Wydarzenia

współpraca:

Dealerski Przegląd Prasy: Dealer bez autoryzacji traci też logo

Sąd Najwyższy wydał wyrok w sprawie byłego dealera Mazdy, który mimo utraty autoryzacji wciąż używał w działalności logo japońskiej marki, reklamując w ten sposób sprzedaż akcesoriów i części zamiennych. Sąd uznał, że takie działanie wprowadza klientów w błąd. Orzeczenie zwracało uwagę także na to, że nieautoryzowane używanie renomowanego znaku marki może wpływać negatywnie na jej wizerunek. Sprawę naświetla serwis Lex.pl.
„Auto-Świat” powraca do problemu jakości danych zgromadzonych w CEPiK-u, zbierając w jednym artykule wszystkie „kwiatki”, jakie można znaleźć w tej bazie. Tygodnik polemizuje też z dziennikarzem „Gazety Wyborczej” Andrzejem Kublikiem, który według „Auto-Światu” za bardzo zawierzył CEPiK-owym danym, pisząc artykuł o tym, że polski moto-park jest najstarszy w Europie. Ale jak jest naprawdę – tego pewnie nikt nie wie. Właśnie przez bałagan w CEPiK-u.
Związek Dealerów Samochodów komentuje nagłośniony w minionym tygodniu wyrok skazujący, który zasądzono w sprawie sprzedaży auta z przekręconym licznikiem. Związek zwraca uwagę, że o ile oszustwo polegające na sprzedaży auta z przekręconym licznikiem jest przestępstwem, tak sama czynność manipulacji przy liczniku – nie. Chociaż każdy wie, czemu taka czynność służy.

Lex.pl: Były dealer Mazdy nie może używać oryginalnego logo

Dealer, który mimo utraty autoryzacji nadal używa logo marki, wprowadza klientów w błąd – orzekł niedawno Sąd Najwyższy. Sprawa, którą opisuje serwis Lex, dotyczyła byłego dealera Mazdy (z Polski, oczywiście), który po utracie autoryzacji nadal prowadził handel akcesoriami i częściami zamiennymi do aut japońskiej marki, wciąż posługując się jej znakiem towarowym. W pierwszej instancji sąd przyznał rację Mazda Motor Corp. W drugiej sąd zmienił wyrok i pozwolił dealerowi używać logo Mazdy, o ile obok niego umieści napis o treści „handel/sprzedaż samochodów zakupionych w autoryzowanych salonach lub samochodów używanych, bądź tez części używanych”. Sąd Najwyższy uchylił teraz ten wyrok. „SN stwierdził, że mamy do czynienia ze znakiem towarowym renomowanym i chodzi o to, aby niewłaściwe używanie znaku nie wpłynęło negatywnie na wizerunek firmy. W przypadku znaków renomowanych – zgodnie z orzecznictwem Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości – wystarczy, by stopień podobieństwa między wcześniejszym renomowanym znakiem towarowym a oznaczeniem późniejszym skutkował wywołaniem u danego kręgu odbiorców przekonania, że między oznaczeniem a znakiem występuje pewien związek” – czytamy w artykule.

„Auto-Świat”: Groźne bzdury w bazie CEPiK-u

„To wbrew pozorom nie jest zabawne: fałszywe dane rządowej bazy pojazdów są wykorzystywane przez motoryzacyjnych lobbystów, bezmyślnie powtarzają je też dziennikarze” – czytamy w aktualnym wydaniu tygodnika „Auto Świat”. Czytamy też, że w Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców jest 40 tys. Syren i 65 tys. Żuków oraz 2659 sztuk aut, które pochodzą z 1900 roku. Jak pisze w komentarzu tygodnik, na podstawie fałszywych danych poznają raporty, na które powołują się m.in. dziennikarze. Jeden z nich zostaje wywołany z nazwiska – to Andrzej Kublik z „Gazety Wyborczej”. „Panie Andrzeju, niech Pan wyjrzy przez okno! Według danych przytaczanych przez „Gazetę Wyborczą” w Polsce jest 599 aut na 1000 mieszkańców, ale warto wspomnieć, że gdyby odliczyć tzw. pozycje nieaktywne w CEPiK–u (czyli auta, których prawdopodobnie już nie ma – od wielu lat nie zmieniają się dotyczące ich wpisy w bazie, nie jest też opłacane OC za te pojazdy), to liczba ta zmaleje do 405” – czytamy. Ale tak po prawdzie, to już chyba nikt nie zna prawdziwych danych, które rzetelnie oddają stan polskiego auto-parku. I to faktycznie wielki problem.

Wirtualny Nowy Przemysł: Cofanie licznika niekaralne. Oszustwo na jego postawie – tak

W minionym tygodniu opisywaliśmy w przeglądzie sprawę wyroku, jaki zapadł w procesie, który nieuczciwemu sprzedawcy wytoczył nabywca auta z przekręconym licznikiem. Przedmiotem sprawy był Ford Focus, pierwotnie zakupiony z przebiegiem 225 tys. km. Przy ponownej sprzedaży właściciel cofnął licznik o 100 tys. km. Po wyjściu na jaw manipulacji – podczas wizyty w serwisie – kupujący podjął próby zwrotu pojazdu i odzyskania pieniędzy. Nie udało się, więc sprawa trafiła do sądu, który orzekł wobec oskarżonego karę roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata.
Teraz sprawę komentuje Związek Dealerów Samochodów. „Wyrok nie jest niczym odkrywczym – wszak niższy stan licznika w zdecydowanej większości przypadków podnosi wartość pojazdu. Środowisko od lat jednak postuluje wprowadzenie kar za ingerencję w stan licznika, nawet bez zamiaru wprowadzania w błąd kogokolwiek. Na polskim rynku funkcjonują wszak jawnie i z powodzeniem podmioty świadczące usługę „korekty licznika” – pisze w komunikacie ZDS, zauważając, że sama czynność przekręcania licznika wciąż nie jest karalna.

