Wydarzenia

współpraca:

Dealerski Przegląd Prasy: Centra miast nie dla starych diesli

Wiadomo już, w jaki sposób posłowie chcą ograniczyć wjazd do centrów miast samochodów niespełniających norm ekologicznych. Założenia projektu publikuje dzisiejsza „Rzeczpospolita”. System będzie opierał się na nalepkach, które będą określały klasę samochodu. Z drugiej strony będzie system oznakowani decydujący o tym, jakie auta mogą wjechać do konkretnych części miasta. Najgorzej będą mieli właściciele diesli. Kontrowersyjne przepisy są krytykowane przez konstytucjonalistów oraz… sprzedawców używanych samochodów.
Polska nie miała uprawnień, by wprowadzić wymóg prowadzenia ewidencji przebiegu aut jako warunku pełnego odpisu VAT – pisze w „Rzeczpospolitej” ekspert podatkowy Krzysztof Modzelewski, komentując ostatni wyrok WSA w Poznaniu, według którego dealer musi prowadzić ewidencję przebiegu, by móc odpisać VAT od samochodu demonstracyjnego.
Parlament Europejski przegłosował wczoraj rozporządzenie wprowadzające system alarmowy eCall jako obowiązkowe wyposażenie nowych samochodów. Przepisy wejdą w życie 31 marca 2018 roku. Do tego czasu producenci mają przygotować i wdrożyć w autach systemy, które w razie wypadku same wezwą pomoc medyczną.

„Rzeczpospolita”: Centra miast tylko dla ekologicznych pojazdów

Wiadomo już, jaki podział aut na klasy ekologiczne proponują posłowie PO, autorzy projektu przepisów o zakazie wjazdu do centrów miast dla samochodów niespełniających norm ekologicznych. Według projektu klasę samochodu będzie określała nalepka, którą kierowcy będą otrzymywać od starosty. Będzie ich 5. „Najgorzej będą mieć posiadacze samochodów z silnikami Diesla. Te, które zostały pierwszy raz zarejestrowane między 1997 a 2001 r., znajdą się w klasie drugiej. Jest to najniższa klasa oznaczona czerwonym kolorem. W klasie trzeciej (żółty kolor) znajdą się auta z silnikami Diesla zarejestrowane pierwszy raz między 2001 a 2006 r., w czwartej (zielony kolor) – zarejestrowane po raz pierwszy od 2006 do 2010 r. Do najbardziej ekologicznej piątej klasy trafią diesle z pierwszą rejestracją od 2010 r.” – czytamy w „Rzeczpospolitej”. Auta z silnikami benzynowymi zostaną podzielone na dwie klasy, odpowiedniki czwartej i piątej. Klasyfikacja aut nie będzie dotyczyła mieszkańców ekostref, ale tylko pozostałych kierowców. Z tego powodu budzi wątpliwości co do zgodności z konstytucją. Ustawę krytykują też nieautoryzowani sprzedawcy aut. „Arkadiusz Bałazy, prezes spółki Ameks, zarządzającej giełdą samochodową w Mysłowicach, zaznacza, że troska o powietrze jest pretekstem do polepszania koniunktury sprzedawcom nowych aut” – pisze dziennik.
Projekt jest jeszcze przed pierwszym czytaniem w Sejmie, więc wiele może się zmienić.

