Wydarzenia

współpraca:

Dealerski Przegląd Prasy: Panda wróci do Tychów?

Produkcja Fiata Pandy może wrócić do Tychów – pisze „Rzeczpospolita”, przywołując dobre wyniki finansowe, jakie koncern Fiat Chrysler Automobiles wypracował w minionym roku. W tym też ma być dobrze: szef FCA Sergio Marchionne zapowiada, że firma wypracuje zysk na każdym rynku, na którym jest obecna. To według „Rzeczpospolitej” ma przyspieszyć decyzje o nowych inwestycjach. „Pewną opcją” ma być powrót Pandy tam, skąd wyjechała. Czyli do nas.
W tym samym wydaniu czytamy o różnicach cen polis OC. Średnia dla całej Polski to 572 zł, ale w zależności od województwa różnice mogą być znaczne. Tymczasem uczestnicy rynku spodziewają się w najbliższych miesiącach przetasowania. Nowe wytyczne Komisji Nadzoru Finansowego i system bezpośredniej likwidacji szkód mają spowodować podwyżki.
We wczorajszym Przeglądzie podaliśmy informację o wycofaniu przez Hondę modelu Accord z Europejskiej sprzedaży. Dzisiaj prezentujemy dalszy ciąg – plany japońskiej marki na przyszłość. Japońska marka szykuje szereg premier, które ujrzą światło dzienne na zbliżającym się międzynarodowym autosalonie w Genewie. Ciekawi muszą zaczekać do marca.

„Rzeczpospolita”: Fiat Panda może wrócić do Polski

Fiat Chrysler Automobiles będzie zarabiał w Europie, i to szybciej niż się spodziewano – podaje „Rzeczpospolita”. Rośnie popyt na produkowaną w Tychach „pięćsetkę”. Zysk operacyjny FCA w minionym roku wyniósł 3,65 mld euro. Tak dobry wynik pozwolił koncernowi zmniejszyć stratę za 2014 r. do 109 mln euro. – W tym roku będziemy mieli zysk na wszystkich rynkach, na których jesteśmy – mówił na ostatnim spotkaniu z inwestorami Sergio Marchionne, szef FCA. „Dobre wyniki Fiata mogą przyspieszyć planu inwestycyjne Fiata (…) Fabryka w Tychach w tym roku dostanie do produkcji nową wersję Lancii Ypsilon. A potem? Nieoficjalnie wiadomo, że powrót Pandy tam, skąd wyjechała [a więc do Polski], jest najbardziej pewną opcją, a fabryka w Tychach ma się nadal specjalizować w produkcji najmniejszych aut Fiata” – pisze „Rzeczpospolita”.

„Rzeczpospolita”: Różnice w cenach OC wciąż duże

„Rzeczpospolita” porównuje ceny polis OC w różnych województwach. Średnia dla całej Polski to 572 zł, tylko że nawet w przypadku standardowych aut różnice między województwami mogą być bardzo znaczne, sięgające nawet 500 zł. W zestawieniu najlepiej wypadła najtańsza w 11 miastach Benefia. Druga najniższą średnią ma Proama. „Część ubezpieczycieli świadomie ustala stawki na wysokim poziomie, nie chcąc uczestniczyć w wojnie cenowej, która polega na agresywnym konkurowaniu o klientów właśnie ceną” – pisze „Rzeczpospolita”.
Na sytuację na rynku ubezpieczeń z pewnością wpłyną nadchodzące zmiany: wprowadzenie wytycznych Krajowego Nadzoru Finansowego (m.in. prawo ubezpieczonego do 100 proc. wypłaty odszkodowania w gotówce, szerszy dostęp do samochodów zastępczych) i systemu bezpośredniej likwidacji szkód komunikacyjnych. Ubezpieczenia komunikacyjne mają zacząć drożeć już w drugim kwartale roku. Wzrost cen może sięgnąć nawet 50 procent.

Samar: Infiniti z własnym leasingiem

Samar: Infiniti z własnym leasingiem
Infiniti wprowadza własny program leasingowy, oferowany we współpracy z PKO Leasing. Program pozwala stać się użytkownikiem Infiniti QX70 już nawet za 1 260 zł miesięcznie, a Q50 – za 750 złotych (przy założeniu 30-procentowego wkładu własnego i pięcioletniego okresu leasingu). Z nowej oferty korzysta już co drugi polski klient marki. – Niska rata leasingowa to w ocenie klientów zdecydowanie najważniejszy z czynników wpływających na atrakcyjność oferty. Mamy zatem powody do zadowolenia, ponieważ dzięki współpracy z uznaną instytucją finansową możemy spełniać dodatkowe oczekiwania naszych klientów i przyciągnąć do marki większą ich grupę, co w oczywisty sposób przekłada się na zwiększenie sprzedaży – mówi Grzegorz Szczypior, dyrektor generalny Infiniti Polska.
Okres umowy leasingowej może wynosić od 2 do 5 lat, wpłata własna – od 10 do 45 proc. Oferta dotyczy zarówno samochodów nowych, jak i używanych. Zainteresowani klienci mają otrzymywać decyzję w ciągu 24 godzin.

„Dziennik Gazeta Prawna”: Odliczenie VAT od aut się nie zmieni

„Wiceminister uspokaja: przedsiębiorcy, którzy wykorzystują firmowe auta w działalności gospodarczej i do celów prywatnych, nie muszą stosować nowego prewspółczynnika” – pisze „Dziennik Gazeta Prawna”. Chodzi o opublikowany na początku grudnia projekt nowelizacji ustawy o VAT, której zapisy mają wejść w życie od 2016 roku. Znalazła się w nich propozycja tzw. prewspółczynnika, który polega na określaniu procentowego stopnia, w jakim firma będzie wykorzystywała dany składnik majątku w celach biznesowych, a w jakim w prywatnych. Wśród ekspertów podatkowych rozgorzała debata, czy przepisy, które mają wejść w życie od 2016 roku, będą dotyczyć także samochodów. W odpowiedzi na interpelację poselską wiceminister finansów Jarosław Neneman oświadczył, że nowe przepisy nie będą dotyczyły firmowych samochodów. „Wiceminister finansów przyznał, że prewspółczynnik będzie dotyczył tylko wąskiej grupy podatników, którzy poza działalnością gospodarczą (w rozumieniu przepisów o VAT) wykonują również działalność nieobjętą systemem VAT (np. organy władzy publicznej) i nie mogą bezpośrednio przyporządkować podatku naliczonego” – czytamy w artykule.

więcej Dziennik Gazeta Prawna str. B2

Interia: A prywatny import rośnie

Miniony rok był kolejnym z rzędu, kiedy rósł prywatny import używanych aut z zagranicy. Jak podaje Instytut Samar, przez cały 2014 r. do Polski przywieziono 735,2 tys. aut, o prawie 6 proc. więcej niż rok wcześniej. Prywatny import jest zatem przeszło dwukrotnie większy niż ogół sprzedaży nowych samochodów, z której i tak więcej niż 60 proc. jest kupowanych przez firmy – zauważa Interia.pl. „Odpowiedź na pytanie, dlaczego tak się dzieje nie jest trudna. Średnia wartość sprowadzonego do Polski w zeszłym roku używanego samochodu to 15 tys. zł. By wyjechać z salonu fabrycznie nowym autem miejskiego segmentu A(!) potrzeba dwukrotnie większej sumy…” – czytamy w artykule.

