Wydarzenia

współpraca:

Dealerski Przegląd Prasy: Polska w ogonie

Sprzedaż aut rośnie, ale Polska nadal jest w ogonie Europy – pisze „Gazeta Wyborcza”. Około 10 proc. zarejestrowanych w minionym roku aut wyjechało za granicę, ale nawet po odjęciu reeksportu był to najlepszy rok tej dekady. Nie zmienia to jednak faktu, że Polska wciąż nie dogania krajów zachodu Europy – w Polsce rejestruje się 7,8 aut na tysiąc mieszkańców, co plasuje nasz kraj na 23 miejscu na 30 państw Europy.
Od nowego roku wejść w życie miały przepisy dopuszczające do rejestracji w Polsce samochodów z kierownicą po lewej stronie. „Angliki wpadły w poślizg” – pisze na swojej stronie Instytut Samar, zamieszczając odpowiedź Ministerstwo Infrastruktury i Rozwoju na pytanie o termin wcielenia zmian w życie. Krótka odpowiedź: nie wiadomo. Trwają uzgodnienia międzyresortowe.
Do podsumowania minionego roku wzięli się też importerzy. Mazda chwali się drugim z rzędu rokiem ze wzrostem sprzedaży powyżej 75 proc., a Volkswagen informuje o rekordzie: w 2014 r. zarejestrowano w Polsce 31 258 osobowych Volkswagenów, czyli o 20,83 proc. więcej niż w roku wcześniej. „Co dziesiąte rejestrowane w Polsce nowe auto wyjechało z salonu Volkswagena” – czytamy w komunikacie.
Miniony rok podsumowuje też europejska centrala Opla. Według wstępnych danych niemiecka marka dostarczyła w zeszłym roku klientom w Europie ok. 1,076 mln aut, o 3 proc. więcej niż przed rokiem. Wśród rynków, które wypracowały największy wzrost w ujęciu ilościowym znalazła się Polska. Nad Wisłą Opel urósł aż o 41 proc.

„Gazeta Wyborcza”, Newseria: Polska w ogonie Europy, pomogą dopłaty

„W zakupach aut nowych Polska wciąż jest w ogonie Europy” – pisze „Gazeta Wyborcza”, podsumowując na swoich łamach miniony rok na rynku sprzedaży samochodów. Według oficjalnych statystyk w 2014 r. zarejestrowano w Polsce 372,6 tys. nowych samochodów osobowych i lekkich dostawczych. Jednak według szacunków IBRM Samar prawie jedna dziesiątą z nich od razu wywieziono z Polski, by je zarejestrować za granicą. „Ale nawet odliczając ów reeksport, zeszły rok był najlepszy dla sprzedawców aut od początku dekady” – pisze „Wyborcza”, wskazując na dwa czynniki, które ciągnęły rynek w górę: możliwość odliczenia całego VAT-u od samochodów osobowych z homologacją N1 w pierwszym kwartale i nowe zasady odliczania VAT od aut, które weszły w życie 1 kwietnia. „Zeszłoroczne ulgi podatkowe były szczególnie korzystne dla nabywców aut tzw. klasy premium. W zeszłym roku zarejestrowano w Polsce prawie 32,3 tys. takich samochodów, czyli o ponad jedną czwartą (6,8 tys.) więcej niż w 2013 r. Natomiast sprzedaż aut popularnych marek wzrosła dwa razy mniej – o 11,6 proc.” – czytamy w artykule.
Ale i tak, mimo dobrego roku, Polska wypada bardzo słabo na tle innych krajów europejskich. Rejestruje się u nas tylko 7,8 nowego samochodu na tysiąc mieszkańców. Daje nam to 23. miejsce na 30 krajów Europy. W opublikowanym niedawno raporcie przygotowanym przez firmę doradczą Deloitte i DNB Bank Polska zasugerowano środek zaradczy, który mógłby pobudzić wewnętrzny popyt – dopłaty do nowych aut. O dopłatach mówi też ekspercka firma z branży motoryzacyjnej Exact Systems. „Choć liczba rejestracji stopniowo rośnie (w okresie styczeń-listopad 2014 r. wzrosła rok do roku o ponad 12 proc.), to rynek mógłby się rozwinąć jeszcze bardziej dzięki systemowi rządowego wsparcia. W latach kryzysu takie schematy wprowadziło wiele europejskich krajów. Największy działał w Niemczech, gdzie w 2009 r. właściciele samochodów starszych niż 9 lat mogli liczyć na nawet 2,5 tys. euro dopłaty do zakupu nowego pojazdu. W ciągu kilku miesięcy z programu wartego łącznie 5 mld euro skorzystały prawie 2 miliony Niemców. Podobne programy funkcjonowały również m.in. w Wielkiej Brytanii, Stanach Zjednoczonych, Chinach, Rumunii i na Słowacji” – podaje serwis Newseria.

