Wydarzenia

współpraca:

Dealerski Przegląd Prasy: Angliki czekają na rozporządzenia

Doniesienia medialne o tym, że można już rejestrować u nas samochody z kierownicą po prawej stronie okazały się falstartem. Zamieszanie narobiło wydane w ostatnich dniach maja rozporządzenie o „szczegółowych czynnościach organów w sprawach związanych z dopuszczeniem pojazdu do ruchu oraz wzorów dokumentów w tych sprawach”. To rozporządzenie już działa, ale brakuje jeszcze przepisów wykonawczych. Drugie rozporządzenie, które reguluje sposób przeprowadzania badań technicznych anglików, właśnie zostało podpisane przez szefową resortu infrastruktury Marię Wasiak. Dokument czeka jeszcze na podpisy ministrów spraw wewnętrznych i obrony narodowej.
„Dziennik Gazeta Prawna” pisze o projekcie zmian zasad przeprowadzania badań technicznych. Największą zmianę będzie kara za spóźnienie – badania robione po terminie będą dwa razy droższe. Kolejne zmiany dotyczą między innymi fotografowania badanych aut, uiszczania opłaty za badanie przed przeglądem, wprowadzenia nalepek potwierdzających aktualne badanie oraz prawo inspektorów Transportowego Dozoru Technicznego do przeprowadzania niezapowiedzianych kontroli w SKP, na zasadzie „tajemniczego klienta”.
Na stacjach paliwowych Orlenu w Niemczech pojawią się punkty szybkiego ładowania samochodów elektrycznych. Punkty będą efektem nowo zawiązanej współpracy PKN Orlen i amerykańskiego producenta samochodów elektrycznych Tesla. Do końca tego roku ma zapaść decyzja o rozszerzeniu tego projektu na Czechy i Polskę.

Samar.pl: Angliki stanęły w korku

Chętni na auta z kierownicą po prawej stronie muszą uzbroić się w cierpliwość – pisze na swojej stronie Instytut Samar. Mimo, że informacja o dopuszczeniu ich do rejestracji pojawiła się w mediach kilka tygodni temu, droga jeszcze nie jest otwarta. Na czym polega problem? Ministerstwo Infrastruktury 29 maja wydało rozporządzenie o „szczegółowych czynnościach organów w sprawach związanych z dopuszczeniem pojazdu do ruchu oraz wzorów dokumentów w tych sprawach”. Ale to nie ten dokument zezwala na rejestrację anglików. – Zgodnie z ustawą Prawo o Ruchu Drogowym – art. 81.8.4 – przed pierwszą rejestracją pojazdu przystosowanego konstrukcyjnie do ruchu lewostronnego musi on zostać poddany badaniu technicznemu. Jest to przepis obowiązujący, ale wciąż brak do niego aktu wykonawczego, którym mogliby kierować się diagności ze stacji kontroli pojazdów – powiedział IBRM Samar inspektor Tomasz Demiańczuk, z wydziału prasowego Urzędu M.St. Warszawy. Kluczowy dokument, „Rozporządzenie w sprawie zakresu i sposobu przeprowadzania badań technicznych pojazdów oraz wzorów dokumentów stosowanych przy tych badaniach”, wciąż czeka na nowelizację. Piotr Popa, rzecznik MIiR, poinformał Samar, że w ubiegłym tygodniu oba rozporządzenia podpisała szefowa resortu infrastruktury Maria Wasiak. Teraz rozporządzenie musi zostać podpisane przez ministra spraw wewnętrznych oraz ministra obrony narodowej.

„Dziennik Gazeta Prawna”: Będzie kara za spóźnione badanie techniczne

Dwukrotnie droższe badanie techniczne pojazdu robione po upływie terminu ważności i konieczność wożenia przy sobie specjalnego zaświadczenia – takie zmiany zapowiada projekt założeń nowelizacji ustawy o prawie o ruchu drogowym, który otrzymały samorządy i organizacje diagnostów. Plany zakładają też, że każdy samochód, który będzie przechodził badanie techniczne będzie fotografowany, a opłata za jego wykonanie będzie uiszczana przed przeglądem, a nie po. Pojawi się też naklejka na przednią szybę, która ma świadczyć o aktualności badania technicznego. „Wygląda też na to, że przybędzie papierków, które kierowcy będą musieli przy sobie wozić. Do zestawu: prawo jazdy, dowód rejestracyjny i ubezpieczenie OC, dojdzie jeszcze specjalne zaświadczenie, które będzie stanowiło dokument stwierdzający dopuszczenie pojazdu do ruchu w Polsce” – czytamy w artykule. Oprócz tego rząd chce dać inspektorom Transportowego Dozoru Technicznego uprawnienia do przeprowadzania niezapowiedzianych kontroli działania stacji diagnostycznych. „Dziennik” nie pisze natomiast nic o waloryzacji stawki opłaty za badanie. Wygląda zatem na to, że postulat branży nie znalazł posłuchu u rządzących. Nowe przepisy mają wejść w życie najpóźniej za trzy lata.
Jak podaje dziennik, w Polsce badań technicznych nie przechodzi niecałe 2 proc. W krajach skandynawskich ten odsetek wynosi 25-30 proc., na Łotwie – nawet 50 proc.

