Wydarzenia

współpraca:

Dealerski Przegląd Prasy: Ubezpieczyciele wprowadzają bezpośrednią likwidację szkód

Od 1 kwietnia ośmiu największych ubezpieczycieli przyjmie standard bezpośredniej likwidacji szkód – podaje „Rzeczpospolita”. Niedługo później ich śladem pójdą kolejni. BLS – bo tak skraca się nazwę nowego systemu – ma doprowadzić do sytuacji, w której konkurencja między towarzystwami przejdzie na pole obsługi klienta i szybkiej likwidacji szkody, ograniczając tym samym konkurencję cenową. Nie wszystkie szkody będą mogły być likwidowane bezpośrednio, ale przytłaczająca większość – tak.
Nie ustaje lawina krytyki, jaka od kilku tygodni spada na projekt posłów PO dotyczący nakładania mandatów za wykroczenia drogowe nie na kierowców, ale na właścicieli aut. Jeśli pomysł wszedłby w życie, mógłby on mieć iście absurdalne skutki dla sporego grona firm. W szczególny sposób regulacje dotknęły by tych z moto-branży – wypożyczalni aut i dealerów. Ale już od jakiegoś czasu nad propozycją posłów zbierają się czarne chmury. Do grona krytyków projektu dołączyła Krajowa Rada Sądownicza i grono ekspertów od bezpieczeństwa drogowego.
Tygodnik „Motor” krytykuje jeszcze jeden z ostatnich pomysłów PO: ustanowienie w miastach eko-stref, do których nie będą mogły wjeżdżać auta niespełniające określonych norm emisji spalin. Kierowcom łatwo wlepiać ograniczenia, mimo że za większość zanieczyszczeń odpowiada przemysł i indywidualne ogrzewanie – pisze „Motor”, nazywając projekt PO „ekohipokryzją” i proponując, by zamiast wymyślać zakazy dla kierowców, uszczelnić system kontroli stanu technicznego pojazdów.

„Rzeczpospolita”: Szkodę zlikwiduje zakład, któremu zapłaciłeś za OC

Osiem największych towarzystw ubezpieczeniowych wprowadza bezpośrednią likwidację szkód – donosi „Rzeczpospolita”. Od 1 kwietnia z nowego standardu korzystać będą m.in. klienci Concordii Ubezpieczenia, Ergo Hestii, Uniqi i Warty. Od początku lipca rozwiązanie wprowadzi Aviva i Liberty Ubezpieczenia, od połowy października – Gothaer. Pozostałe towarzystwa mają dołączyć w późniejszym terminie. „Polska Izba Ubezpieczeń – inicjator systemu – zapewnia, że na wprowadzeniu BLS zyskają klienci, bowiem ubezpieczyciele konkurować będą ze sobą jakością likwidacji szkód z OC. To z kolei spowoduje, że Polacy przestaną postrzegać kupno polisy OC jako parapodatek, bo będą wybierać ubezpieczenie z myślą o sobie i likwidacji swojej szkody” – pisze dziennik. Ale nie wszystkie szkody będą kwalifikowały się do likwidacji w systemie BLS. Nie będą do niego kwalifikowane szkody osobowe, szkody, do których doszło poza Polska lub te o wartości powyżej 30 tys. zł. Takie przypadki są jednak mniejszością wśród zdarzeń drogowych. Szkody o wartości poniżej 30 tys. zł stanowią 98 proc. wszystkich likwidowanych zdarzeń.

Wirtualna Polska: Eksperci demolują pomysł PO ws. fotoradardów

Posłowie Platformy Obywatelskiej chcą, by mandaty za wykroczenia drogowe płacili nie kierowcy, a właściciele samochodów. Tuż po świętach wielkanocnych ich projektem ma zająć się sejmowa komisja infrastruktury. Od kilku tygodni media donoszą o kontrowersjach, jakie wywołuje ten projekt. Niedawno zwalczanie pomysłu zapowiedziały firmy leasingowe i wypożyczalnie samochodów. Wcześniej swój protest na ręce marszałka sejmu złożył Związek Dealerów Samochodów, domagający się zaprzestania prac nad szkodliwymi według organizacji przepisami. Według pomysłodawców projekt ma na celu walkę z osobami unikającymi odpowiedzialności finansowej za wykroczenia. Tymczasem do chóru krytyków dołączają kolejni eksperci. „Projekt jest już po pierwszym czytaniu i został skierowany do dyskusji w sejmowych komisjach. Na tzw. ustawie fotoradarowej suchej nitki nie pozostawiła też Krajowa Rada Sądownicza i specjaliści od bezpieczeństwa na drogach, którzy zauważają, że kara powinna być udowodniona i wymierzona temu, kto złamał prawo, a nie właścicielowi samochodu” – donosi Wirtualna Polska.

Motor: Ekohipokryzja

„Mimo że to właśnie przemysł i indywidualne ogrzewanie budynków odpowiadają za ponad 90 proc. emitowanych zanieczyszczeń, państwo zamierza ograniczać… kierowców” – czytamy w nowym wydaniu miesięcznika „Motor”, powołując się na dane, że samochody emitują zaledwie 6 proc. zanieczyszczeń. Tygodnik odwołuje się w ten sposób do doniesień o planach wprowadzenia w miastach eko-stref, do których – o ile przepisy wejdą w życie, a mogą jeszcze przed wakacjami – wjadą tylko samochody spełniające wymogi dotyczące emisji spalin. „Jakość powietrza poprawi to wprawdzie niewiele, ale portfele sprzedawców samochodów na pewno będą w lepszej kondycji. Centra miast powinny być wolne od kopcących diesli – to nie podlega dyskusji – ale o tym, czy tak się stanie zadecyduje nie plakietka, ale raczej szczelność systemu kontroli stanu technicznego pojazdów” – czytamy w artykule.
Już drugi w tym wydaniu Przeglądu pomysł posłów PO zakłada, że obszary stref i poziomy emisji będą ustalały rady gmin. Do nich będzie należała decyzja, dla jakich aut i z jakiego rocznika będzie obowiązywał zakaz. Także ten pomysł bywa krytykowany, między innymi przez konstytucjonalistów, którzy uważają, że ewentualny zakaz wjazdu starszych aut do centrum godziłby w konstytucyjną wolność obywateli do przemieszczania się.

