Wydarzenia

współpraca:

Dealerski Przegląd Prasy: Allianz zapowiada wzrost udziału w rynku OC

Allianz zapowiada podwojenie swoich udziałów w rynku komunikacyjnych ubezpieczeń OC. Pomóc ma nowy system IT i atrakcyjne zniżki dla bezszkodowych kierowców. Allianz jest obecnie czwartym ubezpieczycielem na rynku. Jednocześnie towarzystwo deklaruje, że ambitne plany nie oznaczają zaangażowania się w wojnę cenową (wielokrotnie już odwoływaną, ale trwającą w najlepsze).
„Puls Biznesu” zapowiada kontrole w związku ze zniesieniem zakazu odliczania VAT od paliwa do samochodów służbowych, które wejdzie w życie 1 lipca. Fiskus zapowiada, że będzie porównywał zużycie paliwa z przebiegiem. „Dziennik Gazeta Prawna” pisze o kolejnym wyroku sądu administracyjnego, który podważa rygorystyczną wykładnie przepisów o VAT od aut. Według WSA w Warszawie fiskus nie może zakładać, że jeśli siedzibą przedsiębiorcy jest jego miejsce zamieszkania, to samochód na pewno będzie wykorzystywany do celów prywatnych. Nie może zakładać – musi udowodnić.
Na koniec ciekawostka: amerykański serwis Huffington Post wylicza 5 najbardziej rozpowszechnionych mitów o dealerach samochodów. Mit numer jeden: dealerzy zarabiają dużo pieniędzy…

„Puls Biznesu”: Allianz agresywnie powalczy o kierowców

Allianz chce podwoić swoje udziały w rynku komunikacyjnych ubezpieczeń OC – podaje „Puls Biznesu”. Ubezpieczyciel jest obecnie – po 20-procentowym wzroście przypisu składki ze sprzedaży OC – czwartym ubezpieczycielem na rynku. Firma zastrzega jednak, że ambitne cele nie oznaczają włączenia się w wojnę cenową. „Allianz nie za bardzo interesują klienci, którzy kupują gołe OC i patrzą tylko na cenę. Stawia na tych, którzy nabywają także casco i dla których liczy się to, co kryje się za marką ubezpieczyciela, czyli wysoka jakość obsługi” – czytamy w artykule. Wabikiem ma być także 70-procentowa zniżka dla kierowców, którzy w ciągu ostatnich czterech lat nie mieli żadnej szkody. – Ostatecznie zawsze decydujące znaczenie będzie miała niestety cena — obecnie na rynku ubezpieczeń komunikacyjnych można „wygrać” wyłącznie ceną. Nawet najbardziej nowoczesny system IT nie sprzeda ubezpieczeń. Klienci będą porównywać propozycję Allianzu z innymi ofertami i wybiorą najkorzystniejszą, czyli najtańszą, opcję – komentuje Piotr Gortatowicz, dyrektor w zespole ubezpieczeń komunikacyjnych w firmie brokerskiej Marsh.

„Puls Biznesu”: Benzyna do baku, VAT do odpisu

„Lipcowe zakupy paliw do firmowej floty będzie już można rozliczyć jak inne wydatki na eksploatację. Zyskają na tym podatnicy, którzy służbowymi autami wracają do domów” – pisze „Puls Biznesu”. 1 lipca wygaśnie całkowity zakaz odliczania VAT od paliw do samochodów służbowych używanych do tzw. celów mieszanych. Ale fiskus już zapowiada kontrole, polegające między innymi na sprawdzaniu zużycia benzyny w firmowych autach i porównywaniu ich z przebiegiem. – Pierwsze odliczenie będzie możliwe w deklaracji VAT za lipiec, składanej do 25 sierpnia. Pod warunkiem że podatnik otrzyma fakturę dokumentującą nabycie paliwa w lipcu — mówi Przemysław Kilim, doradca podatkowy, menedżer w dziale doradztwa podatkowego VAT w KPMG. O prawie do odliczenia będzie decydowała data nabycia paliwa, a odliczony VAT nie będzie kosztem uzyskania przychodów w podatku dochodowym. „Resort finansów potwierdza, że dla ustalenia chwili, w której podatnik uzyska prawo do odliczenia, ważny jest moment powstania obowiązku podatkowego u sprzedawcy paliwa. Jeżeli przedsiębiorca kupi je 30 czerwca, nie będzie on mógł odpisać VAT, nawet jeżeli datą faktury będzie np. 4 lipca. Obowiązek podatkowy u sprzedawcy powstanie bowiem przed 1 lipca. Dzień wystawienia faktury nie ma znaczenia dla ustalenia prawa do odliczenia, a jej otrzymanie jest tylko podstawą zrealizowania przysługującego prawa” – pisze „Puls Biznesu”.

