Wydarzenia

współpraca:

Dealerski Przegląd Prasy: Zakaz wjazdu do centrów miast odłożony na „po wyborach”

Nie uda się rządzącej koalicji wprowadzić zmian prawnych skutkujących ograniczeniem poruszania się wysokoemisyjnych pojazdów po centrach miast. Samorządy – przynajmniej za tej kadencji sejmu – nie dostaną zatem do ręki narzędzia, które pozwoliłyby im na stworzenie tzw. „niskoemisyjnych stref komunikacyjnych”. Najdziwniejszy jest jednak powód, jakim usprawiedliwia się rząd. Zdecydowanie ważniejsza dla środowiska niż spaliny pochodzące z samochodów stała się bowiem emisja CO2 wytwarzana w… piecach, których używają w domach mieszkańcy. I w tej dziedzinie radni mają dostać uprawnienia już w najbliższych tygodniach. Prawdziwym hitem powinno być jednak zdanie posła PO Tadeusza Arkita, w którym odniósł się on do zarzutu, że ograniczenie wjazdu starych aut do centrów miast – które prędzej czy później ma się dokonać – uderzy w najbiedniejszych. „Zmiany w tym zakresie nie muszą polegać na ograniczeniu wjazdu pojazdów, które produkują dużo zanieczyszczeń. (…) Przykładowo prezydent miasta mógłby wydać zarządzenie, że z uwagi na wysoki wskaźnik spalin w powietrzu jednego dnia do centrów mogą wjeżdżać samochody, których numery rejestracyjne są parzyste, a w inne nieparzyste” – tłumaczył poseł. Czemu nie pójść dalej? Zostają jeszcze różne kolory samochodów na poszczególne dni tygodnia, albo przypisanie danych marek do konkretnej daty.
Niepokojące informacje docierają z raportu Najwyższej Izby Kontroli. Okazuje się, że zapracowany fiskus ma coraz większe problemy ze ściąganiem zaległości podatkowych od firm i obywateli. Suma zaległości wobec budżetu wzrosła w 2014 r. o ponad 9 mld zł i wynosi już ponad 45 mld! Jak reaguje skarbówka? Postuluje zmianę prawa, uproszczenie procedur? Nie, powołuje specjalną komórkę ds. wierzycielskich. A już dziś koszty egzekwowania zaległości podatkowych przez fiskus to – bagatela – 0,5 mld zł.

Dziennik Gazeta Prawna: Stare auta bez zakazu wjazdu do centrów miast

Nie będzie stref ograniczonej emisji spalin komunikacyjnych w miastach. Platforma Obywatelska wycofała się – przynajmniej na razie – z ryzykownego politycznie pomysłu. „Rezygnujemy z propozycji, aby radni mogli wyznaczać w miastach strefy ograniczonego ruchu pojazdów, które wytwarzają dużo spalin” – mówi dla „DGP” Tadeusz Arkit, poseł PO. Mowa o projekcie nowelizacji ustawy Prawo ochrony środowiska oraz niektórych innych ustaw, który został złożony w sejmie przez grupę posłów PO w lutym 2015 r. Chodziło m.in. o to, by po wyznaczonych przez radnych obszarach nie mogły jeździć pojazdy, które są napędzane silnikami produkującymi zbyt wiele spalin. Za złamanie zakazu groziłby mandat. Teraz okazuje się, że na zmianę dotyczącą stref dla mniej spalających samochodów zabraknie w tej kadencji czasu – starczyć ma jej za to na przeforsowanie uprawnień samorządów w sprawie regulowania, jakich… piecyków będą mogli używać w swoich domach mieszkańcy. „Wprowadzenie zmiany, która umożliwi samorządom walkę z nieekologicznymi piecykami, jest dla nas priorytetem, bo 80 proc. spalin powstaje w wyniku używania węgla. Nie chcemy jej blokować, dlatego wycofujemy się z stref ograniczonej emisji spalin samochodowych” – wyjaśnia Tadeusz Arkit. Kwestia ograniczonych stref emisji komunikacyjnej ma powrócić w przyszłości. „Po wyborach będzie dobry czas, aby zająć się tym tematem – kwituje Katarzyna Pliszczyńska, rzecznik ministerstwa środowiska.

więcej Dziennik Gazeta Prawna, str. B8

„Rzeczpospolita”: Fiskus coraz mniej skuteczny

Strach się bać, co będzie, jeśli urząd zapragnie nagle nadrabiać stracony czas. Jak informuje – w swej analizie wykonania budżetu państwa za 2014 r. – Najwyższa Izba Kontroli, pogorszyła się bowiem znacznie skuteczność poboru podatków. „Obniżyła się zarówno ściągalność wpływów bieżących, jak i zaległości z ubiegłych lat” – alarmuje NIK. W efekcie zwiększa się wartość zaległości wobec budżetu: na koniec ubiegłego roku niezapłacone należności wynosiły już 45,4 mld zł, co oznacza roczny wzrost o ponad 9 mld. Najbardziej zwiększyły się zaległości w Vacie (najwyższe, wzrost o 40 proc.) oraz CIT (16 proc.). „Sugeruje to, że firmy radziły sobie nieco gorzej niż rok wcześniej. Wskazuje jednak też, że rośnie wykrywalność oszustw VAT, ale wykryte nieprawidłowości są bardzo trudne do odzyskania” – analizuje dla „Rz” Stanisław Kluza, były minister finansów. Z kolei na samo egzekwowanie zaległości fiskus przeznacza rocznie ok. 0,5 mld zł. W 2014 r. z ok. 29 mld zł długów podatkowych udało się odzyskać… 2,6 mld zł. Reakcją fiskusa na niską efektywność własnych działań ma być położenie większego nacisku na tzw. działania przedegzekucyjne, czyli „bez administracyjnych środków przymusu wobec podatników”. W strukturze urzędu skarbowego powołano już nawet specjalne komórki „wierzycielskie”. Rozrost struktur metodą na lepszą skuteczność działań? Śmiemy wątpić.

Onet.pl: Rośnie zatrudnienie w polskich fabrykach motoryzacyjnych

Wraz z rosnącymi zamówieniami na części i akcesoria samochodowe producenci zwiększają zatrudnienie w swoich zakładach. Jak pisze Onet, przyspieszenia można się też spodziewać na początku przyszłego roku, ze względu na planowane uruchomienie fabryki Volkswagena we Wrześni. „Najwięcej nowych miejsc pracy tworzą producenci części i akcesoriów. W ciągu 12 miesięcy przeciętne zatrudnienie wzrosło o 5,3 tys. osób, do poziomu 126,1 tys. Prognozy na kolejne miesiące są bardzo dobre. AutomotiveSuppliers.pl przypomina, że kolejni producenci dostali zezwolenia na inwestycje (np. CSF Poland, Gestamp, Wirthwein Polska), co oznacza dalsze zwiększanie zatrudnienia” – czytamy. To głównie efekt korzystnego trendu w Europie, gdzie sprzedaje się wreszcie więcej aut. Ale w samych zakładach produkujących pojazdy wzrosty są jednak u nas póki co nieduże.

