Wydarzenia

współpraca:

Dealerski Przegląd Prasy: „Elektryki” za drogie dla Polaków

„Puls Biznesu” publikuje wywiad z Jackiem Pawlakiem, prezesem Toyota Motor Poland i Toyota Central Europe. Jego zdaniem w Polsce jeszcze przez wiele lat prym będą wiodły silniki spalinowe.– To nie jest kwestia mentalności czy mody, lecz ceny. Samochody elektryczne są bardzo drogie. Mniej więcej od 50 do 100 proc. droższe w porównaniu z odpowiednikami z napędem konwencjonalnym. Klienci po prostu nie chcą ich kupować. Świadczą o tym statystyki — w ciągu trzech kwartałów 2018 r. w Polsce sprzedały się tylko 132 auta elektryczne i 254 hybrydy plug-in. W obu przypadkach zanotowano spadek. Polskich klientów najzwyczajniej w świecie nie stać na takie auta – uważa Pawlak.

Tymczasem „Dziennik Gazeta Prawna” pisze o interpretacji indywidualnej Dyrektora Krajowej Informacji Skarbowej w sprawie dotyczącej autoryzowanego dealera samochodów, który postanowił kupić jednolite stroje dla swoich pracowników (w tym garnitury i koszule). Logo firmy miało być widoczne tylko na koszulkach polo, nie na koszulach i garniturach. Dyrektor KIS uznał, że firma nie musi rozliczać podatku od darowizny w zakresie tej odzieży. Może też odliczyć VAT z faktur dokumentujących zakup koszulek, na których będzie widoczne firmowe logo. Stwierdził jednak, że skoro klienci nie widzieliby firmowego logo spółki na koszulach i garniturach, to nie byłaby to ani jej promocja, ani reklama.

„Rzeczpospolita” wraca do projektu zmian w przepisach dotyczących badań technicznych pojazdów. Dziennik pisze, że według nowych regulacji kontrolerzy, którzy pojawią się na stacji kontroli pojazdów będą losowo weryfikować pracę diagnostów nawet do trzech miesięcy po każdym badaniu. Mają się też pojawić kontrole przeprowadzane przez kontrolerów bez identyfikatorów. Za uchybienia będzie grozić kara w wysokości minimum dwóch tysięcy złotych.

„Puls Biznesu”: Popularyzacja „elektryków” zajmie długie lata

„Puls Biznesu” publikuje wywiad z Jackiem Pawlakiem, prezesem Toyota Motor Poland i Toyota Central Europe. Tematem rozmowy są perspektywy dla popularyzacji aut na prąd w Polsce. Dziennik pyta czy ustawa o elektromobilności jest w stanie zelektryfikować polski transport. – Nie chodzi o to, czy jest w stanie. Chodzi o to, kiedy, biorąc pod uwagę to, że smog jest w polskich miastach ogromnym problemem. Mamy najbardziej zanieczyszczone miasta w Europie. Jeśli dodamy do tego fakt, że ogromna większość z naszych 18 mln samochodów nie spełnia wymogów norm Euro 4 czy Euro 3, to jasne jest, że trzeba działać szybko. Wystarczy zastanowić się, ile czasu zajmie wymiana kilkunastu milionów aut na elektryczne? Zważywszy na to, że dziś, czyli dwa lata po ogłoszeniu wizji miliona aut elektrycznych w Polsce, rocznie sprzedaje się niespełna 500 takich aut, to nie starczy nam wieku. I choć zgadzam się z tym, że to prąd jest przyszłością transportu, to z pewnością nie teraz, nie w Polsce i nie z obecnie dostępną technologią – uważa Pawlak.

Jego zdaniem w Polsce jeszcze przez wiele lat prym będą wiodły silniki spalinowe. – To nie jest kwestia mentalności czy mody, lecz ceny. Samochody elektryczne są bardzo drogie. Mniej więcej od 50 do 100 proc. droższe w porównaniu z odpowiednikami z napędem konwencjonalnym. Klienci po prostu nie chcą ich kupować. Świadczą o tym statystyki — w ciągu trzech kwartałów 2018 r. w Polsce sprzedały się tylko 132 auta elektryczne i 254 hybrydy plug-in. W obu przypadkach zanotowano spadek. Polskich klientów najzwyczajniej w świecie nie stać na takie auta. Toyota sprzedaje na świecie auta na baterie, hybrydy plug-in i auta zasilane ogniwami paliwowymi, a o tym, co trafia na dany rynek, decyduje popyt. Dziś najlepszym rozwiązaniem w obszarze niskoemisyjnych aut są w Polsce klasyczne hybrydy. Tylko tak możemy obecnie zmniejszać poziom zanieczyszczenia powietrza wywołanego przez motoryzację – mówi przedstawiciel Toyoty. I podkreśla, że polskie przepisy akcyzowe niepotrzebnie promują diesle. – Wiele hybryd opiera się na benzynowym silniku spalinowym, wolnossącym, o pojemności powyżej 2 litrów. Duży silnik jest tam zastosowany nie dla prestiżu czy osiągów, ale dlatego, że w ten sposób w hybrydzie łatwiej ograniczyć emisję. Tym samym auto jest objęte wyższą, 18,6-procentową, akcyzą. Takie samo z silnikiem Diesla o pojemności do 2 litrów objęte jest akcyzą nieznacznie przekraczającą 3 proc. Gdyby uzależnić podatek akcyzowy od emisji, a nie pojemności, hybrydy już dziś mogłyby być tańsze od aut konwencjonalnych, i to bez dopłat – mówi Jacek Pawlak.