„Strefa”: Barbara Bartosik-Pękalska: Eko-strefy – tak, ale z ułatwieniami dla wymiany aut

Projekt z eko-strefami w miastach pojawia się też w wywiadzie, którego magazynowi biznesowemu Strefa udzieliła Barbara Bartosik-Pękalska, prezes firmy Glob Cars, dealera Opla i Forda z Krosna. Regulacje – tak, ale z prawnymi ułatwieniami wymianu auta na nowe – mówi pani prezes. – Umiejętnie skonstruowana ustawa, dająca możliwość właścicielom starszych pojazdów wymianę na nowe samochody, spełniające normy emisji mogłaby przyczynić się zarówno do ochrony środowiska, wpłynąć na bezpieczeństwo na drogach, jak i wprowadzić nową jakość dla użytkowników. Byłoby to możliwe gdyby zostały wprowadzone stosowne ulgi lub dopłaty dla osób, które zdecydowałyby się na taką wymianę tak, jak odbywa się to w krajach UE – czytamy w wywiadzie. Innym tematem rozmowy są ostatnie inwestycje firmy – autoryzacja Forda i własna blacharnia-lakiernia. – Istotne jest to, że usługa, jaką dajemy naszym klientom teraz będzie już całkowicie pełna, nie tylko sprzedaż i serwis samochodów marki Opel, marki Ford, ale również likwidacja szkód komunikacyjnych wszystkich marek tutaj na miejscu. Wcześniej musieliśmy zlecać podwykonawcom prace blacharsko-lakiernicze, co nie zawsze przekładało się na jakość, jaką chcieliśmy dać naszym klientom. Realizując właśnie tę inwestycję, chcieliśmy móc podpisać się pod tą najwyższą jakością, a nie chować głowę, że obiecaliśmy zlikwidować szkodę, a klient po paru dniach do nas wraca z reklamacją – mówi Barbara Bartosik-Pękalska.

Wirtualny Nowy Przemysł: Trzeba sprawdzić poduszki w niektórych Hondach

Honda przywołuje do serwisu modele Accord, Civic, CR-V, Jazz i Stream. Wszystkie z roku modelowego 2003 i 2004. Jak poinformowano, we wskazanych pojazdach napełniacz przedniej poduszki powietrznej pasażera mógł być wyprodukowany przy użyciu propelentu generującego gaz, który może wytwarzać nadmierne ciśnienie w chwili napełniania poduszki powietrznej. Jeśli ciśnienie wewnętrzne będzie zbyt wysokie, napełniacz może pęknąć i w rezultacie do kabiny pasażerskiej mogą przedostać się odłamki metalu, potencjalnie powodując obrażenia ciała pasażera samochodu. Na rynku polskim kampanią naprawczą objętych jest łącznie 2 541 pojazdów.

„Uważam Rze”: Tanie zasilanie, drogie pojazdy

„Uważam Rze” pisze o rynku samochodów elektrycznych w Polsce. Zaczyna się od oczywistości: „elektryki” są drogie, brakuje infrastruktury do szybkiego ładowania, a sprzedaż obniża brak zachęt obecnych w krajach Europy Zachodniej. Ale później jest ciekawiej, bo zaczyna się przegląd rynku: „Najtańszym dostępnym w Polsce samochodem na prąd jest (według branżowego portalu Samar.pl) towarowe Renault Kangoo ZE za 80,6 tys. zł. Jego osobowa odmiana kosztuje prawie 5 tys. zł więcej. Na drugiej pozycji znajduje się elektro-samochód firmy Mitsubishi w cenie 122,3 tys. zł, zaś za 153 tys. zł dostaniemy elektryczne BMW i3” – czytamy. „Uważam Rze” pisze też o polskich alternatywach na rynku „elektryków”. Pierwszą stanowi lekki czterokołowiec Romet 6e, przystosowany do przewozu dwóch osób. Kierowca powinien legitymować się prawem jazdy kategorii AM, takim samym jak na motorower. Cena auta to 23 tys. zł brutto. Dwa razy tyle trzeba zapłacić za pojazd z mieleckiej fabryki Melex. Czteroosobowy model z zamkniętym nadwoziem oznaczony symbolom 363 N.Car może służyć jako mała elektryczna taksówka lub alternatywa dla miejskich samochodów spalinowych.
Jak podaje Instytut Samar, w 2014 r. w Polsce zarejestrowano 83 auta elektryczne. Rok wcześniej wynik wynosił 28. A więc prawie trzykrotny wzrost…

Wirtualny Nowy Przemysł: Tesla inwestuje w Chinach

Tesla zamierza uruchomić w ciągu najbliższych trzech lat produkcję swoich elektrycznych aut w Chinach. Inwestycja ma przyjąć postać spółki joint venture z chińskim partnerem, do którego będzie należało zorganizowanie zaplecza produkcyjnego i sprzedaży na krajowym rynku. Tesla zaczęła dostarczać swoje auta do Chin już w minionym roku, chociaż nie osiąga na tym rynku spektakularnych sukcesów. W styczniu sprzedano tylko 120 egzemplarzy flagowego samochodu Tesli, modelu S. „Analitycy twierdzą, że Tesla może w Chinach znaleźć niszę rynkową, choć tamtejsi klienci nadal wykazują rezerwę do jazdy samochodami z napędem elektrycznym, także z powodu ich wysokiej ceny” – podaje Wirtualny Nowy Przemysł. W minionym roku sprzedano w Chinach łącznie ponad 23 mln pojazdów. Wynik samochodów elektrycznych szacuje się na mniej niż 6 tys. egzemplarzy.

„Rzeczpospolita”: Hyundai rośnie w małym segmencie

„Nowy Hyundai i20 sygnalizuje ofensywę koreańskiego koncernu, który do końca 2017 roku wprowadzi do sprzedaży 22 nowe modele” – czytamy w internetowym wydaniu „Rzeczpospolitej”. Cel sprzedażowy dla nowego modelu to 100 tys. aut rocznie. Ambicje koreańskiego koncernu współgrają z prognozami obserwatorów rynku, według których segment B będzie w najbliższym czasie jednym z najszybciej rosnących. „Hyundai przekonuje, że ma w nim mocną pozycję, wypracowaną przez drugą generację i20. Współczynnik pozyskania klienta wynosił 80 proc. (jest to odsetek nowych dla marki nabywców), gdy średnio w tym segmencie dochodzi do 58 proc” – czytamy w artykule.

Dealerski Przegląd Prasy: Więcej aut do wygrania dzięki paragonom

Do 9 kwietnia Ministerstwo Finansów przedłużyło możliwość składania ofert przetargowych na przygotowanie w Polsce tzw. loterii paragonowej. To najnowszy pomysł na zwiększenie wpływów do budżetu, chociaż resort zastrzega, że chodzi nie tylko o budżet, ale i o świadomość Polaków, którzy nie zawsze proszą o paragony. Przetarg nie tylko przedłużono, ale także zmieniono specyfikację głównych nagród w konkursie, czyli samochodów. Zmiana warunków ma zwiększyć konkurencję wśród potencjalnych organizatorów. Losowania mają ruszyć jeszcze w tym roku.
Kolejni producenci reagują na złą sytuację rynkową w Rosji zmniejszeniem swojej obecności w tym kraju. Teraz decyzję o zastopowaniu produkcji podęły tamtejsze zakłady Peugeot-Citroen i Mitsubishi. Lista marek, które spowolniły produkcję lub całkowicie zrezygnowały z Rosji zawiera już Volkswagena, Nissana, SsangYonga, Chevroleta i Opla. Decyzja GM o wyjściu z rosyjskiego rynku jest tematem wywiadu, jaki z szefową GM Marry Barrą zrobiła „Rzeczpospolita”. Stratę w Rosji GM zamierza odbijać sobie między innymi w Polsce, która awansowała do europejskiej czołówki, przynajmniej dla amerykańskiego koncernu – czytamy w rozmowie.
Automotive News publikuje wyniki nowych badań Edmunds.com, amerykańskiego agregata ofert motoryzacyjnych. Wnioski z tych badań nie będą dla dealerów zaskoczeniem: młodzi ludzie faktycznie coraz częściej korzystają ze smartofonów przy szukaniu samochodu, ale to nie znaczy, że nie chcą odwiedzać dealerów i testować wybrane przez siebie auta „w realu”. Sprzedaż aut w całości przez internet bez kontaktu z salonem to mrzonka – twierdzą analitycy Edmunds.com.