Samar: Angliki wpadły w poślizg

Wbrew wcześniejszym zapowiedziom jeszcze nie zaczęły obowiązywać przepisy dopuszczające do rejestracji w Polsce samochodów z kierownicą po prawej stronie. A miały wejść w życie wraz z początkiem roku. Jak podaje na swojej stronie Instytut Samar, Ministerstwo Infrastruktury i Rozwoju zapewnia, że prace dobiegają końca. Trwają jeszcze uzgodnienia międzyresortowe i – jak poinformowało ministerstwo – na tym etapie jeszcze nie można powiedzieć, kiedy przepisy wejdą w życie. „Szykowana zmiana przepisów nie wynika z dobrej woli urzędników, czy nagłego przypływu sympatii do osób sprowadzających używane samochody z Wysp Brytyjskich. Polski rząd po prostu nie miał innego wyjścia. 20 marca ubiegłego roku Europejski Trybunał Sprawiedliwości (ETS) w Luksemburgu uznał, że nałożony przez Polskę obowiązek przeniesienia na lewą stronę kierownicy umieszczonej w samochodach osobowych po prawej stronie narusza prawo Unii” – czytamy w artykule.
Ministerstwo przewiduje, że tak zwane „angliki” będą musiały być dostosowane do ruchu prawostronnego m.in. poprzez zmiany w ustawieniach świateł i lusterkach.

Wirtualna Polska, Samar: Importerzy podsumowują rok

Liderem wzrostu sprzedaży w minionym roku była Mazda, której udało się polepszyć wynik z 2013 roku aż o 77 proc. To już drugi rok z rzędu, kiedy wzrost sprzedaży japońskiej marki przekroczył 75 proc. (w 2013 roku było to 76 proc.). Dzięki temu Mazda awansowała na 15. pozycję w rankingu marek w Polsce, zwiększając swój udział w rynku do 2,4 proc. Od momentu rozpoczęcia działalności w czerwcu 2008 roku polski oddział Mazdy wydał klientom już 25 291 samochodów. – Wprowadzenie na rynek Mazdy CX-5 w 2012 r. było przełomem dla Mazdy na całym świecie. To początek nowego rozdziału naszej historii, w której zapisują się również kolejne modele Skyactiv: Mazda6 oraz Mazda3. Dzięki nim przyciągnęliśmy nowych klientów również z marek segmentu premium, co pozwoliło nam na szybki rozwój – powiedział Łukasz Paździor, dyrektor zarządzający Mazda Motor Poland. Na wiosnę w salonach marki zadebiutują nowe modele Mazda2 i CX-5 2015, na jesieni – Mazda CX-3 oraz czwarta generacja Mazdy MX-5.
Rekordową sprzedaż w Polsce chwali się też Volkswagen. W 2014 roku zarejestrowano nad Wisłą łącznie 31 258 osobowych Volkswagenów, czyli o 20,83 proc. więcej niż w roku 2013. – Co dziesiąte rejestrowane w Polsce nowe auto wyjechało z salonu Volkswagena. To rekordowy wynik dla naszej marki – skomentował Wojciech Tomaszkiewicz, dyrektor marki Volkswagen w Polsce. Największym zainteresowaniem klientów cieszyły się następujące modele: Golf (9 931 sztuk), Passat (6 118), Tiguan (3 558), a także Polo (3 106).

Wirtualny Nowy Przemysł: Mocny koniec roku na rynku aut dostawczych

W grudniu zarejestrowano 4 970 aut dostawczych o dopuszczalnej masie całkowitej do 3,5 tony, o ponad 9 proc. więcej niż rok temu i prawie 27 proc. w porównaniu do listopada. Był to tym samym najlepszy miesiąc ubiegłego roku. Wynik za całe 12 miesięcy to 45 376 aut. Roczny wzrost wyniósł 8 proc.
Pierwszy na liście dostawczych bestsellerów Fiat (10 589; +7 proc. r/r) niezmiennie utrzymuje blisko 1/4 rynku. Na drugiej pozycji znalazł się Renault (6 308; +29 proc. r/r/), który wypracował udział w wysokości niemal 14 proc. Na trzecim miejscu znalazł się Peugeot, który zanotował aż 18-proc. spadek sprzedaży, który zmniejszył udział rynkowy francuskiej marki do 10 proc.

