Wydarzenia

współpraca:

Dealerski Przegląd Prasy: „Puls Biznesu”: Polaków nie stać na samochody

„Puls Biznesu” przygląda się cenom nowych aut. Diagnoza będzie dla dealerów nie korzystna: „Polaków nie stać na nowe auta” – pisze dziennik. Od naszego wejścia do UE ceny nowych aut rosną średnio 2 proc. rocznie, ale nie jest to raczej inflacja, a wzrost płac. Ale to nie zmienia faktu, że Polacy najczęściej kupują auta najmniejsze i najtańsze – czytamy w „Pulsie”.
Zaczyna się angielski szał. Jak grzyby po deszczu na portalach informacyjnych pojawiają się informacje o tym, jak dobrze finansowo można wyjść ściągając do Polski „anglika”, czyli samochód z kierownicą po prawej stronie. Wyliczenia czytelnikom prezentuje na przykład serwis Money.pl. Zastanawiamy się tylko: czy zachwalanie takich okazji w mediach jest odpowiedzialne?
Odrzucono poselski projekt nowelizacji prawa o ruchu drogowym, który zakładał wprowadzenie kar administracyjnych za wykroczenia drogowe nie dla kierowców, ale dla właścicieli aut. Przeciwko propozycjom posłów protestowały liczne grupy przedsiębiorców, w tym dealerzy i firmy leasingowe. Udało się – niekorzystne przepisy zostały skreślone.

„Puls Biznesu”: Polaków nie stać na nowe auta

„Puls Biznesu” pisze o ostatnim raporcie banku DNB, Deloitte Consulting i IBRM Samar, którego tematem jest wysokość cen nowych samochodów. Pierwsze wskazanie indeksu – za maj 2015 – pokazuje, że ceny nowych aut były większe od tych sprzed roku o 1,9 proc. (wskaźnik opracowano na podstawie tzw. średnich ważonych cen, czyli iloczynu liczby aut i ich katalogowej ceny detalicznej, bez uwzględniania rabatów).
Wyniki badania pokazały też, że od naszego wejścia do UE ceny nowych aut rosną o średnio 2 proc. rocznie. „Przy czym ostatnimi laty nie jest to raczej wynik inflacji, a bardziej wzrostu płac, bo ceny aut po prostu odzwierciedlają siłę nabywczą społeczeństwa. Skoro od 2004 r. do maja 2015 r. płace wzrosły w statystykach o 72,1 proc., to wzrost w tym czasie średniej ceny nowych aut o 68,5 proc. wydaje się uzasadniony” – pisze „Puls Biznesu”. W 2014 roku średnia cena nowego samochodu wynosiła 90 tys. zł – to dwa razy więcej niż na początku ubiegłej dekady.
A oto komentarz, jakim wyniki opatruje dziennikarz „Pulsu”: „Kowalscy — i nie są to już dane z indeksu — najzwyczajniej w świecie nie mają pieniędzy na nowe auto. Zachęty, promocje na niewiele się zdają. I jeśli już Kowalski zdecyduje się na nowe auto, to wybiera najmniejsze i najtańsze”.

Money.pl: Ile kosztują „angliki”? Nawet kilka tysięcy różnicy

Wczoraj media podawały, że lada dzień w „Dzienniku Ustaw” zostaną opublikowane rozporządzenia dopuszczające do rejestracji „anglików”, dzisiaj na portalach pojawiają się pierwsze wyliczenia, ile na sprowadzeniu takiego „anglika” można zaoszczędzić. Money.pl przygląda się samym „złotym okazjom”, przeliczając ceny sprowadzanych z wysp Golfa IV, BMW Serii 3, Volvo S40, Land Rovera Discovery, Vauxhalla Corsa C i Hondę Civic VI.
„Anglik” będzie tańszy od „niemca”, ale ich właściciele zapłacą wyższe polisy OC. „Jak prognozują eksperci, na nasze drogi rocznie może trafiać nawet 200 tysięcy aut z Wielkiej Brytanii i z Irlandii. To oznacza wzrost zagrożenia i wyższe opłaty za polisy ubezpieczeniowe. Już teraz za takie auta trzeba płacić trzykrotnie wyższe składki niż w przypadku tych z kierownicami po lewej stronie” – pisze Money.pl, prezentując zestawienie cen polis dla anglików w różnych miastach.

Związek Polskiego Leasingu: Właściciele flot samochodowych nie poniosą konsekwencji za kierujących

W miniony wtorek podkomisja nadzwyczajna odrzuciła poselski projekt nowelizacji prawa o ruchu drogowym, który zakładał możliwość przeniesienia sankcji za wykroczenia drogowe z kierowcy na właściciela pojazdu. Kontrowersyjny projekt był od dawna krytykowany w mediach i przez środowiska biznesowe, w tym właścicieli wypożyczalni aut, dealerów i firmy leasingowe. – Kara powinna być wymierzana za popełnione przewinienie, a nie za sam fakt posiadania pojazdu, dlatego w pełni popieramy decyzję podjętą przez posłów podczas ostatniego posiedzenia podkomisji pracującej nad zmianą Prawa o ruchu drogowym. To dobra wiadomość zarówno dla wszystkich użytkowników pojazdów jak też przedsiębiorców z branży leasingowej, wynajmu i transportowej, którzy dokładali wszelkich starań, aby nie dopuścić do proponowanych zmian – uważa Andrzej Sugajski, dyrektor generalny Związku Polskiego Leasingu.