Money.pl: Przedłużono przetarg na loterię paragonową

Kilka tygodni temu w mediach pojawiła się informacja o planach resortu finansów związanych ze zorganizowaniem w Polsce tzw. loterii paragonowej. To znany w kilku krajach sposób na popularyzację pobierania przez konsumentów paragonów i tym samym zwiększenie wpływów do budżetu z podatków. W lutym ogłaszano, że już na jesieni każdy, kto zapłaci za towar lub usługę co najmniej 10 zł i weźmie na to paragon od sprzedawcy, będzie mógł wygrać samochód. Przygotowano przetarg, który wyłoni organizatora loterii. Teraz Polska Agencja Prasowa podaje, że przedłużono jego termin i zmieniono warunki. Nowy termin końca składania ofert to 9 kwietnia, a nowe warunki – głównie w specyfikacji aut, które mają być nagrodą – mają zwiększyć konkurencję w postępowaniu. „W wymaganiach zmieniono np.: typ nadwozia (dodanie wersji nadwozia typu hatchback), zwiększono minimalny zakres pojemności silnika (od 1500 do 2200 cm3), zmniejszono długość pojazdu (na min. 4600 mm), zmieniono rozstaw osi (do min. 2700 mm), zmieniono pojemność bagażnika (do min. 430 l), zmodyfikowano opis instalacji radiowej, dodano możliwość zaoferowania samochodu z zestawem naprawczym do koła oraz dopuszczono emisję spalin zgodnie normą Euro 5 lub wyższą” – podaje PAP. Nagrodą w loterii, jak czytamy, będą też tablety i notebooki. Przewidziano też nagrodę dla przedsiębiorcy, który wystawi zwycięski paragon.
Loteria ma ruszyć maksymalnie 4 miesiące po tym, jak Ministerstwo Finansów podpisze umowę z wykonawcą.

„Rzeczpospolita”: Rosja: stają zakłady Peugeot-Citroen i Mitsubishi

Stają kolejne fabryki samochodowe w Rosji. Do połowy lipca produkcję stopuje zakład Peugeot-Citroen. Zatrzymanie montażu modeli Citroen C4 i Peugeot 408 zapowiedziano na 27 kwietnia. Przestój w fabryce Mitsubishi Motors potrwa do 12 maja. Koncerny zapewniają, że nie rezygnują z długoterminowych planów na rosyjskim rynku i chcą tu wprowadzać nowe modele.
Peugeot, Citroen i Mitsubishi to kolejne koncerny, które ograniczają swoją obecność w Rosji. Niedawno podobne decyzje podjęto w centralach Volkswagena, Opla, Chevroleta, Nissana i SsangYonga. Volkswagen zwolni co najmniej 150 robotników ze swojej fabryki w Kałudze. GM zapowiedziało likwidację fabryki Opla w Petersburgu. Ostatecznie marka zniknie z rosyjskiego rynku w grudniu. Koncern zamierza także wstrzymać produkcję Chevroletów w rosyjskiej fabryce GAZ i ograniczyć sprzedaż do „klasycznych” modeli, takich jak Corvette, Camaro i Tahoe. GM zamierza także zmniejszyć o 600 mln dolarów wydatki na marketing i dystrybucje, co ma oznaczać także zerwanie kontraktów dealerskich.

„Rzeczpospolita”: Marry Barra: Rosja nie zachwieje Oplem

Decyzja o wyjściu Opla z Rosji jest jednym z głównych tematów wywiadu, jaki z szefową General Motors, Marry Barrą, przeprowadziła „Rzeczpopsolita”. Barra opowiada między innymi o nadziejach, jakie w Rosji pokładały międzynarodowe koncerny motoryzacyjne jeszcze na początku dekady. GM, podobnie jak inni producenci, a także obserwatorzy i analitycy globalnego rynku sądzili wówczas, że do 2020 roku Rosja stanie się największym rynkiem motoryzacyjnym w Europie. Później zaczęły się problemy, wzmocnione w ostatnim czasie zachodnimi sankcjami związanymi z konfliktem na Ukrainie. W końcu GM zdecydował o wyjściu Opla z kraju. – To nie jest decyzja polityczna, ale czysta ekonomia. Zapewne kiedyś na ten rynek wrócimy, nie wierzę jednak, że szybko – mówi Barra w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej”. A co dalej? „Z pewnością wyrównamy tę stratę wzrostem na innych rynkach – chociażby takich jak polski, którzy wszedł do grupy wiodących w Europie. Z rosyjskiego doświadczenia nie możemy być dumni, ale też nie zachwieje ono naszą pozycją. Nie zmienia się też nasz plan dla Europy: w roku 2022 oczekujemy zwiększenia udziału rynkowego do ok. 8 proc. i zyskowności operacji ok. 5 proc.” – czytamy w „Rzeczpospolitej”.

Automotive News: Młodzi wciąż chcą przyjść do dealera

A przynajmniej taki wniosek płynie z nowych badań opublikowanych przez samochodowy serwis Edmunds.com. Młodzi ludzie częściej używają smartfonów, szukając samochodu, ale wcale nie oczekują, że będą mogli przy jego pomocy dokonać zakupu. Badania pokazały, że 80 proc. tzw. „millenialsów” (takim terminem określa się w Stanach pierwsze cyfrowe pokolenie) używa smartfonów przy szukaniu samochodu do zakupu, ale aż 64 proc. dodało, że wciąż woli dokonać zakupu w „realu”, poprzedzając go rozmową z dealerem i jazdą testową. – Tak, młodzi częściej niż inne grupy używają smartfonów w procesie zakupu. Tak, przychodzą do salonu doskonale przygotowani. Ale sądzę, że pogląd, że nie chcą wizyt u dealerów, jest fałszywy – skomentował Avi Stenlauf, szef Edmunds.com. Ankieta pokazała także, że około 70 proc. młodych kierowców korzystało ze smartfonu, by skontaktować się z dealerem dzięki informacjom kontaktowym z jego strony internetowej.
Badanie przeprowadzono na 2,5 tysiącach amerykańskich kierowców powyżej 18 roku życia.