Automotive News: Ford dostał po kieszeni

W czwartym kwartale minionego roku zysk amerykańskiej centrali Forda spadł w porównaniu z tym samym okresem 2013 r. aż o 56 proc. W ostatniej ćwiartce 2014 r. koncern zanotował przychód w wysokości 3,2 mld dolarów (w 2013 – 7,2 mld dolarów). Sporą część zysków pochłonęła duża ofensywa produktowa – w ostatnim czasie koncern wypuścił na globalne rynki aż 24 nowe samochody.
Ford i tak wyszedł na plus, ale nie w Europie: u nas w całym minionym roku Ford stracił, i to aż 1,1 mld dolarów.

Moto.pl: Honda: nowy rozdział marki w Europie

„Rok 2015 rozpoczyna nową erę Hondy w Europie, gdyż cała gama modelowa marki będzie składała się z aut nowych lub zmodernizowanych” – pisze serwis Moto.pl. Wersje produkcyjne nowych modeli zadebiutują na międzynarodowym autosalonie w Genewie już w marcu. To tam Honda zaprezentuje pierwszy pokazywany w Europie samochód elektryczny zasilany wodorowymi ogniwami paliwowymi (Toyota sprzedaje swojego „ogniwowego” Miraia na razie tylko w Japonii). W Genewie swoje premiery będą miały zupełnie nowe modele HR-V i Jazz. „Nowy HR-V łączy styl coupe z wytrzymałością, przestronnością i użytecznością samochodu SUV, czego rezultatem jest pełen sportowego ducha, wyrazisty i uniwersalny crossover należący do segmentu B. Honda powraca do rywalizacji w klasie, którą w 1998 roku zapoczątkowała pierwszą generacją modelu HR-V” – podaje Moto.pl.

Wirtualna Polska: Michał Kościuszko z Mercedes-AMG

Sobiesław Zasada Automotive nawiązało współpracę z rajdowcem Michałem Kościuszko, jednym z najbardziej znanych polskich rajdowców. Projekt ma na celu promocję aut marki Mercedes-AMG. Poza uczestnictwem w różnego rodzaju wydarzeniach promocyjnych kierowca będzie sprawdzał wybrane modele marki. Pierwszym z testowanych pojazdów będzie 360-konne CLA 45 AMG 4MATIC.
Michał Kościuszko jest jednym z najpopularniejszych polskich kierowców rajdowych. Od 2013 r. zawodnik startuje w najbardziej wymagającym i prestiżowym cyklu w świecie rajdów samochodowych – WRC.

Mazda zapowiada wzrosty

Trwa medialna runda honorowa Mazdy, ubiegłorocznego lidera wzrostów na polskim rynku sprzedaży aut. Blisko 80-procent wzrost liczby rejestracji zagwarantował japońskiemu brandowi 15. miejsce wśród najpopularniejszych marek nad Wisłą. Znakomite wyniki wprawiły importera w znakomity humor. Centrala przepowiada wzrosty nie tylko dla siebie – do 10 tys. sprzedanych aut w roku – ale też dla całego rynku. Prognoza dyrektora zarządzającego Mazda Motor Poland Łukasza Paździora to 350 tys. aut osobowych zarejestrowanych w 2015 r. Trzymamy za słowo.
Auto-Świat postanowił sprawdzić, ile przychodzi czekać na auto zamówione w salonie. Wnioski były następujące: niektórych wersji, które dostępne są w innych krajach, w Polsce zamówić nie można w ogóle, a na inne trzeba czekać od dwóch to sześciu miesięcy. „Każdy odwiedzony przez nas salon obiecywał dostawę najwcześniej w marcu. Tyle że wtedy promocje mogą być jeszcze lepsze…” – pisze tygodnik.
Serwis Biztok opublikował zestawienie największych biznesowych porażek producentów aut. Na liście 10 aut, które wygenerowały największe straty na europejskim rynku, znajdują się produkty m.in. Renault, Fiata, Peugeota i Audi. Miano najbardziej stratnego samochodu przypadło jednak Smartowi Fortwo. Na każdym wyprodukowanym egzemplarzy Daimler stracił 4 470 euro, w sumie 3,35 mld euro.
Honda wycofuje z europejskiej sprzedaży model Accord. Podawanym przez centralę powodem jest słaba i malejąca od lat sprzedaż samochodu. W samym 2014 roku liczba rejestracji modelu zmalała o 19 proc., do 3 453 aut. Accord zadebiutował w 1977 roku.

Newseria: Sprzedaż Mazdy w Polsce rośnie czterokrotnie szybciej niż w Europie

„Blisko 80-proc. wzrost sprzedaży i 15. pozycja na polskim rynku – tak Mazda zakończyła 2014 rok. Prognozy na ten są optymistyczne – koncern spodziewa się dalszego zwiększania sprzedaży, choć tempo wzrostu może nie być tak imponujące” – podaje agencja informacyjna Newseria. Japońska marka zamknęła miniony rok udziałem w rynku na poziomie 2,3 proc. Mazda patrzy z optymizmem w przyszłość, przepowiadając wzrosty nie tylko sobie (do 10 tys. sprzedanych samochodów), ale i dla całego rynku. Prognoza dyrektora zarządzającego Mazda Motor Poland to 350 tys. zarejestrowanych aut osobowych (wobec 327 tys. w 2014 roku). – Taki wzrost powinien utrzymać się w kolejnych latach. Być może nie jest to bardzo dynamiczne zwiększenie sprzedaży, ale mimo wszystko polskie społeczeństwo po zakończeniu kryzysu ma więcej środków finansowych i jest coraz bardziej skłonne przeznaczać je na zakup samochodów. Nie bez znaczenia jest fakt, że koszt pieniądza jest obecnie bardzo niski i łatwo można uzyskać wszelkiego rodzaju formy finansowania – mówi Łukasz Paździor w rozmowie w Neswerią.

Auto-Świat.pl: Ile trzeba czekać na nowe auto?

Auto Świat-Sprawdza, ile średnio trzeba czekać na odbiór auta zamówionego w salonie. „Wnioski? Miejscami zaskakujące, bo u niektórych producentów oferta danego modelu jest okrojona w stosunku do tego, co można znaleźć za granicą” – pisze Auto-Świat. Klient polskiego salonu – według Auto Światu – zamówi tylko jedną wersję Fiata 500C (We Włoszech – 5), a także nie kupi dostępnego w Niemczech Opla Adama z silnikiem 1.4 Turbo. Co się tyczy okresów oczekiwania – w przypadku zamawianych przez Auto Świat samochodów wynosiły one od dwóch do sześciu miesięcy.