„Dziennik Gazeta Prawna”: Podatkowe dylematy zakupu odzieży dla pracowników

„Dziennik Gazeta Prawna” pisze o interpretacji indywidualnej Dyrektora Krajowej Informacji Skarbowej w sprawie dotyczącej autoryzowanego dealera samochodów. Jak czytamy w artykule, przedsiębiorca postanowił kupić jednolite stroje dla swoich pracowników (m. in. garnitury, koszule), licząc na to, że zyska w ten sposób uznanie wśród potencjalnych klientów. Logo firmy miało być widoczne tylko na koszulkach polo, nie na przekazanych również pracownikom koszulach i garniturach. Ubiór miał być przekazany bezpłatnie. Spółka uważała, że nie tylko będzie mogła odliczyć VAT z faktur potwierdzających zakup odzieży, ale też nie będzie musiała rozliczać podatku od darowizny. „Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej zgodził się z nią tylko w części. Przyznał, że nie musi ona rozliczać podatku od darowizny. Może też odliczyć VAT z faktur dokumentujących zakup koszulek, na których będzie widoczne firmowe logo. Co innego jednak w przypadku garniturów i koszul – stwierdził dyrektor KIS. Skoro klienci nie widzieliby firmowego logo spółki, to nie byłaby to ani jej promocja, ani reklama. Ponadto nic nie stałoby na przeszkodzie, aby pracownicy mogli wykorzystać taką odzież w celach osobistych” – relacjonuje stanowisko dyrektora KIS „DGP”.

więcej „Dziennik Gazeta Prawna” z 15 listopada 2018, s. B2

„Puls Biznesu”: Motoryzację czekają duże zmiany

„Puls Biznesu” pisze o wynikach raportu „Transformacja produkcji pojazdów: jak współdzielenie pojazdów i automatyzacja zrewolucjonizują przemysł motoryzacyjny do 2030 r.”. „Zdaniem ekspertów PwC, autorów opracowania, w kolejnych latach produkcja samochodów podzieli się na rynek masowy, obejmujący samochody współdzielone, najczęściej z podstawowym wyposażeniem, i wynajmowane na pojedyncze przejazdy oraz rynek pojazdów dostosowanych do indywidualnych potrzeb konsumentów dla osób, które będą chciały mieć samochód na własność” – czytamy w artykule. Zmiany te wymuszą powstawanie dwóch odrębnych typów fabryk. PwC uważa, że pierwszy będzie koncentrować się na znormalizowanych, połączonych z siecią pojazdach typu „plug and play”, drugi typ — „flex champion” — będzie produkować auta bardziej zaawansowane, zgodne z konkretnym zamówieniem klienta.

Eksperci szacują, że rynek car sharingu będzie szybko rósł. Ich zdaniem do 2030 r. co najmniej 30 proc. wszystkich samochodów w Europie będą stanowiły wystandaryzowane auta współdzielone o podstawowym wyposażeniu. – Nie ulega wątpliwości, że megatrendy, takie jak cyfryzacja, urbanizacja, czy automatyzacja mają ogromny wpływ na zmiany zachodzące w branży motoryzacyjnej. Tempo tych zmian w poszczególnych regionach czy państwach jest jednak zróżnicowane. Poziom infrastruktury, jakość transportu publicznego, czy też popularyzacja car sharingu w krajach takich jak Japonia, Holandia czy Wielka Brytania, znacząco odbiegają od tego w Polsce. Dlatego też obserwowany w krajach wysoko rozwiniętych spadek popularności samochodów osobowych na własność u nas będzie miał zupełnie inną skalę i dynamikę, a co za tym idzie zmiany na rynku pracy w tym sektorze będą przebiegać również mniej radykalnie – uważa Michał Zwyrtek, dyrektor w PwC.

„Rzeczpospolita”: Diagnostów czekają dodatkowe kontrole

Zgodnie z projektem nowelizacji prawa o ruchu drogowym, badanie techniczne samochodu będzie droższe i dłuższe – pisze „Rzeczpospolita”. Rządowy projekt w tej sprawie czeka na akceptację Sejmu. „Nowe przepisy zakładają, że kontrolerzy, którzy pojawią się na stacji kontroli pojazdów będą losowo weryfikować pracę diagnostów nawet do trzech miesięcy po każdym badaniu. Dodatkowo mają się pojawić kontrole podstawionych klientów, czyli kontrolerów bez identyfikatorów. Za uchybienia będzie grozić kara w wysokości minimum dwóch tysięcy złotych” – informuje dziennik. Po zmianach będzie można przeprowadzać kolejne badanie auta przed wyznaczonym czasem. Gdy w dowodzie rejestracyjnym nie będzie miejsca na pieczątki, kierowca nie będzie musiał wyrabiać nowego. Jeśli kierowca przyjedzie na badanie 45 dni po terminie, jego koszt wzrośnie o 50 proc.