Gazeta Olsztyńska: Najwięksi w 2014

„Gazeta Olsztyńska” opublikowała ranking najbardziej zyskownych firm w swoim regionie, a także m.in. listę największych pracodawców oraz największych inwestorów. Wśród najzyskowniejszych przedsiębiorstw na 33. miejscu znajdziemy część grupy Carservis Holding – Resma sp. z o.o. i Mibo sp. z o.o., z zyskiem brutto w 2014 r. na poziomie ponad 1,1 mln zł oraz przychodami 2014 w wysokości ponad 72,5 mln zł. Grupa dealerska, zatrudniająca w Olsztynie ponad 100 osób, znalazła się również w „50” największych pracodawców regionu, zaś inwestując w 2014 r. na lokalnym rynku bisko 3 mln zł zajęła 24. miejsce w gronie największych regionalnych inwestorów. Olsztyńskim numerem jeden we wszystkich kategoriach pozostaje bezsprzecznie „oponiarski” Michelin Polska SA.

więcej Gazeta Olsztyńska, str. 6-11

Wirtualna Polska: Na co może liczyć właściciel auta elektrycznego lub hybrydowego?

Okazuje się, że – pomału, bo pomału – ale na coś jednak liczyć może. „Polskie miasta wprowadzają udogodnienia dla właścicieli samochodów hybrydowych i elektrycznych. Kierowcy niskoemisyjnych pojazdów mogą już korzystać z przywilejów w Warszawie, Krakowie, Katowicach, Wrocławiu, Szczecinie, Gdańsku, Toruniu i Tarnowie. (…) Przywileje obejmują uprawnienia do wjazdu w strefę objętą zakazem ruchu, jak na przykład teren warszawskiego Traktu Królewskiego. Posiadacze samochodów o napędzie elektrycznym i hybrydowym, zarejestrowanych w Warszawie, mogą wjechać do tej strefy dzięki posiadaniu identyfikatora wydawanego przez Zarząd Dróg Miejskich” – czytamy na wp.pl. Z kolei mieszkańcy Wrocławia mogą bezpłatnie korzystać z miejskiej stacji szybkiego ładowania i są zwolnieni z opłat za parkowanie, niezależnie od czasu i miejsca swego postoju. Pierwsze jaskółki?

Wirtualny Nowy Przemysł: Toyota wybrała najlepszych w Europie

Toyota Motor Europe przedstawiła w Madrycie zwycięzców konkursu Ichiban 2015, w którym zostali wybrani najlepsi dealerzy firmy w europejskiej sieci dystrybucji. Ogólnoeuropejski konkurs wyłania stacje dealerskie z najbardziej zadowolonymi klientami w Europie. W edycji Ichiban 2015 wybrani zostali dealerzy o najlepszych rezultatach w kategorii „Satysfakcja Klienta” w salonie sprzedaży oraz w obsłudze posprzedażnej. Łącznie Toyota nagrodziła 45 dealerów z 34 rynków europejskich. Wśród zwycięzców znalazł się także polski salon Toyoty – firma Jaworski Auto z Bydgoszczy. W 2014 r. na bazie ujednoliconych kryteriów przeanalizowano wyniki 2300 europejskich dealerów japońskiej marki.

Puls Biznesu: Alfa Romeo rzuca wyzwanie rywalom

„Miłośnicy włoskich samochodów wreszcie doczekali się nowego modelu ze znaczkiem Alfa Romeo. Samochód trafi na rynek w przyszłym roku. Nowa Alfa Romeo Giulia w wersji o nazwie quadrifoglio poraża mocą – ma ponad 500 KM i przyspiesza „do setki” w niespełna cztery sekundy. To rywal dla BMW serii 3 i jaguara XE” – czytamy na ostatniej stronie „Pulsu Biznesu”. Możemy także dowiedzieć się, że koncern Fiat Chrysler Automobiles postawił sobie do 2018 r. cel sprzedażowy na poziomie 400 tys. samochodów. Ambitnie, bo w zeszłym roku włoska firma sprzedała ledwie 68 tys. aut Alfa Romeo.

Dealerski Przegląd Prasy: Ostatki w przededniu odpisu od paliwa

W dzisiejszej prasie dominuje temat wchodzącego w życie w środę odpisu 50 proc. VAT od paliwa. Z jednej strony przedsiębiorcy i leasingi cieszą się, że mamy korzystną zmianę w stosunku do stanu obecnego, która wygeneruje firmom zauważalne oszczędności. Z drugiej trwają interpretacje szczegółów nowego prawa. Najnowsza to pozytywne rozstrzygnięcie wątpliwości na temat tego, czy można odpisywać VAT od paliwa kupowanego na karty paliwowe. Ale resort finansów podkreśla zarazem, że będzie przedsiębiorców kontrolować: wielkość odpisanego VAT-u musi się zgadzać z przebiegiem auta, a paliwo musi być wykorzystywane do celów działalności. A co z systemem mieszanym, który miał na zawsze załatwić kłopot proporcji między użytkiem firmowym a prywatnym?
Ciekawe doniesienia przynosi Onet na temat rejestracji „anglików”. Okazuje się, że przy obecnym stanie prawnym „anglik” obleje test diagnostyczny w praktycznie każdym polskim SKP. By rejestracje stały się możliwe w praktyce, muszą jeszcze wejść w życie dwa kolejne „techniczne” rozporządzenia.
Aktywny jest też tygodnik „Motor”, który zachęca do głosowania na najlepsze samochodowe marki i salony, a także „demaskuje” pół setki trików, które stosują przy sprzedaży auta nieuczciwi handlowcy.