„Rzeczpospolita”: Korekty zamiast zwolnienia

Od 1 kwietnia 2014 roku dostawa samochodów osobowych objętych przy ich nabyciu ograniczonym prawem do odliczenia podatku VAT podlega opodatkowaniu podatkiem VAT na zasadach ogólnych – przypomina „Rzeczpospolita”. Od tej daty obowiązuje też system korekt, który jest stosowany, gdy podatnik nabył pojazd samochodowy, a następnie w okresie 60 miesięcy od jego nabycia zmienił jego przeznaczenie. „Podsumowując: odsprzedaż w okresie korekty (5 lat dla pojazdów o wartości początkowej przekraczającej 15 tys. zł) uprawnia do dokonania korekty proporcjonalnie do pozostałego okresu korekty. – Czyli np. jeśli sprzedam samochód, z którego odliczyłem 50 proc. po trzech latach, to przysługuje mi prawo do korekty podatku naliczonego w wysokości 2,5 z 50 proc. nieodliczonego w przeszłości VAT – tłumaczy Jerzy Martini z kancelarii doradców podatkowych Martini i Wspólnicy. „Firma może uniknąć konieczności odprowadzania VAT. W tym celu musi najpierw przenieść samochód do majątku prywatnego. Taka czynność nie wymaga rozliczania VAT, jeżeli przedsiębiorca wcześniej go nie odliczył. Osoba fizyczna może samochód sprzedać bez konieczności wyliczania VAT” – pisze „Rzeczpospolita”.

Money.pl: Mercedes-Benz pracuje nad pickupem

Najpóźniej do 2020 r. Mercedes chce wypuścić na rynek swojego pick-upa. Punktem wyjścia dla tych planów jest prognoza, że segment średniej wielkości pickupów już wkrótce stanie się kluczowym dla rynku aut użytkowych. „Mercedes-Benz ma być pierwszym producentem i przedstawicielem aut klasy premium, który odpowie na zapotrzebowanie potencjalnych klientów, tworząc swój własny model z nadwoziem pickup. Rynkami docelowymi będzie Ameryka Łacińska, Południowa Afryka, Australia i Europa” – pisze serwis Moto.pl, zastanawiając się, czy będzie to typowy „robotnik”, czy może coś bardziej luksusowego.

Automotive News: Francuz ma wskrzesić Datsuna

„Powierzona Vincentowi Cobee’owi misja wskrzeszenia Datsuna jest mieszaniną ironii, polityki i działań sprzecznych z intuicją” – pisze Automotive News o nowym pomyśle Nissana.
Japończycy zakończyli produkcję Datsuna w 1981 r. Dwa lata temu zapowiedzieli wznowienie marki i wprowadzenie jej do sprzedaży na wschodzących rynkach, między innymi Indii, Indonezji, Rosji i RPA. W Indiach, gdzie Datsun Go wszedł do sprzedaży 19 marca ubiegłego roku, dostawy do sierpnia tamtego roku wyniosły łącznie 9,5 tys. sztuk. Dla porównania Maruti Suzuki, największy producent samochodów w Indiach, sprzedaje tyle samo podobnych cenowo modeli Alto w ciągu kilku tygodni. O wiele lepiej Datsun poradził sobie w Rosji, gdzie zadebiutował we wrześniu. Przez 7 tygodni od początku sprzedaży Go wypracował pozycję 7. najpopularniejszego auta w kraju.

Wirtualne Media: Wejdź do świata BMW

Ruszyła wizerunkowa kampania reklamowa samochodów BMW, w której prezentowane są modele X6 i X6 M. Akcję oparto na hasłach „Wejdź do świata BMW” i „I M Back”. Kampania podkreśla, że model BMW X6 w ramach oferty BMW Comfort Lease jest dostępny już za 2,6 tys. zł miesięcznie. Ponadto samochód będzie prezentowany podczas targów Motor Show Poznań od 8 do 12 kwietnia br., o czym informują reklamy pod hasłem „I M Back”. Akcja reklamowa jest prowadzona od 16 marca w telewizji (spot 30-sekundowy w Polsacie, TVN, TVP, TVP2), kinach (spot 60-sekundowy w kinach Helios i Multikino), internecie, prasie oraz na billboardach. BMW Polska nie podaje, jak długo będą prowadzone działania. Spot „Wejdź do świata BMW” do obejrzenia po kliknięciu w poniższy link.

Dealerski Przegląd Prasy: Polski mikrorynek

Zakup nowych aut przez klientów indywidualnych to zaledwie 4 proc. całego rynku samochodowego w Polsce – pisze w swojej analizie Instytut Samar. W styczniu i w lutym dokonano w sumie 422 281 rejestracji samochodów osobowych, licząc zaupy aut nowych, transakcje wewnętrzne i prywatny import. Rejestracje nowych osobówek to zaledwie 13,7 proc. tej liczby. Wynik ten uszczuplać może nowy trend, o którym pisze Wirtualna Polska – firmy rejestrują swoje samochody w Czechach i na Słowacji, korzystając z tamtejszych przepisów podatkowych, umożliwiających zaoszczędzenie na akcyzie i odpisanie całego VAT-u. W rejestracji aut u sąsiadów pomagają spółki, które za opłatą założą w Czechach firmę i „poprowadzą ją”, umożliwiając rejestrację samochodów.
A jeżeli chodzi o rynek wtórny, niezmiennie królują na nim marki niemieckie. Zwycięzcą kolejnej edycji plebiscytu Otomoto na najczęściej wyszukiwane w internecie auto używane został Volkswagen Golf, o którego pytano w serwisie aż 15,5 mln razy. Na podium znalazły się także Audi A4 i VW Passat. W grupie samochodów nowych największą popularnością wśród użytkowników Otomoto cieszyły się modele: Skoda Octavia, Volkswagen Golf, Opel Astra, Nissan Qashqai i Skoda Rapid.
Od 1 lipca firmy będą mogły odliczać 50 proc. paliwa do służbowych samochodów. Śmiałkowie, którzy odpisują cały VAT od aut, deklarując, że używają ich tylko do działalności gospodarczej, odpiszą cały podatek. „Rzeczpospolita” podkreśla, że Ministerstwo Finansów nie przedłuży zakazu na odliczanie VAT-u od paliwa, mimo że może. Brzmi jakby przedsiębiorcy mieli być wdzięczni.
Na koniec piszemy o autach najdroższych i najtańszych. Jak donosi „Rzeczpospolita”, najdroższym autem produkowanym seryjnie w 2014 było Lamborghini Veneno Roadster, którego cena zaczyna się od 4,5 mln dolarów. Jednym z najtańszych zaś jest – to wyczytaliśmy w „Pulsie Biznesu” – chiński „elektryk” firmy Sanya Sihai. Jego produkcja kosztowała 1770 dolarów, czyli ok. 6,6 tys. zł.

Samar.pl: Polski mikrorynek

Jeśli weźmie się pod uwagę wszystkie transakcje na rynku sprzedaży samochodów – transakcje kupna-sprzedaży aut nowych i używanych oraz prywatny import – okaże się, że klienci indywidualni kupujący nowych samochód stanowią zaledwie 4 proc. polskiego rynku – donosi na swojej stronie internetowej Instytut Samar.
Według CEP w styczniu i w lutym dokonano 422 281 rejestracji samochodów osobowych. Rejestracje nowych aut (57 947 sztuk) stanowią 13,7 proc. tej liczby. Trochę więcej niż jedna czwarta – 26,3 proc. – to prywatny import (111 347 aut). Reszta, czyli 60 proc. (252 987 aut) to transakcje wewnętrzne. „Jak widać, auta z rynku wtórnego są wybierane najczęściej. Na tym rynku również pojawiają się dwie opcje do wyboru: kupno samochodu, który pochodzi z polskiego salonu lub takiego, który wcześniej był już zarejestrowany za granicą i obecnie ma polskie „blachy”. Dominacja aut z zagranicy widoczna jest także w tym przypadku. W bieżącym roku takie pojazdy stanowiły przedmiot 57 proc. transakcji kupna (144 543 szt.), a pozostałe 43 proc. (108 444 szt.) to auta, które wyjechały z polskich salonów” – czytamy w artykule.

