Wydarzenia

współpraca:

Dealerski Przegląd Prasy: Polska rywalizuje ze Słowacją o fabrykę

Na piątkowym spotkaniu z dziennikarzami wicepremier Janusz Piechociński zdradził, że Polska rywalizuje ze Słowacją o dużą inwestycję motoryzacyjną. O ile inwestycja powstałaby w Polsce, byłaby to największa fabryka motoryzacyjna w historii naszego kraju. Piechociński dodał też, że chodzi o producenta z segmentu premium. Dziennikarze szybko domyślili się, że może chodzić o fabrykę, którą w naszym regionie chce zbudować Jaguar Land Rover. Tyle że Piechociński już kilka razy mówił w ten sposób o innych spodziewanych inwestycjach, które się nie ziściły. Pocałunek śmierci wicepremiera.
Polska nie dość, że jest skansenem motoryzacji, to jest jeszcze wysypiskiem. Według rządowych statystyk w szarej strefie złomuje się ok. 400-600 tys. aut rocznie. Bywa, że części pochodzące z tych aut są ponownie montowane w autach, które jeszcze poruszają się po drogach. A wszystko „wspierają” przepisy dziurawe jak szwajcarski ser – pisze dzisiejsza „Gazeta Wyborcza”.
„Rzeczpospolita” i Volkswagen Leasing przekonują w dzisiejszym wydaniu dziennika do korzystania z autoryzowanej sieci serwisowej. Oto dwa najważniejsze powody: profesjonalny – i nadzorowany – proces obsługi i fachowy sprzęt, nieraz nie do osiągnięcia przez warsztaty nieautoryzowane.

Interia, Samar: Walczymy o fabrykę Jaguara i Land Rovera

Powraca temat fabryki Jaguara i Land Rovera, nad lokalizacją której zastanawia się obecnie Tata Motors, producent aut tych marek. Sprawa powraca za sprawą ostatnich wypowiedzi ministra gospodarki Janusza Piechocińskiego, który w piątek powiedział dziennikarzom, że Polska rywalizuje ze Słowacją o dużą inwestycję w sektorze samochodowym. Według jego słów byłaby to największa fabryka w historii polskiej motoryzacji – wartości inwestycji miałaby wynieść ponad 7 mld zł.”Piechociński zaznaczył, że chodzi o inwestora „z górnej półki” oraz „samochód kategorii premium”. Pytany, czy może chodzić o inwestora z Indii, nie chciał potwierdzić tej informacji. „Nasi potencjalni partnerzy proszą o wstrzemięźliwość” – zaznaczył” – czytamy w depeszy Polskiej Agencji Prasowej. Obecnie Ministerstwo Gospodarki jest na etapie prezentowania inwestorowi możliwego zakresu pomocy publicznej. Dzisiaj ma odbyć się szósta tura negocjacji.
Pierwsze wiadomości o nowej fabryce pojawiły się w maju. Wówczas źródła zbliżone do producenta twierdziły, że na liście możliwych lokalizacji nowego zakładu były Polska, Słowacja, Czechy i Węgry. O sprawie pisał między innymi brytyjski „Financial Times”.
Pikanterii całej sprawie dodaje wiadomość, która dzisiaj pojawiła się na stronie internetowej Instytutu Samar. „Firmy Magna Steyr oraz Jaguar Land Rover zawarły porozumienie dotyczące produkcji samochodów z portfolio JLR w austriackich zakładach Graz” – czytamy w depeszy. Brytyjczycy weszli w układ z Magna Steyr ponieważ działające na Wyspach fabryki wykorzystują wszystkie moce przerobowe i jedynym sposobem na zwiększenie dostaw jest powierzenie części produkcji partnerowi.

„Gazeta Wyborcza”: Szary biznes na złomie

Dziurawe przepisy sprzyjają szarej strefie na rynku demontażu aut wycofanych z eksploatacji – pisze „Gazeta Wyborcza”. Według ostatnich danych Ministerstwa Środowiska na szaro złomuje się ok. 400-600 tys. aut rocznie. Proceder ma opłakane skutki nie tylko dla środowiska, ale też dla bezpieczeństwa kierowców – bywa, że części ze zdemontowanych aut są wykorzystywane w naprawach aut jeszcze jeżdżących. „Według Ministerstwa Środowiska w latach 2000-14 wojewódzcy inspektorzy wydali w sumie 224 decyzje o karach za nielegalny demontaż aut w łącznej wysokości ok. 4 mln zł. To mniej niż roczne dotacje dla gmin za zbieranie 3-4 tys. porzuconych samochodów. I śmieszna kwota w porównaniu do rządowych szacunków o skali złomowania aut na dziko” – czytamy w artykule.
Procederowi sprzyjają martwe i dziurawe przepisy. Jak na przykład te o obowiązku poinformowania właściwego urzędu komunikacyjnego w ciągu 30 dni o zakupie lub sprzedaży auta. Tyle tylko, że za złamanie tego obowiązku nic nie grozi. Tak samo właściciel auta wycofanego z eksploatacji ma obowiązek oddania go do legalnie działającej stacji pod rygorem grzywny. W jakiej wysokości? Nie wiadomo – przepisy o tym milczą.

