Wydarzenia

współpraca:

Dealerski Przegląd Prasy: AAA Auto wraca do Polski

AAA Auto wróciło do Polski. Inauguracją działalności czeskiego potentata na rynku samochodów używanych w tej części Europy było wczorajsze otwarcie punktu sprzedaż w podwarszawskim Piasecznie. Plany Czechów dla Polski są bardzo ambitne. W ciągu kilku lat chcą dojść do 10-procentowego udziału w rynku samochodów używanych, a do końca dekady mieć w Polsce aż 15 lokalizacji. AAA Auto liczy, że uda się osiągnąć roczną sprzedaż na poziomie ok. 35 tys. aut, odbierając klientów przede wszystkim komisom i niezależnym sprzedawcom.
Instytut Samar podsumowuje pierwszy kwartał w prywatnym imporcie aut do Polski. W samym marcu przywieziono do Polski aż 70,7 tys. samochodów, o blisko 8 proc. więcej niż rok temu, doprowadzając tym samym do największego wyniku za ten miesiąc od 5 lat. W strukturze wiekowej sprowadzanych aut nic się nie zmieniło – auta powyżej 10 lat to wciąż ok. 60 proc. całego importu.
W Lubinie powstał nowy salon Volvo. Jego właścicielem jest firma V-Motor, zarządzająca już jednym salonem szwedzkiej marki we Wrocławiu. Lokalizacja w Lubinie to 25. salon Volvo w Polsce.
Sergio Marchionne, jeden z wizjonerów moto-rynku, namawia producentów do jeszcze większej konsolidacji. Wygląda jednak na to, że nikt za bardzo nie chce go słuchać. Marchionne się nie zraża i zapowiada publikację twardych dowodów na to, że łączenie sił jest koniecznością.

„Puls Biznesu”, „Dziennik Gazeta Prawna”: AAA Auto znowu w Polsce

Wczoraj w podwarszawskim Piasecznie zainaugurował swoją działalność pierwszy w Polsce punkt AAA Auto, regionalnego lidera rynku sprzedaży samochodów używanych. To już drugie podejście brandu do polskiego rynku. Za pierwszym razem, w 2008, Czechów przegonił z Polski kryzys. Jednak dzisiaj już zapowiadają ekspansję. Co więcej, otwieranie nowych punktów w Polsce jest teraz dla firmy priorytetem – pisze „Puls Biznesu”. Dzisiaj AAA Auto sprzedaje rocznie ok. 65 tys. pojazdów. Dzięki polskiemu rynkowi firma chce dobić do 100 tys. aut. „Dziennik Gazeta Prawna” pisze, że firmie marzy się 10-procentowy udział w rynku aut używanych. — Rynek aut używanych to chyba ostatnia branża, w której przez ostatnie ćwierćwiecze właściwie nic się nie zmieniło. W handlu FMCG szczęki już dawno zostały zastąpione przez nowoczesne sklepy, tymczasem tu wciąż mamy do czynienia z mrowiem małych i — co tu dużo mówić — podejrzanych komisów. Chcemy wprowadzić tu nowe standardy — mówi Przemysław Vonau. Do końca roku AAA Auto chce mieć w Polsce trzy lokalizacje. Wiadomo, że następna powstanie w Katowicach. Do 2020 lokalizacji ma być co najmniej 15. Punkt w Piasecznie oferuje obecnie 300 aut. Docelowa liczba to 600.
„Dziennik Gazeta Prawna” przypomina trochę historii. „Czeski diler już raz próbował podbić polski rynek Było to w zeszłej dekadzie. W 2008 r. firma zamknęła trzy funkcjonujące wtedy placówki i wycofała się z Polski zaś jej ówczesny prezes i właściciel Anthony Denny deklarował, że wkroczenie na nasz rynek było wielkim błędem i AAA Auto już nigdy do Polski nie wróci” – czytamy. A jednak.
Co powrót AAA Auto oznacza dla dealerów? Czy Czeska firma jest raczej konkurentem, czy może sojusznikiem? Próbowaliśmy odpowiedzieć na to pytanie w ostatnim wydaniu „Dealera”, w artykule „AAA Auto: Reaktywacja”. Zapraszamy do lektury.

więcej Puls Biznesu str. 6, Dziennik Gazeta Prawna str. A4, Miesięcznik Dealer 2/2014

Samar.pl: Import w marcu – Golf stracił pozycję lidera

W marcu 2015 importowano do Polski 70 763 samochody osobowe, o 7,98 proc. więcej niż rok temu. To największy wynik z tego miesiąca od 5 lat. Łącznie w pierwszym kwartale sprowadzono 182 020 aut, o 9,03 proc. więcej niż w tym samym okresie rok temu – podaje Instytut Samar. „Jeżeli chodzi o roczniki produkcji, to niewiele się zmienia. W pierwszych trzech miesiącach bieżącego roku samochody w wieku do 10 lat stanowiły 42,7 proc. importu samochodów osobowych. Ciekawostka, 12 modeli sprowadzonych do Polski w pierwszym kwartale zostało wyprodukowanych przed 39-tym rokiem. Wśród najmłodszych modeli, wyprodukowanych w 2015 roku, najwięcej zarejestrowano BMW X5 oraz Porsche Cayenne – po 4 sztuki” – czytamy w artykule. Pierwszy kwartał przyniósł przetasowanie w rankingu najpopularniejszych sprowadzanych modeli. Z pozycji lidera ustąpił Volkswagen Golf, którego pozycję zajęło Audi A4. Różnica jest jednak niewielka, zaledwie 64 sztuki.

