Wydarzenia

współpraca:

Dealerski Przegląd Prasy: DS i Citroen – kolejny krok

O relacji między Citroenem a jego linią premium pisaliśmy już wiele. Jednak, jak przekonuje Samar, „rozwód” stał się faktem, a DS stał się na naszym rynku odrębną marką. Co to oznacza dla dealerów? Koniec końców, zapewne konieczność przystosowania się do nowych standardów. Więcej o szczegółach – poniżej.

Często zżymamy się na stan polskiego rynku i zwracamy uwagę na rolę importu używanych samochodów z zagranicy. Wciąż widać jednak, że niewiele robi się w celu ograniczenia napływu wraków. Dziś sejm pochyli się nad nowelizacją ustawy o recyklingu. Według projektu zniknąć ma opłata recyklingowa, która do tej pory czyniła import najgorszej jakości aut nieopłacalnym. Ale jest i drugi cios, a jego źródło niejednego pewnie zdziwi. Rzecznik Praw Obywatelskich zdaje się bronić diagnostów, którzy nieprawidłowo przeprowadzają badania techniczne pojazdów, zwracając uwagę, że kary, które im grożą, nie są stopniowane, a w związku z tym są niezgodne z Konstytucją. I jak tu ma być normalnie?

Takich problemów nie mają za Oceanem. Tamtejszy rynek rośnie, a analitycy wieszczą dalsze wzrosty, po których amerykańscy dealerzy będą sprzedawali ponad 20 mln aut rocznie. Ale jest i łyżka dziegciu – po sprzedażowym peaku muszą być przygotowani na spadki sprzedaży. By się na to przygotować, mają jednak jeszcze kilka lat

Samar: DS oddziela się od Citroena

„DS stał się odrębną marką na polskim rynku. W ambitnym zamyśle importera ma dołączyć do grupy marek premium. W firmowym salonie Citroena w Warszawie trwają prace nad wydzieleniem niezależnej ekspozycji tych aut” – podaje na stronie internetowej Instytut Samar. Dziś auta tej linii można kupić w prawie wszystkich salonach Citroena. Nie zapadła jeszcze decyzja o kształcie systemu dystrybucji po odłączeniu się DS od jej marki matki. Francuska centrala planuje kilka różnych sposobów dystrybucji. Na świecie, m.in. w Chinach i Francji, powstały tzw. DS Store, salony sprzedaży dedykowane tylko marce DS. Inny sposób to tzw. Salon DS, czyli mniejsze salony znajdujące się na terenie dealerstw Citroena. Ostatni to Strefa DS – wydzielona część salonu Citroena, która służy ekspozycji modeli. „Największe z salonów (DS Store) mają mieć powyżej 250 metrów kw., średnie (Salon DS) powyżej 125 metrów kw., a najmniejsze (Strefa DS) – od 25 do 75 metrów kw.” – podaje Samar. Formy sprzedaży będą zależały od potencjału danego rynku. Na razie w firmowym salonie Citroen Polska w alei Krakowskiej w Warszawie powstaje Strefa DS. Co będzie dalej – jeszcze nie wiadomo.

Według danych Samaru w ubiegłym roku Polacy kupili 851 Citroenów DS. Udział marki w rynku aut osobowych wyniósł 0,26 proc. „Gdyby jednak hipotetycznie umieścić DS-a za 2014 r. w rankingu aut premium, to jego udział w tym rynku sięgnąłby 2,58 proc. Marka zajęłaby w rankingu siódmą pozycję, między Mini a Land Roverem. Najpopularniejszym modelem w Polsce w 2014 r. był DS4, którego zarejestrowano 412 sztuk wobec 515 rok wcześniej” – czytamy w artykule

„Dziennik Gazeta Prawna”: Rzecznik praw obywatelskich broni nieuczciwych diagnostów?

Jako jedną z bolączek polskiej motoryzacji często wymienia się nieszczelny system badania stanu technicznego pojazdów, dzięki któremu po Polsce mogą jeździć importowane wraki. Tymczasem prof. Irena Lipowicz, rzecznik praw obywatelskich, zwraca uwagę, że obligatoryjność i wymiar kary dla diagnostów samochodowych za przeprowadzenie nieprawidłowego badania narusza konstytucję. Kluczowy ma być brak możliwości uzależnienia sankcji od stopnia zawinienia – ma to naruszać zasadę proporcjonalności zapisaną w art. 31 ust. 3 Konstytucji.

„Starosta musi cofnąć diagnoście uprawnienia do wykonywania zawodu, jeśli: badanie zostao wykonane niezgodnie z określonym zakresem i sposobem jego przeprowadzenia, wydane zaświadczenia albo wpis do dowodu rejestracyjnego były niezgodne ze stanem faktycznym pojazdu. Dodatkowo ponowne wydanie uprawnień nie może nastąpić wcześniej niż po 5 latach. A w razie zaskarżenia postanowienia sąd administracyjny bada jedynie jego legalność, a nie proporcjonalność kary, gdyż prawo nie przewiduje innej sankcji” – przypomina gazeta. Zdaniem prof. Ireny Lipowicz zróżnicowanie kary jest ważne, bo naruszenie zakresu i sposobu badań dotyczy zagadnienia o różnym ciężarze i skutkach dla stanu technicznego pojazdu i jego sprawności, a co za tym idzie bezpieczeństwa w ruchu drogowym.

