Wydarzenia

współpraca:

Dealerski Przegląd Prasy: Graty nie wjadą do centrum

Sporo miejsca w dzisiejszym wydaniu „Rzeczpospolita” poświęca projektowi ograniczenia możliwości wjazdu do centrów miast aut niespełniających norm emisji spalin. Prawo, które da gminom możliwość wyznaczania specjalnych stref i warunków wjazdu do nich, ma wejść w życie jeszcze przed wakacjami. Zakaz może uderzyć w miliony kierowców – prognozuje dziennik. Tyle że – to także czytamy w „Rzeczpospolitej” – Polskich kierowców, w dużej mierze właścicieli wiekowych aut – nie stać na normy.
Jaguar Land Rover chce zbudować w naszym regionie nową fabrykę aut – podaje „Puls Biznesu”, powołując się na słowacki dziennik „Hospodárske noviny”. Jak dowiedzieli się Słowacy, pod uwagę brana jest Polska, Czechy, Słowacja i Węgry. Oficjalnie nikt niczego nie potwierdza, ale „Pulsowi Biznesu” udało się dowiedzieć, że pierwsze decyzje zapadną już wkrótce. Jeżeli chodzi o Polskę, w grę wchodzą lokalizacje przy zachodniej granicy.
Volkswagen dołącza do grona producentów, którzy ograniczają swoją obecność w Rosji. Właśnie zapadła decyzja o zwolnieniach i ograniczeniu produkcji w zakładzie koncernu w Kałudze. Pracę straci około 150 pracowników. Od kwietnia zacznie maleć produkcja. Decyzja to skutek spadku sprzedaży aut niemieckiego koncernu w Rosji. W styczniu i w lutym wolumen dostaw zmalał w porównaniu do poprzedniego roku aż o 40 proc. Cały rynek skurczył się o 32 proc. Rząd Federacji Rosyjskiej zwiększa kwoty przeznaczone na pomoc dla sektora.

„Rzeczpospolita”: Miasta nie dla starszych aut

„Nieekologiczne auta nie wjadą do centrów miast. Zakaz może uderzyć w miliony kierowców” – pisze już na pierwszej stronie „Rzeczpospolita”. Chodzi o planowane przepisy, które dadzą władzom lokalnym możliwość zakazywania wjazdu do centrów miast autom, które nie będą spełniały określonych norm emisji spalin. Zmiany mogą wejść w życie jeszcze przed wakacjami. Obszary stref i poziomy emisji będą ustalały rady gmin. Do nich będzie należała decyzja, dla jakich aut i z jakiego rocznika będzie obowiązywał zakaz. „Pomysłodawcy, czyli posłowie PO, powołują się na kiepski stan samochodów jeżdżących po polskich drogach. Średnia ich wieku to ok. 14 lat. Część nie spełnia żadnych norm czystości spalin. Ale z tego powodu zakaz może uderzyć w znaczną część zmotoryzowanych Polaków” – czytamy w artykule. „Rzeczpospolita” przewiduje też, że regulacje z pewnością ucieszą producentów i dealerów nowych samochodów. – To krok w dobrym kierunku. Takie regulacje obowiązują już w większość krajów UE – komentuje Andrzej Halarewicz, ekspert z Jato Dynamics. Pomysł nie podoba się jednak na przykład konstytucjonalistom, według których wolność poruszania się wcale nie jest mniejszym dobrem niż czyste powietrze, które nowe przepisy mają chronić. – Niedopuszczalne jest dzielenie obywateli na tych, których stać na spełnienie norm środowiskowych, i tych, których na to nie stać – mówi Ryszard Piotrowski, konstytucjonalista z UW.
W podobnym tonie utrzymany jest drugi tekst „Rzeczpospolitej” na ten sam temat. „Polskich kierowców nie stać na normy” – czytamy wewnątrz wydania dziennika. I w najbliższym czasie to się raczej nie zmieni, jeśli weźmie się pod uwagę niepewność na rynku pracy i wysokie koszty spłacania kredytów hipotecznych, co może spowodować, że Polacy jeszcze mniej chętnie będą wydawać pieniądze na samochody. „Już zestawienia sprzedaży nowych aut w CEPiK pokazały w końcu ubiegłego roku mocne zmniejszenie udziału w zakupach klientów indywidualnych: z blisko połowy przed kryzysem do jednej trzeciej obecnie” – pisze „Rzeczpospolita”.

więcej Rzeczpospolita str. A1, B5

„Puls Biznesu”: Jaguar Land Rover jeździ po Polsce

I szuka miejsca na fabrykę. „Należący do Tata Motors producent aut myśli o fabryce w regionie. Nasz atut to działki przygotowane dla VW” – czytamy w „Pulsie Biznesu”. Jak podaje nieoficjalnie słowacki dziennik „Hospodárske noviny”, w grę wchodzą Słowacja, Polska, Czechy i Węgry. Oficjalnych komentarzy brakuje, ale jest nieoficjalna wypowiedź polskiego źródła: – Firma myśli o fabryce, w której miałoby pracować nawet 6 tys. osób. Interesuje się lokalizacjami przy zachodniej granicy kraju. W ciągu dwóch tygodni podejmie decyzję, które kraje znajdą się na krótkiej liście — twierdzi osoba zbliżona do negocjacji, którą cytuje „Puls Biznesu”. Według dziennika Polska ma spore szanse. „Polska jak kania dżdżu potrzebuje kolejnej inwestycji motoryzacyjnej, bo odgrywa coraz mniejszą rolę w regionie pod względem liczby wyprodukowanych samochodów. W 2014 r. było ich 578,3 tys., prawie o połowę mniej niż w 2009 r. i mniej niż w Czechach (1,2 mln) i na Słowacji (1 mln), a podobnie jak na Węgrzech (500 tys.)” – czytamy w artykule. W tym czasie nasi sąsiedzi ściągali do siebie kolejnych producentów. W Czechach swoje zakłady ma dziś VW, Toyota, Peugeot-Citroen i Hyundai, w Słowacji – PSA, VW, Kia. Na Węgrzech działa Daimler.