„Rzeczpospolita”: VAT za paliwo – jednak transakcja łańcuchowa

Minister finansów wydał decyzję rozstrzygającą, że można odliczać podatek VAT od zakupów dokonanych na karty paliwowe, oczywiście jeśli paliwo wykorzystywane jest do celów działalności gospodarczej podatnika. Na wniosek DKV Euro Service Izba Skarbowa w Warszawie reprezentująca ministra wydała interpretację korzystną dla podatników. Decyzja ma charakter wiążący i powinna zakończyć dyskusję w tym temacie. Zakup paliwa lub innych produktów za pomocą kart paliwowych to zdaniem Izby tzw. transakcja łańcuchowa, w której „kilka podmiotów dokonuje dostawy tego samego towaru, przy czym podmiot pierwszy (stacja paliw) wydaje towar bezpośrednio ostatniemu (posiadacz karty)”. Przyjmuje się tu założenie, że pozostałe podmioty biorące udział w transakcji też dokonują dostawy i kształtują jej warunki. Zaś w przypadku kart DKV cena płacona przez posiadacza karty różni się od oferowanej przez stację innym klientom. Poza tym operator karty może ją w każdym momencie zablokować, np. ze względu na zaległości płatnicze. Skąd wątpliwości w całej sprawie? Zamieszanie pojawiło się w sierpniu 2012 r., gdy NSA wskazał, że w przypadku zakupu paliwa za pośrednictwem kart paliwowych transakcje takie należy traktować jako świadczenie usług o charakterze finansowym, w których klient w rzeczywistości – i tu uwaga – w ogóle nie nabywa paliwa, czyli towaru handlowego…

Dziennik Gazeta Prawna: Odliczenie VAT pomoże wynajmowi samochodów

O wchodzących w środę zmianach dotyczących odpisu VAT od paliwa pisze też „DGP”. „ – Wydarzenie to jest o tyle istotne, że przedsiębiorcy zyskali taką możliwość po raz pierwszy od początku obowiązywania w Polsce przepisów o podatku od towarów i usług, czyli od 1993 r.” – mówi dziennikowi Mariusz Włodarczyk, dyrektor zarządzający BZ WBK Leasing. Na wzrosty związane z możliwością odpisu 50-proc. VAT liczy cała branża wynajmu pojazdów. Szacunki na ten rok zakładały zwyżkę leasingów o ponad 11 proc., ale po I kwartale było to zaledwie nieco ponad 9 proc. „ – W przypadku popularnych w polskich flotach samochodów klasy kompakt z silnikiem diesla, pokonujących w firmach rocznie średnio ok. 30 tys. km, koszt paliwa po odliczeniu VAT będzie w skali roku w przypadku jednego samochodu niższy o 650 zł. Tymczasem na polskim rynku funkcjonują firmy, które użytkują floty złożone nawet z kilkuset pojazdów” – mówi Marek Małachowski, prezes zarządu Polskiego Związku Wynajmu i Leasingu Pojazdów, pytany o argumenty, jakich mogą używać leasingi w rozmowie z firmowym klientem. Analitycy liczą, że zmiana przepisów VAT może wpłynąć też nieznacznie na przesunięcie preferencji zakupowych w stronę aut wyższej klasy. Oszczędności z paliwa można będzie bowiem przeznaczyć na zwiększenie raty, co pozwoliby wybrać droższe auto.

więcej Dziennik Gazeta Prawna, str. A10

Dziennik Gazeta Prawna: Niewierny Tomasz uwierzył w VAT od paliwa

I jeszcze komentarz w sprawie VAT-u doradcy podatkowego Radosława Kowalskiego. „Przyznaję: nie wierzyłem! Jeszcze kilka miesięcy temu na każde pytanie dotyczące VAT od paliwa do osobówek odpowiadałem, że wprawdzie wyłączenie takiego prawa obowiązuje do końca czerwca 2015 r., ale na pewno coś wymyślą i przedłużą ten zakaz do końca 2016 r., a potem do 2018 r. Biję się w pierś – nie wymyślili, myliłem się, parlament nie przedłużył zakazu odliczania VAT (może przesadzam, ale mamy rok podwójnie wyborczy – przypadek?). Zachowałem się jak ten niewierny Tomasz i dopóki nie zobaczyłem, dopóty nie uwierzyłem” – pisze ekspert. Jednocześnie jednak obawia się tego, że ministerstwo finansów będzie zasadność 50-proc. odpisu VAT od paliwa drobiazgowo kontrolować. Na stronach ministerstwa już pojawił się komunikat, w którym resort przestrzega, że odliczymy VAT jedynie wówczas, gdy paliwo będzie wykorzystywane na potrzeby działalności gospodarczej: „Ministerstwo Finansów przypomina, że (…) warunkiem odliczenia podatku naliczonego od nabycia paliwa jest zgodność tego zakupu ze stanem rzeczywistym, tzn. zasadniczo ilość zakupionego paliwa powinna znaleźć swoje odzwierciedlenie w przebiegu pojazdu »firmowego«. Kwestia rzeczywistego wykorzystywania paliwa (…) będzie przedmiotem działań kontrolnych prowadzonych przez właściwe organy”. I tu ekspert pyta: „Czy przypadkiem przyjęcie tych 50 proc. nie miało załatwić problemu mieszanego wykorzystywania pojazdów samochodowych na potrzeby działalności i inne? Nie szukajcie w archiwach sejmowych, przypomnę: MIAŁO! Więc jaka analiza przebiegu firmowego?!”. No tak, ale aż tak dobrze być nie może. Na tapecie jest dziś 50 proc., o innych obietnicach jakoś cicho.

„Rzeczpospolita”: Kompakty i SUV-y najpopularniejsze wśród firm

„Rzeczpospolita” prezentuje firmowe oczekiwania w zakresie nowych samochodów. Najpopularniejszym segmentem w całym rynku pozostają auta segmentu C, których zarejestrowano w 2014 r. ponad 100 tys. (wzrost r/r o 18 proc.). Na drugim miejscu po raz pierwszy znalazły się małe i średnie SUV-y (69 tys. rejestracji i wzrost o 19 proc.), wyprzedzając tym samym mniejsze auta z segmentu B (niespełna 60 tys. szt. i spadek r/r o 3 proc.). Jeśli chodzi o preferencje silnikowe, rośnie popularność diesli: w 2014 r. liczba rejestracji samochodów z silnikiem wysokoprężnym wzrosła o 18 proc. (cały rynek urósł o 13 proc.), co przełożyło się na wzrost udziału diesla w rynku z 35,2 do 36.8 proc. (udział benzyniaków – mimo wzrostu rejestracji – zmalał w tym samym czasie do 60,5 proc.) Wśród modeli firmowi klienci najchętniej sięgali po Skodę Octavię (5,5 proc. rynku), zaś największą dynamiką wzrostu w tym segmencie nabywców może się pochwalić SEAT (wzrost o 219 proc.).

Onet.pl: Angliki w Polsce tylko w teorii

Zaskakujące informacje przynosi serwis Onet. „Wśród polskich kierowców poszła fama, że nowe rozporządzenie ministra infrastruktury pozwala zarejestrować samochód z kierownicą po prawej stronie. Niestety, rzeczywistość nie jest tak kolorowa – żaden „anglik” nie przejdzie przeglądu technicznego” – czytamy na portalu. Taką opinię przytacza w materiale wideo jeden z diagnostów SKP. Zaś przedstawiciel ministerstwa infrastruktury i rozwoju tłumaczy, że aby rejestracja „anglików” stała się bardziej realna, rząd musi zmienić jeszcze dwa rozporządzenia: właśnie o warunkach technicznych, jakie musi spełniać taki pojazd oraz o samych badaniach technicznych. Problem polega na tym, że na razie weszło w życie jedynie prawo dotyczące dokumentacji aut sprowadzanych z Anglii. Pozostałe dwa rozporządzenia muszą jeszcze na swój czas trochę poczekać. Czyli jak zawsze – pomieszanie z poplątaniem. Bałagan niby nikomu nie służy, choć akurat w sprawie „anglików” jakoś szczególnie płakać nie będziemy. Filmowy materiał do Onetu do obejrzenia w linku poniżej.