„Dziennik Bałtycki”: Bardzo udany rok dla Toyoty Carter

Chwalą się też dealerzy. „W Toyota Carter zadowoleni są nie tylko z wysokiego poziomu sprzedaży samochodów, ale również kilkudziesięcioprocentowego wzrostu obrotów w serwisie i z mody na tzw. przeglądy marketowe” – czytamy w „Dzienniku Bałtyckim”. Liczba sprzedanych przez salon aut w minionym roku doszła do 600. – To dla nas długo oczekiwany powrót do sytuacji sprzed kryzysu 2008 r., kiedy to nasze bramy opuściło 700 pojazdów. Przez ostatnie kilka lat ciężko pracowaliśmy na ten wynik – mówi Maja Lesińska, dyrektor handlowy firmy. Wzrosty odnotowano też w serwisie, głównie dzięki konkurencyjnym ofertom dla aut 5-8 letnich. – Nie notowanym dotąd na tę skalę zjawiskiem są wizyty, które klient planuje tak, aby czas przeglądu wykorzystać na zakupy w okolicznych marketach – mówi Maja Lesińska. „Modę na „przeglądy marketowe” zapoczątkowali Rosjanie, ale szybko zwyczaj ten przejęli także rodzimi klienci, którym odpowiada fakt, że Toyota Carter położona jest wśród sklepów wielkopowierzchniowych i pracuje do godziny 22” – czytamy w artykule.

więcej Dziennik Bałtycki str. 4

Wirtualny Nowy Przemysł: Opel: pierwszy rok bez Chevroleta

Opel zakończył rok 2014 z najwyższą sprzedażą od kilku lat. Według wstępnych danych w ubiegłym roku firma dostarczyła w Europie ok. 1,076 mln samochodów. Wzrost wyniósł niewiele, bo 3 proc., ale nawet te 35 tys. dodatkowych samochodów dało Oplowi skale wzrostu większą niż ta, którą wypracował cały europejski rynek (2 proc.).Udział niemieckiego producenta w europejskim rynku rósł drugi rok z rzędu – tym razem osiągnął 5,74 proc. „Opel sprzedał więcej samochodów m.in. we Francji, w Hiszpanii, Niemczech, Wlk.Brytanii i we Włoszech. Największy wzrost w ujęciu ilościowym odnotowano w Polsce (+41 proc.), Irlandii (+33 proc.) i Portugalii (+28 proc.). Udział w rynku zwiększył się w 12 europejskich krajach” – podaje Wirtualny Nowy Przemysł.
Na 2015 roku Opel zapowiada kontynuację ofensywy modelowej. W salonach pojawi się nowa Corsa, Karl i nowa Astra. Ofensywa produktowa Opla obejmuje 27 nowych modeli i 17 silników, które wejdą na rynek do 2018 r. Celem firmy jest osiągnięcie 8 proc. udziału w rynku europejskim do 2022 r.

WPolityce.pl: 70 mln kary dla Hondy za niezgłaszanie skarg konsumentów

Koncern Honda zapłaci amerykańskim władzom 70 mln dolarów kary za niezgłaszanie skarg konsumentów poszkodowanych w wyniki używania jego samochodów. „Japoński koncern motoryzacyjny zapłaci dwie kary po 35 mln dolarów każda, co stanowi najwyższą kwotę, jaką producent samochodów musiał zapłacić w związku ze śledztwem prowadzonym przez amerykański nadzór bezpieczeństwa transportu” – podaje serwis wpolityce.pl. Amerykańskie przepisy nakładają na producentów samochodów obowiązek poinformowania władz o awariach, ranach lub zgonach zgłaszanych przez konsumentów w związku z korzystaniem z aut. „W listopadzie zeszłego roku japoński koncern przyznał, że nie powiadomił amerykańskich władz o 1729 zgłoszeniach z okresu od lipca 2003 roku do czerwca 2014 roku” – czytamy w artykule.