„Echo Dnia – Świętokrzyskie”: Dzielnica motoryzacyjna w Kielcach

„W zachodniej dzielnicy Kielc lokuje się salon za salonem motoryzacyjnym. Na terenie pomiędzy ulicami Łódzką, Zakładową, Wystawową, Kongresową i Transportowców jest już ogromne centrum samochodowe z topowymi markami, a w planach są kolejne inwestycje” – pisze świętokrzyskie „Echo Dnia”. Dziennik informuje, że w tej dzielnicy Kielc powstały powierzchnie wystawowe i sprzedażowe oraz serwisowe dla takich marek jak Renault, Kia, Volkswagen i BMW. „Osiedlić się tu mają także niedługo salony Land Rovera i Jaguara, ekskluzywnych marek, które w salonie wystawowym będziemy mogli wkrótce oglądać w kieleckiej Galerii Echo. W świecie motoryzacyjnym mówi się także o zlokalizowaniu w tej dzielnicy nowego salonu marki Mercedes” – czytamy w artykule. Dziennik wymienia znajdujące się w okolicy salony dealerskie i przypomina, że przy ulicy Łódzkiej 274 znajduje się salon Hondy firmy Cichoński. „Nieco bliżej centrum Kielc, przy ulicy 1 Maja 191, rozlokował się salon dealerski hiszpańskiej marki Seat Espanola Motor, francuskiej marki Citroen oraz japońskiej Mazdy. Na rozwidleniu ulic Łódzkiej i 1 Maja skorzystać można też z oferty innego Japończyka – salonu Nissana” – pisze „Echo Dnia”.

więcej „Echo Dnia – Świętokrzyskie” z 15 listopada 2018, s. 6

„Rzeczpospolita”: Co rozumieć przez „zupełną i trwałą utratę pojazdu”?

„Rzeczpospolita” opisuje sprawę właściciela auta, który złożył wniosek do starosty o wyrejestrowanie pojazdu z powodu udokumentowanej zupełnej i trwałej utraty pojazdu bez zmiany w prawie własności. Jego zdaniem samochód został całkowicie zniszczony w wypadku. Auto nie nadawało się do użytkowania, a naprawa była niemożliwa. Auto zostało zniszczone poprzez pocięcie na złom. „Rzeczpospolita” pisze, że miała to potwierdzać korespondencja z firmą ubezpieczeniową, opinia rzeczoznawcy oraz faktury dokumentujące sprzedaż części do punktu zbierania złomu. Starosta, a następnie Samorządowe Kolegium Odwoławcze stwierdziło, że te dokumenty nie mogą być dowodem na trwałą i zupełną utratę pojazdu. Właściciel auta złożył skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gorzowie Wielkopolskim. Stwierdził w niej, że w wyniku decyzji starosty i kolegium powstała fikcja prawna. Odmowa wyrejestrowania samochodu pomimo jego całkowitego zniszczenia powoduje, że wciąż aktualny jest obowiązkowy podatek od środków transportu i OC.

WSA uznał, że skarżący ma rację i uchylił zaskarżone decyzje. „Przez zupełną i trwałą utratę posiadania pojazdu należy rozumieć także taką sytuację, w której ze względu na stan pojazdu, dalsze korzystanie z niego nie jest możliwe – zdefiniował sąd. Mogą to więc być także sytuacje, w których pojazd nie uległ całkowitemu zniszczeniu, ale ze względu na stopień uszkodzeń, i w konsekwencji na stan techniczny, jego dalsza eksploatacja w dotychczasowym charakterze nie jest możliwa” – czytamy w artykule.

więcej „Rzeczpospolita” z 15 listopada 2018, s. A12

Samar: Import coraz bliżej miliona

„W październiku import używanych samochodów osobowych i dostawczych o DMC do 3,5 tony wyniósł 96 729 sztuk, o 8,9 proc. więcej niż w roku ubiegłym. Wynik skumulowany to 854 335 sztuk, co oznacza wzrost o 7,1 proc. Import na poziomie miliona sztuk jest coraz bardziej realny” – pisze na swojej stronie internetowej Samar. Blisko 60 proc. aut sprowadzanych jest z Niemiec. Na kolejnych miejscach, z udziałami rzędu 9,3 oraz 7,1 proc., znajdują się Francja i Belgia. Średni wiek sprowadzonego pojazdu na koniec października wynosił 11 lat i 9 miesięcy.

Volkswagen: Rekord dostaw w 2018 roku

Volkswagen informuje o wynikach z ostatniego miesiąca i całego roku. W Polsce w październiku liczba rejestracji nowych Volkswagenów wzrosła o 3,74 procenta w porównaniu z analogicznym miesiącem ubiegłego roku i wyniosła 4 241 samochodów. Po 10 miesiącach 2018 roku Volkswagen zwiększył udział w rynku nowych samochodów z 10,02 proc. do 10,44 proc. VW wskazuje, że blisko 17-procentowy wzrost liczby rejestracji nowych aut Volkswagena w Polsce (z 39 677 do 46 304 samochodów) o blisko 5 procent wyprzedza wzrost całego rynku.