Motor: 50 trików handlarzy

Inny tekst w „Motorze” ma już bardziej sensacyjny charakter. Gazeta „demaskuje” metody działania nieuczciwych sprzedawców aut. „Przedstawiamy, w jaki sposób handlarze przygotowują auta do sprzedaży, by ukryć ich wady, zaniżony przebieg czy zatuszować naprawy”. Wśród konkretów m.in. lakierowanie tanim kosztem, a więc bardzo cienką warstwą lakieru, nieczytelne nalepki informujące o wymianie rozrządu, oleju czy przeglądzie klimatyzacji, wreszcie klasyki – a więc cofanie licznika, fałszowanie książki, wstawianie używanych części. Wśród 50 trików naszą uwagę zwrócił zwłaszcza jeden punkt, nr 41: unikanie sprawdzenia w ASO, czyli że handlarze ukrywający usterkę pojazdu jak ognia unikają wizyty w ASO czy na stacji diagnostycznej. I to w zasadzie klucz do całości: bo 90 proc. trików opisywanych w „Motorze”, w autoryzowanych salonach czy komisach raczej nie uświadczymy.

Dealerski Przegląd Prasy: VAT od aut: Fiskus mięknie

Fiskus ustępuje. Coraz częściej Sądy Administracyjne wydają pozytywne dla przedsiębiorców wyroku w sprawach dotyczących odliczania VAT-u od samochodów służbowych. Wygląda na to, że rzeczywistość zweryfikowała restrykcyjne interpretacje przepisów, jakimi fiskus już od roku straszy podatników. Pozytywne wyroki w sprawach wylicza dzisiejsza „Rzeczpospolita”, ustami eksperta komentując, że fiskus w końcu złagodniał.
Portal Wirtualna Polska donosi o sprawie 61-letniego mieszkańca Olsztyna, któremu postawiono zarzut w związku z próbą oszustwa polegającego na usiłowaniu sprzedaży wypadkowego samochodu jako bezkolizyjny. Mazdę za 68 tys. – i jej sprzedawcę – zdemaskowali dziennikarze, którzy wezwali policję. Handlarzowi grozi do 8 lat więzienia.
Dwóch producentów jednocześnie świętuje sukcesy związane ze sprzedażą samochodów elektrycznych. Alians Renault-Nissan wydał właśnie 250-tysięczne elektryczne auto. Dzisiaj sojusz sprzedaje około połowę e-aut na świecie. Świętuje też Mitsubishi. Dwa lata po premierze hybryda typu plug-in Outlander PHEV znalazła w Europie 40 tys. nabywców.

„Rzeczpospolita”: Fiskus łagodniejszy dla samochodów

„Skarbówka pozwala już na odliczenie całego VAT od wydatków na auta osobowe” – przeczytaliśmy w dzisiejszej „Rzepie” i nie uwierzyliśmy. Dziennik zwraca uwagę na serię korzystnych dla przedsiębiorców orzeczeń sądów administracyjnych. Poznańska Izba Skarbowa uznała na przykład, że prawo do pełnego odliczenia VAT ma związek miast i gmin, którego pracownicy wykorzystują auta służbowo także w godzinach popołudniowych i w dni wolne od pracy, prowadząc ewidencję przebiegu tych samochodów. „We wcześniejszych interpretacjach fiskus nie dawał wiary przedsiębiorcom zapewniającym o firmowym przeznaczeniu auta. Argumentował, że pełne odliczenie nie przysługuje, jeśli pracownik choćby teoretycznie może zboczyć ze służbowej trasy” – pisze „Rzeczpospolita”, kontrując to stanowisko ostatnim orzeczeniem WSA w Krakowie, który podkreślił, że w takim razie prawo do pełnego odliczenie nie mogłoby być zastosowane nigdy. – Po roku straszenia przedsiębiorców i wmawiania im, że 100-proc. VAT odpis nie jest możliwy, fiskus w końcu złagodniał – komentuje Beata Hudziak, doradca podatkowy z kancelarii 8Tax.

Wirtualna Polska: Oszust sprzedał powypadkowe auto. Grozi mu 8 lat więzienia

To zły czas dla handlarzy używanymi autami. Najpierw media nagłośniły wyrok sądu, jaki zapadł w sprawie sprzedaży przez handlarza auta z przekręconym licznikiem. A teraz to. „Kara do 8 lat pozbawienia wolności może grozić 61-letniemu mieszkańcowi Olsztyna, który chciał sprzedać Mazdę jako auto bezwypadkowe mając świadomość tego, że pojazd uczestniczył w zdarzeniu drogowym” – podaje Wirtualna Polska. Oszustwo wykryli dziennikarze realizujący program motoryzacyjny „Turbo Kamera”. W ogłoszeniu, a także w rozmowie, sprzedawca zapewniał, że wystawiane przez niego auto – Mazda za 68 tys. zł – jest bezwypadkowa. Dziennikarze odkryli jednak, że kłamał i wezwali policję, która odebrała zawiadomienie o przestępstwie. Teraz handlarzowi grozi do 8 lat więzienia.

„Puls Biznesu”: Nieznane hity z Azji

“Świat nie kręci się wokół znanych na europejskich rynkach Samochodów. W tej branży obowiązuje zasada: co kraj, to obyczaj” – pisze „Puls Biznesu”, oferując nieeuropocentryczne spojrzenie na motoryzację. Dziennik cytuje listę popularnych samochodów z egzotycznych rynków przygotowaną przez magazyn „Auto Express”. I tak w Korei Północnej rekordy sprzedaży bije Hawtai, w Chinach – Haval. „Azjaci mają też ciągle spore wpływy na Ukrainie, którą w zeszłym roku dotknął kryzys motoryzacyjny spowodowany turbulencjami politycznymi. Najpopularniejszymi modelami u naszych sąsiadów są ZAZ Sens i chiński Geely Emgrand EC7. ZAZ produkowany jest na licencji Daewoo – Polakom sprzedawano to auto pod nazwą Lanos” – pisze „Puls Biznesu”.