„Dziennik Gazeta Prawna”: Samochód przed domem nie wyklucza odliczenia 100 proc. VAT

Upada kolejna reduta fiskusa. „Organ nie może z góry zakładać, że jeżeli siedziba przedsiębiorcy jest w miejscu jego zamieszkania, to auto będzie wykorzystane do prywatnych celów” – pisze „Dziennik Gazeta Prawna” o ostatnim wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Sprawa dotyczyła spółki korzystającej z usług podwykonawców prowadzących jednoosobową działalność gospodarczą. Spółka udostępniała im samochody na zasadzie najmu, pokrywając koszty eksploatacji tych aut, łącznie z paliwem. Podwykonawcy muszą prowadzić ewidencję przebiegu aut. Spółka swoje prawo do pełnego odliczenia argumentowała tym, że w umowach z podwykonawcami zobowiązała się do zapewnienia im transportu. Dyrektor Izby Skarbowej w Warszawie odmówił spółce prawa do pełnego odpisu VAT, stojąc na stanowisku, że jest ono możliwe tylko wtedy, gdy nie ma możliwości wykorzystania samochodu do celów prywatnych. Orzeczenie uchylił WSA w Warszawie. „Przypomniał, że można odliczyć cały VAT, jeśli są spełnione łącznie dwa warunki. Po pierwsze, sposób wykorzystania pojazdów przez podatnika, zwłaszcza w ustalonych przez niego zasadach (regulaminie) używania, musi wykluczać ich użycie do celów prywatnych. Po drugie, musi to zostać potwierdzone prowadzoną przez podatnika dla tych pojazdów ewidencją przebiegu pojazdu. W tej sprawie zarówno jeden, jak i drugi został spełniony” – pisze „DGP”. Sąd uznał też, że fiskus nie może z góry zakładać, że auto będzie użytkowane do prywatnych celów. Aby to wykazać, potrzebne byłoby postępowanie dowodowe.

więcej Dziennik Gazeta Prawna str. B3

UOKiK: 23,5 tys. Toyot do serwisu

Na stronie UOKiK-u pojawiło się ogłoszenie o kolejnej akcji przywoławczej związanej z wadliwymi poduszkami powietrznymi firmy Takata. Teraz do autoryzowanych serwisów właścicieli aut wzywa Toyota. Akcja dotyczy modelu Corolla wyprodukowanego w okresie 3 maja 2002 r. – 12 marca 2005 r. oraz Yaris (18 kwietnia 2001 r. – 30 marca 2007 r.). Jak poinformowano, wskazane samochody wyposażone są w przednie poduszki powietrzne pasażera z napełniaczami, które według ich producenta – właśnie firmy Takata – mogły zostać w procesie produkcji napełnione niewłaściwie wytworzonym materiałem. W razie odpalenia poduszki podczas kolizji proces jej napełniania może przebiegać nieprawidłowo, zwiększając ryzyko obrażeń pasażera. Kampanią naprawczą objęte są w Polsce 23 543 samochody.