więcej Związek Polskiego Leasingu

Wirtualny Nowy Przemysł: W Tychach rozpoczęto produkcję nowej wersji Fiata 500

W Tychach ruszyła produkcja nowej wersji Fiata 500. Teraz z zakładu będą wyjeżdżały obie wersje – stara i nowa. Od października – tylko nowa. Na razie auto będzie dostępne na rynkach włoskim i niemieckim, gdzie sprzedaż tego modelu jest największa. W Polsce auto będzie dostępne we wrześniu. Do połowy roku fabryka w Tychach wytworzyła ok. 110 tys. aut marki Fiat 500 i Abarth, przy całkowitej produkcji w tym okresie rzędu 168,6 tys. aut. Powodzenie nowej wersji Fiata 500 powinno oznaczać, że całkowita produkcja w tym i kolejnych latach utrzyma się na wysokim poziomie. – Dla fabryki i jej pracowników jest bardzo istotne, że auto będące liderem europejskiego rynku w swojej klasie powstaje właśnie w Tychach; to powód do dumy i perspektywa stabilności dla zakładu – powiedział rzecznik Fiat Chrysler Automobiles Bogusław Cieślar.

Wirtualny Nowy Przemysł: Fabryka Jaguara w Polsce mogłaby produkować nawet do 800 tys. aut

Według brytyjskiego serwisu Autocar fabryka Jaguara, którą koncern Tata chce umieścić w naszej części Europy, będzie mogła docelowo produkować 800 tys. aut rocznie. To więcej niż zapowiadał wicepremier Janusz Piechociński – podaje Wirtualny Nowy Przemysł. O fabrykę walczymy ze Słowakami. Jak podaje Autocar, nasi sąsiedzi zmienili nawet prawo dotyczące inwestycji, aby ściągnąć inwestora do siebie. „Według Autocar JLR potrzebuje efektu skali, co może oznaczać podniesienie produkcji do 800 tys. samochodów – to pozwoliłoby obniżyć koszty produkcji pojedynczego auta. Ale skala to nie wszystko. Przy okazji serwis przypomniał, dlaczego koncern Tata europejską fabrykę chce postawić w Europie Centralnej – wylicza, że godzina pracy w Polsce kosztuje 6,25 funta, a na Słowacji 7,5 funta. Nawet razem jesteśmy więc wciąż tańsi niż Brytyjczycy, bo godzina ich prac to wydatek 18 funtów” – czytamy w artykule. Oto nasza zaleta – jesteśmy tańsi.

„Dziennik Gazeta Prawna”: Sprzedaż firmowego auta wymaga aktualizacji VAT-26

Zbycie samochodu osobowego to zaprzestanie wykorzystywania go w działalności gospodarczej. To oznacza wymóg złożenia w urzędzie aktualizacji informacji VAT-26 – orzekł WSA w Krakowie. Sprawa dotyczyła podatnika, który uważał, że sprzedaż nie nakłada na niego takiego obowiązku. „Dyrektor Izby Skarbowej w Katowicach nie podzielił zdania podatnika (nr IBPP2/443-1078/14/IK). Stwierdził, że w świetle art. 86a ust. 14 ustawy przez zmianę wykorzystania auta należy rozumieć także zaprzestanie wykorzystywania go w prowadzonej działalności gospodarczej. Od dnia sprzedaży pojazd nie jest już wykorzystywany w tym celu. Skoro więc druk VAT-26 stanowi informację o samochodzie wykorzystywanym w prowadzonej działalności, to w razie sprzedaży należy tę informację zaktualizować” – pisze „Dziennik Gazeta Prawna”.

więcej Dziennik Gazeta Prawna str. B3

„Puls Biznesu”: Van przewozi rozwój

Samochody użytkowe przyczyniają się do rozwoju gospodarki – wynika z raportu ośrodka CEBR (Centre for Economics and Business Research). Badanie pokazało między innymi, że w 2014 roku francuskie, niemieckie i brytyjskie firmy posługujące się samochodami użytkowaymi wsparły rozwój rodzimych gospodarek łączną kwotą 584 mld euro. „Najwięcej samochodów użytkowych jeździ po drogach Francji — w 2014 r. było ich tam zarejestrowanych 5,2 mln. Kolejne są: Hiszpania (4,6 mln zarejestrowanych vanów), Włochy (3,8 mln ), Wielka Brytania (3,5 mln), Polska (2,7 mln) i Niemcy (2,3 mln). Przy czym największy wzrost — o 85 proc. od 2000 r. — nastąpił w Polsce. Natomiast największą sprzedaż vanów średniej wielkości, jak Ford Transit, notuje się w Niemczech, gdzie tylko w 2014 r. zarejestrowano 281 tys. takich aut. W Wielkiej Brytanii było to 231 tys., a we Francji 187 tys.” – pisze „Puls Biznesu”.

„Rzeczpospolita”: Samochody drukowane na miarę

Przyszłość nadeszła. „W przyszłym roku na ulice amerykańskich miast wyjadą pojazdy zaprojektowane przez swoich użytkowników” – pisze „Rzeczpospolita. Za ich produkcję będzie odpowiadała amerykańska firma Local Motors, która wcześnie wyprodukowała Strati, pierwszy pojazd studyjny wyprodukowany w całości dzięki technologii druku 3D. „Firma Local Motors zdecydowała się na inwestycję w produkcję aut drukowanych aut, ponieważ uważa, że produkując samochody na dużych drukarkach 3D, można zaoszczędzić czas i pieniądze. Wzory samochodów mogą być dostosowane do preferencji konsumenta, bez konieczności przezbrojenia maszyn” – czytamy w artykule. Według prognoz drukowane samochody mają stać się popularne w ciągu dziesięciu lat. Tak samo jak „elektryki”, samochody autonomiczne i hybrydy typu plug-in…