więcej Dziennik Gazeta Prawna str. A10

Wirtualna Polska: Bezpośrednia Likwidacja Szkód. Są pierwsze problemy

Z systemu Bezpośredniej Likwidacji Szkód, który w kwietniu wprowadziło 5 największych towarzystw ubezpieczeniowych, skorzystało już 5 tys. poszkodowanych. W kwietniu porozumienie BLS w ramach Polskiej Izby Ubezpieczeń (PIU) podpisało 8 firm, tj.: Concordia Ubezpieczenia, Ergo Hestia, PZU, Warta, Uniqa, Aviva, Liberty Ubezpieczenia oraz Gothaer (przy czym Aviva i Liberty przystąpiły do BLS 1 lipca, a Gothaer zrobi to w późniejszym terminie)” – podaje Wirtualna Polska. Polska Izba Ubezpieczeń zadbała też o kampanię informacyjną, w ramach której motywem przewodnim jest hasło: „Stłuczka? Dzwoń do swojego ubezpieczyciela”.
Pojawiły się już pierwsze problemy. „Z BLS mogą skorzystać tylko te osoby, które zostały poszkodowane przez sprawcę posiadającego polisę OC w jednej z firm ubezpieczeniowych, które przystąpiły do systemu BLS. Sytuacja ta rodzi pewne niezrozumienie i nieporozumienie przy zgłaszaniu szkody. Poszkodowani nie mają pewności, czy sprawca zdarzenia posiada ubezpieczenie OC w towarzystwie, które podpisało umowę w ramach PIU. Nikt przecież nie ma w głowie listy firm, które funkcjonują w systemie BLS, a tym bardziej nie pamięta o nich w sytuacji stresowej po stłuczce” – czytamy w artykule.

Automotive News: Rosjanie błagają o Teslę

Zostajemy przy Tesli. Okazuje się, że specjalną miłością do tej marki pałają Rosjanie. Specjalną, bo kosztowną – sprowadzenie Modelu S do Rosji kosztuje tyle samo, co sam samochód. Cała impreza – o czym pisze Automotive News – kosztuje blisko 140 tys. dolarów (z czego auto kosztuje 75 tys.). Z tego powodu auto kusi najbogatszych. Teslę ma między innymi miliarder Roman Abramowicz i Andrei Akimov, właściciel dwóch z największych rosyjskich banków. Miłość bogatych Rosjan do Tesli musi znosić też odległości – najbliższy serwis marki mieści się w Finlandii.
Oficjalnie Tesla nie zdradza żadnych planów wejścia na rosyjski rynek. Automotive News spekuluje, że sprawa może być trudna ze względu na związki szefa Tesli, Elona Muska, z Pentagonem. Inny z jego biznesów, firma SpaceX, produkuje silniki rakietowe, rakiety nośne oraz statyki kosmiczne. W maju SpaceX otrzymało certyfikat dopuszczający produkty tej firmy do użytku przez armię Stanów Zjednoczonych.

Reuters: Spada sprzedaż aut w Grecji

Grecja nie schodzi z medialnych czołówek. Także w kontekście wpływu kryzysu gospodarczego w tym kraju na sprzedaż samochodów. W czerwcu Grecy kupili 6,24 tys. nowych aut, o 22 proc. mniej niż rok temu. W tym samym miesiącu sprzedaż samochodów w zachodniej Europie wzrosła o 14 proc., do 1,31 mln sztuk. Obok Grecji na minusie w minionym miesiącu była tylko Irlandia (-14 proc.) i Finlandia (-2,5 proc.).
W 2014 roku sprzedaż aut w Grecji spadła o 74 proc., rok wcześniej – o 70 proc. W tym roku w okresie styczeń-maj wolumen dostał zmalał o 70 proc.