„Rzeczpospolita”: Dealer musi mieć dokumentację, by odzyskać całą daninę

We wczorajszym Przeglądzie opisaliśmy ostatni wyrok WSA w Poznaniu w sprawie dotyczącej odpisu VAT od samochodów demonstracyjnych. Sąd orzekł, aby dealer miał prawo do odpisu, musi prowadzić ewidencję przebiegu. W orzeczeniu zwrócono uwagę, że demówki w istocie nie są towarem przeznaczonym tylko do odsprzedaży, co zwalniałoby je z obowiązku prowadzenia ewidencji i zezwalało na pełny odpis z „automatu”. Dzisiaj o wyroku pisze „Rzeczpospolita”, cytując komentarz eksperta, Krzysztofa Modzelewskiego, doradcy podatkowego z kancelarii Modzelewski & Partners Audit Tax Accounting. Ekspert podważa prawo polskiego ustawodawcy do ustanowienia obowiązku ewidencji przebiegu. – W art. 1. ust. 1 decyzji derogacyjnej Polska została upoważniona do ograniczenia prawa do odliczenia VAT, jeśli pojazd nie jest używany wyłącznie do działalności gospodarczej”. Decyzja nie dała Polsce prawa do wprowadzenia jakichkolwiek dodatkowych formalnych wymogów do uznania, kiedy dany pojazd jest używany wyłącznie do działalności gospodarczej. Wobec tego polski ustawodawca, wprowadzając dodatkowy wymóg ewidencjonowania przebiegu pojazdu, wykroczył poza ramy upoważnienia derogacyjnego – uważa Modzelewski.

Newseria: Klientów czeka skokowy wzrost cen ubezpieczeń komunikacyjnych

Wyglądanie podwyżek cen ubezpieczeń to ostatnio częsty wątek artykułów o rynku ubezpieczeń komunikacyjnych. Z ostatnich badań wynika jednak, że zapowiadany wzrost cen polis OC, który miał nastąpić po 1 kwietnia, nie nastąpił. Ale podwyżki i tak mają być. Teraz na koniec roku zapowiada je Compensa. – Spodziewamy się, że pewnego dnia, może będzie to w tym roku, może na początku przyszłego, nastąpi bardzo znacząca, skokowa podwyżka cen, szczególnie ubezpieczeń komunikacyjnych. Dzisiaj klienci mogą być zadowoleni, bo mają niższe ceny. Natomiast na dłuższą metę nie jest to dobra sytuacja, bo cierpi na tym jakość serwisu. Firmy ubezpieczeniowe patrzą na każdą złotówkę kilkukrotnie. W dłuższej perspektywie należy więc oczekiwać gwałtownych podwyżek – w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Biznes Artur Borowiński, prezes zarządu Compensa TU SA i TU na Życie Vienna Insurance Group.
Na rynku ubezpieczeń komunikacyjnych zachodzi wiele zmian. Jedną z nich jest stopniowe upowszechnianie się bezpośredniej likwidacji szkód, czyli możliwość likwidacji szkody we własnym zakładzie ubezpieczeń, a nie u ubezpieczyciela sprawcy kolizji. „Badania firm pokazują, że klienci są gotowi zapłacić więcej za polisę, jeśli będą mogli z tej opcji skorzystać. Widać również, że ubezpieczyciele przestają konkurować już tylko ceną, stawiają za to na jakość i szybkość obsługi” – czytamy w artykule.

„ABC”: Kia ze zniżkami dla grup zawodowych

Polski importer KIA zwarł umowę ze Związkiem Rolników, Kółek i Organizacji Rolniczych. Jego efektem jest wprowadzenie obniżek przy zakupie aut dla przedstawicieli następujących grup zawodowych: rolników, nauczycieli pracujących na obszarach wiejskich, osób duchownych pracujących na wsi oraz pracowników samorządowych gmin wiejskich. Zniżka wynosi 8 proc. i jest niezależna od aktualnie obowiązujących rabatów. Do rabatu upoważnia zaświadczenie o zatrudnieniu. „Na podobną obniżkę ceny mogą liczyć osoby niepełnosprawne” – podaje lokalny dziennik z Leszna „ABC”.

„Rzeczpospolita”: Samochody same wezwą pomoc

Parlament Europejski przyjął wczoraj rozporządzenie w sprawie systemu eCall. Urządzenia, która w razie wypadku same zadzwonią po pomoc medyczną, 31 marca 2018 roku staną się obowiązkowym wyposażeniem nowych samochodów – podaje „Rzeczpospolita”. PE szacuje, że dzięki eCall czas dotarcia służb ratunkowych na miejsce wypadku skróci się o 50 proc. w terenie niezabudowanym i 60 proc. w miastach, co pozwoli na zmniejszenie liczby ofiar śmiertelnych wypadków o około 10 proc. „eCall będzie uruchamiany automatycznie w momencie, gdy w samochodzie otworzy się jedna z poduszek powietrznych. Pozwoli on na stworzenie połączenia audio z wnętrza samochodu z numerem 112. Jeśli ani kierowca, ani pasażerowie nie będą się w stanie komunikować z centrum ratunkowym, to system sam przekaże minimum informacji: miejsce i czas zdarzenia, liczbę osób w samochodzie rodzaj używanego paliwa” – pisze dziennik.