Wirtualna Polska: Pierwsze zdjęcia nowej Alfy Romeo

Od jakiegoś czasu mówi się o nowym otwarciu w Alfa Romeo, który według obecnych planów Fiat Chrysler Automobiles na przestrzeni kilku lat ma stać się pełnoprawnym graczem na rynku premium. Wiąże się to ze sporymi inwestycjami – koncern zainwestuje w markę 6 mld dolarów. Ofensywa zacznie się pod koniec 2017 roku, kiedy na rynku pojawią się trzy nowe modele. W następnym roku pojawi się 5 kolejnych.
Na pierwszy ogień ma pójść model Giulia, który ma konkurować z Volkswagenem Passatem i BMW Serii 3. W internecie pojawiły się już pierwsze zdjęcia samochodu. Pokazuje je Wirtualna Polska. „Następczyni takich modeli jak 159 i 156 będzie zupełnie innym autem, celującym w nieco bogatszą klientelę. Dlatego wszystko wskazuje na to, że jako konkurent BMW serii 3 otrzyma napęd na tylną oś. Za jego dostarczenie mają odpowiadać nowe turbodoładowane silniki czterocylidrowe. Jednak na zdjęciu widać wersję z czterema końcówkami układu wydechowego, a to zapewne oznacza odmianę Quadrifoglio Verde, czyli najbardziej sportową. Zgodnie z pierwszymi informacjami, pod jej maską ma znaleźć się silnik V6 stworzony przez Ferrari, który dostarcza 500 KM” – czytamy w artykule.

Wirtualny Nowy Przemysł: Alians Renault-Nissan wydał ćwierćmilionowe e-auto

Na początku czerwca sojusz Renault-Nissan wydał ćwierćmilionowe auto elektryczne. Pojazd, Renault ZOE, został kupiony w Bordeaux. Dzisiaj producent sprzedaje już prawie połowę takich aut na świecie.
Alians odnotował „okrągły” wynik 4,5 roku po wprowadzeniu na rynek Nissana LEAF, pierwszego pojazdu o zerowej emisji produkowanego na masową skalę. Kierowcy na całym świecie zakupili już 180 tys. egzemplarzy tego pojazdu. Od stycznia do maja sojusz sprzedał ok. 31,7 tys. pojazdów elektrycznych, czyli o blisko 15 proc. więcej niż w analogicznym okresie ub. roku.

„Rzeczpospolita”: Mitsubishi z rekordową sprzedażą Outlandera PHEV

Wyniki sprzedaży elektrycznego auta świętuje też Mitsubishi. Dwa lata od swojej premiery hybryda typu plug-in marki znalazła już 40 tys. nabywców z 34 krajów Europy. Auta znalazło się na pierwszym miejscu w rankingu najbardziej popularnych aut tego typu na kontynencie. „Na polskim rynku sprzedaż samochodów hybrydowych typu plug-in dopiero raczkuje. Dopiero obecny rok będzie pierwszym pełnym rokiem sprzedaży takich samochodów. Mimo to już w ubiegłym roku spółka MMC Car Poland, importer marki Mitsubishi, sprzedała 31 sztuk modelu Outlander PHEV” – czytamy w internetowym wydaniu „Rzeczpospolitej”. Jedną z pierwszych hybryd typu plug-in dostępnych w Polsce był Opel Ampera. Taki napęd ma także sportowy model BMW i8. Z kolei Volvo od ubiegłego roku oferuje hybrydowy napęd plug-in w modelu V60. „Choć rynek pojazdów elektrycznych rośnie we wszystkich regionach, to ogólne wyniki sprzedaży nie spełniają oczekiwań producentów samochodów. Producenci pojazdów w Europie oraz Ameryce Północnej nie zdołali osiągnąć zakładanego poziomu sprzedaży, główne z powodu niechęci użytkowników do wprowadzania nowych technologii, długiego czasu ładowania pojazdów oraz niewiedzy o zaletach tego typu pojazdów” – czytamy w artykule.

Wirtualna Polska, Moto.pl: Stoch odebrał Mercedesa CLA Shooting Brake, a Gortat Porsche Panamera GTS

Mistrz olimpijski i indywidualny mistrz świata w skokach narciarskich, Kamil Stoch, odebrał kluczyki do Mercedesa CLA Shooting Brake. Sportowiec jest ambasadorem tej marki.Stoch od dłuższego czasu współpracuje z firmą Sobiesław Zasada Automotive. Ostatnio jeździł wariantami Klasy A oraz GLA – A 45 AMG i GLA 45 AMG. – Kombi to dla mnie swoboda, mogę zabrać żonę i przyjaciół na weekend bez potrzeby wypakowywania sprzętu, który na co dzień wożę w samochodzie. W dodatku samochód bardzo zwinnie się prowadzi – powiedział Stoch.
Inny sportowiec i inna marka: Marcin Gortat odbierze dzisiaj w Porsche Centrum Warszawa swój nowy samochód, którym będzie Porsche Panamera GTS. Gortat, zawodnik Washington Wizards, jest ambasadorem marki Porsche w Polsce od 2013 roku.

Dealerski Przegląd Prasy – Rynek ma się lepiej niż zakładano

Polski rynek sprzedaży aut ma się lepiej, niż przewidywali progności. Mimo braku odpowiednika ubiegłorocznego „dopalacza” w postaci okienka derogacyjnego po maju sprzedaż dosięgnęła poziomu sprzed roku. Ale rynek w górę ciągną głównie firmy – udział klientów indywidualnych w całości sprzedaży pozostaje na alarmująco niskim poziomie. Statystyki pokazują, że ci wciąż trzymają się prywatnego importu.
Ministerstwo Gospodarki wciąż pracuje nad swoim sztandarowym projektem – prawem o działalności gospodarczej, które ma zastąpić ustawę o swobodzie gospodarczej. Zapisy nowej ustawy mają być korzystne dla firm i wygląda na to, że może być tak w istocie, jeśli spojrzy się na biurokratyczny opór przez tym projektem. Propozycje ministerstwa zgodnie bombardują Komisja Nadzoru Finansowego, Państwowa Inspekcja Pracy i Ministerstwo Finansów.
„Rzeczpospolita” donosi za agencją Reutera o sposobie, jaki Volkswagen znalazł na zwiększenie udziału w indyjskim rynku sprzedaży samochodów. To bogato wyposażony subkompakt, który ma zacząć być produkowany w przyszłym roku. Auto będzie krótsze niż 4 metry, ale nie zabraknie w nim „bajerów”: automatycznej skrzyni biegów i podwójnej poduszki powietrznej. Obecnie niemiecka marka ma ok. 2 proc. w krajowym rynku. Nowy mikrus ma pomóc poprawić ten wynik.

