Wydarzenia

współpraca:

Dealerski Przegląd Prasy: Nowy szef Nissana: Wielomarkowość może przynieść korzyści

Zaczynamy od wywiadu, którego Instytutowi Samar udzielił Andrzej Żelazny, nowy dyrektor polskiego oddziału Nissana. Rozmowa dotyczy głównie planów marki na przyszłość, ale dotyka też tematów „dealerskich” – zmianach w sieci, reeksportu i wielomarkowości. Ujmując w skrócie: zmiany w sieci będą, ale na razie są tajemnicą, reeksport to strzał w kolano, a wielomarkowość może przynosić korzyści. – Tak długo, jak dealer przestrzega standardów danej marki, wielomarkowość może przynieść wymierne korzyści, umożliwiając dealerowi większą stabilność prowadzenia działalności – mówi w wywiadzie Żelazny.
„Rzeczpospolita” publikuje wyniki finansowe Grupy Masterlease. Zysk netto firmy w 2014 roku wyniósł 62,6 mln zł, o 42,4 proc. więcej niż rok wcześniej. Grupa liczy w tym roku na kilkunastoprocentowy wzrost sprzedaży aut, co ma jeszcze bardziej zwiększyć jej zyski. Masterlease wybiera się też na zakupy – chce przejąć dwa podmioty z rynku CFM – a także zaproponować nową ofertę: średnioterminowy wynajem dla małych i średnich firm.
W USA sfinalizowano największą transakcję przejęcia w historii tamtejszego rynku dealerskiego. Należący do Warrena Buffeta fundusz inwestycyjny Berkshire Hathaway przejął piątą co do wielkości grupę dealerską w kraju. Firma ma już nową nazwę: Berkshire Hathaway Automotive. Buffet stał się właścicielem 78 salonów, które przynoszą roczny przychód w okolicach 8 mld dolarów.

Samar.pl: Nissan: o krok do przodu

Instytut Samar zamieszcza na swojej stronie internetowej wywiad z Andrzejem Żelaznym, nowym dyrektorem polskiego oddziału Nissan Sales Central & Eastern Europe. Pierwsze pytania: Jaki będzie Nissan Andrzeja Żelaznego? Jakie cele marka stawia sobie na ten rok na polskim rynku (po 37-procentowym wzroście w styczniu i w lutym)? – W tym roku będziemy dalej kłaść mocny nacisk na segment crossoverów, a bogatsza gama silników z pewnością wzmocni naszą konkurencyjność. Rozwijamy także ofertę flotową, wciąż poszerzając program Nissan Business Center i uzupełniając go o przygotowane specjalnie pod kątem klientów firmowych oferty serwisowe i finansowanie – odpowiada Żelazny. Pada też pytanie o kondycję dealerów marki. – Nie oszukujmy się, biznes motoryzacyjny nie należy do łatwych. Nie dotyczy to tylko dealerów Nissana, ale całej branży. Wprowadzony niedawno program lojalnościowy You+Nissan z jednej strony oferuje naszym klientom bardzo korzystne warunki obsługi serwisowej, a z drugiej – umożliwia dealerom wypracowanie bardzo dobrego kontaktu z klientami, przywiązanie ich do marki i tym samym wykorzystanie możliwości serwisowych – mówi Żelazny, deklarując, że mocna sieć jest jednym z najważniejszych filarów dalszego wzrostu japońskiej marki, jednocześnie wymijając pytanie o planowane zmiany w sieci. Warto przytoczyć też zdanie nowego szefa marki na nasz kraj na temat wielomarkowości. Tu musimy coś przypomnieć: jeszcze niedawno marka próbowała wprowadzić do wielomarkowych salonów z Nissanem ściankę, która oddzielałaby ekspozycję japońskiej marki od innych. Żelazny jednak wypowiada się o wielomarkowości koncyliacyjnie. – Każda marka ma swoją identyfikację wizualną, swoje zasady i swoją strategię. Tak długo, jak dealer przestrzega standardów danej marki, wielomarkowość może przynieść wymierne korzyści, umożliwiając dealerowi większą stabilność prowadzenia działalności. Oferty różnych marek przecież mogą się uzupełniać, a nie stanowić dla siebie konkurencję – czytamy w wywiadzie.

„Rzeczpospolita”: Zarządzający flotą liczą na większy zysk

„Zdaniem Masterlease coraz mniej firm przedłuża kontrakty na leasing aut powyżej trzech lat” – pisze „Rzeczpospolita”. Zysk netto firmy wyniósł w 2014 roku 62,6 mln zł, o 42,4 proc. więcej niż rok wcześniej. Jak podaje dziennik, marża serwisowa Grupy wzrosła o ponad 21 proc., ubezpieczeniowa – o 23 proc. – Dołek jest już za nami, prognozy dla gospodarki są bardzo dobre. Wzrost sprzedaży nowych aut jest szacowany na kilkanaście procent. Liczymy, że te zapowiedzi się potwierdzą – komentuje prezes Masterlease Jan Kobyliński. Jednocześnie Grupa planuje zakupy – prowadzi rozmowy w sprawie przejęcia dwóch firm z rynku CFM, co zwiększy portfel Masterlease o kilkanaście tysięcy aut. Firma planuje też nową ofertę. „Coraz mniej firm przedłuża kontrakty na leasing aut powyżej trzech lat. Grupa Masterlease widzi możliwość rozwoju w niszach rynkowych, do których zalicza m.in. firmy potrzebująca auta na dość krótki czas” – pisze „Rzeczpospolita”.

„Puls Biznesu”: Auto w firmie – jak sfinansować?