Wirtualna Polska: System eCall w każdym aucie od 2018 roku

Unijni urzędnicy zakończyli już prace nad regulacjami, które wprowadzą obowiązek wyposażenia każdego samochodu w system eCall, umożliwiającego automatyczne wezwanie ratowników medycznych na miejsce wypadku w razie kolizji.Producenci samochodów będą musieli wyposażyć w technologię eCall wszystkie nowe auta sprzedawane w UE od 31 marca 2018 r. Eksperci wątpią jednak – podaje Wirtualna Polska – czy polska infrastruktura jest gotowa na takie rozwiązanie. „Układ eCall trzeba będzie skalibrować do charakterystyki polskiego systemu powiadamiania ratowniczego. Podstawowym problemem będzie wybór służby, która będzie odbierać sygnały o wypadkach. Zdaniem ekspertów będzie to policja, która po rozpoznaniu sytuacji przekaże informacje ratownikom medycznym. Sygnał nie będzie mógł trafiać bezpośrednio do nich, gdyż już dziś ich system powiadamiania jest przeciążony.Problemem będzie również odsiewanie danych przekazywanych przez urządzenia eCall. Trzeba będzie tak dostroić system, by medycy nie byli powiadamiani o stłuczkach, w których nikt nie został ranny” – czytamy w artykule.

„Polska – Dziennik Łódzki”: Krótka historia jednej firmy, czyli jak zmieniała się motoryzacja

Pod takim tytułem „Dziennik Łódzki” opisuje historię firmy AMX, autoryzowanego dealera Toyoty, czwartej w kolejności stacji japońskiej marki, która powstała w Polsce na przełomie lat 80. i 90. Obecnie salon firmy mieści się na trasie wylotowej z Łodzi w kierunku Piotrkowa, Kielc i Katowic. W artykule nacisk położony jest m.in. na usługę „door-to-door”, ale nie tylko w serwisie, ale także w sprzedaży. „Mało kto wie, ale handlowiec z AMX może przyjechać w dogodnym terminie pod wskazany adres wybranym modelem samochodu testowego po to, by zaprezentować auto na miejscu oraz odbyć nim jazdę testową” – czytamy w „Dzienniku Łódzkim”.

więcej Polska – Dziennik Łódzki str. 6

„Rzeczpospolita”, Automotive News: Volkswagen też zmniejsza obecność w Rosji

Volkswagen zwolni co najmniej 150 robotników ze swojej fabryki w Rosji. „W pierwszych miesiącach 2015 r. rosyjski rynek samochodowy odczuwał nadal skutki słabej gospodarki, znacznych podwyżek cen i wysokich stóp procentowych. Nie spodziewamy się, by to zmieniło się w najbliższych miesiącach” – stwierdza komunikat niemieckiej firmy, który podaje w swoim wydaniu internetowym „Rzeczpospolita”. Od kwietnia zakład VW w Kałudze będzie pracować przez 4 dni w tygodniu. Od maja liczba zmian zmaleje z trzech do dwóch.
W styczniu i w lutym sprzedaż Volkswagena w Rosji zmalała o 40 proc. Koncern jest kolejnym producentem, który ogranicza swoje operacje w Rosji, po GM, Nissanie i SsangYongu. Volkswagen nie zamierza jednak wycofywać się z rosyjskiego rynku, dalej widząc w nim potencjał długofalowego wzrostu.
To nie koniec wiadomości z Rosji. Wczoraj donosiliśmy o rządowym programie subwencji dla moto-przemysłu. Pierwsza przeznaczona na pomoc dla sektora kwota wynosiła 10 mld rubli (166 mln dolarów). Już po kilku dniach po tym ogłoszeniu zadecydowano o zwiększeniu jej o 25 mld rubli (424 mln dolarów). 10 mld rubli zostanie przekazane na zapoczątkowany we wrześniu program dopłat złomowych, dalsze 25 mld – na dopłaty do kredytów i leasingów. Rząd chce w ten sposób ograniczyć spadek sprzedaży samochodów. Według prognoz ma on wynieść w tym roku 35 proc. Rząd zakłada, że subwencje pozwolą ograniczyć spadek do 24 proc.

„Financial Post”: Dealerstwo nowym atrybutem bogacza?

„Jest kilka symboli statusu sławnych i bogatych: jacht, prywatny samolot, droga rezydencja – i, co okazało się niedawno, dealerstwo” – pisze amerykański „Financial Post” w artykule o sławnych i szanowanych inwestorach, których w ostatnim czasie przyciągnęła do siebie branża dealerska w USA. Pojawia się oczywiście Warren Buffet, który przejął 5. W Stanach grupę dealerską, i George Soros, który wysłał swoich emisariuszy na ostatni kongres amerykańskich dealerów z NADA. Ale to nie koniec: „Financial Post” pisze też – o czym nie wiedzieliśmy – że 15 proc. udziałów w AutoNation, największej grupie dealerskiej na tamtejszym rynku, ma Bill Gates, współtwórca Microsoftu.
Według obserwatorów amerykańskiego rynku uwaga, jaką na branżę dealerską skierowali bogaci inwestorzy, ma być jaskółką szybkiego postępu konsolidacji. A na tą wciąż jest sporo miejsca. Dzisiaj około 17 tys. salonów znajduje się w rękach około 8 tys. właścicieli – czytamy w artykule.