średnia cena rośnie wraz ze wzrostem udziału klientów instytucjonalnych w całości rynku sprzedaży nowych aut.

Moto.pl, Gazeta.pl: Hakerzy przejmują Jeepy

Hakerzy wykryli lukę w zabezpieczeniach systemu FCA Uconnect i udało im się przejąć kontrolę nad Jeepem Cherokee. „Wystarczył im laptop i połączenie z Internetem. Na szczęście Charlie Miller i Chris Valasek to hakerzy, którzy znajdują się po dobrej stronie mocy” – pisze serwis Moto.pl. Okazało się, że wprawni hakerzy mogą przejąć kontrolę nad samochodem z każdego miejsca na Ziemi. Na ochotnika zgodził się pewien dziennikarz. „Zaczęło się dość zabawnie – Jeep zwariował i rozkręcił klimatyzację, a ze wszystkich nawiewów uderzyło lodowate powietrze, oczywiście z pełną mocą. Później radio postanowiło przełączyć się na lokalną hiphopową rozgłośnię i dać Andy’emu koncert. Cała sytuacja zrobiła się straszna, gdy okazało się, że radia ani klimatyzacji nie da się wyłączyć. Ruszyły też wycieraczki i spryskiwacze. Na koniec hakerzy dali pokaz swoich możliwości i wyłączyli zdalnie silnik” – czytamy w artykule. Producent zareagował szybko i już wypuścił aktualizację oprogramowania, która ma chronić przed zdalnym przejęciem. Ale to nie znaczy, że problem bezpieczeństwa kierowców znika. Hakerzy Miller i Valasek zapowiadają, że we wrześniu ujawnią część kodu umożliwiającego przejęcie aut. Oby tylko zachowali się odpowiedzialnie i nie ujawnili za dużo. Ale i tak nie będzie przesadą, jeśli powiemy, że mogą pojawić się ich naśladowcy, już nie tacy szlachetni. Jeżeli we wrześniu w stacjach dealerskich zaczną pojawiać się klienci zgłaszający dziwne zachowanie swoich aut – powodem mogą być właśnie hakerzy.

Automotive News: Wzrost Mercedesa przynosi duże zyski

W drugim kwartale zysk operacyjny Daimlera wzrósł w stosunku do ubiegłorocznego o 54 proc. Za dobry wynik odpowiadają wysokie wyniki sprzedażowe Mercedesa. Zysk przed opodatkowaniem wzrósł do 3,78 mld euro. Wskaźnik zysku do przychodu ze sprzedaży (37,5 mld euro) wyniósł 10 proc. To najlepszy kwartalny wynik Daimlera w jego historii – podaje agencja Bloomberg. – Daimler jest w fazie rozpędu, na który wpływają nowe modele i korzystna sytuacja na rynkach walutowych. Marże mogą urosnąć do 12 proc. – skomentował Arndt Ellinghorst, analityk z brytyjskiej firmy Evercore ISI.
Półroczny wynik sprzedaży Mercedesa wyniósł trochę poniżej 898,5 tys. aut. Do wyniku Audi brakuje tylko 4 tys. aut, więc Mercedes ma szansę na wyprzedzenie rywala po raz pierwszy od 2011 roku. BMW, lider segmentu od 2005 roku, sprzedał w pierwszej połowie roku 932 tys. aut. Ale tylko Mercedes może cieszyć się wzrostem sprzedaży w Chinach – i to aż o 39 proc.

Automotive News: Volkswagen i Metzler sprzedają LeasePlan

Koncern Volkswagen i niemiecki bank Metzler sprzedali LeasePlan konsorcium inwestorów za 3,7 mld euro. Jak podaje agencja Reutera, Volkswagen nie widział sensu posiadania udziałów w firmie finansującej zakup aut, kiedy ma swoją – Volkswagen Leasing. Krok tłumaczy także to, że Volkswagen chce do 2017 roku znaleźć 5 mld euro oszczędności, co ma pozwolić zwiększyć rentowność koncernu.
Sprzedaż zostanie sfinalizowana pod koniec roku, po tym jak zatwierdzi ją centralny bank Danii i jego europejski odpowiednik. Nowymi właścicielami LeasePlanu będą inwestorzy z Holandii, Danii, Singapuru i Abu Dhabi, a także bank Goldman Sachs i firma TDR Capital.