Wirtualna Polska: Skoda: lider we flotach

Flotowy wynik Skody w minionym roku to 30,1 tys. sprzedanych aut. Do firm trafiło aż 70 proc. wszystkich Skód zarejestrowanych w minionym roku w Polsce (43,2 tys. aut.). Skoda wyprzedziła drugiego Volkswagena (20 364 sztuki, udział w rynku 10,21 proc.), trzecią Toyotę (18 151, 9,10 proc.), czwartego Opla (15 992, 8,02 proc.) i piątego Forda (14 404, 7,22 proc.). Zdecydowanie największą popularnością wśród klientów flotowych cieszył się model Octavia (11 122 sztuk, wzrost o 42 proc.). Do Skody należy też trzecie miejsce, na którym znajduje się Fabia drugiej generacji (6 619 sztuk).

eGospodarka.pl, Forbes: Przejęcie AAA Auto wśród największych transakcji roku

Serwis eGospodarka i miesięcznik Forbes publikują podsumowanie największych fuzji i przejęć czwartego kwartału minionego roku. Wśród wymienionych transakcji znalazło się przejęcie regionalnego potentata na rynku używanych samochodów, AAA Auto, przez fundusz PE Abris Capital z siedzibą w Polsce. Transakcja o wartości 220 mln euro dotyczyła 80 proc. akcji dealera „używek” z oddziałami w Czechach, Rosji, na Słowacji i Węgrzech. Spółka sprzedaje co roku 60-70 tys. samochodów używanych. Prawie 10 proc. przychodów i ponad jedną trzecią zysku przynosi jej działalność finansowa: realizowana we współpracy z bankami sprzedaż ratalna i leasing.
Tuż po przejęciu zastanawiano się, czy przejęcie oznacza, że AAA Auto pojawi się w Polsce. Już raz próbowano – w 2007 roku, ale bez skutku. Nieruchomość jednak pozostała w portfelu spółki i może stać się przyczółkiem do ponownej ekspansji. Tyle tylko, że od przejęcia w połowie października nie pojawiły się żadne nowe informacje ani zapowiedzi.

Biztok: Największe porażki producentów aut

Serwis Biztok prezentuje ciekawe zestawienie największych biznesowych klęsk producentów samochodów. Jego autorem jest firma badawcza Bernstein Research, która przygotowała ranking najmniej rentownych modeli dostępnych w Europie w okresie ostatnich kilkunastu lat.
Oto pełne zestawienie:
1. Smart Fortwo – 3,35 mld euro wygenerowanej straty, 4 470 euro na jednym wyprodukowanym egzemplarzu
2. Fiat Stilo – 2,1 mld euro, 2 730 euro
3. Volkswagen Phaeton – 1,99 mld euro, 28 100 euro
4. Peugeot 1007 – 1,9 mld euro, 15 380 euro
5. Mercedes-Benz Klasy A – 1,71 mld euro, 1 440 euro
6. Bugatti Veyron – 1,7 mld euro, 4 617 500 euro
7. Jaguar X-type – 1,7 mld euro, 4 690 euro
8. Renault Laguna III – 1,54 mld euro, 3 350 euro
9. Audi A2 – 1,33 mld euro, 7 530 euro
10. Renault Vel Satis – 1,2 mld euro, 18 710 euro

Samar: Niemieckie marki premium szturmują USA

Po latach raczej niskich wyników sprzedaży niemieckie marki premium coraz silniej zaznaczają swoją pozycję w USA. Jak podaje na swojej stronie Samar, dekadę temu Audi sprzedawało w Stanach 83 tys. aut rocznie. W 2014 roku wolumen wypracowany przez niemiecką markę sięgał 182 tys. sprzedanych aut. „Szybko rośnie też w USA sprzedaż modeli marki Mercedes-Benz. W roku minionym amerykańscy dealerzy spod znaku gwiazdy sprzedali za Oceanem łącznie 330 400 nowych samochodów. To aż o prawie 50 proc. więcej niż rezultat, jaki koncern ze Stuttgartu zanotował równo dziesięć lat wcześniej” – czytamy w artykule. Ale to BMW dzierży w USA palmę pierwszeństwa – w minionym roku na amerykańskim rynku sprzedano prawie 340 ty. aut tej marki.

Marketing-news.pl: Kampania „Czas na coś nowego. Młodsza Škoda Fabia”

Skoda wprowadza na rynek nowy model samochodu. Towarzyszy temu kampania pod hasłem „Czas na coś nowego. Młodsza Škoda Fabia”. W ramach kampanii przygotowano spot, który emitowany będzie w telewizji (m.in. TVP, TVN, Polsat) i kinach (m.in. Multikino), kreacje prasowe (m.in. „Newsweek”, „Wprost”, „Twój Styl”, „Pani”, „Playboy”, „CKM”), zewnętrzne oraz internetowe (m.in. Onet.pl, Gazeta.pl, Interia.pl). Zaplanowano również eventy. Powstała też strona www.czasnacosnowego.pl, na której można obejrzeć film o młodszej Škodzie Fabii i wziąć udział w konkursie. W spocie rozbrzmiewa piosenka „Something new” Nikki Yanofsky.

Dealerski Przegląd Prasy: Już dziś wiadomość o dacie wjazdu „anglików”

Według internetowych przecieków już dziś ma pojawić się informacja o dacie wejścia w życie rozporządzenia umożliwiającego rejestrację w Polsce samochodów z kierownicą po prawej stronie, popularnie nazywanych „anglikami”. Według nieaktualnych już deklaracji ministerstwa infrastruktury i rozwoju przepisy miały obowiązywać już od 1 stycznia. Tak się jednak nie stało, podobno z powodu przedłużenia międzyresortowych konsultacji. Pozostaje czekać i mieć nadzieję, że Polacy jednak na „angliki” się nie rzucą.
A jeśli się rzucą, tegoroczne statystyki prywatnego importu będą jeszcze większe niż te ubiegłoroczne. W 2014 roku sprowadzono do polski 735 tys. aut, o prawie 6 proc. więcej niż rok wcześniej. Jak zauważa Instytut Samar, już dwudziestka najchętniej sprowadzanych modeli wypracowała wolumen większy niż cały rynek sprzedaży aut nowych. Pozostawimy to bez komentarza.
Ten rok będzie czasem gwałtownego wzrostu globalnej sprzedaży samochodów – twierdzi międzynarodowa firma badawcza Frost & Sullivan. Światowa sprzedaż ma sięgnąć 90 milionów sprzedanych samochodów. Najbardziej ma rosnąć sprzedaż w USA i… w Europie. Trzymamy kciuki, ale wątpimy, by europejskie wzrosty rzeczywiście były spektakularne.