Wirtualna Polska, TVN Turbo: Polacy rejestrują samochody w Czechach. Nie płacą akcyzy i VAT-u
Pewnie to nikogo nie zdziwi. „Po czasach montowania kratek i przerabiania na bankowozy, przyszła moda na rejestracje auta u naszych południowych sąsiadów” – pisze Wirtualna Polska, pokazując reportaż wyemitowany na TVN Turbo. Wiadomo też dlaczego jest to interesującą opcją: przepisy obowiązujące w Czechach i na Słowacji pozwalają nabyć firmowy samochód bez płacenia VAT-u i akcyzy. A oto przykład: „Range Rover Sport z 3-litrowym dieslem pod maską to wydatek przynajmniej 349 900 zł. Oznacza to, że już w przypadku podstawowej wersji brytyjskiego SUV-a, rejestrując go jako firmowy samochód w Czechach, zaoszczędzimy 110 000 zł na podatkach” – pisze (radzi?) Wirtualna Polska. A rejestrując w Czechach auto kupione w Polsce, można nawet ubiegać się o zwrot akcyzy.
Oczywiście możliwość oszczędności otworzy się dopiero po zarejestrowaniu firmy u naszych południowych sąsiadów. Ale gdzie potrzeba, tam rynek. Są już pośrednicy, którzy pomogą to zrobić za 2000 euro. Tyle samo kosztuje prowadzenie spółki przez rok. Cała operacja kosztuje zatem około 16,5 tys. zł. Proces trwa dwa tygodnie, a potem – można kupować samochody. Jedyną niedogodnością jest fakt, że aby nie stracić ulgi, trzeba użytkować samochód przez co najmniej 5 lat. Istnieje co prawda wymóg używania auta do działalności gospodarczej, ale bez drobiazgowej ewidencji i uciążliwych kontroli.

Newseria: Niemieckie samochody najpopularniejsze wśród używanych

Serwis Otomoto ogłosił wyniki plebiscytu na najczęściej wyszukiwane w internecie używane samochody. Zwycięzcą okazał się Volkswagen Golf, którego wyszukiwano 15,5 mln razy. Klienci najczęściej poszukują piątej lub szóstej generacji tego modelu. 71 proc. zapytań dotyczyło samochodów wyprodukowanych po 2003 roku. Blisko połowa szuka egzemplarzy z silnikami diesla.
Zresztą cała czołówka należała do marek niemieckich, co stało się pewnego rodzaju tradycją. W pierwszej trójce najczęściej poszukiwanych aut na rynku wtórnym znalazły się również Audi A4 oraz Volkswagen Passat. Dalsze miejsca należą do modelów Opel Astra, Audi A6 oraz Skoda Octavii. – Klienci poszukują samochodów, które są dostępne cenowo, ale widać też, że szukają samochodów coraz lepiej wyposażonych, coraz bardziej zbliżonych do segmentu premium. Poszukiwane są samochody nowsze i nieco droższe – podkreślał w rozmowie z agencją Newseria. Michał Roszkowski, szef działu badań w TNS Polska, odpowiedzialny za zespół badań rynku motoryzacyjnego. Jeszcze trzy lata temu najczęściej poszukiwane były samochody w cenie poniżej 5 tys. zł. W ubiegłym roku takich modeli szukało tylko 9 proc. klientów. Blisko jedna trzecia zapytań dotyczyła samochodów w przedziale cenowym 15-25 tys. zł.

„Puls Biznesu”: Jacek Pawlak: Polak na japońskim stanowisku

„Puls Biznesu” otwiera weekendowe wydanie wywiadem z Jackiej Pawlakiem, szefem Toyota Motor Poland. Rozmowa dotyczy przede wszystkim kariery prezesa polskiej centrali. Powraca pytanie, które zadawane jest mu bardzo często: jak to się stało, że Japończycy powierzyli takie stanowisko Polakowi, kiedy zazwyczaj dawano je właśnie Japończykom? – Eksponowane stanowiska w Toyocie rzadko zajmują Europejczycy. To nie wynika z braku zaufania. Jest to element kultury organizacji. Sama obecność osób z Toyoty, które siłą rzeczy najczęściej są Japończykami, powoduje, że tę kulturę można kształtować. Stąd zwyczajowa obecność Japończyków na regionalnych rynkach. Nie jest możliwe, by firmę prowadził ktoś, kto tej kultury nie zna, nie jest nią przesiąknięty i w nią nie wierzy. Nikt nie ma wątpliwości, że to właśnie ta kultura jest tajemnicą sukcesu Toyoty – odpowiada Pawlak.

więcej Puls Biznesu Weekend str. 4

Wirtualny Nowy Przemysł: Kumulacja akcji serwisowych

Aż trzech producentów ogłosiło wczoraj akcje serwisowe. Chevrolet wzywa do serwisu 6,7 tys. egzemplarzy modelu Spark. Chodzi o zabezpieczenie zamka pokrywy silnika, które na skutek korozji może nie wracać do pozycji zamkniętej, co w przypadku awarii zabezpieczenia podstawowego może skutkować otwarciem pokrywy silnika w trakcie jazdy.
Akcja przywoławcza Opla dotyczy 1,2 tys. egzemplarzy Corsy. Powodem są zamontowane w autach zwrotnice, które nie spełniają wymaganej specyfikacji.
Renault z kolei zaprasza do ASO 26 egzemplarzy modelu Clio IV. Sprawa dotyczy egzemplarzy wyposażonych w silniki M5Mt, wyprodukowanych w fabryce Yokohama (Japonia). Jak poinformowano, istnieje możliwość wycieku paliwa pomiędzy czujnikiem ciśnienia paliwa i rampą wtrysku.

„Rzeczpospolita”: Auta od miliona wzwyż

„Najdroższe są Lamborghini i Bugatti. Ale jest też dartz – łotewski SUV” – pisze „Rzeczpospolita” w artykule o autach, przy których „Mercedes i Porsche wydają się samochodami ekonomicznymi”. Najdroższym seryjnym autem sprzedawanym w 2014 roku według magazynu „Forbes” był Lamborghini Veneno Roadster. Cena auta zaczyna się od – bagatela – 4,5 mln dolarów. W minionym roku wyprodukowano ich tylko 9. Co ciekawe, „Rzeczpospolita” podaje, że nieużywany model Lamborghini Veneno Roadster w grudniu pojawił się na polskim serwisie aukcyjnym za 29,9 mln zł. Jeszcze trochę o litewskim SUV-ie Prombron firmy Dartz Motorz. To najdroższe auto swojej klasy na świecie. „Budowany na podwoziu mercedesa benza Prombron z najmocniejszym silnikiem potrafi rozpędzić się do 250 km na godz. Firma oferuje kilkanaście wersji z długim i krótszym nadwoziem i standardach wnętrza i opancerzenia. Najmocniejszy pancerz ma chronić przed pociskami wystrzeliwanymi z granatnika przeciwpancernego” – pisze „Rzeczpospolita”.