W październiku klientom w Europie dostarczono 122 000 samochodów – oznacza to spadek o 7,1 procenta w porównaniu z październikiem 2017 roku. Według Volkswagena zostało to spowodowane głównie wprowadzeniem od 1 września b.r. nowej procedury homologacyjnej WLTP. „Ponieważ obecnie większość najpopularniejszych modeli jest już certyfikowana według WLTP, nowa procedura nie wpływa tak bardzo na dostawy, jak miało to miejsce jeszcze we wrześniu. Od stycznia do października 2018 roku marka Volkswagen odnotowała w Europie wzrost o 4,7 procenta w porównaniu z poprzednim rokiem, dostarczając 1 475 200 samochodów” – czytamy w komunikacie.

Od stycznia do końca października 2018 roku marka Volkswagen dostarczyła klientom na całym świecie 5,14 miliona samochodów, ustanawiając nowy rekord w tym okresie. „Czynimy dalszy postęp we wdrażaniu normy WLTP w naszych modelach, dzięki czemu proces ten w znacznie mniejszym stopniu wpłynął na dostawy w Europie niż miało to miejsce we wrześniu. Spodziewamy się, że ten trend utrzyma się także w listopadzie i w grudniu. Sytuacja na światowych rynkach jest trudna. Tym bardziej cieszy nas fakt, że od stycznia do października nasze dostawy dla klientów wzrosły łącznie o około 2 procent w porównaniu z dotychczasowym rekordem marki z 2017 roku” – powiedział Jürgen Stackmann, członek zarządu Volkswagena ds. sprzedaży. W samym październiku Volkswagen dostarczył klientom na świecie 516 900 samochodów, o 6,2 procenta mniej niż w tym samym miesiącu poprzedniego roku. Zdaniem VW przyczyną takich wyników jest przede wszystkim powstrzymywanie się chińskich klientów od zakupów spowodowane konfliktem handlowym ze Stanami Zjednoczonymi.

ORPA: 1,5 tys. ładowarek od PGE

Polska Grupa Energetyczna poinformowała, że do 2022 r zamierza uruchomić nawet 1500 punktów ładowania samochodów elektrycznych. Od poziomu środków pozyskanych w ramach uruchamianego Funduszu Niskoemisyjnego Transportu będzie zależeć ostateczna liczba punktów ładowania. Do końca bieżącego roku Grupa chce dysponować w sumie 50 punktami ładowania w całej Polsce.

Dealerski Przegląd Prasy: Początek listopada słabszy niż rok temu

Zaczynamy od wyników rejestracji z obecnego miesiąca. Samar poinformował, że w pierwszej dekadzie listopada zarejestrowanych zostało 9 750 samochodów osobowych, tj. o 16,74 proc. mniej niż w analogicznym okresie roku ubiegłego. Udział firm w rejestracjach sięgnął 72,8 proc., z kolei dealerskie samorejestracje odpowiadają za 10 proc. listopadowego wyniku.

W „Rzeczpospolitej” czytamy o małym zainteresowaniu Polaków autami na prąd, a także o rosnącym imporcie samochodów. Z danych Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego wynika, że przez dziesięć miesięcy 2018 roku do Polski sprowadzonych zostało nieco ponad 791 tysięcy aut. To wzrost o 6,8 procent względem roku poprzedniego.

„Dziennik Gazeta Prawna” zauważa z kolei, że miasta nie chcą się angażować w rozwój car sharingu. Warszawski Zarząd Dróg Miejskich (ZDM) poinformował, że nie będzie koncesjonował takiej usługi. Przetarg na operowanie miejskim systemem opiewał na 25 mln zł. ZDM tłumaczy swoją decyzję tym, że rynek car sharingu sam się rozwinął i nie potrzebuje wsparcia władz.

Samar: Wyniki z początku listopada

„W pierwszej dekadzie listopada zarejestrowanych zostało 9 750 samochodów osobowych, tj. o 16,74 proc. mniej niż w analogicznym okresie roku ubiegłego” – informuje Samar.  Udział firm w rejestracjach to 72,8 proc., z kolei dealerzy mają na koncie 10 proc. wyniku. Analizując rezultat z początku miesiąca Samar podkreśla różnice wynikające z kalendarza. „W zeszłym roku w pierwszej dekadzie listopada było 7 dni roboczych, przy czym 1 listopada przypadał w środę. W tym roku było w tym czasie 6 dni roboczych, przy czym 1 dzień miesiąca przypadł w czwartek. Tak zwany „długi weekend” miał wpływ na rejestracje w piątek 2 listopada, których było połowę mniej niż w pozostałych dniach roboczych. W przeliczeniu na dzień roboczy spadek rejestracji wynosi już tylko 2,87 proc. Gdyby nie połowa rejestracji piątek, zanotowalibyśmy nawet wzrost” – pisze Samar.