Interia: Decyzja w sprawie „anglików” na dniach

Już dzisiaj może pojawić się informacja o terminie wejścia w życie rozporządzenia otwierającego rejestrację w Polsce samochodu z kierownicą po prawej stronie. Pierwotnie przepisy miały zacząć obowiązywać już 1 stycznia. Poślizg miał być spowodowany przedłużającymi się pracami międzyresortowej komisji. Wiadomo już jednak, że rejestrowane w Polsce „angliki” będą musiały być specjalnie przystosowane. Niezbędne będą przeróbki np. świateł zewnętrznych, lusterek i prędkościomierza. Całość niezbędnych przeróbek będzie ujęta w aktach prawnych. Jak podaje Interia, cały koszt takiego przygotowania „anglika” do rejestracji może zamknąć się w 2 tys. zł. „Rejestracja „Anglików” w Polsce ma też wielu przeciwników, którzy twierdzą, że jazda nimi w prawostronnym ruchu jest niebezpieczna. Jednak zgodnie z unijnym prawem Polska musi ten przepis wprowadzić. Nie wiadomo też, jak firmy ubezpieczeniowe będą wyliczały składki nawet jeśli auto będzie przystosowane do ruchu prawostronnego. Choć na razie to wróżenie z fusów, to może okazać się, że składka za „Anglika” może być wyższa od tej za samochód z kierownicą po lewej stronie” – czytamy w artykule z Interia.pl.

Samar: Prywatny import w 2014 roku: +5,7 proc.

W minionym roku sprowadzono do Polski 735 261 samochodów używanych, o 5,67 proc. więcej niż rok wcześniej. „W ubiegłym roku, podobnie jak w latach wcześniejszych, Polacy najczęściej importowali samochody marki Volkswagen (107 192 sztuki), który z dużą przewagą wyprzedził Opla (83 057 sztuk) i Audi (66 663 sztuki). Czwarte i piąte miejsce z niewielką różnicą zajęły Ford (54 652 sztuki) i Renault (54 250 sztuk)” – podaje na swojej stronie internetowej Instytut Samar, prezentując zestawienie 20 najpopularniejszych modeli importowanych do kraju. Jak czytamy w artykule, topowa dwudziestka miała więcej rejestracji niż cały rynek nowych samochodów. „Polacy, wciąż zarabiają kilkakrotnie mniej od swoich zachodnich sąsiadów i szukają tanich modeli, które dają nadzieję na rozsądne koszty serwisowania i łatwą odsprzedaż” – komentuje Samar.

„Rzeczpospolita”: Motomotywacja menedżera

„Tylko co ósmy specjalista ma w pakiecie benefitów służbowe auto, które jest zwykle przywilejem szefów” – pisze „Rzeczpospolita”. Najczęściej służbowe auta przydzielane są handlowcom i menedżerom, począwszy od średniego szczebla. Jak wynika z nowych badań firmy Sedlak & Sedlak, w 2014 roku ze służbowego auta korzystało 16,6 proc. ankietowanych pracowników, o 5 punktów procentowych mniej niż rok temu. Według danych innej firmy badawczej, Hay Group, z samochodu służbowego korzysta za to 95 proc. przedstawicieli kadry zarządzającej (najpopularniejsze marki to Audi, BMW i Volvo). Jak podaje Instytut Samar na firmowych klientów przypadło prawie 83 proc. zakupów nowych aut klasy premium (26,6 tys. w minionym roku, o 27 proc. więcej niż rok wcześniej). „Firmy są bardziej oszczędne w przypadku kierowników, wśród których ok. 30 proc. korzysta z samochodowego benefitu – najczęściej w postaci Skody Octavii i Forda Focusa” – pisze „Rzeczpospolita”.

„Rzeczpospolita”: Mazda kieruje się ku klientom aut luksusowych

Mazda sięga po klientów premium. Przyciągnąć ich do japońskiej marki ma nowe wcielenie flagowej „szóstki”. Przyrost klientów, którzy dotychczas wybierali np. niemieckie Mercedesy lub Audi według polskiej centrali Mazdy jest już widoczny. – Widzimy, że wybierane są lepiej wyposażone, droższe wersje, co jest typowe dla zamożniejszego klienta. W tej grupie mamy dużo lekarzy, prawników oraz innych wolnych zawodów i przedsiębiorców – powiedział „Rzeczpospolitej” Łukasz Paździor, dyrektor zarządzający Mazda Motor Poland, przy okazji dzieląc się celem sprzedażowym marki na polskim rynku. Importer chce sprzedać w tym roku ponad 10 tys. aut. Wynik z 2014 to 7,5 tys. W minionym roku marka wzrosła o 77 proc. Aby sięgnąć pułap 10 tys., potrzebny jest wzrost „tylko” o jedną trzecią. „Mazda nie jest jedynym producentem, który przesuwa się w kierunku segmentu premium. Kolejnym jest Citroen, który z sukcesem wprowadził na rynek markę DS. W 2014 roku [na całym świecie] znalazła chętnych na ponad 100 tys. samochodów. Podobny pomysł ma Ford, który zaprezentuje luksusowe wersje modeli pod marką Vignale” – czytamy w internetowym wydaniu „Rzeczpospolitej”.

„Głos Szczeciński”: Kupujący dobrze zabezpieczony

„Przepisy, które weszły w życie 25 grudnia 2014 roku, poprawiają sytuację konsumentów. Sprzedawca w większym niż dotychczas stopniu odpowiada za sprzedany towar, więc kupując auto u dealera mamy więcej praw” – radzi czytelnikom „Głos Szczeciński”. Dziennik tłumaczy między innymi kwestię rękojmi i gwarancji. ”W razie zauważenia w samochodzie wady ma on do wyboru, czy chce skorzystać z gwarancji czy z rękojmi. Dealer nie może dokonać wyboru za kupującego. Jeżeli klient składa reklamację na podstawie rękojmi, podmiotem odpowiedzialnym za powstałe wady jest sprzedawca i to do niego należy skierować pismo reklamacyjne” – czytamy w artykule.
Jeszcze za wcześnie, by oszacować skutki, jakie dla branży będą miały nowe regulacje. Na pewno nie ma co dawać wiary apokaliptycznym głosom sprzed kilku miesięcy, według których nowe zasady dotyczące rękojmi sprowokują lawinowe zwroty samochodów. W tym zakresie niewiele się zmieniło – w razie sporu klienta z dealerem o zasadności roszczeń tego drugiego zadecyduje sąd. I tak jak wcześniej, przypadki takich spraw pozostaną nieliczne.

