Wydarzenia

współpraca:

Dealerski Przegląd Prasy: Kamera przypilnuje diagnostę

Krajowa Rada Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego wyszła z propozycją zwiększenia nadzoru funkcjonowania stacji kontroli pojazdów. W pakiecie proponowanych rozwiązań znalazło się zwiększenie kontroli nad pracą diagnostów poprzez wprowadzenia w stacjach monitoringu. Wprowadzenie w życie takiego rozwiązania ma zwiększyć bezpieczeństwo na polskich drogach i spowodować ukrócenie patologii związanych z kontrolą stanu technicznego samochodów – korupcji i tak zwanej „turystyki diagnostycznej”.

„Rzeczpospolita” publikuje wywiad z Frankiem Obornym – dyrektorem zarządzającym Volkswagen Leasing Polska. Większość wywiadu poświęcona jest tematowi popularności na polskim rynku ofert finansowania polegających na leasingu z wysokim wykupem. Jest też o kondycji rynku jako takiego. – Popatrzmy na rynki niemiecki i polski. W Niemczech mieszka 80 mln ludzi, którzy kupują ponad 3 mln aut rocznie. W Polsce populacja jest dwa razy mniejsza, zatem sprzedaż nowych samochodów powinna wynosić 1,5 mln – mówi Oborny.

Niemiecki rząd wprowadził nowe ulgi dla firm kupujących samochody elektryczne. Ulgi mają być wyrazem zaniepokojenia rządu stanem realizacji projektu wyprowadzenia do końca dekady na niemieckie ulice miliona aut napędzanych prądem. Jak tak dalej pójdzie, ten ambitny cel nie zostanie zrealizowany – obecnie w Niemczech zarejestrowanych jest zaledwie 24 tys. „elektryków”.

„Rzeczpospolita”: Kamera w stacji ma pilnować diagnosty

„Zły stan techniczny auta będzie trudniejszy do ukrycia, a kontrolujący je już nie przymknie oczu” – pisze „Rzeczpospolita” o nowych pomysłach Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego na poprawienie staniu technicznego samochodów jeżdżących po polskich drogach. Rada wysunęła właśnie propozycję zwiększenia nadzoru nad diagnostami i wyposażenie stacji w monitoring wideo. „Rzecz dotyczy blisko 10 tys. diagnostów i 4 tys. stacji kontroli pojazdów. Sprawa jest poważna, bo w Polsce zarejestrowanych jest w sumie 27 mln pojazdów. Średni wiek auta w Polsce to 13–14 lat. Dla porównania w Szwecji – dziesięć lat. Z czym jest najgorzej? Wśród usterek dominują wadliwe lub niekompletne oświetlenie oraz niska jakość części zamiennych montowanych w autach” – pisze „Rzeczpospolita”. Kolejnym problemem, na który zwraca uwagę Rada, jest tzw. turystyka diagnostyczna – szukanie stacji, która dopuści wadliwy samochód do ruchu.

Ogólnopolskie Stowarzyszenie Diagnostów Samochodowych domaga się m.in. wprowadzenia zmian w formie zatrudnienia pracowników stacji, a także modyfikacji systemów szkolenia i certyfikacji. – Dziś [pracownik stacji] to osoba wykonująca zadania publiczne w podmiocie prywatnym prowadzącym stację. To konstrukcja patologiczna. Właścicieli stacji ma bowiem wpływ na opinie wydawane przez diagnostów, a te powinny być bezstronne – komentuje dla „Rzeczpospolitej” Waldemar Witek, prezes Stowarzyszenia.

„Rzeczpospolita”: Nowe auto za 1 proc. ceny

„Rzeczpospolita” publikuje wywiad z Frankiem Obornym, dyrektorem zarządzającym polskiego oddziału Volkswagen Leasing. Tematem rozmowy jest leasing z wysoką wartością wykupu. – Kontrakt na trzy lata to „złoty środek” między trzema czynnikami: ceną, rabatem i wartością końcową auta. To rozwiązanie modelowe i korzystane dla klienta, z uwagi na wysoką wartość końcową pojazdu – mówi Oborny. Dla polskiego oddziału Volkswagen Leasing wzorem są Niemcy: za Odrą 70 proc. klientów marki korzysta z leasingu z wysoką wartością końcową, a 80 proc. – z kontraktów serwisowych. – Gdy blisko dwa lata temu przyjechałem do Polski, byłem zaskoczony, że na reklamach samochodów wszyscy komunikowali wyłącznie cenę auta, a nie wysokość miesięcznej raty, za jaką można je użytkować. Po co płacić 150 tys. zł za samochód, jeśli można nim jeździć za 1,5 tys. zł miesięcznej raty? – pyta Frank Oborny. Jest też o kondycji polskiego rynku sprzedaży aut:

„Polacy potrzebują samochodów, co widać po rosnącej liczbie rejestracji. Niedobre jest jednak to, że rocznie nowych aut jest 300 tys., a używanych 800 tys. Popatrzmy na rynki niemiecki i polski. W Niemczech mieszka 80 mln ludzi, którzy kupują ponad 3 mln aut rocznie. W Polsce populacja jest dwa razy mniejsza, zatem sprzedaż nowych samochodów powinna wynosić 1,5 mln. Jeżeli dodamy 0,3 mln i 0,8 mln, otrzymamy ponad milion aut, czyli blisko do wyniku porównania.”

