Wydarzenia

współpraca:

Dealerski Przegląd Prasy: Już dziś wiadomość o dacie wjazdu „anglików”

Według internetowych przecieków już dziś ma pojawić się informacja o dacie wejścia w życie rozporządzenia umożliwiającego rejestrację w Polsce samochodów z kierownicą po prawej stronie, popularnie nazywanych „anglikami”. Według nieaktualnych już deklaracji ministerstwa infrastruktury i rozwoju przepisy miały obowiązywać już od 1 stycznia. Tak się jednak nie stało, podobno z powodu przedłużenia międzyresortowych konsultacji. Pozostaje czekać i mieć nadzieję, że Polacy jednak na „angliki” się nie rzucą.
A jeśli się rzucą, tegoroczne statystyki prywatnego importu będą jeszcze większe niż te ubiegłoroczne. W 2014 roku sprowadzono do polski 735 tys. aut, o prawie 6 proc. więcej niż rok wcześniej. Jak zauważa Instytut Samar, już dwudziestka najchętniej sprowadzanych modeli wypracowała wolumen większy niż cały rynek sprzedaży aut nowych. Pozostawimy to bez komentarza.
Ten rok będzie czasem gwałtownego wzrostu globalnej sprzedaży samochodów – twierdzi międzynarodowa firma badawcza Frost & Sullivan. Światowa sprzedaż ma sięgnąć 90 milionów sprzedanych samochodów. Najbardziej ma rosnąć sprzedaż w USA i… w Europie. Trzymamy kciuki, ale wątpimy, by europejskie wzrosty rzeczywiście były spektakularne.

Interia: Decyzja w sprawie „anglików” na dniach

Już dzisiaj może pojawić się informacja o terminie wejścia w życie rozporządzenia otwierającego rejestrację w Polsce samochodu z kierownicą po prawej stronie. Pierwotnie przepisy miały zacząć obowiązywać już 1 stycznia. Poślizg miał być spowodowany przedłużającymi się pracami międzyresortowej komisji. Wiadomo już jednak, że rejestrowane w Polsce „angliki” będą musiały być specjalnie przystosowane. Niezbędne będą przeróbki np. świateł zewnętrznych, lusterek i prędkościomierza. Całość niezbędnych przeróbek będzie ujęta w aktach prawnych. Jak podaje Interia, cały koszt takiego przygotowania „anglika” do rejestracji może zamknąć się w 2 tys. zł. „Rejestracja „Anglików” w Polsce ma też wielu przeciwników, którzy twierdzą, że jazda nimi w prawostronnym ruchu jest niebezpieczna. Jednak zgodnie z unijnym prawem Polska musi ten przepis wprowadzić. Nie wiadomo też, jak firmy ubezpieczeniowe będą wyliczały składki nawet jeśli auto będzie przystosowane do ruchu prawostronnego. Choć na razie to wróżenie z fusów, to może okazać się, że składka za „Anglika” może być wyższa od tej za samochód z kierownicą po lewej stronie” – czytamy w artykule z Interia.pl.

Samar: Prywatny import w 2014 roku: +5,7 proc.

W minionym roku sprowadzono do Polski 735 261 samochodów używanych, o 5,67 proc. więcej niż rok wcześniej. „W ubiegłym roku, podobnie jak w latach wcześniejszych, Polacy najczęściej importowali samochody marki Volkswagen (107 192 sztuki), który z dużą przewagą wyprzedził Opla (83 057 sztuk) i Audi (66 663 sztuki). Czwarte i piąte miejsce z niewielką różnicą zajęły Ford (54 652 sztuki) i Renault (54 250 sztuk)” – podaje na swojej stronie internetowej Instytut Samar, prezentując zestawienie 20 najpopularniejszych modeli importowanych do kraju. Jak czytamy w artykule, topowa dwudziestka miała więcej rejestracji niż cały rynek nowych samochodów. „Polacy, wciąż zarabiają kilkakrotnie mniej od swoich zachodnich sąsiadów i szukają tanich modeli, które dają nadzieję na rozsądne koszty serwisowania i łatwą odsprzedaż” – komentuje Samar.