Ciekawe, czy diagności, którzy mają coś na sumieniu spodziewali się, że ich adwokatem stanie się akurat rzecznik praw obywatelskich? I co na to obywatele, którzy niekoniecznie chcą, by wspólnie z nimi po drogach jeździły niesprawne pojazdy?

więcej Dziennik Gazeta Prawna str. B4

Wirtualny Nowy Przemysł: Rok Volvo w Polsce

Volvo dołącza do grona importerów, którzy chwalą się rekordem, który padł w minionym roku. W 2014 r. zarejestrowano u nas 5 835 aut szwedzkiej marki, o 19 proc. więcej niż rok wcześniej. To najwyższy wynik Volvo w historii jej obecności na polskim rynku. „W ubiegłym roku cała branża motoryzacyjna skorzystała na przepisach przejściowych dotyczących podatku VAT, które sprawiły, że na trzy miesiące powróciły samochody z tzw. kratką. Spośród przedstawicieli segmentu premium, to właśnie Volvo było liderem sprzedaży takich aut. Należy jednak zaznaczyć, że samochody z homologacją ciężarową stanowiły tylko jedną czwartą sprzedaży rocznej” – komentuje Arkadiusz Nowiński, prezes Volvo Car Poland. Centrala podzieliła się także wynikiem sprzedaży aut używanych w importerskim programie Volvo Selekt – ponad 1500 aut. Wzrosła też sprzedaż części (+1,7 proc.) i akcesoriów (+4,4 proc.). Importer zapowiada, że ten rok będzie jeszcze lepszy. Najważniejszą nowością będzie nowy, flagowy SUV – XC90.

Automotive News: Dobre prognozy dla USA

Amerykański rynek zakończył 2014 r. na 6-proc. plusie z łącznym wynikiem 16,5 mln sprzedanych nowych samochodów. Był to 5. z rzędu rok wzrostów od czasu, gdy w 2009 r. – w czasie wielkiej recesji – sprzedało się tam „zaledwie” 10,4 mln samochodów. Ten rok ma być jednak jeszcze lepszy od poprzedniego. Podczas wczorajszego wystąpienia na Światowym Kongresie Automotive News zapowiedziano, że w tym roku w Stanach Zjednoczonych sprzeda się 17,3 mln aut. Występujący na Kongresie analityk, John Murphy, zauważył, że park samochodowy w USA w ciągu ostatnich 8 lat postarzał się aż o 28 proc. i obecnie średni wiek pojazdu poruszającego się po tamtejszych drogach wynosi 11 lat. A skoro na rynku pojawiają się coraz nowsze technologie i auta zużywające mniej paliwa, to – według analityka – najbardziej prawdopodobne wydaje się, że starsze pojazdy trafią wkrótce na złom.

Zdaniem Murphy’ego amerykański rynek będzie odnotowywał wzrosty także przez następne 2 lata, aż w 2018 r. „pęknie” bariera 20 mln sprzedanych aut. Później jednak producenci i dealerzy muszą być przygotowani na znaczne obniżenie popytu

Money.pl: Toyota udostępnia swoje patenty

Toyota postanowiła udostępnić swoje patenty związane z technologią wodorowych ogniw paliwowych. „Być może to pierwszy krok w stronę dynamicznego rozwoju samochodów z wodorowymi ogniwami paliwowymi. Do tej pory większość producentów uważała, że rozwój tego typu technologii jest bardzo drogi, nieopłacalny, nierentowny itp. Teraz, gdy patenty leżą na wyciągnięcie ręki, producenci będą musieli znaleźć inne wytłumaczenie” – pisze serwis Money.pl. Toyota zapewnia, że krok podyktowany był chęcią wpłynięcia na jak najszybszy rozwój przyszłościowej technologii, którą wykorzystuje Toyota Mirai – pierwsze auto na ogniwa paliwowe, które pojawiło się w sprzedaży. Od połowy grudnia mogą je kupić Japończycy, a we wrześniu przyszłego roku – także Brytyjczycy, Duńczycy i Niemcy. W Japonii Toyota Mirai kosztuje 6,7 mln jenów, czyli 190 tys. zł, ale rząd ma plan wprowadzenia refundacji w wysokości 2 mln jenów. Cena w Europie będzie jeszcze wyższa. Po uwzględnieniu VAT-u, przyjdzie za nią zapłacić 71 400 euro, czyli ok. 300 tys. zł.

Ogniwo paliwowe to urządzenie, w którym dochodzi do reakcji chemicznej, w efekcie której powstaje prąd. Efektem tej reakcji w przypadku Mirai jest woda – z rury wydechowej auta wydobywa się para wodna, neutralna dla środowiska.

Automotive News: Porsche chce sprzedać 200 tys. aut

W całym minionym roku Porsche sprzedało na całym świecie 189,8 tys. aut, o 17 proc. więcej niż w 2013. Na ten rok marka zapowiada przekroczenie pułapu 200 tys. Jeśli się uda, oznaczać to będzie realizację planu na trzy lata przed planem. Pierwotnie 200 tys. miało „pęknąć” dopiero w 2018 roku. W samym grudniu liczba dostarczonych aut wyniosła 20,6 tys. (+39 proc. r/r/). Dwie trzecie sprzedawanych na całym świecie to SUV-y. Polski wynik marki to 708 aut (+70 proc. r/r)