więcej Głos Szczeciński str. 12

„Rzeczpospolita”: Opel Karl zastąpi Chevroleta

Opel uruchomił zamówienia na model Karl. Auto, które kosztuje w Niemczech 9,5 tys. euro, ma przyciągnąć do marki dawnych klientów Chevroleta. Dostawy przewidziano na początek czerwca. Dzięki Karlowi Opel ma także konkurować z samochodami Dacii i Skody. „GM chciał zrobić w 2005 r. z Chevroleta masową markę w Europie, ale sprzedaż wynosiła około 200 tys. sztuk i można było ją zwiększać jedynie dużymi rabatami albo lepszymi modelami, co prowadziło do wojny cenowej z pojazdami Opla. GM likwiduje teraz salony w Europie Zachodniej, znaczna większość 1900 punktów sprzedaży Chevroleta przestawia się na pojazdy Opla” – podaje „Rzeczpospolita” za agencją Reutera.
Analiza wyników rynkowych Opla pokazuje, że niemiecka marka rzeczywiście potrzebuje dodatkowego magnesu, który przyciągnie do niej byłych klientów Chevroleta. Na wielu rynkach – także w Polsce – w minionym roku za wzrosty sprzedaży Opla (nad Wisłą to 41 proc.) odpowiadali w dużej mierze klienci instytucjonalni, których Chevrolet miał niewielu. Brak „efektu Chevroleta” potwierdza też to, że modele Opla, które mogłyby korespondować z modelami Chevroleta, notowały mniejsze wzrosty sprzedaży niż inne auta z gamy niemieckiego producenta.

„Rzeczpospolita”: Szykuje się globalny boom na samochody

A tak przynajmniej twierdzi globalna firm badawcza Frost&Sullivan. Według jej analiz w tym roku globalny rynek sprzedaży samochodów sięgnie 90 milionów aut. Regionami, które będą motorem tego światowego wzrostu maja być Stany Zjednoczone i Europa. „Lawinowy wzrost sprzedaży ma także napędzać ogólne starzenie się pojazdów. Szacuje się, ze przeciętny wiek auta poruszającego się po europejskich drogach to 10 lat. Przeciętny samochodów w USA jest o 3 lata starszy” – czytamy w internetowym wydaniu „Rzeczpospolitej”. Inne trendy, które w najbliższych latach mają kształtować światowy rynek sprzedaży samochodów to upowszechnienie samochodów napędzanych ogniwami paliwowymi oraz rosnący popyt na auta wśród kobiet.

Automotive News: Renault liczy na wzrosty za sprawą nowego SUV-a

Renault spodziewa się, że nowy Kadjar namiesza w segmencie kompaktowych SUV-ów. Plan sprzedażowy na 2016 rok – pierwszy pełny rok sprzedaży modelu – to 118 tysięcy sztuk. Taki wynik dałby modelowi trzecie miejsce w rankingu najpopularniejszych aut w segmencie, za Nissanem Qashqai i Volkswagenem Tiguan.
Renault wyjawiło nazwę auta w poniedziałek, ale informacje techniczne i zdjęcia zostaną udostępnione mediom za tydzień. Debiut samochodu zaplanowano na autosalon w Genewie.
Niżej ranking najpopularniejszych SUV-ów w Europie w 2014 roku (dane: JATO Dynamics)
1. Nissan Qashqai – 203 549 sztuk sprzedanych, +1 proc. r/r
2. VW Tiguan – 150 300, +5.0 proc.
3. Kia Sportage – 96 333, +7 proc.
4. Hyundai ix35 – 93 507, +5 proc.
5. Ford Kuga – 86 321, +31 proc.
6. Skoda Yeti – 63 220, +10 proc.
7. Mazda CX-5 – 50 360, +14 proc.
8. Toyota RAV4 – 53 653, +13 proc.
9. Honda CR-V – 47 848, +2 proc.
10. Mitsubishi ASX – 26 435, +33 proc.

Dealerski Przegląd Prasy: Segment premium świętuje rekordy

Styczeń jeszcze się nie skończył, więc trwa parada komunikatów podsumowujących miniony rok. Z rekordów w Polsce i na świecie cieszy się jeszcze Mercedes. W 2014 liczba rejestracji aut niemieckiej marki wzrosła o jedną czwartą, do blisko 7,5 tys. Rekordem chwali się też Volvo, które m.in. dzięki dobremu przygotowaniu do „okienka kratkowego” z pierwszego kwartału udało się zwiększyć sprzedaż w porównaniu z 2013 rokiem o 19 proc.
Wśród świętujących sukcesy nie brakuje też dealerów. Pozycją lidera wśród dealerów Opla w Polsce północnej szczyci się Serwis Haller. Najstarsza autoryzacja niemieckiej marki w Polsce w minionym roku wypracowała wzrost sprzedaży na poziomie 38 proc. Udział firmy w pomorskim rynku Opla urósł tym samym do 47 proc.
Serwis „Automotive News” opublikował wyniki ankiety, w której amerykańscy dealerzy wypowiadali się na temat prognoz na obecny rok. Jak nietrudno się domyśleć, Amerykanie patrzą w przyszłość z optymizmem, który najlepiej oddaje komentarz jednego z ankietowanych dealerów: „Tanie paliwo, niskie stopy procentowe, łatwy dostęp do kredytu i coraz lepsze samopoczucie konsumentów mogą przełożyć się na rekordowy rok pod względem rentowności firm dealerskich”.

Wirtualny Nowy Przemysł: Mercedes wysoko – w Polsce też

Miniony rok był czwartym z rzędu, w którym Mercedes bił globalny rekord sprzedaży – czytamy w komunikacie. W sumie na świecie wydano klientom 1 650 010 aut, o niemal 13 proc. więcej niż rok wcześniej. Nad Wisłą sprzedaż Mercedesa wyniosła 7 493, aż o 23 proc. więcej niż w 2013. „Modele marki przodują w kluczowych segmentach rynku – dotyczy to m.in. Klasy A (876 szt.), CLA (718), C (1 117), CLS (180) oraz Klasy S. Flagowa limuzyna koncernu Daimler AG znalazła w Polsce 544 nabywców” – podaje Wirtualny Nowy Przemysł. Polska centrala chwali się też finansami: w minionym roku Spółka Mercedes-Benz Polska odnotowała obroty w wys. 3,17 mln zł, co oznacza wzrost o 13,3 proc. w porównaniu do 2013 (2,78 mln zł). W 2014 wzrosła także sprzedaż oryginalnych części zamiennych (o 7 proc.) oraz akcesoriów (30 proc.).
Wzrosła także sprzedaż samochodów z linii AMG. W 2014 roku zarejestrowano u nas ich 332 (rok temu – 112). Najbardziej popularne były kompaktowe modele Mercedes-AMG – CLA 45 AMG (94 szt.) i A 45 AMG (104), a także sportowe wydania Klasy S (56).
W komunikacie czytamy też o nowościach w sieci dealerskiej, którze przyniósł miniony rok: nowych stacjach w Częstochowie (firmy Mirosław Wróbel), w Będzinie (Mercedes-Benz Sosnowiec), w Bielsku-Białej (Sobiesław Zasada Automotive), a także modernizacji salonów marki w Poznaniu (Duda-Cars) i Rzeszowie (Danuta i Ryszard Czach). Są też dwie zapowiedzi: w 2015 roku mają powstać nowe obiekty w podwarszawskich Jankach (jedyny w Polsce salon dedykowany wyłącznie sprzedaży i serwisowi samochodów dostawczych) i w Gorzowie Wielkopolskim.