„Puls Biznesu”: Chińczycy mają auto za 6,6 tys. zł

Od najdroższych aut przechodzimy do najtańszych. Chińska spółka Sanya Sihai wydrukowała przy pomocy drukarki 3D auto o napędzie elektrycznym, którego produkcja kosztowała 1770 dolarów, co w przeliczeniu daje 6,6 tys. zł. Auto może jeździć z prędkością maksymalnie 40 km/h. Ale to nie pierwsze takie auto. „Pierwszym wydrukowanym autem na świecie był Urbee, zbudowany w USA w 2013 r. przez firmę KOR EcoLogic. W 2014 r. w USA zaprezentowano nowe drukowane auto o nazwie Strati. Urbee ma kosztować między 16 tys. a 50 tys. USD. Cena Strati to 18-30 tys. USD” – czytamy w „Pulsie Biznesu”.

„Rzeczpospolita”: Rosja: Kroplówka dla motoryzacji

Sprzedaż marek aut produkowanych na rosyjskim rynku leci na łeb na szyję. Od początku roku spadła o ponad 40 proc. Zagrożonych jest 35 tys. miejsc pracy. – Sytuacja w branży motoryzacyjnej jest bliska kryzysowej – przyznał na ostatnim posiedzeniu rządu premier Dmitrij Miedwiediew. Ostatnim środkiem zaradczym jest przeznaczenie 10,74 mld rubli na zakup 5711 samochodów na potrzeby instytucji państwowych. Pieniądze trafią do czterech jednostek regionalnych Federacji Rosyjskiej: Tatarstanu, Kraju Ałtajskiego, obwodu samarskiego i twerskiego.
Pozwoli to zwiększyć sprzedaż największych rosyjskich producentów. AwtoWAZ (łada, renault), Kamaz i GAZ stracili w tym roku najwięcej. Ich sprzedaż spadła o 40 proc. „Pomoc w sumie ma wynieść 25 mld rubli (440 mln dol.). Oprócz zakupów samochodów służbowych, obejmie też ulgi kredytowe (państwo pokryje część kredytu przy zakupie aut w cenie maksymalnie do 1, mln rubli – 65 tys. zł) i subsydia leasingowe” – pisze w internetowym wydaniu „Rzeczpospolita”.

Dealerski Przegląd Prasy: Grupa Krotoski-Cichy z działką pod nowy salon w Łodzi

Nowy lider sprzedaży polskiego rynku dealerskiego, Grupa Krotoski-Cichy, kontynuuje ekspansję. Firma właśnie stała się właścicielem działki w Łodzi, na której powstanie nowy salon Audi. Będzie to trzeci salon Grupy w Łodzi. Warta 1,9 mln zł działka o powierzchni 48 tys. metrów kwadratowych stała się własnością Grupy w wyniku przetargu. To nie koniec – Grupa zapowiada kolejne salony. Ale na razie bez konkretów.
Toyota chwali się dobrą sprzedażą swoich hybryd. Od początku roku importer zebrał już na nie niemal tysiąc zamówień. W hybrydowy napęd wyposażony jest co czwarty sprzedawany w Polsce Auris, który cieszy się dobrym powodzeniem zarówno wśród klientów indywidualnych, jak i firm. W styczniu i lutym br. firmy zarejestrowały 298 Aurisów Hybrid i 287 Aurisów z silnikami diesla.
„Rzeczpospolita” podsumowuje sytuację na rynku europejskim. Sprzedaż nowych aut w lutym była większa od ubiegłorocznej o 7,8 proc. „Zielone” były wszystkie największe rynki, co pozwala przewidywać – pisze dziennik – że pozytywny trend rozciągnie się na najbliższe miesiące. W skali całej Europy niekwestionowanym liderem sprzedaży jest Volkswagen, zarówno w rankingu marek, jak i modeli. Tu króluje Golf, którego kupiło 36,3 tys. Europejczyków.

„Polska – Dziennik Łódzki”: Łódź: Dealer Audi zastąpi elektrociepłownię

Grupa Krotoski-Cichy stała się nowym właścicielem działki w Łodzi, na której stoją budynki po miejskim Zakładzie Energetyki Cieplnej „Ustronna”. Sprzedaż ziemi o powierzchni 48 tys. m kw. została poprzedzona przetargiem. „Dealer postawi tam nowy salon samochodowy z zapleczem serwisowym dla samochodów marki Audi. Będzie to jej trzeci salon w Łodzi. W całej Polsce jest ich 25” – podaje lokalny „Dziennik Łódzki”. – Jesteśmy bardzo zadowoleni z transakcji Jesteśmy związani z Łodzią od 25 lat. Na ulicy Niciarnianej mamy dwa salony, w których zatrudniamy łącznie 90 osób. W nowej siedzibie przy trasie Górna zatrudnimy 50 osób. W najbliższych latach chcemy otworzyć kolejne salony – powiedział Marcin Kunecki z firmy Krotoski-Cichy.
Objęcie przez Grupę Krotoski-Cichy pozycji lidera było największą sensacją ubiegłotygodniowej gali ogłoszenia listy Top50, rankingu największych polskich firm dealerskich pod względem sprzedaży. Firma objęła pierwsze miejsce z najlepszym w historii polskiego rynku dealerskiego rocznym wynikiem sprzedaży – 13 369 sprzedanych aut, 39,9 proc. wzrostu r/r. Warto przypomnieć, że jeszcze 5 lat temu Grupa Krotoski-Cichy sprzedawała dwukrotnie mniej samochodów niż zdetronizowany lider – Grupa PGD. W roku 2012 dystans wynosił 1100 samochodów, a na liście z 2013 r. zmniejszył się do zaledwie 502 aut.

więcej Polska – Dziennik Łódzki str. 8

Interia: Toyota: Sprzedaż hybryd wyższa niż diesli

Już co czwarty sprzedawany obecnie w Polsce Auris jest wyposażony w pełny napęd hybrydowy, który w zakupach firmowych dominuje obecnie nad dieslem – podaje Interia. Analiza rejestracji nowych samochodów przez firmy pokazuje, że napęd hybrydowy jest obecnie wybierany w Aurisie częściej niż diesel: w styczniu i lutym firmy zarejestrowały 298 Aurisów Hybrid i 287 Aurisów z silnikami diesla. „Również klienci indywidualni doceniają zalety napędu hybrydowego. W marcu Aurisy Hybrid cieszą się rekordowym powodzeniem, wyprzedzając w zamówieniach indywidualnych zarówno wersje benzynowe, jak i diesla” – czytamy w artykule.
Łącznie w 2015 roku Toyota zebrała już niemal 1000 zamówień na samochody z napędem hybrydowym. – Naszym celem jest przekonać Polaków, by docenili te zalety w równym stopniu co mieszkańcy krajów Europy Zachodniej, gdzie udział wersji hybrydowej w sprzedaży Aurisa przekracza już 50 proc. – mówi Robert Mularczyk, rzecznik Toyota Motor Poland.
Marka posiada w swojej ofercie już 6 modeli hybrydowych, do tego w najczęściej wybieranych segmentach.