Odpowiedź „Pulsu Biznesu”: wziąć w leasing. Kredyt będzie droższy – radzi dziennik, dokonując przeglądu aktualnych ofert kredytów samochodowych i leasingów. Symulacje dostosowano do Skody Octavii z 2014 roku o wartości 60 tys. Przykładowy przedsiębiorca ma 20 proc. wkładu własnego i jest zainteresowany zawarciem umowy na 5 lat. „Większość firm leasingowych w takim przypadku zaproponuje bardzo podobne warunki cenowe. Rata leasingu operacyjnego wyniesie około 720 zł, a po zakończeniu umowy auto będzie można wykupić za 0,1 proc. jego początkowej wartości – czyli niecałe 50 zł” – pisze „Puls Biznesu”. Raty kredytu będą droższe – przynajmniej tych banków, które przygotowały dla „Pulsu Biznesu” ofertę – o ok. 1000 zł, większa będzie też całkowita kwota do spłaty. Jedyną zaletą kredytu – pisze dziennik – jest tańsza niż w przypadku leasingu możliwość wcześniejszego rozwiązania umowy. – Opłaty może nałożyć wtedy nie tylko leasingodawca, koszty mogą pojawić się w związku ze zwrotem odliczonego podatku do urzędu skarbowego. W przypadku kredytu umowę można zakończyć dużo łatwiej i nie ma mowy o roszczeniu fiskusa, opłaty za wcześniejsze skończenie umowy kredytowej będą uiszczane tylko kredytodawcy – komentuje Cezary Pułka, dyrektor oddziału Leasing-Experts w Tomaszowie Mazowieckim.

„Rzeczpospolita”: Porsche ma w Polsce silnych dealerów

Drugi wywiad z dzisiejszego Przeglądu drukuje „Rzeczpospolita”. Rozmówcą dziennika jest wiceprezes Porsche Bernhard Maier, tematem – strategia niemieckiej marki w naszej części Europy. – Jesteśmy dzisiaj na 126 rynkach świata, mamy ponad 800 dealerów, a pewnie uda nam się tę sieć zwiększyć do ponad tysiąca. W naszym postrzeganiu niepewność rynkowa to już nowa norma – mówi Maier. Komentarz do sytuacji jest bardzo krótki:
Polski rynek okazał się dla Porsche zaskakująco dobry. Czy myśląc o przyszłości, zalicza go pan do rosnących? – pyta „Rzeczpospolita”.
Jak najbardziej, bo rośnie razem z polską gospodarką. Mamy silnych dealerów, plany rozwoju sieci. To dla nas przyszłościowy rynek – odpowiada Maier.
W 2014 roku zarejestrowano w Polsce 709 Porsche, o 70,8 proc. więcej niż przed rokiem. Największym powodzeniem cieszył się SUV Cayenne (273 rejestracje).

Money.pl: Audi sprzedaje się coraz lepiej

W ubiegłym miesiącu Audi wybrało około 122 550 klientów na całym świecie – podaje serwis Money.pl. To więcej o 4,2 procent, w stosunku do analogicznego okresu roku 2014. Bardzo duży wzrost odnotowały: dostępna już teraz na całym świecie rodzina modeli A3 (+47,4 proc.) i najnowsza generacja A6 (+10,8 proc.). Od początku roku, na całym świecie, kluczyki do swoich Audi odebrało 260 250 klientów, o 7,4 procent więcej niż w styczniu i w lutym roku ubiegłego. W samej Europie sprzedaż wzrosła o 4,4 proc. O 28 proc. spadła sprzedaż marki w Rosji. W Polsce w lutym zarejestrowano 438 nowie Audi, o 33,54 proc. więcej niż rok temu.

Automotive News: Rosyjski rynek leci na łeb na szyję

W lutym sprzedaż nowych samochodów w Rosji spadła w porównaniu z tym samym miesiącem rok temu aż o 38 proc. Sprzedano tylko 128 298 aut. – Rynek wchodzi w bardzo trudną fazę, a luty to tylko jej początek. Szykujemy się na trudnie miesiące. Dno jeszcze przed nami – komentuje Joerg Schreiber z Association of European Businesses (AEB), stowarzyszenia europejskich firm działających w Rosji. Jeszcze niedawno AEB prognozowało, że roczny wolumen sprzedaży będzie mniejszy od ubiegłorocznego o 24 proc. Jednocześnie globalna firma doradcza PwC przepowiada, że spadek może sięgnąć nawet 35 proc.

Automotive News: Warren Buffet finalizuje zakupy

Należący do Warrena Buffeta – jednego z najbogatszych ludzi na świecie – fundusz Berkshire Hathaway sfinalizował zakup grupy dealerskiej Van Tuyl. To największa w historii transakcja przejęcia na amerykańskim rynku dealerskim – podaje serwis Automotve News. Tak powstał nowy gracz na rynku – Berkshire Hathaway Automotive.
Kupiona przez Buffeta Van Tuyl Group ma 78 lokalizacji i wypracowuje roczny przychód w okolicach 8 mld dolarów, co daje jej pozycję piątej największej grupy dealerskiej w USA. Kiedy ogłoszono transakcję pod koniec listopada ub. r., obserwatorzy rynku zastanawiali się, co zainteresowało Buffeta w branży dealerskiej. Według „Forbesa” Buffeta mogło zainteresować także to, że w 2013 roku statystyczne dealerstwo osiągnęło wskaźnik zwrotu z kapitału własnego w wysokości 29 proc. Wskaźnik rośnie nieprzerwanie od 5 lat i jest dzisiaj więcej niż 2 razy większy niż w kryzysowym roku 2008. Niedługo po Buffecie swoje zainteresowanie inwestycjami w branży dystrybucji samochodów ogłosił inny finansowy rekin, George Soros.