Samar.pl: Polska: apetyt Volvo rośnie

W 2014 roku zarejestrowano w Polsce 5 835 aut marki Volvo, prawie o jedną piątą więcej niż rok wcześniej. Wynik podciągnął między innym „kratkowy” pierwszy kwartał, jako że Volvo było marką bodaj najlepiej na niego przygotowaną – kampanię reklamową podkreślającą możliwość odpisu pełnego VAT-u w pierwszych miesiącach 2014 roku (opartą na motywie szkockiej kraty) rozpoczęto już w listopadzie 2013 roku. – Spośród przedstawicieli segmentu premium to właśnie Volvo było liderem sprzedaży takich aut. Należy jednak zaznaczyć, że samochody z homologacją ciężarową stanowiły tylko 1/4 sprzedaży rocznej, co oznacza, że dobrze wykorzystaliśmy pozostały okres – mówi Arkadiusz Nowiński, prezes Volvo Car Poland. Pod koniec minionego roku udział Volvo w krajowym rynku sprzedaży nowych aut wynosił 1,79 proc. – Wraz z dobrymi wynikami ilościowymi Volvo osiągnęło doskonałe wyniki jakościowe. W badaniach satysfakcji obsłużonych klientów polski oddział Volvo otrzymał najwyższe noty na świecie spośród wszystkich przedstawicielstw tej szwedzkiej marki – mówi Arkadiusz Nowiński.

Samar.pl: Lider Opla na Pomorzu

Serwis Haller po raz szósty z rzędu został liderem w sprzedaży samochodów marki Opel na rynku w Polsce północnej – podaje na swojej stronie internetowej Instytut Samar. Sprzedaż gdańskiego przedstawicielstwa Opla wzrosła w stosunku do 2013 roku o 38 proc., dając firmie 47-procentowy udział w sprzedaży marki na pomorskim rynku. W samym grudniu Serwis Haller wypracował wzrost sprzedaży aż o 240 proc. „Najchętniej kupowanym modelem Opla w Serwis Haller okazała się Corsa, na którą w roku ubiegłym przypadł udział rzędu 34 proc. Drugie miejsce podium zapewniła sobie natomiast Mokka ax-equo z Astrą (udział w sprzedaży wynoszący po 20 proc.). Z kolei Insignia wylądowała na pozycji trzeciej dzięki udziałowi nieco ponad 11 proc.” – czytamy w komunikacie.

„Rzeczpospolita”, „Puls Biznesu”, „Dziennik Gazeta Prawna”: Obowiązek parkowania pod domem bez podatku

Jeśli parkowanie służbowego samochodu jest obowiązkiem pracownika, wówczas nie jest ono jego przychodem – wynika z odpowiedzi na pytania, jakie dziennikarze „Rzeczpospolitej” zadali Ministerstwu Finansów. – Izby skarbowe od lat potwierdzają, że wykonywania obowiązków służbowych nie może powodować u pracownika powstawania przychodu. O ile takie zapisy znajdują uzasadnienie biznesowe, o tyle regulamin użytkowania samochodu może nakazywać parkowanie go pod domem – komentuje Grzegorz Grochowina, ekspert podatkowy z firmy doradczej KPMG. Dodatkowo gdy regulamin zabrania prywatnego użytku, wówczas na gruncie PIT nie ma wątpliwości, że przychód po stronie pracownika nie powstaje. – Fiskus nie prezentował tak rygorystycznego stanowiska jak w przypadku odliczenia VAT, gdy uznaje, że już „potencjalna możliwość” użytku prywatnego pociąga za sobą konsekwencje – zauważa Grochowina.
Chociaż tu praktyka może się zmienić, biorąc pod uwagę ostatni wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie, który orzekł, że firma może odliczać 100 proc. VAT od zakupu i eksploatacji samochodów osobowych, nawet jeśli pracownik teoretycznie może zboczyć ze służbowej trasy. To pierwszy wyrok, który podważa rygorystyczną interpretację przepisów o VAT prezentowaną od początku obowiązywania nowych przepisów przez organy podatkowe.
A skoro jesteśmy przy przepisach o VAT: kontrowersyjna ustawa o podatku od służbowych samochodów znalazła się w zestawieniu najgorszych przepisów, które weszły w życie w 2014 roku. „Przepisy w aktualnym brzmieniu poważnie utrudniają prowadzenie działalności gospodarczej, są niejasne bądź niejednoznaczne, przez co prowadzą do sporów z fiskusem. Ponadto dla znacznej grupy podatników oznaczały zwiększenie obciążeń fiskalnych” – czytamy w komentarzu do zestawienia. Ustawę po raz kolejny krytykują też eksperci podatkowi. – Kryteria pozwalające na pełne odliczenie VAT są wreszcie mniej skomplikowane, ale za to na tyle nieprecyzyjne, że kreują niejako automatycznie spory z organami podatkowymi. Podstawowym problemem jest pozostawienie szerokiej dowolności przy interpretowaniu nowych przepisów – powiedział „DGP” Piotr Liss, doradca podatkowy z firmy RSM Poland KZWS.
Jeden z takich sporów opisuje dziś „Puls Biznesu”. Sprawa dotyczy firmy produkcyjnej, której zarząd zdecydował, że grupa kluczowych pracowników będzie dyspozycyjna przez całą dobę, co skutkowało m.in. oddaniem im w użytkowanie na całą dobę aut służbowych, którymi w awaryjnych sytuacjach mieli przyjeżdżać z domu do pracy. Resort finansów wydał jednak interpretację, w której napisano, że przedsiębiorcy nie przysługuje odpis 100 proc. VAT, bo dojazd autem z domu do pracy jest jego prywatnym użytkiem. „Stanowisko resortu jest bardzo niepokojące, jednakże wydaje się być skazane na przegraną. Polskie sądy zaczęły już bowiem wydawać pozytywne dla podatników rozstrzygnięcia w powyższej kwestii (m.in. I SA/Kr 1834/14). Biorąc pod uwagę upór ministra finansów, należy wprawdzie spodziewać się odwołań od wyroków I instancji, jednakże, mając na względzie orzecznictwo TS UE, również NSA powinien stanąć po stronie podatników” – komentuje dla dziennika Wojciech Dąbrowski, konsultant GWW Tax.

więcej Rzeczpospolita str. C4, Dziennik Gazeta Prawna str. B3, Puls Biznesu str. 12

Wirtualny Nowy Przemysł: Leaf czwarty raz z rzędu liderem europejskich „wtyczkowozów”