Wirtualny Nowy Przemysł: Rzadkie auto – „krucha” wada

Spółka JLR Polska powiadomił Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, że niektóre egzemplarze modelu Land Rover Defender z roku 2015, mogą stwarzać zagrożenie dla użytkowników. We wskazanych samochodach w mocowaniach przednich i tylnych piast zastosowano zbyt „kruche” śruby, co może spowodować ich pęknięcie. W konsekwencji może nastąpić uszkodzenie pozostałych śrub, piast, tarcz hamulcowych oraz mocowań piast do osi. Grozi to niezachowaniem stabilności pojazdu podczas hamowania. Na rynku polskim kampanią naprawczą objętych jest 27 pojazdów.

„Puls Biznesu”: Koalicja biznesu dla projektu prezydenta

Rośnie zaplecze akcji „Wyrwij bat fiskusowi”, zainagurowanej przez organizację Pracodawców RP inicjatywy poparcia dla wpisania w ordynację podatkową zasady rozstrzygania wątpliwości w postępowaniach na korzyść podatników. Pod petycją o szybkie uchwalenie zmian zebrano już 10 tys. podpisów, a do akcji dołączają kolejne organizacje: Konfederacja Lewiatan, Związek Przedsiębiorców i Pracodawców (ZPP), Związek Rzemiosła Polskiego oraz Stowarzyszenie Niepokonani 2012, organizacja ofiar urzędników. Celem akcji – jaki pisze „Puls Biznesu” – jest przełamanie oporu ministerstwa finansów i wprowadzenie projektu na tzw. szybką ścieżkę legislacyjną. — Podpisaliśmy list intencyjny, w którym zobowiązaliśmy się współpracować na rzecz uchwalenia przepisów zaproponowanych przez prezydenta. Będziemy prowadzić działania informacyjne i zbierać podpisy pod petycją do premier Ewy Kopacz i marszałka Sejmu Radosława Sikorskiego. Prawo interpretowane na niekorzyść podatnika oznacza utratę setek tysięcy miejsc pracy, miliardów do budżetu i zaufania do władz. Nie rozumiem, dlaczego rządzący nie chcą o tym pamiętać, szczególnie w roku wyborczym — mówi Cezary Kaźmierczak, prezes ZPP. Głównym przeciwnikiem inicjatywy jest resort finansów, który próbuje zahamować prace nad projektem.

Wirtualny Nowy Przemysł: Skoda kontynuuje ekspansję
W lutym dostarczono do odbiorców na całym świecie 76 tys. samochodów marki Skoda – o ponad 8 proc. więcej niż w tym samym miesiącu rok temu. Szczególnie znaczący rozwój sprzedaży zanotowano w lutym w Europie Centralnej, gdzie wynik poprawiono o 12,4 proc. wobec lutego 2014.„Marka kontynuuje ekspansję na całym świecie: wzrosty zanotowano wszędzie, od Szwajcarii i Włochy przez Egipt i Turcję po Australię, podczas gdy największy odbiorca Skody na świecie – Chiny – w porównaniu do lutego ub. roku zwiększył rezultat sprzedażowy o 24 proc., do 17 700 egz.” – podaje Wirtualny Nowy Przemysł.
W Polsce Skoda utrzymuje pozycję lidera sprzedaży, z 13,4-procentowym udziałem w rynku. Wynik marki za luty to 3 804 zarejestrowanych aut.

„Rzeczpospolita”: Volkswagen z dużą przewagą na europejskim rynku

„Nowe modele samochodów napędzają od początku roku popyt na Starym Kontynencie” – pisze „Rzeczpospolita”. Według firmy analitycznej Jato Dynamics sprzedaż nowych aut w Europie była w lutym o 7,8 proc. większa niż w tym samym miesiącu przed rokiem. Kondycja rynkowa ma wskazywać na kontynuację tego pozytywnego trendu w kolejnych miesiącach. „Wzrost popytu odnotowała większość europejskich rynków, w tym te największe” – pisze dziennik. W Niemczech sprzedaż podskoczyła o 6,6 proc., w Wielkiej Brytanii – o 12 proc., we Francji – o 4,7 proc., we Włoszech – o 13,1 proc., w Hiszpanii – gdzie wciąż działa program dopłat złomowych – nawet o 22 proc. Według analiz Jato liderem wśród marek na europejskim rynku jest Volkswagen (118,8 tys. aut sprzedanych w lutym). Dalej na podium znajduje się Renault (69,7 tys.) i Ford (63 tys.). W Top10 znalazły się też niemieckie marki premium: Audi, BMW i Mercedes. Wśród modeli prym wiedzie Volkswagen Golf (36,3 tys. aut sprzedanych w lutym), a za nim – VW Polo (21,5 tys.) i Renault Clio (21,4 tys.). „Volkswageny najmocniej przyciągają także klientów na rynku wtórnym. Według danych serwisu OtoMoto najczęściej wyszukiwanym autem przez Polaków jest Golf. Na kolejnych miejscach znalazły się Audi A4 oraz VW Passat” – czytamy w „Rzeczpospolitej”.

Automotive News: Tata zainwestuje w Jaguara Land Rovera

Tata Motors zamierza znaleźć na giełdzie pieniądze, która zainwestuje w rozwój marek Tata, Jaguar i Land Rover. Sama inwestycja w Jaguar Land Rover – z siedzibą w Wielkiej Brytanii – ma kosztować około 15 mld dolarów. Plan zakłada zwiększenie gamy modelowej oraz produkcji w Wielkiej Brytanii, Chinach i Brazylii – podaje serwis Automotive News. Wiadomość nie zawiera jednak żadnych informacji o planach co do nowej fabryki JLR w naszej części Europy, o której informował nieoficjalnie kilka dni temu „Puls Biznesu”. Według tych doniesień Jaguar Land Rover planuje zbudować nową fabrykę w Europie Środkowo-Wschodniej. Pod uwagę ma być brana Polska, Czechy, Słowacja i Węgry.

„Puls Biznesu”: Pracownicy Porsche dostaną 8600 euro premii

Porsche bije rekordy sprzedaży i z tego powodu pracownicy dostaną równie rekordowe premie. Wraz z kwietniowym wynagrodzeniem wszyscy pracownicy firmy dostaną wynagrodzenie większe od normalnego aż o 8,6 tys. euro. „Premia ma zostać przyznana każdemu z 14 600 pracowników zatrudnionych przez koncern. W rezultacie Porsche przeznaczy na ten cel 125,56 mln EUR” – czytamy w „Pulsie Biznesu”.
W minionym roku Porsche sprzedało na całym świecie 162 145 aut, o 14,9 proc. więcej niż rok wcześniej. Rekord padł też w Polsce – zarejestrowano 709 aut marki, o 70,8 proc.