„Rzeczpospolita”: Rośnie import używanych aut

„Rzeczpospolita” zwraca uwagę, że Polacy importują coraz więcej aut. Z danych Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego wynika, że przez dziesięć miesięcy 2018 roku sprowadzonych zostało nieco ponad 791 tysięcy aut. To wzrost o 6,8 procent względem roku poprzedniego. „W samym tylko październiku do Polski wwiezionych zostało blisko 90 tysięcy samochodów (plus 9 procent względem 2017 roku). Był to póki co rekordowy miesiąc, jeśli chodzi o rejestracje sprowadzonych aut. W dwanaście miesięcy roku 2017 do Polski importowano ponad 869 tysięcy samochodów” – czytamy w artykule. Marką numer jeden wśród importowanych aut jest Volkswagen. Kolejne miejsca zajęły Opel, Audi, Ford i BMW.  „Rzeczpospolita” pisze, że 54,6 procent zarejestrowanych aut ma więcej niż 10 lat. 35,3 procent jest starsze niż cztery lata. Tylko 10,1 procent przypada na samochody w wieku poniżej czterech lat.

„Rzeczpospolita”: Polacy mało zainteresowani autami elektrycznymi

„Rzeczpospolita” informuje też o zestawieniu ACEA dotyczącym sprzedaży aut elektrycznych w Europie po trzech kwartałach 2018 r. Wynika z niego, że mamy jeden ze słabszych w Europie wzrostów rejestracji pojazdów bateryjnych. „Jeśli od stycznia do końca września w Polsce zdołano sprzedać 411 takich aut, to w Czechach 469, a na Węgrzech 867. Wyprzedziła nas nawet Rumunia z 468 rejestracjami, które w ujęciu rocznym poszybowały w górę o 383 proc.” – czytamy w artykule. Bardziej zainteresowani e-autami są mieszkańcy Europy Zachodniej. W Niemczech zarejestrowano w 3 kwartałach 24,7 tys. aut na prąd, we Francji 20,3 tys., w Holandii 15,3 tys. „Rzeczpospolita” wskazuje, że rekordzistą w sprzedaży „elektryków” pozostaje Norwegia, gdzie liczba rejestracji aut bateryjnych sięgnęła 31,4 tys. W sumie od początku roku do końca września w całej UE zarejestrowano przeszło 98 tys. aut czysto elektrycznych w porównaniu z nieco ponad 70 tys. w tym samym czasie rok wcześniej.

Europejczycy coraz częściej decydują się na auta benzynowe. „W trzecim kwartale prawie 58 proc. zarejestrowanych w UE nowych samochodów miało silniki benzynowe. Nieco ponad jedną trzecią stanowiły diesle, natomiast 7,8 proc. udziału miały napędy alternatywne: elektryczne, hybrydowe lub gazowe. Popyt na auta zasilane benzyną stale rośnie przede wszystkim kosztem diesli: w okresie lipiec–wrzesień sprzedaż tych pierwszych zwiększyła się o 15,2 proc. w ujęciu rok do roku, podczas gdy popyt na samochody z silnikiem wysokoprężnym stopniał o 18,2 proc.” – czytamy w dzienniku.

„Dziennik Gazeta Prawna”: Gminy nie chcą sponsorować wynajmu aut na minuty

„Po szumnych zapowiedziach stołecznego ratusza, dwóch latach prac nad określeniem warunków postępowania i ogłoszeniu – a później unieważnieniu – dwóch przetargów na wyłonienie operatora floty miejskich samochodów, które byłyby uprzywilejowane na wzór transportu publicznego, pomysł ostatecznie upadł. Warszawski Zarząd Dróg Miejskich (ZDM) poinformował, że nie będzie koncesjonował carsharingu” – pisze „Dziennik Gazeta Prawna”. Jak czytamy w artykule, przetarg na operowanie miejskim systemem opiewał na 25 mln zł. W Warszawie miało dzięki temu przybyć do wypożyczenia pół tysiąca hybrydowych Toyot dostępnych na terenach dzielnic: Śródmieście, Wola, Żoliborz, Praga-Północ, Praga-Południe, Mokotów i Ochota. ZDM tłumaczy swoją decyzję tym, że rynek car sharingu sam się rozwinął i nie potrzebuje wsparcia władz. – Cel postępowania koncesyjnego pośrednio został osiągnięty, bo w czasie jego trwania Warszawa z carsharingowej pustyni stała się jednym z liderów tej usługi – przekonują w swoim stanowisku przedstawiciele ZDM. Na potwierdzenie podają, że warszawiacy mogą już dziś korzystać z ponad tysiąca aut oferowanych przez kilka firm, a kolejni usługodawcy planują start w przyszłym roku. Rozczarowana taką decyzją ZDM jest firma Panek, która jako jedyna z kilkunastu deklarujących zainteresowanie współpracą z miastem wystartowała w postępowaniu koncesyjnym. – Dwa lata naszej pracy poszły na marne –mówi Katarzyna Panek, rzecznik prasowy firmy. Podkreśla, że brak bezpośredniego wsparcia ze strony miasta, m. in. preferencyjnych stawek opłat za parkowanie w wybranych dzielnicach i promocji usługi przez lokalne władze, jest rozczarowujący, ale nie oznacza dla spółki katastrofy. –Firma ma w planach kolejne inwestycje – informuje.