W 2014 roku Nissan Leaf poprawił ubiegłoroczny wynik sprzedaży o 32 proc. Dzięki temu model opanował ponad jedną czwartą europejskiego rynku samochodów elektrycznych. W sumie dostarczono 14 685 aut. – Kierowcy Nissanów LEAF przejeżdżają średnio ponad 16 500 kilometrów rocznie, czyli o 40 proc. więcej niż wynosi średnia europejska dla samochodów z silnikami spalinowymi. Okazuje się więc, że w wielu gospodarstwach domowych LEAF jest głównym pojazdem, a konsumenci zaczynają inaczej postrzegać samochody elektryczne – komentuje Guillaume Cartier, wiceprezes ds. sprzedaży i marketingu Nissan Europe.
Niżej ranking najpopularniejszych samochodów elektrycznych w Europie, wraz z wolumenem sprzedaży i udziałem w rynku.
1. Nissan LEAF – 14 658, 26 proc.
2. Renault Zoe – 11 227, 20 proc.
3. Tesla Model S – 8 734, 15 proc.
4. BMW i3 – 5 804, 10 proc.
5. Volkswagen e-Up! – 5 365, 10 proc.
6. Volkswagen e-Golf – 3 328, 6 proc.

„Automotive News”: USA: Dealerzy liczą na kolejny dobry rok

Serwis Automotive News opublikował właśnie wyniki ankiety o rentowności firm dealerskich w minionym roku. Ankietowanym zadano trzy pytania: Jakiej sprzedaży spodziewasz się w tym roku, w porównaniu do ubiegłorocznej? Czy twoje dealerstwo wypracowało w minionym roku zysk? Czy twój dział sprzedaży nowych samochodów był w minionym roku rentowny? A oto odpowiedzi: 63 proc. dealerów odpowiedziało, że w nowym roku spodziewa się lepszej sprzedaży niż w minionym, zyskiem cieszy się 94 proc. ankietowanych, chociaż rentownym działem sprzedaży nowych aut może pochwalić się tylko trzy czwarte z nich, a dokładnie 78 proc.
Wyniki wyglądają całkiem nieźle, ale – co ciekawe – są gorsze niż w poprzednich edycjach ankiety. O dwa punkty procentowe zmniejszyła się wobec 2013 roku grupa rentownych dealerstw, a lepszej lub dużo lepszej sprzedaży w 2014 roku spodziewało się w 2013 r. 74 proc. dealerów.
Może z mniejszym optymizmem, ale amerykańscy dealerzy szykują się do inwestycji. Zwiększenie nakładów na rozwój przewiduje 51 proc. (rok temu – 44 proc.). 64 proc. zapowiada zwiększenie zatrudnienia.
W 2014 roku sprzedaż nowych aut na amerykańskim rynku przekroczyła 16 mln sztuk. W tym roku może „pęknąć” 17 mln.

Automotive News: Volkswagen dochodzi do porozumienia z chińskimi dealerami

Grupa Volkswagena podała, że doszła do porozumienia z reprezentacją chińskich dealerów niemieckiej marki. W odpowiedzi na postulaty dealerów centrala zobowiązała się do ustalania rozsądnych celów sprzedażowych, co ma poprawić kondycję finansową sieci. Nie opublikowano żadnych szczegółów dotyczących porozumienia. „Chińscy dealerzy VW zaczęli domagać się pomocy finansowej po tym, jak producent zadecydował o rozbudowaniu sieci, co razem z państwowymi ograniczeniami liczby rejestracji spowodowało znaczne obniżenie ich rentowności” – podaje serwis Automotive News.
To już kolejny przykład skutecznego działania chińskich dealerów. Kilka tygodniu temu Chińskie Stowarzyszenie Dealerów przekonało centralę BMW do udzielenia dealerom finansowego wsparcia w wysokości 5,1 mld juanów (824 mln dolarów). W trakcje podobnych negocjacji są sieci Toyoty i Porsche.

Dealerski Przegląd Prasy: Jeszcze raz dopłaty

Raz po raz w ostatnim czasie podnoszony zostaje postulat dopłat do zakupu nowych samochodów, które miałyby rozruszać w Polsce rynek klientów indywidualnych. Do grupy zwolenników programu dołącza właśnie kolejny – ekspercka firma rynku motoryzacyjnego Exact Systems. Jej szef, Paweł Gos, przekonuje, że na dopłatach skorzystają wszyscy, a najbardziej rynek, który jak nigdy potrzebuje wsparcia.
„Rzeczpospolita” zapowiada tymczasem wysyp premier, jakie mają pojawić się w autosalonach w tym roku. Liczne nowości mają sprawić, że sprzedaż w Polsce nadal będzie rosła szybciej niż w innych krajach Europy. Według dziennika dla dealerów sądny będzie przede wszystkim pierwszy kwartał – ubiegłoroczny wynik, do którego rynek będzie porównywany, napędzała przecież „kratka”.
Wojewódzki Sąd Administracyjny wydał jeden z pierwszych – jeśli nie pierwszy – wyrok w sprawie interpretacji obowiązujących od kwietnia przepisów od VAT od aut. Sąd nie podzielił rygorystycznej wykładni ministerstwa finansów i orzekł, że firma może odliczyć cały VAT od zakupu i kosztów eksploatacji nawet jeśli pracownik może postąpić wbrew regulaminowi i wykorzystać służbowe aut do celów prywatnych. Sąd zwrócił uwagę na to, że dopóki samochód będzie prowadzony przez człowieka, dopóty zawsze będzie istnieć chociażby możliwość jego wykorzystania do celów prywatnych. Czyżby powrót do rozsądku w VAT-cie?

Wirtualny Nowy Przemysł: Znów dopłaty

Popyt na nowe samochody nie wzrośnie bez finansowych zachęt dla nabywców – przekonuje ekspercka firma Exact Systems. – Chciałbym przypomnieć, że podatek akcyzowy w wysokości 18,6 proc. dla samochodów powyżej 2 litrów pojemności czy dość skomplikowany i nieprzyjazny sposób odliczania pełnego podatku VAT to prawie 42 proc. dodatkowych podatków na samochodzie – powiedział szef firmy Paweł Gos, komentując ubiegłoroczny wolumen sprzedaży na polskim rynku. Według analityków Exact Systems wsparcia w postaci dopłat potrzebują zarówno klienci indywidualni, jak i instytucjonalni. Dla tych pierwszych – dopłaty do zakupów nowych aut jak w Hiszpanii, dla drugich – rezygnacja z obostrzeń w odliczaniu VAT, jak na Słowacji (chociaż tam wprowadzono pełny odpis podatku, na co u nas raczej nie ma co liczyć).
Pomysł na dopłaty to postulat podnoszony ostatnio niezależnie przez co najmniej kilka instytucji badawczych polskiego rynku sprzedaży samochodów. Wracamy do niego i my, w nowym wydaniu miesięcznika „Dealer”. Czy to już pora na rządowy program „Auto dla Polaka”? Jedno jest pewne – tak dobrego klimatu nie było od dawna.