Interia: Wałbrzych z ulicą Ayrtona Senny. Za sprawą dealera

Wałbrzyscy radni zatwierdzili ulicę nazwaną na cześć brazylijskiego kierowcy Formuły 1 Ayrtona Senny i włączyli ją do sieci dróg miejskich. Ulica prowadzi do Muzeum Górnictwa i Sportów Motorowych. Zarówno ulica Senny, jak i Muzeum, to inicjatywy Jerzego Mazura, pierwszego Polaka, który ukończył Rajd Paryż-Dakar w 1988 r. (jadąc ciężarówką Star 266), a także – dealera marki Nissan. – Cieszy mnie, że władze odniosły się ze zrozumieniem do mojej inicjatywy. Ulica, o ile wiem, jedyna o takiej nazwie w Europie, będzie kolejną promocyjną atrakcją miasta po muzeum, które jest licznie odwiedzane przez sympatyków motorsportu – powiedział Jerzy Mazur Polskiej Agencji Prasowej. A kim jest Senna? „Ayrton Senna to trzykrotny mistrz świata w wyścigach Formuły 1, przez wielu uznawany za kierowcę wyścigowego wszechczasów. Startował w 160 wyścigach Grand Prix, 41 razy stając na najwyższym stopniu podium. Zmarł 1 maja 1994 r. w Bolonii, po tragicznym wypadku, który wydarzył się podczas Grand Prix San Marino” – pisze Interia.

Dealerski Przegląd Prasy: Graty nie wjadą do centrum

Sporo miejsca w dzisiejszym wydaniu „Rzeczpospolita” poświęca projektowi ograniczenia możliwości wjazdu do centrów miast aut niespełniających norm emisji spalin. Prawo, które da gminom możliwość wyznaczania specjalnych stref i warunków wjazdu do nich, ma wejść w życie jeszcze przed wakacjami. Zakaz może uderzyć w miliony kierowców – prognozuje dziennik. Tyle że – to także czytamy w „Rzeczpospolitej” – Polskich kierowców, w dużej mierze właścicieli wiekowych aut – nie stać na normy.
Jaguar Land Rover chce zbudować w naszym regionie nową fabrykę aut – podaje „Puls Biznesu”, powołując się na słowacki dziennik „Hospodárske noviny”. Jak dowiedzieli się Słowacy, pod uwagę brana jest Polska, Czechy, Słowacja i Węgry. Oficjalnie nikt niczego nie potwierdza, ale „Pulsowi Biznesu” udało się dowiedzieć, że pierwsze decyzje zapadną już wkrótce. Jeżeli chodzi o Polskę, w grę wchodzą lokalizacje przy zachodniej granicy.
Volkswagen dołącza do grona producentów, którzy ograniczają swoją obecność w Rosji. Właśnie zapadła decyzja o zwolnieniach i ograniczeniu produkcji w zakładzie koncernu w Kałudze. Pracę straci około 150 pracowników. Od kwietnia zacznie maleć produkcja. Decyzja to skutek spadku sprzedaży aut niemieckiego koncernu w Rosji. W styczniu i w lutym wolumen dostaw zmalał w porównaniu do poprzedniego roku aż o 40 proc. Cały rynek skurczył się o 32 proc. Rząd Federacji Rosyjskiej zwiększa kwoty przeznaczone na pomoc dla sektora.

„Rzeczpospolita”: Miasta nie dla starszych aut

„Nieekologiczne auta nie wjadą do centrów miast. Zakaz może uderzyć w miliony kierowców” – pisze już na pierwszej stronie „Rzeczpospolita”. Chodzi o planowane przepisy, które dadzą władzom lokalnym możliwość zakazywania wjazdu do centrów miast autom, które nie będą spełniały określonych norm emisji spalin. Zmiany mogą wejść w życie jeszcze przed wakacjami. Obszary stref i poziomy emisji będą ustalały rady gmin. Do nich będzie należała decyzja, dla jakich aut i z jakiego rocznika będzie obowiązywał zakaz. „Pomysłodawcy, czyli posłowie PO, powołują się na kiepski stan samochodów jeżdżących po polskich drogach. Średnia ich wieku to ok. 14 lat. Część nie spełnia żadnych norm czystości spalin. Ale z tego powodu zakaz może uderzyć w znaczną część zmotoryzowanych Polaków” – czytamy w artykule. „Rzeczpospolita” przewiduje też, że regulacje z pewnością ucieszą producentów i dealerów nowych samochodów. – To krok w dobrym kierunku. Takie regulacje obowiązują już w większość krajów UE – komentuje Andrzej Halarewicz, ekspert z Jato Dynamics. Pomysł nie podoba się jednak na przykład konstytucjonalistom, według których wolność poruszania się wcale nie jest mniejszym dobrem niż czyste powietrze, które nowe przepisy mają chronić. – Niedopuszczalne jest dzielenie obywateli na tych, których stać na spełnienie norm środowiskowych, i tych, których na to nie stać – mówi Ryszard Piotrowski, konstytucjonalista z UW.
W podobnym tonie utrzymany jest drugi tekst „Rzeczpospolitej” na ten sam temat. „Polskich kierowców nie stać na normy” – czytamy wewnątrz wydania dziennika. I w najbliższym czasie to się raczej nie zmieni, jeśli weźmie się pod uwagę niepewność na rynku pracy i wysokie koszty spłacania kredytów hipotecznych, co może spowodować, że Polacy jeszcze mniej chętnie będą wydawać pieniądze na samochody. „Już zestawienia sprzedaży nowych aut w CEPiK pokazały w końcu ubiegłego roku mocne zmniejszenie udziału w zakupach klientów indywidualnych: z blisko połowy przed kryzysem do jednej trzeciej obecnie” – pisze „Rzeczpospolita”.

więcej Rzeczpospolita str. A1, B5

„Puls Biznesu”: Jaguar Land Rover jeździ po Polsce

I szuka miejsca na fabrykę. „Należący do Tata Motors producent aut myśli o fabryce w regionie. Nasz atut to działki przygotowane dla VW” – czytamy w „Pulsie Biznesu”. Jak podaje nieoficjalnie słowacki dziennik „Hospodárske noviny”, w grę wchodzą Słowacja, Polska, Czechy i Węgry. Oficjalnych komentarzy brakuje, ale jest nieoficjalna wypowiedź polskiego źródła: – Firma myśli o fabryce, w której miałoby pracować nawet 6 tys. osób. Interesuje się lokalizacjami przy zachodniej granicy kraju. W ciągu dwóch tygodni podejmie decyzję, które kraje znajdą się na krótkiej liście — twierdzi osoba zbliżona do negocjacji, którą cytuje „Puls Biznesu”. Według dziennika Polska ma spore szanse. „Polska jak kania dżdżu potrzebuje kolejnej inwestycji motoryzacyjnej, bo odgrywa coraz mniejszą rolę w regionie pod względem liczby wyprodukowanych samochodów. W 2014 r. było ich 578,3 tys., prawie o połowę mniej niż w 2009 r. i mniej niż w Czechach (1,2 mln) i na Słowacji (1 mln), a podobnie jak na Węgrzech (500 tys.)” – czytamy w artykule. W tym czasie nasi sąsiedzi ściągali do siebie kolejnych producentów. W Czechach swoje zakłady ma dziś VW, Toyota, Peugeot-Citroen i Hyundai, w Słowacji – PSA, VW, Kia. Na Węgrzech działa Daimler.