„Dziennik Gazeta Prawna”: Firmowe zakupy ciągną rynek aut

„Sprzedaż nowych samochodów rozwija się lepiej, niż prognozowali eksperci. To zasługa stabilizacji gospodarczej, rosnącego optymizmu konsumentów i korzystnych dla przedsiębiorców zmian w przepisach” – czytamy w dzisiejszym wydaniu „Dziennik Gazety Prawnej”. Po pięciu miesiącach rynek jest na poziomie sprzed roku, a pamiętajmy, że pierwszy kwartał ubiegłego roku napędzany był okienkiem derogacyjnym i „efektem kratki” . – Niemal wszyscy zakładali, że przynajmniej do połowy roku rynek będzie znacząco tracił. Tymczasem pojawia się realna szansa, że na półmetku tego roku koncerny sprzedające w Polsce samochody odnotują lepsze wyniki niż w roku poprzednim. A warto pamiętać, że w ubiegłym roku rynek urósł o 13 proc. Trudno było się spodziewać utrzymania statystyk po takim skoku – komentuje dla „DGP” Jakub Faryś, prezes polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego.
Mimo dobrych wyników ogółem wciąż nie najlepiej wyglądają statystyki dotyczące zakupów klientów indywidualnych, które odpowiadają za około 40 proc. Chociaż w maju ich udział w torcie sprzedaży minimalnie wzrósł.
Rośnie też prywatny import. W okresie styczeń – kwiecień do Polski sprowadzono 268,5 tys. używanych samochodów – o 17 tys. więcej niż w analogicznym okresie roku ubiegłego.- Dopóki nie zostaną wprowadzone konkretne rozwiązania zniechęcające do zakupu starych samochodów, ten rynek będzie piął się do góry – komentuje Jakub Faryś.

więcej Dziennik Gazeta Prawna str. A12

„Puls Biznesu”: Boje o konstytucję dla firm na finiszu

Trwa walka Ministerstwa Gospodarki o swój sztandarowy projekt – Prawo działalności gospodarczej. Przepisy zebrane w ustawie mają zastąpić obowiązującą od 10 lat ustawę o swobodzie gospodarczej. Ma ona zawierać m.in. zapisy o zwiększeniu praw przedsiębiorców w relacjach z urzędnikami. „Propozycje Ministerstwa Gospodarki wywołały silny opór urzędniczego lobby. Pierwszy raz podczas uzgodnień projektu założeń Prawa działalności gospodarczej — wówczas Ministerstwo go obroniło. Teraz atak przypuszczono ponownie — na konkretny projekt przepisów, przede wszystkim dotyczących ograniczeń kontroli. Prym wiedzie Państwowa Inspekcja Pracy (PIP) oraz Komisja Nadzoru Finansowego (KNF), próbujące zupełnie wyrwać się spod reżimu ustawy” – pisze „Puls Biznesu”. Projekt m.in. utrzymuje obowiązek zawiadamiania firm z 7-dniowym uprzedzeniem o wszelkich kontrolach. „Realizacja czynności inspektora pracy polega na uprawnieniu przeprowadzania kontroli bez uprzedzenia o każdej porze dnia i nocy” — odpowiada główny inspektor pracy Iwona Hickiewicz. Z projektem walczy też Ministerstwo Finansów, najbardziej – przeciwko zasadzie rozstrzygania wątpliwości na korzyść podatnika.

„Parkiet”: Inter Cars liczy na wzrosty

„Największy w Polsce dystrybutor części zamiennych do samochodów liczy na kolejny rok pod znakiem wzrostów obrotów” – podaje dziennik „Parkiet”. Spółka zakłada, że przychody w tym roku będą rosły w tempie 10-12 proc. Motorem ma być sprzedaż eksportowa. W ciągu kilku lat udział sprzedaży poza Polskę w łącznych przychodach ma wzrosnąć do 50 proc. Dzisiaj to 31 proc. „Ważnym krokiem w rozwoju Inter Carsu ma być uruchomienie nowego centrum logistycznego w Zakroczymiu. Inwestycja ta zwiększy potencjał grupy do obsługi rocznych obrotów rzędu 6 mld zł w porównaniu z 4 mld wypracowanymi w 2014 r. Zarząd spodziewa się, że nowy magazyn centralny ruszy latem 2016 roku” – czytamy w artykule.

„Gazeta Wyborcza – Trójmiasto”: Co słychać w trójmiejskiej motoryzacji?

Trójmiejskie wydanie „Gazety Wyborczej” przygląda się rozwojowi lokalnego rynku dealerskiego. W firmie Euro Car zakończono pierwszy etap przebudowy, która przemieni lokalizację dealera w Ford Store – jeden z sześciu flagowych salonów marki w Polsce. Dealer ma już za sobą sprzedaż pierwszych Mustangów, które będą dostępne tylko w tego typu lokalizacjach marki. To nie koniec: wchodzące w skład obiektu dealera centrum aut dostawczych zamieni się w Transit Centrum. „Wyborcza” pisze też o flocie 20 Opli Adamów, którą dla wypożyczalni aut Best Rent A Car dostarczy Serwis Haller. To pierwsze tak duża transakcja dotycząca tego modelu. Umowa obejmuje dostawę w dwóch transzach – pierwsza partia 12 samochodów trafiła do klienta w maju. Reszta aut będzie dostarczona w sierpniu.

Mototarget.pl: Ceny nowego Aurisa

Na polskim rynku debiutuje zmodernizowana Toyota Auris. Jej ceny rozpoczynają się od kwoty 59 900 zł i pozostały niezmienione w stosunku do dotychczasowej wersji – podaje serwis Mototarget.Do dotychczas oferowanych silników benzynowych 1.33 Dual VVT-i (99 KM) i 1.6 Valvematic (132 KM) dołącza zupełnie nowa jednostka 1.2 Turbo. W ofercie silników Diesla jednostka 2.0 D-4D została zastąpiona przez silnik 1.6 D-4D, a mniejszy silnik Diesla 1.4 D-4D został znacząco zmodernizowany. Gamę zamyka wersja hybrydowa, składająca się z silnika elektrycznego i benzynowej jednostki o pojemności 1.8 l, która kosztuje 79 900 zł (oferta przedsprzedażowa). Nowy Auris zadebiutuje w salonach Toyoty w Polsce w dniach 18-19 lipca 2015 roku.