„Rzeczpospolita”: Motomotywacja menedżera

„Tylko co ósmy specjalista ma w pakiecie benefitów służbowe auto, które jest zwykle przywilejem szefów” – pisze „Rzeczpospolita”. Najczęściej służbowe auta przydzielane są handlowcom i menedżerom, począwszy od średniego szczebla. Jak wynika z nowych badań firmy Sedlak & Sedlak, w 2014 roku ze służbowego auta korzystało 16,6 proc. ankietowanych pracowników, o 5 punktów procentowych mniej niż rok temu. Według danych innej firmy badawczej, Hay Group, z samochodu służbowego korzysta za to 95 proc. przedstawicieli kadry zarządzającej (najpopularniejsze marki to Audi, BMW i Volvo). Jak podaje Instytut Samar na firmowych klientów przypadło prawie 83 proc. zakupów nowych aut klasy premium (26,6 tys. w minionym roku, o 27 proc. więcej niż rok wcześniej). „Firmy są bardziej oszczędne w przypadku kierowników, wśród których ok. 30 proc. korzysta z samochodowego benefitu – najczęściej w postaci Skody Octavii i Forda Focusa” – pisze „Rzeczpospolita”.

„Rzeczpospolita”: Mazda kieruje się ku klientom aut luksusowych

Mazda sięga po klientów premium. Przyciągnąć ich do japońskiej marki ma nowe wcielenie flagowej „szóstki”. Przyrost klientów, którzy dotychczas wybierali np. niemieckie Mercedesy lub Audi według polskiej centrali Mazdy jest już widoczny. – Widzimy, że wybierane są lepiej wyposażone, droższe wersje, co jest typowe dla zamożniejszego klienta. W tej grupie mamy dużo lekarzy, prawników oraz innych wolnych zawodów i przedsiębiorców – powiedział „Rzeczpospolitej” Łukasz Paździor, dyrektor zarządzający Mazda Motor Poland, przy okazji dzieląc się celem sprzedażowym marki na polskim rynku. Importer chce sprzedać w tym roku ponad 10 tys. aut. Wynik z 2014 to 7,5 tys. W minionym roku marka wzrosła o 77 proc. Aby sięgnąć pułap 10 tys., potrzebny jest wzrost „tylko” o jedną trzecią. „Mazda nie jest jedynym producentem, który przesuwa się w kierunku segmentu premium. Kolejnym jest Citroen, który z sukcesem wprowadził na rynek markę DS. W 2014 roku [na całym świecie] znalazła chętnych na ponad 100 tys. samochodów. Podobny pomysł ma Ford, który zaprezentuje luksusowe wersje modeli pod marką Vignale” – czytamy w internetowym wydaniu „Rzeczpospolitej”.

„Głos Szczeciński”: Kupujący dobrze zabezpieczony

„Przepisy, które weszły w życie 25 grudnia 2014 roku, poprawiają sytuację konsumentów. Sprzedawca w większym niż dotychczas stopniu odpowiada za sprzedany towar, więc kupując auto u dealera mamy więcej praw” – radzi czytelnikom „Głos Szczeciński”. Dziennik tłumaczy między innymi kwestię rękojmi i gwarancji. ”W razie zauważenia w samochodzie wady ma on do wyboru, czy chce skorzystać z gwarancji czy z rękojmi. Dealer nie może dokonać wyboru za kupującego. Jeżeli klient składa reklamację na podstawie rękojmi, podmiotem odpowiedzialnym za powstałe wady jest sprzedawca i to do niego należy skierować pismo reklamacyjne” – czytamy w artykule.
Jeszcze za wcześnie, by oszacować skutki, jakie dla branży będą miały nowe regulacje. Na pewno nie ma co dawać wiary apokaliptycznym głosom sprzed kilku miesięcy, według których nowe zasady dotyczące rękojmi sprowokują lawinowe zwroty samochodów. W tym zakresie niewiele się zmieniło – w razie sporu klienta z dealerem o zasadności roszczeń tego drugiego zadecyduje sąd. I tak jak wcześniej, przypadki takich spraw pozostaną nieliczne.