„Rzeczpospolita”: Rynek wskazał faworyta

„Rzeczpospolita” stawia odwieczne pytanie: niezależne warsztaty czy ASO? Na początku wypowiada się Bartłomiej Wiśniewski, członek stowarzyszenia Kierowników Flot Samochodowych Bartłomiej Wiśniewski. – Z autoryzowanymi stacjami jest jak z sieciowymi restauracjami czy innymi franczyzami: wiemy, że usługi będą świadczone na poziomie, który jest nadzorowany, nawet jeśli nie będziemy mieli do czynienia z mistrzami rzemieślnikami. ASO mają wyznaczony pewien standard i jeśli schodzą poniżej, mamy się do kogo odwołać – mówi Wiśniewski. Z łyżką dziegciu dla dealerów, ale punkt dla ASO. Czytamy dalej – o fachowym sprzęcie na wyposarzeniu autoryzowanych punktów. – Jedno urządzenie może kosztować kilkadziesiąt tys. zł, a taki specjalistyczny sprzęt jest niezbędny do obsługi nowoczesnych samochodów. Bez dostępu do oprogramowania i komputerów przy aucie trudno jest wykonać nawet przegląd – podkreśla prezes Związku Dealerów Samochodów Marek Konieczny. 2:0 dla ASO.

Wirtualny Nowy Przemysł: Opel w Polsce znów gra wysoko

Opel w czerwcu sprzedał w Polsce 2 976 samochodów osobowych i dostawczych do 3,5t. To najlepszy czerwiec dla marki od 2003 roku – czytamy w komunikacie importera. Łącznie w pierwszym półroczu wydano 16 622 samochody Opla, o ponad 20 proc. więcej niż w rok temu w tym samym okresie. Sprzedaż aut osobowych i dostawczych niemieckiej marki rosła szybciej niż rynek. Dzięki temu Opel w pierwszym półroczu zwiększył swój rynkowy udział do przeszło 8 proc. Liderem sprzedaży marki w okresie od stycznia do czerwca jest model Astra – 5 190 szt., tuż za nią uplasowała się Corsa (4 491 egz.) a potem Mokka (2 373 szt.). W czerwcu modele te znalazły się w czołówce najchętniej kupowanych przez klientów indywidualnych aut w Polsce. – Po pierwszym półroczu model Corsa jest liderem na rynku klientów indywidualnych. Szczególnie cieszy nas, że to właśnie na tym rynku awansowaliśmy na drugie miejsce z udziałem na poziomie ponad 11 proc. – mówi Wojciech Mieczkowski, dyrektor generalny General Motors Poland.
Na polskim rynku właśnie debiutuje nowy Opel KARL – najmniejszy miejski model w gamie marki. Jesienią kolejna ważna premiera – nowy Opel Astra – na Międzynarodowym Salonie Motoryzacyjnym we Frankfurcie.

Moto.Trójmiasto.pl: Nowy salon Audi Centrum Plichta w Gdańsku

Na początku września zostanie otwarty salon Audi Centrum Gdańsk, należący do firmy Plichta Dealer Park. Nowy obiekt marki jest zlokalizowany przy ulicy Lubowidzkiej 44. Jego powierzchnia będzie liczyła 4 tys. metrów kwadratowych (700 metrów kwadratowych to przestrzeń wystawiennicza, która pomieści 17 aut).
„Salon Audi w Szadółkach to początek nowych czasów Audi na trójmiejskim rynku. Tuż po wakacjach – najprawdopodobniej we wrześniu – ruszy budowa podobnego salonu sprzedaży aut tej marki, który powstanie przy ul. Łużyckiej w Gdyni”- donosi lokalny serwis Moto.Trójmiasto.pl. Salon Audi przy ul. Łużyckiej ma dopełnić gdyńskie inwestycje firmy Plichta.

„Rzeczpospolita”: Kreml reanimuje motoryzację

Kreml przekazał dodatkowe 5 mld rubli na pomoc krajowym producentom aut. Pieniądze mają pokryć część strat wynikających z dramatycznego spadku popytu. Pierwsza transza pomocy – 10 mld rubli – została udzielona w marcu. Wówczas środki miały pozwolić producentom na zmontowanie 110 tys. nowych aut.
Od początku roku do końca maja sprzedaż nowych aut spadła w Rosji o 40 proc. Stają fabryki, a producentów dodatkowo gnębi wysoka inflacja. „Zakłady Nissan i Forda w St. Petersburgu oraz VW w Kałudze będą pauzować o co najmniej dwa tygodnie dłużej niż zaplanowano. Montownie PSA Peugeot Citroen i Mitsubishi mogą stanąć już w lipcu (zawsze przerwa była w sierpniu)” – podaje na swojej stronie internetowej „Rzeczpospolita”.

Automotive News: Rośnie sprzedaż Tesli

W drugim kwartale tego roku globalna sprzedaż elektrycznych aut marki Tesla była aż o 52 proc. większa od ubiegłorocznej. Mimo to wolumen wciąż nie jest imponujący – firma z Palo Alto w Kalifornii sprzedała od kwietnia do czerwca 11 507 sztuk swojego flagowego Modelu S. Ale to i tak rekord w historii sprzedaży marki. Tesla jest na rynku od 2003 roku, chociaż dostawy Modelu S zaczęły się w 2012 roku.
Tesla zapowiada także premiery. W późniejszych miesiącach tego roku producent zaprezentuje swojego SUV-a – Model X. W planach jest jeszcze trzeci model, który może pojawić się w sprzedaży za dwa lata.