„Dziennik Gazeta Prawna”: Toyota we francuskim stylu

W minionym tygodniu motoryzacyjny świat obiegła informacja o pierwszym nie-Japończyku, który znalazł się w zarządzie japońskiej centrali Toyoty. Dzisiaj sylwetkę Didiera Leroya przybliża „Dziennik Gazeta Prawna”. „Na nowym stanowisku dotychczasowy prezes Toyota Motor Europe będzie odpowiadał za „pierwszy obszar regionalny” globalnych struktur producenta, obejmujący Europę, Afrykę i Amerykę Północną. Jego zadaniem będzie nadzorowanie prac sektora badawczo-rozwojowego, produkcji i sprzedaży, prac projektowych i sportów motorowych we wspomnianych regionach” – czytamy. To już drugi raz, kiedy Leroy łamie schematy w Toyocie – w 2010 roku jako pierwszy Europejczyk objął stanowisko szefa Toyota Europe.
Toyota ma za sobą udany rok. W 2014 japońska marka sprzedała na całym świecie 10,2 mln aut osobowych i ciężarowych, po raz trzeci zajmując pierwsze miejsce w rankingu największych koncernów samochodowych na świecie. W tym roku obrotowym marka spodziewa się sprzedaży na poziomie 10,15 mln pojazdów.

więcej Dziennik Gazeta Prawna str. A16

„Rzeczpospolita”: Subkompakt VW dla Indii

„Volkswagen liczy, że jego bogato wyposażony subkompakt produkowany od 2016 r. w Indiach pozwoli mu zwiększyć skromne dotąd 2 proc. udziału rynkowego i zapewni ekspansję na tym szybko rosnącym rynku” – podaje za agencją Reutera internetowe wydanie „Rzeczpospolitej”.Niemcy mają nadzieję, że nowy model zaprojektowany pod miejscowy rynek i produkowany w Indiach odwróci tę tendencję. Tym bardziej, że subkompaktowe sedany i pojazdy sportowo-użytkowe sprzedane w Indiach stanowiły jedną szóstą 2,6 mln sztuk kupionych w 2014 r. Według globalnej firmy badawczej IHS Automotive do 2020 rynek urośnie do miliona sztuk. „Segment samochodów krótszych niż 4 metry korzysta z niższej stawki akcyzy 12 proc. wobec 30 proc. dla większych, bo niższa stawka ma zachęcać do kupowania mniejszych pojazdów, w warunkach panującego zatłoczenia na ulicach i drogach” – pisze „Rzeczpospolita”.

Signs.pl: Społecznościowa kampania Opla Adama

Warszawski dealer Opla Auto Żoliborz wystartował z kampanią reklamową w mediach społecznościowych, której celem jest promowanie swojego Adam Store – flagowego punktu sprzedaży Opla Adama. To jeden z dwóch obiektów tego typu w Polsce i jedyny w Warszawie. W ramach kampanii „#ADAMZoliborz” powstanie m.in specjalna strona internetowa, konto na Instagramie oraz aplikacja konkursowa – agregator obrazów i zdjęć publikowanych w ramach sieci społecznościowej Instagram, otagowanych hashtagiem: „#ADAMZoliborz”. Zdjęcia ściągane są do wspólnej galerii w ramach której użytkownicy będą mogli oddawać głosy na najlepsze zdjęcia. – Zdajemy sobie sprawę z tego, iż dotarcie do potencjalnych właścicieli ADAMA wymaga kompleksowych działań w mediach społecznościowych. Komunikacja w social media umożliwi nam nawiązanie dialogu z konsumentami, zarówno na poziomie codziennej komunikacji, jak i regularnych aktywacji konkursowych – mówi Łukasz Runowski, Marketing & IT Manager w Auto Żoliborz.

Moto.pl: Adam Małysz ambasadorem Mini

Adam Małysz został nowym ambasadorem marki Mini. Co więcej, będzie się nimi ścigał. Już nie długo Mistrz z Wisły za kierownicą Mini wystartuje w prestiżowym cyklu FIA Cross Country Rally World Cup. – Jestem pod wielkim wrażeniem potencjału gokartowej frajdy z jazdy, jaki drzemie we wszystkich modelach Mini. Każda przejażdżka jest oddzielną przygodą, w trakcie której z niecierpliwością czekam na kolejny zakręt – powiedział Małysz.

Dealerski Przegląd Prasy: Dealer bez autoryzacji traci też logo

Sąd Najwyższy wydał wyrok w sprawie byłego dealera Mazdy, który mimo utraty autoryzacji wciąż używał w działalności logo japońskiej marki, reklamując w ten sposób sprzedaż akcesoriów i części zamiennych. Sąd uznał, że takie działanie wprowadza klientów w błąd. Orzeczenie zwracało uwagę także na to, że nieautoryzowane używanie renomowanego znaku marki może wpływać negatywnie na jej wizerunek. Sprawę naświetla serwis Lex.pl.
„Auto-Świat” powraca do problemu jakości danych zgromadzonych w CEPiK-u, zbierając w jednym artykule wszystkie „kwiatki”, jakie można znaleźć w tej bazie. Tygodnik polemizuje też z dziennikarzem „Gazety Wyborczej” Andrzejem Kublikiem, który według „Auto-Światu” za bardzo zawierzył CEPiK-owym danym, pisząc artykuł o tym, że polski moto-park jest najstarszy w Europie. Ale jak jest naprawdę – tego pewnie nikt nie wie. Właśnie przez bałagan w CEPiK-u.
Związek Dealerów Samochodów komentuje nagłośniony w minionym tygodniu wyrok skazujący, który zasądzono w sprawie sprzedaży auta z przekręconym licznikiem. Związek zwraca uwagę, że o ile oszustwo polegające na sprzedaży auta z przekręconym licznikiem jest przestępstwem, tak sama czynność manipulacji przy liczniku – nie. Chociaż każdy wie, czemu taka czynność służy.

Lex.pl: Były dealer Mazdy nie może używać oryginalnego logo

Dealer, który mimo utraty autoryzacji nadal używa logo marki, wprowadza klientów w błąd – orzekł niedawno Sąd Najwyższy. Sprawa, którą opisuje serwis Lex, dotyczyła byłego dealera Mazdy (z Polski, oczywiście), który po utracie autoryzacji nadal prowadził handel akcesoriami i częściami zamiennymi do aut japońskiej marki, wciąż posługując się jej znakiem towarowym. W pierwszej instancji sąd przyznał rację Mazda Motor Corp. W drugiej sąd zmienił wyrok i pozwolił dealerowi używać logo Mazdy, o ile obok niego umieści napis o treści „handel/sprzedaż samochodów zakupionych w autoryzowanych salonach lub samochodów używanych, bądź tez części używanych”. Sąd Najwyższy uchylił teraz ten wyrok. „SN stwierdził, że mamy do czynienia ze znakiem towarowym renomowanym i chodzi o to, aby niewłaściwe używanie znaku nie wpłynęło negatywnie na wizerunek firmy. W przypadku znaków renomowanych – zgodnie z orzecznictwem Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości – wystarczy, by stopień podobieństwa między wcześniejszym renomowanym znakiem towarowym a oznaczeniem późniejszym skutkował wywołaniem u danego kręgu odbiorców przekonania, że między oznaczeniem a znakiem występuje pewien związek” – czytamy w artykule.