„Gazeta Wyborcza”: Nowe auta podwoiły zyski Daimlera

W pierwszym kwartale tego roku niemiecki koncern Daimler miał 2,05 mld euro zysku netto, niemal dwa razy więcej niż przed rokiem – podaje „Gazeta Wyborcza”. W tym okresie Daimler dostarczył klientom na całym świecie 459,7 tys. osobowych i ciężarowych Mercedesów. To najlepszy wynik marki w jej historii. „Samochody osobowe Mercedesa sprzedawano z marżą zysku 9,4 proc., podczas gdy w pierwszym kwartale zeszłego roku na marża wynosiła 7 proc.” – czytamy w artykule. Przy okazji publikacji wyników finansowych za zamknięty kwartał producent zapowiedział inwestycję 25 mld dolarów w nowe modele i fabryki.
Daimler to pierwszy z trójki niemieckich producentów aut premium, który opublikował kwartalne wyniki finansowe. BMW i Audi mają opublikować swoje w przyszłym tygodniu.

„Wirtualny Nowy Przemysł”: Europejskie ożywienie dobrze zrobiło Grupie Renault

Podczas gdy światowy rynek motoryzacyjny odnotował w pierwszym kwartale wzrost o 1,7 proc., Grupa Renault zwiększyła sprzedaż pojazdów o 0,8 proc. – do 641 588 szt. W Europie liczba rejestracji pojazdów Grupy wzrosła o 9,9 proc. na rynku, który odnotował wynik +8,9 proc.. Grupa osiągnęła tym samym 9,8-procentowy udział w rynku. Marka Renault odnotowała wzrost o 11,8 pro. za sprawą modeli Clio 4, Captur i Twingo, których sprzedaż wzrosła odpowiednio o 17 proc., 27 proc. i 40 proc. Marka Dacia odnotowała wzrost o 4,3 proc. dzięki modelom Duster i Dokker.
W I kw. br. obroty Grupy wyniosły 9,388 mld euro, a więc o 13,7 proc. więcej niż obroty w tym samym okresie poprzedniego roku (+12,5 proc. z wyłączeniem różnic kursowych).

Renault: Wiosna i lato w serwisach Renault

W salonach Renault i Dacia rozpoczęła się promocyjna akcja serwisowa, obejmująca m.in. wymianę klocków hamulcowych, zakup opon czy czyszczenie klimatyzacji w atrakcyjnych cenach. Do końca maja obowiązują też promocje na zakup akcesoriów.
Akcja promocyjna w serwisach Renault obejmuje zakup opon letnich w cenie już od 120 zł za oponę. Klienci mogą nabyć również felgi w promocyjnej cenie, a przy zakupie 4 opon otrzymają pakiet Assistance na 6 miesięcy w prezencie. Przednie klocki hamulcowe można wymienić od 201 zł w zależności od modelu, serwisy zapewniają także atrakcyjną cenowo wymianę amortyzatorów oraz cenę wycieraczek. Dla klientów, którzy zdecydują się na czyszczenie klimatyzacji (od 89 zł), czeka upominek. Również serwisy Dacii oferują promocje na wymianę poszczególnych elementów – klocków hamulcowych czy amortyzatorów, a także na zakup opon i wycieraczek. W ramach oferty przewidziano również czyszczenie klimatyzacji.
Przy okazji promocji swojej oferty importer zwraca uwagę na wnioski z ostatniego raportu Otomoto.pl na temat wartości na rynku wtórnym samochodów serwisowanych w ASO. „Analiza ogłoszeń motoryzacyjnych, zamieszczanych w portalu OtoMoto.pl w roku 2014 wykazała, że serwisując samochód w autoryzowanym serwisie, można zyskać nawet kilkanaście tys. zł podczas sprzedaży” – czytamy w komunikacie.