Warszawska decyzja wpisuje się zdaniem „DGP” w trend odwrotu samorządów od wsparcia dla car sharingu, który widać również w innych miastach. „Poparcie włodarzy dla krótkoterminowego wynajmu aut kończy się zwykle na słowach. Ich pomoc sprowadza się do tego, że po prostu nie przeszkadzają prywatnym inicjatywom” – czytamy w artykule. Obecnie w Polsce działa tylko jeden system carsharingu współorganizowany przez miasto. Funkcjonuje on we Wrocławiu. Wrocławska flota liczy 200 pojazdów na prąd (190 osobowych Nissanów Leaf oraz 10 vanów).

więcej „Dziennik Gazeta Prawna” z 14 listopada 2018, s. B1

Moto3m: Showroom Jaguara i Land Rovera w Gdyni

British Automotive Gdańsk, jedyny autoryzowany trójmiejski przedstawiciel marek Jaguar i Land Rover, uruchomił showroom zlokalizowany w Centrum Handlowym Riviera w Gdyni. Serwis Moto3m. pl pisze, że w zaaranżowanym na potrzeby marki lokalu eksponowane są dwa samochody. Aktualnie jest to Jaguar F-PACE i Range Rover Evoque. Showroom w C.H. Riviera w Gdyni będzie działał od listopada do końca stycznia.

Newseria: Niska popularność aut na minuty

Newseria przygląda się rynkowi usług współdzielenia pojazdów. – Jak często bywa w przypadku nowych technologii, z usług Mobility as a Service (MaaS) korzystają przeważnie młodzi ludzie, czyli milenialsi i pokolenie Z. Są to przede wszystkim osoby z większych miast, liczących ponad 500 tys. mieszkańców, zarabiające powyżej średniej krajowej – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Michał Jędraszak, prezes firmy Straal. Z raportu „Mobility as a Service PL”, przygotowanego przez Straal w partnerstwie z fundacją Digital Poland wynika, że połowę respondentów korzystających z MaaS stanowią osoby młode, w wieku 18–29 lat. Większość użytkowników żyje w gospodarstwach domowych o dochodzie przekraczającym 5 tys. zł netto miesięcznie i ma dostęp do własnego samochodu. Rozpoznawalność poszczególnych usług z kategorii MaaS waha się wśród polskich konsumentów od 28 do nawet 91 proc. Najbardziej popularne są rowery na minuty – to rozwiązanie zna 9 na 10 Polaków. Kolejny jest car sharing z wynikiem 68 proc. – Gdy przychodzi do korzystania z usług MaaS, 61 proc. użytkowników korzysta z usługi wynajmu roweru na minuty. Natomiast drugą najbardziej popularną usługą jest zamawianie taksówek za pomocą aplikacji mobilnej (47 proc.). Ze skuterów na minuty korzysta jedynie 5 proc. użytkowników, natomiast tutaj przewidujemy gwałtowny wzrost. Najczęściej popularność idzie w parze z korzystaniem z danej usługi. Wyjątek stanowi jednak carsharing – mimo że 68 proc. populacji rozpoznaje tę usługę, to korzysta z niej zaledwie 18 proc. – mówi Michał Jędraszak.

„Rzeczpospolita”: Elektromobilność nadchodzi stopniowo

„Rzeczpospolita” prezentuje zapis z debaty „Elektromobilność – w których obszarach możemy odnieść sukces”. Jej uczestnicy rozmawiają o perspektywach dla tego rynku. – Tak jak w przypadku alpinistów, którzy zdobywają kolejny ośmiotysięcznik pojawiają się chwile zwątpienia, zmieniają się warunki zewnętrzne, czasami trzeba zawrócić lub zmienić trasę, ale w końcu nadchodzi ta chwila, kiedy cel zostaje osiągnięty. Zakładam, że tak też będzie z rozwojem elektromobilności w Polsce i ambitnymi planami dotyczącymi tego projektu – porównał Ryszard Biernacki, dyrektor naczelny ds. inżynierii produkcji w KGHM. Uczestnicy zgadzają się co do tego, że rozwój elektromobilności nie będzie możliwy bez ograniczenia napływu tanich diesli z zagranicy. – Jak za dwa lata zza naszej zachodniej granicy napłyną setki tysięcy starych aut z napędem ON, to elektrykami będzie jeździła tylko administracja i samorządy, i to dlatego, że ustawa przewiduje taki obowiązek. A przeciętny Polak z niskim czy średnim dochodem przesiądzie się na dostępne w nadmiarze, tanie oraz dobrze wyposażone diesle z zagranicy – przewiduje mec. Rafał Stroiński z kancelarii JSLegal.

Audi: Audi rozwija usługi cyfrowe

Audi informuje o przygotowywanych i rozwijanych usługach cyfrowych. Centralnym punktem dostępu do gamy cyfrowych możliwości jest myAudi – platforma, z której klient uruchamia wszystkie cyfrowe usługi: rezerwacji, zarządzania i użytkowania auta. Wraz z wejściem na rynek nowego Audi A8, cztery pierścienie zaprezentują uaktualnioną aplikację myAudi. „W zależności od modelu, klient może wykorzystywać różne funkcje zdalnego sterowania z poziomu smartfona, by dla przykładu zamykać i otwierać samochód, sprawdzić jego miejsce zaparkowania i pobrać raport o stanie pojazdu. Raport ten zawiera informacje o stanie zamknięcia drzwi i okien, o ilości paliwa w baku, czy o poziomie oleju. Dodatkowo klient może użyć aplikacji w celu dogodnego zaprogramowania opcjonalnego ogrzewania dodatkowego” – czytamy w komunikacie. Klienci mogą również skorzystać z myAudi w celu wyszukania wybranego przez siebie partnera Audi. Marka rozwija także usługę wynajmu aut Audi on demand. Usługa ta rośnie systematycznie od początku roku 2018 i obejmuje dziś takie lokalizacje jak np. Hongkong, Singapur, Tokio i Manchester.