TuWrocław.pl: Powstanie jeden z największych salonów Mercedesa w kraju

Tuż przy zjeździe z Autostradowej Obwodnicy Wrocławia powstanie nowa siedziba Grupy Wróbel. Nowy salon samochodowy będzie cztery razy większy od obecnego. Prezydent Wrocławia właśnie wydał decyzję środowiskową dla tej inwestycji – podaje lokalny serwis TuWrocław.pl. Działka pod nową inwestycję, kupiona w 2014 roku, kosztowała 10 mln zł. Przy ulicy Granicznej powstanie salon samochodów osobowych, dostawczych i używanych, serwis samochodowy oraz zaplecze biurowe firmy. W całości przeniesie się tam centrala Grupy Wróbel, która obecnie mieści się przy ulicy Klecińskiej.- Nowa siedziba to przede wszystkim większy salon i serwis, a najlepiej widać to na liczbach. W salonie przy ul. Klecińskiej możemy eksponować 7 samochodów, w nowym 36. Teraz serwis posiada 8 podnośników, a chcemy ich aż 15. Stworzymy również specjalne stoisko dedykowane AMG, z czego na pewno ucieszą się fani mocnych, motoryzacyjnych wrażeń – mówi prezes spółki Michał Łuczak.
Otwarcie nowego salonu jest planowane na przełom 2016 i 2017 roku.

„Rzeczpospolita”: Rekordy polskiej motoryzacji

„Obecny rok zapowiada rekordowe wyniki w polskiej motoryzacji” – donosi „Rzeczpospolita”. Według aktualnych przewidywań z polskich fabryk wyjedzie w tym roku 630 tys. samochodów, o 50 tys. więcej niż rok wcześniej. Głównie będzie to zasługa gliwickiego zakładu Opla. – W fabrykach mamy teraz do czynienia ze zmianą modelową, nowe modele wprowadzają do produkcji zarówno Opel, jak i Fiat oraz Volkswagen – komentuje szef Instytutu Samar Wojciech Drzewiecki. W Gliwicach do produkcji wchodzi nowa generacja Astry, Volkswagen w Poznaniu produkuje nowego Caddy’ego, a Fiat zaczął już w Tychach produkować nową „pięćsetkę”. „Wzrost produkcji to konsekwencja większej liczby zamówień z zagranicy. W marcu wartość eksportu wyniosła 632 mln zł i była o ponad 40 proc. większa niż rok wcześniej” – czytamy w artykule.

„Mice Poland”: Event marketing jest najistotniejszy

W aktualnym wydaniu branżowego miesięcznika branży eventowej „MICE Poland” pojawił się wywiad z Jakubem Pietrzakiem, dyrektorem zarządzającym salonów Ferrari Katowice i Warszawa. Tematem rozmowy jest tak zwany marketing eventowy, czyli oparty na imprezach i spotkaniach z klientami i jego rola w promocji sportowych aut. – Komunikacja z naszymi potencjalnymi klientami za pośrednictwem tradycyjnych form reklamy często nie przynosi rezultatów. Podczas imprez, w których bierzemy udział staramy się zaprezentować uczestnikom nasze modele, tak aby klienci mogli je poznać z bliska. Wciąż duże jest grono osób, dla których Ferrari, choć doskonale wszystkim znane i rozpoznawane, wydaje się zakupem nieosiągalnym lub niespełniającym oczekiwań jak np. brak komfortu jazdy – mówi w wywiadzie Jakub Pietrzak, dzieląc wydarzenia organizowane przez polskie salony Ferrari wydarzenia na dwie kategorie. Pierwsza kategoria to imprezy przeznaczone tylko dla kierowców już posiadających Ferrari: zloty, kawalkady i wyścigi. Druga to wyjścia do potencjalnych klientów. Te spotkania nierzadko są organizowane wraz z konkurencją. – Najczęściej są to marki o podobnym pozycjonowaniu i grupie klientów, co przyczynia się do osiągania wspólnej korzyści dla każdej ze stron – mówi general menedżer Ferrari Katowice i Warszawa.
W drugiej połowie czerwca Ferrari California T pojawi się na czerwonym dywanie Gali Samochód Roku Playboya, a na przełomie lipca i sierpnia w ramach Sopot Match Race kawalkada Ferrari przejedzie z południa Polski aż do Sopotu.

Polska the Times: Grupa Autoremo wspiera przedsiębiorców

„Grupa Autoremo, wiodący dealer marek samochodowych, od lat wspiera inicjatywy na rzecz przedsiębiorców. W ostatnim czasie została partnerem III Forum Przedsiębiorców Małopolski” – podaje w internetowym wydaniu dziennik „Polska The Times”. Forum odbyło się pod hasłem „Przedsiębiorcy skarbem państwa”. – Forum Przedsiębiorców Małopolski to bardzo cenna inicjatywa i doskonała platforma do wymiany doświadczeń, poglądów i pomysłów. Projekty, które służą rozwojowi przedsiębiorczości są bliskie filozofii naszej firmy. Grupa Autoremo dąży do tego, aby być ważnym partnerem dla klientów biznesowych – mówi Edward Kuchta, współwłaściciel firmy Autoremo.