Automotive News: Nadchodzi Alfa Romeo

Fiat Chrysler Automobiles zainwestuje w najbliższych latach 6 mld dolarów w to, aby Alfa Romeo stało się znaczącym graczem na rynku marek premium. Ofensywa zacznie się pod koniec 2017 roku, kiedy na rynku pojawią się trzynowe modele. W następnym roku pojawi się 5 kolejnych.
W minionym roku na całym świecie sprzedało się 40 tys. Alf. Cel na 2018 rok to 400 tys. Sporym rynkiem dla marki ma być Ameryka Północna. Cel na 2018 r. dla tego kontynentu to 150 tys. sprzedanych aut. „Przedsięwzięcie jest ogromne, tak samo jak ryzyko, któremu czoła stawia Sergio Marchionne. Szef FCA stawia na Alfę Romeo, by uniezależnić się od mocno konkurencyjnego rynku marek wolumenowych w Europie i zyskać przyczółek w dochodowym i szybko rosnącym rynku aut luksusowych w USA. Ale do tego długa droga. FCA nie publikuje osobnych wyników finansowych dla Alfa Romeo, ale analitycy szacują, że marka traciła pieniądze na długo przed tym, jak 11 lat temu do Fiata dołączył Marchionne” – pisze serwis Automotive News. A już 11 lat temu szef FCA nazwał Alfę Romeo jego największym wyzwaniem i największym bólem głowy.

„Rzeczpospolita”: Peugeot wybiera Maroko

„PSA Peugeot Citroen przedstawił plany zbudowania za 557 mln euro w Maroku fabryki samochodów, bo chce zmniejszyć koszty produkcji i zależność od Europy po otarciu się o bankructwo” – podaje za agencją Reutera „Rzeczpospolita”. Zakład w Maroku zacznie działać w 2019 r. Montowane będą w nim auta małolitrażowe i subkompakty dla krajów Afryki i Bliskiego Wschodu.Początkowa produkcja wyniesie 90 tys. sztuk rocznie i w miarę wzrostu sprzedaży dojdzie do 200 tys. „Planowana fabryka jest spóźnionym krokiem firmy z Paryża mającym rozwijać segment tańszych pojazdów i obecność na wschodzących rynkach, zmniejszając jej zaangażowanie w Europie Zachodniej, gdzie popyt jest raczej w zastoju, a koszty produkcji wysokie” – czytamy w artykule. Wypad do Maroka to także sposób na uniezależnienie się do Europy. W czasie ostatniego kryzysu na kontynencie koncern otarł się o bankructwo. „Grupę uratowała od bankructwa pomoc 3 mld euro od skarbu państwa Francji i chińskiego Dongfeng Motor; obaj inwestorzy otrzymali po 14 proc. udziałów. Nowy prezes C. Tavares, wcześniej numer 2 w Renault, uruchomił plan naprawczy „Back in the Race”, który zakłada dojście do 5 proc. marży operacyjnej. Główny dział samochodowy wypracował w 2014 r. mały zysk, ale 60 proc. sprzedaży przypada nadal na Europę, gdzie ostra konkurencja stale zagraża rentowności masowych producentów” – pisze „Rzeczpospolita.

HuffingtonPost: Mity o dealerach

Jeden z blogerów sławnego amerykańskiego serwisu HuffingtonPost napisał artykuł, w którym wyliczył 5 najbardziej rozpowszechnionych mitów na temat dealerów samochodów. Oto jego wstęp: „Dealerzy nie są w połowie tak źli, jak uważa spora grupa ich klientów. Czy dealerzy są idealni? Oczywiście – nie. Czy są najlepszym przykładem etycznych przedsiębiorców? Nie. Ale czy są gorsi niż inni przedsiębiorcy? Powiedziałbym, że nie”. A oto mity:

  1. Dealerzy zarabiają dużo pieniędzy. („Dealerzy zarabiają marżę netto na poziomie 1-2 proc. To 500 dolarów zysku ze sprzedaży samochodu za 25 tys. dolarów”)
  2. Dealerzy chcą oszukać każdego klienta. („Z punktu widzenia pracowników salonów oszukiwanie klientów nie jest warte wysiłku”)
  3. Byłoby lepiej dla kupujących, gdyby dealerów nie było. („Dealerzy to niezależne firmy, które ostro ze sobą konkurują”)
  4. Pracownicy dealerstw to mistrzowie manipulacji. („Pracownicy salonów mogą myśleć, że są niesamowici, ale prawda jest taka, że nic nie zmusi klienta do zakupu, którego nie chce dokonać”)
  5. Dealerzy nie lubią elektrycznych samochodów. („Dealerski biznes polega na sprzedawaniu samochodów dla zysku. Dlatego sprzedają wszystko, co ma cztery koła”)