Audi informuje także, że jest pierwszym producentem segmentu premium, który w ramach swojej inicjatywy stawania się cyfrowym salonem samochodowym, wraz z dealerami i z Audi Financial Services stworzył w Niemczech wspólną, rozbudowaną platformę internetową. „Platforma ta łączy w sobie możliwości zakupu, z różnymi opcjami płatności, możliwością rejestracji i na koniec z dostawą pod wskazany adres. Klienci mogą teraz z poziomu platformy kupować online samochody z zasobów aut używanych:plus przez całą dobę i zamówić ich dostawę we wskazanym czasie i we wskazane miejsce na terenie Niemiec” – czytamy w komunikacie. Użytkownicy platformy mogą również przez internet załatwić sprawy związane z finansowaniem zakupu pojazdu.

Dealerski Przegląd Prasy: Emil Frey liderem w Europie

Szwajcarska grupa Emil Frey jest obecnie największą grupą dealerską w Europie pod względem wielkości przychodów – pisze Automotive News, powołując się na dane ICDP. Szwajcarska grupa pozycję lidera w Europie zawdzięcza ubiegłorocznemu zakupowi 275 punktów dealerskich należących do grupy Volkswagena. Firma wyprzedziła w rankingu największych europejskich grup dealerskich europejskie ramię Penske Automotive, a także firmy Pendragon, Lookers i Inchcape Europe.

Ford zdecydował o zmianach organizacyjnych. Koncern powołał Steve’a Hooda na stanowisko dyrektora działu pojazdów elektrycznych w Ford of Europe. Hood będzie odpowiedzialny za opracowanie strategii, rozwój nowych modeli biznesowych i planów sprzedaży dla zelektryfikowanych usług i pojazdów.

Opel informuje o wynikach wdrażania planu strategicznego PACE! W pierwszej połowie roku Opel obniżył koszty stałe o 28 procent. W tym czasie odnotowano zyski w wysokości 502 milionów euro. Firma stawia na rozwój aut elektrycznych. Cztery zelektryfikowane pojazdy Opel będzie oferował już w 2020 roku.

Automotive News: Emil Frey największy w Europie

Z raportu ICDP, o którym pisze Automotive News wynika, że szwajcarska grupa Emil Frey jest obecnie największą grupą dealerską w Europie pod względem wielkości przychodów. W artykule czytamy, że szwajcarska grupa pozycję lidera zawdzięcza ubiegłorocznemu zakupowi 275 punktów dealerskich należących do grupy Volkswagena. Zakup w dużej mierze francuskich punktów sprzedaży z sieci Porsche Holding wyniósł Freya na pierwsze miejsce europejskich grup dealerskich, przed europejskie ramię Penske Automotive, a także brytyjskie firmy Pendragon, Lookers i Inchcape Europe. „Zakup ten zwiększył franczyzę Emila Freya o prawie 70 procent do 678 punktów, a jej dochody do 11,1 miliarda euro w 2017 roku z 4,7 miliarda euro rok wcześniej” – podało ICDP w swoim europejskim badaniu Top 50 Dealer Groups 2017.

Europejskie grupy stabilizują przychody, realizując strategie cyfrowe i sprzedaż używanych samochodów. Automotive News pisze, że w ubiegłym roku sprzedaż używanych samochodów przez 10 największych europejskich dealerów wzrosła o 22 procent, by po raz pierwszy przekroczyć milion sztuk. Duże grupy od 2013 r. sprzedawały więcej używanych samochodów niż nowych aut, ale w tym roku różnica wynosiła prawie 200 000. Razem 50 najlepszych grup dealerskich odpowiada za nieco ponad 10 procent europejskiego rynku nowych samochodów.

Mototarget: Ford tworzy nowe stanowisko dotyczące pojazdów elektrycznych

„Ford powołał Steve’a Hooda na stanowisko dyrektora działu pojazdów elektrycznych (EV) w Ford of Europe. Będzie on odpowiedzialny za opracowanie strategii, rozwój nowych modeli biznesowych i planów sprzedaży dla zelektryfikowanych usług i pojazdów” – czytamy w serwisie Mototarget. Ford informuje, że stworzenie tego stanowiska jest elementem zmian organizacyjnych w Ford Europe i przygotowania firmy do sprzedaży pojazdów elektrycznych na większą skalę.

