Wydarzenia

współpraca:

Dealerski Przegląd Prasy: Zakaz wjazdu do centrów miast odłożony na „po wyborach”

Nie uda się rządzącej koalicji wprowadzić zmian prawnych skutkujących ograniczeniem poruszania się wysokoemisyjnych pojazdów po centrach miast. Samorządy – przynajmniej za tej kadencji sejmu – nie dostaną zatem do ręki narzędzia, które pozwoliłyby im na stworzenie tzw. „niskoemisyjnych stref komunikacyjnych”. Najdziwniejszy jest jednak powód, jakim usprawiedliwia się rząd. Zdecydowanie ważniejsza dla środowiska niż spaliny pochodzące z samochodów stała się bowiem emisja CO2 wytwarzana w… piecach, których używają w domach mieszkańcy. I w tej dziedzinie radni mają dostać uprawnienia już w najbliższych tygodniach. Prawdziwym hitem powinno być jednak zdanie posła PO Tadeusza Arkita, w którym odniósł się on do zarzutu, że ograniczenie wjazdu starych aut do centrów miast – które prędzej czy później ma się dokonać – uderzy w najbiedniejszych. „Zmiany w tym zakresie nie muszą polegać na ograniczeniu wjazdu pojazdów, które produkują dużo zanieczyszczeń. (…) Przykładowo prezydent miasta mógłby wydać zarządzenie, że z uwagi na wysoki wskaźnik spalin w powietrzu jednego dnia do centrów mogą wjeżdżać samochody, których numery rejestracyjne są parzyste, a w inne nieparzyste” – tłumaczył poseł. Czemu nie pójść dalej? Zostają jeszcze różne kolory samochodów na poszczególne dni tygodnia, albo przypisanie danych marek do konkretnej daty.
Niepokojące informacje docierają z raportu Najwyższej Izby Kontroli. Okazuje się, że zapracowany fiskus ma coraz większe problemy ze ściąganiem zaległości podatkowych od firm i obywateli. Suma zaległości wobec budżetu wzrosła w 2014 r. o ponad 9 mld zł i wynosi już ponad 45 mld! Jak reaguje skarbówka? Postuluje zmianę prawa, uproszczenie procedur? Nie, powołuje specjalną komórkę ds. wierzycielskich. A już dziś koszty egzekwowania zaległości podatkowych przez fiskus to – bagatela – 0,5 mld zł.

Dziennik Gazeta Prawna: Stare auta bez zakazu wjazdu do centrów miast

Nie będzie stref ograniczonej emisji spalin komunikacyjnych w miastach. Platforma Obywatelska wycofała się – przynajmniej na razie – z ryzykownego politycznie pomysłu. „Rezygnujemy z propozycji, aby radni mogli wyznaczać w miastach strefy ograniczonego ruchu pojazdów, które wytwarzają dużo spalin” – mówi dla „DGP” Tadeusz Arkit, poseł PO. Mowa o projekcie nowelizacji ustawy Prawo ochrony środowiska oraz niektórych innych ustaw, który został złożony w sejmie przez grupę posłów PO w lutym 2015 r. Chodziło m.in. o to, by po wyznaczonych przez radnych obszarach nie mogły jeździć pojazdy, które są napędzane silnikami produkującymi zbyt wiele spalin. Za złamanie zakazu groziłby mandat. Teraz okazuje się, że na zmianę dotyczącą stref dla mniej spalających samochodów zabraknie w tej kadencji czasu – starczyć ma jej za to na przeforsowanie uprawnień samorządów w sprawie regulowania, jakich… piecyków będą mogli używać w swoich domach mieszkańcy. „Wprowadzenie zmiany, która umożliwi samorządom walkę z nieekologicznymi piecykami, jest dla nas priorytetem, bo 80 proc. spalin powstaje w wyniku używania węgla. Nie chcemy jej blokować, dlatego wycofujemy się z stref ograniczonej emisji spalin samochodowych” – wyjaśnia Tadeusz Arkit. Kwestia ograniczonych stref emisji komunikacyjnej ma powrócić w przyszłości. „Po wyborach będzie dobry czas, aby zająć się tym tematem – kwituje Katarzyna Pliszczyńska, rzecznik ministerstwa środowiska.

więcej Dziennik Gazeta Prawna, str. B8

„Rzeczpospolita”: Fiskus coraz mniej skuteczny

Strach się bać, co będzie, jeśli urząd zapragnie nagle nadrabiać stracony czas. Jak informuje – w swej analizie wykonania budżetu państwa za 2014 r. – Najwyższa Izba Kontroli, pogorszyła się bowiem znacznie skuteczność poboru podatków. „Obniżyła się zarówno ściągalność wpływów bieżących, jak i zaległości z ubiegłych lat” – alarmuje NIK. W efekcie zwiększa się wartość zaległości wobec budżetu: na koniec ubiegłego roku niezapłacone należności wynosiły już 45,4 mld zł, co oznacza roczny wzrost o ponad 9 mld. Najbardziej zwiększyły się zaległości w Vacie (najwyższe, wzrost o 40 proc.) oraz CIT (16 proc.). „Sugeruje to, że firmy radziły sobie nieco gorzej niż rok wcześniej. Wskazuje jednak też, że rośnie wykrywalność oszustw VAT, ale wykryte nieprawidłowości są bardzo trudne do odzyskania” – analizuje dla „Rz” Stanisław Kluza, były minister finansów. Z kolei na samo egzekwowanie zaległości fiskus przeznacza rocznie ok. 0,5 mld zł. W 2014 r. z ok. 29 mld zł długów podatkowych udało się odzyskać… 2,6 mld zł. Reakcją fiskusa na niską efektywność własnych działań ma być położenie większego nacisku na tzw. działania przedegzekucyjne, czyli „bez administracyjnych środków przymusu wobec podatników”. W strukturze urzędu skarbowego powołano już nawet specjalne komórki „wierzycielskie”. Rozrost struktur metodą na lepszą skuteczność działań? Śmiemy wątpić.