„Auto Świat”: Wyprzedaż rocznika: okazja czy złudzenie?

„Z końcem roku dilerzy rozliczają budżety, a ceny aut wyprodukowanych w 2014 r. wyraźnie spadają. Ale czy wyprzedaże rzeczywiście są tak atrakcyjne, jak się wydaje?” – pyta „Auto Świat”, przyglądając się trwającym właśnie na rynku rocznikowym wyprzedażom. Jaki werdykt? „Kupowanie aut w ramach promocji tego typu ma tylu zwolenników, ilu przeciwników. Ci pierwsi twierdzą, że przyparty do ściany diler potrafi „puścić” model ze starego rocznika za bezcen. Ci drudzy słusznie wskazują na – wynikającą z polskich zwyczajów – znaczną utratę wartości aut kupionych w ramach wyprzedaży rocznika” – pisze tygodnik. „Auto Świat” sporo uwagi poświęca utracie wartości aut kupowanych na wyprzedażach. „W naszych realiach wartość rezydualna danego modelu jest liczona nie na podstawie daty pierwszej rejestracji (jak np. w Niemczech), tylko na podstawie roku produkcji. W związku z tym auto wyprodukowane w grudniu, ale zarejestrowane w styczniu, w momencie opuszczania salonu ma de facto… rok” – czytamy.

„Dziennik Gazeta Prawna”: Przedsiębiorca bardziej godny zaufania

W pierwszej połowie nowego roku w życie ma wejść ustawa o prawie działalności gospodarczej. Resort gospodarki zapowiada, że firmy będą kontrolowane rzadziej, a wymierzanie kary stanie się ostatecznością. „Zdarza się, że dwie różne inspekcje w różnych terminach badają te same dokumenty w siedzibie firmy. A to podwójnie zakłóca pracę. Dlatego też ministerstwo chce wprowadzić regulację umożliwiającą przeprowadzanie wspólnych kontroli przez różne organy – na wniosek kontrolowanego” – pisze „Dziennik Gazeta Prawna”. Według ekspertów pomysł to może i słuszny, ale bardzo trudny w realizacji, wymagający dużej precyzji w formułowaniu przepisów. – Szczególnie mali i średni przedsiębiorcy czują się dziś, jakby byli osaczani przez urzędników – zaznacza Zbigniew Maciąg z Konfederacji Lewiatan. „DGP” podaje przykład przedsiębiorcy, u którego w okresie od 2010 do 2012 roku kontrolerzy przebywali przez 365 dni – okrągły rok.

więcej Dziennik Gazeta Prawna B6

„Rzeczpospolita”: Trudny rok dla Hyundaia

Hyundai Motor i Kia Motors przewidują, że rozpoczęty właśnie rok przyniesie najmniejszy od 2003 rok wzrost sprzedaży aut koreańskich marek. Powodem będą ograniczenia w mocy produkcyjnej i taniejący jen, który da przewagę japońskim rywalom. „Obie grupy koreańskie, będące razem na piątym miejscu na świecie pod względem sprzedaży, będą dążyć do sprzedania w 2015 r. 8,2 mln samochodów. To o 2,5 proc. więcej niż w poprzednim roku” – pisze „Rzeczpospolita”. – Światowa gospodarka notuje cały czas niski wzrost, na wschodzących rynkach rośnie niepewność, a wśród producentów samochodów nasila się konkurencja — oświadczył szef konglomeratu Chung Mong-koo.

Jak podaje agencja Reutera, w przeszłości obie firmy ogłaszały już ostrożne cele sprzedażowe, które później przekraczały. Tak było i w 2014 roku, kiedy sprzedaż wzrosła o 5,8 proc. do 8 mln samochodów wobec zakładanego poziomu 7,86 mln.

„Rzeczpospolita”: Niemieckie ulgi dla aut elektrycznych

„Od 1 stycznia niemieckie firmy mogą sobie odpisać od przychodów 90 proc. ceny zakupu auta z napędem elektrycznym używanego do celów służbowych” – pisze „Rzeczpospolita”. Dzisiaj za Odrą zarejestrowanych jest ich tylko 24 proc., podczas gdy cel na 2014 rok wynosił 100 tys. Miesięczny wolumen sprzedaży aut elektrycznych wynosi około tysiąca, wobec średnio ok. 280 tys. nowych pojazdów. „Niemieckie Narodowe Porozumienie Mobilności Elektrycznej (NEMP) powołane przez władze niemieckie zapowiadają rozszerzenie wprowadzonego od początku stycznia przywileju dla firm, oraz szereg innych udogodnień, w tym prawo do przemieszczania się pasami przeznaczonymi dla transportu publicznego, korzystania z bezpłatnych parkingów, pod warunkiem jednak, że emisje dwutlenku węgla nie przekroczą 50 g na kilometr, a zasięg na jaki pozwala naładowana bateria jest większy, niż 30 km” – pisze dziennik. Już dzisiaj auta elektryczne są w Niemczech zwolnione z podatku drogowego przez pierwszych 5 lat od rejestracji.

Niemcy są na 15. miejscu w rankingu krajów przyjezdnych czystej motoryzacji. Na ostatnim miejscu jest Polska. Średnia emisja CO2 nowego auta kupionego w Polsce w 2013 roku wyniosła 138,1 grama na kilometr.