więcej Głos Szczeciński str. 12

„Rzeczpospolita”: Opel Karl zastąpi Chevroleta

Opel uruchomił zamówienia na model Karl. Auto, które kosztuje w Niemczech 9,5 tys. euro, ma przyciągnąć do marki dawnych klientów Chevroleta. Dostawy przewidziano na początek czerwca. Dzięki Karlowi Opel ma także konkurować z samochodami Dacii i Skody. „GM chciał zrobić w 2005 r. z Chevroleta masową markę w Europie, ale sprzedaż wynosiła około 200 tys. sztuk i można było ją zwiększać jedynie dużymi rabatami albo lepszymi modelami, co prowadziło do wojny cenowej z pojazdami Opla. GM likwiduje teraz salony w Europie Zachodniej, znaczna większość 1900 punktów sprzedaży Chevroleta przestawia się na pojazdy Opla” – podaje „Rzeczpospolita” za agencją Reutera.
Analiza wyników rynkowych Opla pokazuje, że niemiecka marka rzeczywiście potrzebuje dodatkowego magnesu, który przyciągnie do niej byłych klientów Chevroleta. Na wielu rynkach – także w Polsce – w minionym roku za wzrosty sprzedaży Opla (nad Wisłą to 41 proc.) odpowiadali w dużej mierze klienci instytucjonalni, których Chevrolet miał niewielu. Brak „efektu Chevroleta” potwierdza też to, że modele Opla, które mogłyby korespondować z modelami Chevroleta, notowały mniejsze wzrosty sprzedaży niż inne auta z gamy niemieckiego producenta.

„Rzeczpospolita”: Szykuje się globalny boom na samochody

A tak przynajmniej twierdzi globalna firm badawcza Frost&Sullivan. Według jej analiz w tym roku globalny rynek sprzedaży samochodów sięgnie 90 milionów aut. Regionami, które będą motorem tego światowego wzrostu maja być Stany Zjednoczone i Europa. „Lawinowy wzrost sprzedaży ma także napędzać ogólne starzenie się pojazdów. Szacuje się, ze przeciętny wiek auta poruszającego się po europejskich drogach to 10 lat. Przeciętny samochodów w USA jest o 3 lata starszy” – czytamy w internetowym wydaniu „Rzeczpospolitej”. Inne trendy, które w najbliższych latach mają kształtować światowy rynek sprzedaży samochodów to upowszechnienie samochodów napędzanych ogniwami paliwowymi oraz rosnący popyt na auta wśród kobiet.

Automotive News: Renault liczy na wzrosty za sprawą nowego SUV-a

Renault spodziewa się, że nowy Kadjar namiesza w segmencie kompaktowych SUV-ów. Plan sprzedażowy na 2016 rok – pierwszy pełny rok sprzedaży modelu – to 118 tysięcy sztuk. Taki wynik dałby modelowi trzecie miejsce w rankingu najpopularniejszych aut w segmencie, za Nissanem Qashqai i Volkswagenem Tiguan.
Renault wyjawiło nazwę auta w poniedziałek, ale informacje techniczne i zdjęcia zostaną udostępnione mediom za tydzień. Debiut samochodu zaplanowano na autosalon w Genewie.
Niżej ranking najpopularniejszych SUV-ów w Europie w 2014 roku (dane: JATO Dynamics)
1. Nissan Qashqai – 203 549 sztuk sprzedanych, +1 proc. r/r
2. VW Tiguan – 150 300, +5.0 proc.
3. Kia Sportage – 96 333, +7 proc.
4. Hyundai ix35 – 93 507, +5 proc.
5. Ford Kuga – 86 321, +31 proc.
6. Skoda Yeti – 63 220, +10 proc.
7. Mazda CX-5 – 50 360, +14 proc.
8. Toyota RAV4 – 53 653, +13 proc.
9. Honda CR-V – 47 848, +2 proc.
10. Mitsubishi ASX – 26 435, +33 proc.