„Rzeczpospolita”: Wysyp premier

Polski rynek sprzedaży samochodów będzie rósł szybciej niż europejski. Pomóc ma rekordowa ofensywa nowości – pisze „Rzeczpospolita”. „Dla dealerów najtrudniejszy jest I kwartał, bo sprzedaż będzie porównywana z napędzanym „kratką” wynikiem z pierwszych trzech miesięcy 2014 r.” – komentuje dziennik, dodając, że z tego powodu klienci mogą spodziewać się w salonach szczodrości. Wśród marek, które szykują wysyp nowości, są Kia, Hyundai, Opel i – po dłuższej przerwie – Fiat, który już w lutym wprowadzi do salonów Fiata 500X, a potem Punto model 2015, Alfę Giulettę i MiTo. „Zdaniem Grzegorza Hankusa, prezesa Grupy PGD, największej sieci dealerskiej w Polsce, sprzedaż pociągną Suzuki Vitara i Nissan Pulsar” – czytamy w artykule.
„Rzeczpospolita” prognozuje, że w tym roku polski rynek będzie rósł szybciej niż średnia europejska. Dokładniejszych prognoz dla Polski brak, ale dziennik podaje szacunki dla kontynentu: „Prognozy wzrostu sprzedaży aut w Europie w tym roku wahają się od pesymistycznych – 1,1 proc., do bardziej optymistycznych – 2,2 proc. I to tylko wówczas, gdy powiedzie się próba pobudzenia gospodarki podjęta w ubiegłym tygodniu przez Europejski Bank Centralny” – czytamy.

więcej Rzeczpospolita str. B2-B3

„Rzeczpospolita”: Pełny odpis VAT od aut – pierwszy korzystny wyrok

„Firma może odliczać 100 proc. VAT od zakupu i eksploatacji samochodów osobowych, nawet jeśli pracownik teoretycznie może zboczyć ze służbowej trasy” – pisze „Rzeczpospolita” o ostatnim wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie. Jak podaje dziennik, to prawdopodobnie pierwszy wyrok w sprawie interpretacji obowiązujących od kwietnia 2014 roku przepisów o VAT od aut firmowych.
Sprawa dotyczyła spółki, której pracownicy mieli dostęp do służbowych samochodów przez całą dobę, a więc teoretycznie mogli korzystać w nich do celów prywatnych, chociaż pod groźbą kar zabraniał tego regulamin. Spółka poprosiła o interpretację podatkową, pytając, czy może odliczyć cały VAT. Izba skarbowa uznała, że spółce prawo do pełnego odliczenia nie przysługuje – właśnie z powodu teoretycznej możliwości prywatnego wykorzystania aut. WSA stanął jednak po stronie spółki. – W krótkim ustnym uzasadnieniu sąd zwrócił uwagę na to, że dopóki samochód będzie prowadzony przez człowieka, dopóty zawsze będzie istnieć chociażby możliwość jego wykorzystania do celów prywatnych – komentuje dla dziennika Jowita Wistuła, pełnomocnik w opisywanej sprawie.
„Firma może odliczyć cały podatek, nawet jeśli podwładny jeździ służbowym autem do pracy i z powrotem. Wyrok WSA w Krakowie podważa rygorystyczną wykładnię fiskusa” – pisze o tym samym orzeczeniu „Dziennik Gazeta Prawna”. Dziennik przypomina broszurę wydaną przez ministerstwo finansów w minionym roku, w którym resort widocznie zniechęcał przedsiębiorców od pełnego odpisu, stwierdzając, że sama możliwość prywatnego wykorzystania auta służbowego może wykluczać prawo do pełnego odliczenia podatku. Krakowski sąd stanął jednak po stronie przedsiębiorców.

więcej Rzeczpospolita str. C5, Dziennik Gazeta Prawna str. B2

„Gazeta Wyborcza – Trójmiasto”: Auta zamiast Media Markt

W miniony wtorek rozstrzygnięto konkurs na dzierżawę nieruchomości przy al. Grunwaldzkiej 20 w Gdańsku. Jak podaje lokalne wydanie „Gazety Wyborczej”, jej właściciel, Uniwersytet Gdański, wybrał ofertę złożoną przez firmę Fota-Groblewski, dealera marek Audi i Volkswagen. Dealer stanie się dzierżawcą działki o powierzchni 9 132 m kw., zabudowanej dwukondygnacyjnym budynkiem o łącznej powierzchni 9 246,15 m kw. Rzeczniczka Uniwesytetu potwiedziła w rozmowie z „Wyborczą”, że w budynku powstanie salon samochodowy.
Zawarcie umowy dzierżawy wymaga uzyskania zgody Uchwały Senatu UG oraz Ministra Skarbu Państwa (procedura ta trwa około dwóch miesięcy). Dopiero wówczas umowa zostanie podpisana i nastąpi wydanie nieruchomości.

więcej Gazeta Wyborcza - Trójmiasto str. 3

Automotive News: George Soros inwestuje w dealerkę

Branża dealerska przyciąga do siebie kolejnego znanego inwestora. Kilka miesięcy temu jedną z grup dealerskich kupił Warrent Buffet, teraz dealerka przyciąga do siebie George Sorosa. Dwóch przedstawicieli firmy Soros Fund Management stawiło się właśnie na konwencji amerykańskiego stowarzyszenia dealerów NADA. Ich celem jest szukanie interesujących inwestycji. Rozmowy podobno już trwają.
George Soros, urodzony na Węgrzech międzynarodowy inwestor i filantrop, ma na swoim koncie 23 mld dolarów. Jest zatem za co kupować. Soros nie jest jednak pierwszy: Warren Buffet, jeden z najbogatszych ludzi na świecie i legendarny inwestor, już w listopadzie ogłosił w wywiadzie z biznesową telewizją CNBC, że wchodzi w branżę dealerską. Należąca do Buffeta firma Berkshire Hathaway kupiła Van Tuyl Group – piątą co do wielkości grupę dealerską w USA, największą, jaka jest w prywatnych rękach. Kupiona przez Buffeta Van Tuyl Group ma 78 lokalizacji i wypracowuje roczny przychód w okolicach 8 mld dolarów. Buffet ogłosił już nową nazwę firmy: Berkshire Hathaway Automotive.
Doroczna konwencja NADA, którą w tym roku odwiedzili wysłannicy Sorosa, zaczęła się 22 stycznia i potrwa do środy. Tradycyjnie otworzyło ją wystąpienie szefa organizacji, którym obecnie jest Bill Fox, wielomarkowy dealer z Nowego Jorku. – Model dealerski to najbardziej efektywny sposób na dystrybucję samochodów. System rodzi konkurencję, na której korzystają klienci, producenci i lokalne społeczności – przekonywał Fox, podpierając się statystykami: w 2014 roku sprzedaż w salonach dealerskich wygenerowała 700 mld dolarów, 15 proc. całej sprzedaży detalicznej w USA.

Strona 1 z 41234