„Auto-Świat”: Groźne bzdury w bazie CEPiK-u

„To wbrew pozorom nie jest zabawne: fałszywe dane rządowej bazy pojazdów są wykorzystywane przez motoryzacyjnych lobbystów, bezmyślnie powtarzają je też dziennikarze” – czytamy w aktualnym wydaniu tygodnika „Auto Świat”. Czytamy też, że w Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców jest 40 tys. Syren i 65 tys. Żuków oraz 2659 sztuk aut, które pochodzą z 1900 roku. Jak pisze w komentarzu tygodnik, na podstawie fałszywych danych poznają raporty, na które powołują się m.in. dziennikarze. Jeden z nich zostaje wywołany z nazwiska – to Andrzej Kublik z „Gazety Wyborczej”. „Panie Andrzeju, niech Pan wyjrzy przez okno! Według danych przytaczanych przez „Gazetę Wyborczą” w Polsce jest 599 aut na 1000 mieszkańców, ale warto wspomnieć, że gdyby odliczyć tzw. pozycje nieaktywne w CEPiK–u (czyli auta, których prawdopodobnie już nie ma – od wielu lat nie zmieniają się dotyczące ich wpisy w bazie, nie jest też opłacane OC za te pojazdy), to liczba ta zmaleje do 405” – czytamy. Ale tak po prawdzie, to już chyba nikt nie zna prawdziwych danych, które rzetelnie oddają stan polskiego auto-parku. I to faktycznie wielki problem.

Wirtualny Nowy Przemysł: Cofanie licznika niekaralne. Oszustwo na jego postawie – tak

W minionym tygodniu opisywaliśmy w przeglądzie sprawę wyroku, jaki zapadł w procesie, który nieuczciwemu sprzedawcy wytoczył nabywca auta z przekręconym licznikiem. Przedmiotem sprawy był Ford Focus, pierwotnie zakupiony z przebiegiem 225 tys. km. Przy ponownej sprzedaży właściciel cofnął licznik o 100 tys. km. Po wyjściu na jaw manipulacji – podczas wizyty w serwisie – kupujący podjął próby zwrotu pojazdu i odzyskania pieniędzy. Nie udało się, więc sprawa trafiła do sądu, który orzekł wobec oskarżonego karę roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata.
Teraz sprawę komentuje Związek Dealerów Samochodów. „Wyrok nie jest niczym odkrywczym – wszak niższy stan licznika w zdecydowanej większości przypadków podnosi wartość pojazdu. Środowisko od lat jednak postuluje wprowadzenie kar za ingerencję w stan licznika, nawet bez zamiaru wprowadzania w błąd kogokolwiek. Na polskim rynku funkcjonują wszak jawnie i z powodzeniem podmioty świadczące usługę „korekty licznika” – pisze w komunikacie ZDS, zauważając, że sama czynność przekręcania licznika wciąż nie jest karalna.

TuWrocław.pl: Powstanie jeden z największych salonów Mercedesa w kraju

Tuż przy zjeździe z Autostradowej Obwodnicy Wrocławia powstanie nowa siedziba Grupy Wróbel. Nowy salon samochodowy będzie cztery razy większy od obecnego. Prezydent Wrocławia właśnie wydał decyzję środowiskową dla tej inwestycji – podaje lokalny serwis TuWrocław.pl. Działka pod nową inwestycję, kupiona w 2014 roku, kosztowała 10 mln zł. Przy ulicy Granicznej powstanie salon samochodów osobowych, dostawczych i używanych, serwis samochodowy oraz zaplecze biurowe firmy. W całości przeniesie się tam centrala Grupy Wróbel, która obecnie mieści się przy ulicy Klecińskiej.- Nowa siedziba to przede wszystkim większy salon i serwis, a najlepiej widać to na liczbach. W salonie przy ul. Klecińskiej możemy eksponować 7 samochodów, w nowym 36. Teraz serwis posiada 8 podnośników, a chcemy ich aż 15. Stworzymy również specjalne stoisko dedykowane AMG, z czego na pewno ucieszą się fani mocnych, motoryzacyjnych wrażeń – mówi prezes spółki Michał Łuczak.
Otwarcie nowego salonu jest planowane na przełom 2016 i 2017 roku.

„Rzeczpospolita”: Rekordy polskiej motoryzacji

„Obecny rok zapowiada rekordowe wyniki w polskiej motoryzacji” – donosi „Rzeczpospolita”. Według aktualnych przewidywań z polskich fabryk wyjedzie w tym roku 630 tys. samochodów, o 50 tys. więcej niż rok wcześniej. Głównie będzie to zasługa gliwickiego zakładu Opla. – W fabrykach mamy teraz do czynienia ze zmianą modelową, nowe modele wprowadzają do produkcji zarówno Opel, jak i Fiat oraz Volkswagen – komentuje szef Instytutu Samar Wojciech Drzewiecki. W Gliwicach do produkcji wchodzi nowa generacja Astry, Volkswagen w Poznaniu produkuje nowego Caddy’ego, a Fiat zaczął już w Tychach produkować nową „pięćsetkę”. „Wzrost produkcji to konsekwencja większej liczby zamówień z zagranicy. W marcu wartość eksportu wyniosła 632 mln zł i była o ponad 40 proc. większa niż rok wcześniej” – czytamy w artykule.

„Mice Poland”: Event marketing jest najistotniejszy

W aktualnym wydaniu branżowego miesięcznika branży eventowej „MICE Poland” pojawił się wywiad z Jakubem Pietrzakiem, dyrektorem zarządzającym salonów Ferrari Katowice i Warszawa. Tematem rozmowy jest tak zwany marketing eventowy, czyli oparty na imprezach i spotkaniach z klientami i jego rola w promocji sportowych aut. – Komunikacja z naszymi potencjalnymi klientami za pośrednictwem tradycyjnych form reklamy często nie przynosi rezultatów. Podczas imprez, w których bierzemy udział staramy się zaprezentować uczestnikom nasze modele, tak aby klienci mogli je poznać z bliska. Wciąż duże jest grono osób, dla których Ferrari, choć doskonale wszystkim znane i rozpoznawane, wydaje się zakupem nieosiągalnym lub niespełniającym oczekiwań jak np. brak komfortu jazdy – mówi w wywiadzie Jakub Pietrzak, dzieląc wydarzenia organizowane przez polskie salony Ferrari wydarzenia na dwie kategorie. Pierwsza kategoria to imprezy przeznaczone tylko dla kierowców już posiadających Ferrari: zloty, kawalkady i wyścigi. Druga to wyjścia do potencjalnych klientów. Te spotkania nierzadko są organizowane wraz z konkurencją. – Najczęściej są to marki o podobnym pozycjonowaniu i grupie klientów, co przyczynia się do osiągania wspólnej korzyści dla każdej ze stron – mówi general menedżer Ferrari Katowice i Warszawa.
W drugiej połowie czerwca Ferrari California T pojawi się na czerwonym dywanie Gali Samochód Roku Playboya, a na przełomie lipca i sierpnia w ramach Sopot Match Race kawalkada Ferrari przejedzie z południa Polski aż do Sopotu.