Auto-news.pl: Nowe Volvo w Lubinie

Otwarto nowy salon Volvo w Lubinie. Jego właścicielem jest firm V-Motors, posiadająca już jedną lokalizację marki we Wrocławiu. – Lubin to najmniejsze miasto, w którym będziemy prowadzić sprzedaż naszych samochodów. Za tą lokalizacją przemawia dobra kondycja gospodarcza tego regionu oraz świetne położenie tego obiektu. Salon w Lubinie mieści się zaledwie kilkanaście kilometrów od Legnicy, stosunkowo blisko położone są także inne miasta: Głogów, Leszno i Zielona Góra. W tym rejonie mieszka wiele osób potencjalnie zainteresowanych samochodami marki Volvo, chcemy być bliżej nich – mówi o nowym salonie Arkadiusz Nowiński, prezes Volvo Car Poland. Lokalizacja w Lubinie to 25. autoryzowany salon sprzedaży samochodów osobowych Volvo w Polsce.

„Puls Biznesu”: Lider bez własnej marki

„Poznań Motor Show kolejny rok rozkwita. Nie chodzi jednak o liczby, lecz o działania wystawców” – pisze „Puls Biznesu” o zakończonych w niedzielę targach motoryzacyjnych Motor Show w Poznaniu. Co ciekawe, według „Pulsu” część producentów traktuje targi po macoszemu, o czym świadczyć ma to, że auta na targach pokazują nie oni sami, ale… lokalni dealerzy. Inni importerzy dostają za to pochwały. „Co roku przybywa jednak wśród wystawców importerów (w tym roku samochody pokazało np. BMW i to po raz pierwszy w Poznaniu jako importer). Otuchy sercom i rangi targom dodaje również to, że wystawcy starają się przygotować specjalnie na poznańską wystawę różne ciekawostki. Ich stoiska nie wyglądają już jak zorganizowane na chybcika wystawki z aktualną ofertą, lecz coraz częściej przypominają te z targów o wyższej renomie” – czytamy w artykule. Wystawiają się importerzy – bardzo dobrze. Auta prezentuje dealer – „wiocha”. Przynajmniej według „Pulsu Biznesu”.

„Puls Biznesu”: Biznesowe współdzielenie samochodu

Polska spółka Velis zamierza namówić firmy do carpoolingu, czyli współdzielenia samochodów. Ta forma użytkowania samochodów była do tej pory popularna przede wszystkim wśród osób prywatnych. Firma Velis, zajmująca się systemami bezpieczeństwa i oprogramowaniem dla nieruchomości komercyjnych, zamierza popularyzować to rozwiązanie wśród klientów korporacyjnych. „Jej pracownicy przeprowadzili ankietę wśród zatrudnionych w jednym z biurowców na warszawskim Mokotowie. Aż 52 proc. respondentów zadeklarowało chęć współdzielenia samochodu. I także ponad połowa uważa, że najważniejszą korzyścią z udziału w carpoolingu jest możliwość zredukowania kosztów podróży do i z pracy. Ankietowani zgadzają się też, że wspólne przejazdy kilku osób z jednej firmy to najlepszy sposób na zmniejszenie kosztów eksploatacji floty samochodów firmowych, a także wydatków na paliwo” – pisze „Puls Biznesu”.

Moto.pl: Elektryczne auta – czy ktoś je w ogóle kupuje?

Promocja i zachęty wcale nie przekładają się na sprzedaż samochodów elektrycznych, które nadal odpowiadają za ułamek europejskiego rynku – pisze serwis moto.pl. Najlepiej elektryki sprzedają się w Norwegii – w minionym roku kupiło je aż 18 090 Norwegów. W Polsce na drogach przez cały rok pojawiło się ich tylko 81. „Największą wadą elektrycznych samochodów jest przede wszystkim wysoka cena. Przypomnijmy, że Opel Ampera początkowo kosztował 215 tysięcy złotych, później Opel zdecydował się na cięcie o 50 tysięcy, ale to wciąż była wygórowana cena – 160 tysięcy za Opla? Okropnie dużo, biorąc pod uwagę, że Corsę albo Astrę możemy mieć już od, odpowiednio, 40 albo 50 tysięcy złotych” – czytamy w artykule. A oto zestawienie za miniony rok:

Norwegia – 18 090 aut
Francja – 10 561
Niemcy – 8 522
Wielka Brytania – 7 416
Holandia – 2 982
Szwajcaria – 1 659
Dania – 1612
Austria – 1 281

Automotive News: Marchionne przekonuje do konsolidacji

Szef koncernu Fiat Chrysler Automobiles Sergio Marchionne zachęca innych producentów do konsolidacji. Robi to zresztą od jakiegoś czasu. Już w minionym roku przekonywał do pomysłu stworzenia dzięki połączeniu firm nowego rynkowego giganta, który stał by się nowym największym producentem aut na świecie. Nie wygląda na to, by jego pomysły znajdywały posłuch, szczególnie gdy rynek w USA i w krajach Europy w ostatnim czasie wychodzi na długo wyczekiwaną prostą. – Inne przemysły już dawno dostosowały się do nowych warunków. My wciąż jesteśmy pogrążeni w letargu i nie chcemy się zmieniać – powiedział Marchionne na spotkaniu z udziałowcami FCA. Ale wyraził też zrozumienie dla oporu innych producentów. – Najtrudniejszą sprawą jest przekonanie indyka, by przyszedł na kolację w święto dziękczynienia – powiedział. Po naszemu: zaprosić karpia na Wigilię.