Onet.pl: Rośnie zatrudnienie w polskich fabrykach motoryzacyjnych

Wraz z rosnącymi zamówieniami na części i akcesoria samochodowe producenci zwiększają zatrudnienie w swoich zakładach. Jak pisze Onet, przyspieszenia można się też spodziewać na początku przyszłego roku, ze względu na planowane uruchomienie fabryki Volkswagena we Wrześni. „Najwięcej nowych miejsc pracy tworzą producenci części i akcesoriów. W ciągu 12 miesięcy przeciętne zatrudnienie wzrosło o 5,3 tys. osób, do poziomu 126,1 tys. Prognozy na kolejne miesiące są bardzo dobre. AutomotiveSuppliers.pl przypomina, że kolejni producenci dostali zezwolenia na inwestycje (np. CSF Poland, Gestamp, Wirthwein Polska), co oznacza dalsze zwiększanie zatrudnienia” – czytamy. To głównie efekt korzystnego trendu w Europie, gdzie sprzedaje się wreszcie więcej aut. Ale w samych zakładach produkujących pojazdy wzrosty są jednak u nas póki co nieduże.

Gazeta Olsztyńska: Najwięksi w 2014

„Gazeta Olsztyńska” opublikowała ranking najbardziej zyskownych firm w swoim regionie, a także m.in. listę największych pracodawców oraz największych inwestorów. Wśród najzyskowniejszych przedsiębiorstw na 33. miejscu znajdziemy część grupy Carservis Holding – Resma sp. z o.o. i Mibo sp. z o.o., z zyskiem brutto w 2014 r. na poziomie ponad 1,1 mln zł oraz przychodami 2014 w wysokości ponad 72,5 mln zł. Grupa dealerska, zatrudniająca w Olsztynie ponad 100 osób, znalazła się również w „50” największych pracodawców regionu, zaś inwestując w 2014 r. na lokalnym rynku bisko 3 mln zł zajęła 24. miejsce w gronie największych regionalnych inwestorów. Olsztyńskim numerem jeden we wszystkich kategoriach pozostaje bezsprzecznie „oponiarski” Michelin Polska SA.

więcej Gazeta Olsztyńska, str. 6-11

Wirtualna Polska: Na co może liczyć właściciel auta elektrycznego lub hybrydowego?

Okazuje się, że – pomału, bo pomału – ale na coś jednak liczyć może. „Polskie miasta wprowadzają udogodnienia dla właścicieli samochodów hybrydowych i elektrycznych. Kierowcy niskoemisyjnych pojazdów mogą już korzystać z przywilejów w Warszawie, Krakowie, Katowicach, Wrocławiu, Szczecinie, Gdańsku, Toruniu i Tarnowie. (…) Przywileje obejmują uprawnienia do wjazdu w strefę objętą zakazem ruchu, jak na przykład teren warszawskiego Traktu Królewskiego. Posiadacze samochodów o napędzie elektrycznym i hybrydowym, zarejestrowanych w Warszawie, mogą wjechać do tej strefy dzięki posiadaniu identyfikatora wydawanego przez Zarząd Dróg Miejskich” – czytamy na wp.pl. Z kolei mieszkańcy Wrocławia mogą bezpłatnie korzystać z miejskiej stacji szybkiego ładowania i są zwolnieni z opłat za parkowanie, niezależnie od czasu i miejsca swego postoju. Pierwsze jaskółki?

Wirtualny Nowy Przemysł: Toyota wybrała najlepszych w Europie

Toyota Motor Europe przedstawiła w Madrycie zwycięzców konkursu Ichiban 2015, w którym zostali wybrani najlepsi dealerzy firmy w europejskiej sieci dystrybucji. Ogólnoeuropejski konkurs wyłania stacje dealerskie z najbardziej zadowolonymi klientami w Europie. W edycji Ichiban 2015 wybrani zostali dealerzy o najlepszych rezultatach w kategorii „Satysfakcja Klienta” w salonie sprzedaży oraz w obsłudze posprzedażnej. Łącznie Toyota nagrodziła 45 dealerów z 34 rynków europejskich. Wśród zwycięzców znalazł się także polski salon Toyoty – firma Jaworski Auto z Bydgoszczy. W 2014 r. na bazie ujednoliconych kryteriów przeanalizowano wyniki 2300 europejskich dealerów japońskiej marki.

Puls Biznesu: Alfa Romeo rzuca wyzwanie rywalom

„Miłośnicy włoskich samochodów wreszcie doczekali się nowego modelu ze znaczkiem Alfa Romeo. Samochód trafi na rynek w przyszłym roku. Nowa Alfa Romeo Giulia w wersji o nazwie quadrifoglio poraża mocą – ma ponad 500 KM i przyspiesza „do setki” w niespełna cztery sekundy. To rywal dla BMW serii 3 i jaguara XE” – czytamy na ostatniej stronie „Pulsu Biznesu”. Możemy także dowiedzieć się, że koncern Fiat Chrysler Automobiles postawił sobie do 2018 r. cel sprzedażowy na poziomie 400 tys. samochodów. Ambitnie, bo w zeszłym roku włoska firma sprzedała ledwie 68 tys. aut Alfa Romeo.