Samar: SEAT-a czeka wzrost

Instytut Samar publikuje drugą część wywiadu z Lucą de Meo, prezesem SEAT-a. Tym razem rozmowa dotyczy perspektyw marki na przyszłość. – Zanim przyszedłem do SEAT-a, firma przez 10 lat z rzędu notowała straty i w strukturach Grupy Volkswagen była trochę „brzydkim kaczątkiem”. Mogę jednak powiedzieć z satysfakcją, że to się zmieniło. Tak przynajmniej wynika z sygnałów, które docierają do nas z centrali i od naszych akcjonariuszy. Przez trzy lata z rzędu notowaliśmy rekordowe wyniki produkcji. Sądzę, że w tym roku będzie podobnie. Jeżeli więc nic poważnego nie wydarzy się z popytem na rynku europejskim, czekają nas dwa lub trzy lata nieprzerwanego wzrostu – uważa szef SEAT-a. I mówi o tym, że marka ma być skierowana do młodych nabywców. –Stajemy się marką skierowaną do młodych ludzi. Mamy najmłodszych klientów ze wszystkich marek samochodowych w Europie. Średnia wieku naszych klientów jest o 10 lat niższa w porównaniu z innymi producentami. Może warto też spojrzeć na naszą markę jak na swego rodzaju furtkę. Z czasem ci młodzi ludzie dojrzeją, może założą rodziny i wtedy kupią Volkswagena Tourana. Jeżeli staną się zamożniejsi, być może wybiorą Audi, a gdy będą bardzo zamożni – pomyślą o zakupie Porsche. Myślę, że warto spojrzeć na problem właśnie w ten sposób, z punktu widzenia przyciągnięcia potencjalnie atrakcyjnego klienta i zatrzymania go w rodzinie. Właśnie taką rolę chcemy spełniać i sądzę, że nam się to udaje. To twierdzenie opieram na bardzo prostym dowodzie. Wśród wszystkich marek w Grupie mamy najwyższy wskaźnik nabywców, którzy wybierają nasze samochody rezygnując z używanych do tej pory. Prawda jest taka, że 7 na 10 klientów marki SEAT wywodzi się spoza naszej Grupy. Zatem stopniowo zdobywamy określoną pozycję, budujemy wyraźny przekaz i zyskujemy twarde argumenty, dlaczego należy się nam „miejsce przy stole” – mówi Luca de Meo.

„Rzeczpospolita”: Jeśli leasing aut, to lepiej w tym roku

„Rzeczpospolita” przypomina o zmianach podatkowych dotyczących aut formowych. „Tylko zawarcie umowy leasingu do końca roku da możliwość rozliczania wszystkich rat w podatkowych kosztach. Od 1 stycznia 2019 r. zasady rozliczenia będą surowsze. Tak wynika z nowelizacji ustawy o PIT/CIT czekającej już tylko na podpis prezydenta” – czytamy w dzienniku. Obecnie raty są bez ograniczeń rozliczane w kosztach uzyskania przychodów. W przyszłym roku przedsiębiorca rozliczy koszty w takiej proporcji, w jakiej kwota 150 tys. zł pozostaje do wartości samochodu. „Rzeczpospolita” wskazuje, że jeśli przedsiębiorca weźmie w przyszłym roku w leasing operacyjny auto o wartości 300 tys. zł, do podatkowych kosztów zaliczy tylko 50-proc. raty (nielimitowane będą odsetki).

O zmianach podatkowych dziennik rozmawia też z Marcinem Sobieszkiem, doradcą podatkowym, partnerem w Ata Finance. Jego zdaniem w przyszłym roku ciągle to leasing będzie bardziej atrakcyjny od zakupu, choć tam, gdzie był najbardziej opłacalny, czyli przy drogich autach, jego atrakcyjność znacznie spadnie. – Trzeba jednak pamiętać, żeby oprócz podatkowych aspektów inwestycji spojrzeć też na ekonomiczne i przed decyzją przeprowadzić finansową symulację. Tak naprawdę leasing jest bardziej opłacalny dopiero wtedy, gdy korzyści podatkowe skompensują wyższy z reguły rzeczywisty koszt nabycia auta (wszystkie płatności związane z zawarciem umowy i wykupem). Dotyczy to też tych, którzy chcą jeszcze w tym roku podpisać umowę leasingu drogiego auta, żeby skorzystać z obecnych zasad jego rozliczenia – mówi doradca podatkowy.

 rp.plrp.pl

Opel, Interia: Opel mocno obniżył koszty

Opel przygląda się efektom planu strategicznego PACE! „Plan PACE! działa! Opel będzie trwale rentowny, elektryczny i globalny. To powód do dumy dla każdego pracownika. W ciągu ostatnich dwunastu miesięcy udało się nam przeprowadzić reorganizację i zmienić sposób myślenia. Odnotowaliśmy zysk za pierwsze sześć miesięcy 2018 roku w wysokości 502 milionów euro i wciąż ciężko pracujemy na nasz sukces” — podkreślił Michael Lohscheller, dyrektor generalny firmy Opel. W pierwszej połowie roku Opel obniżył koszty stałe o 28 procent. Program modernizacji i oszczędności został wdrożony w ramach integracji po przejęciu Opla przez Grupę PSA. Pojazdy oparte na wspólnych platformach przystosowanych do różnych rodzajów napędów są „nawet o 50 procent bardziej efektywne kosztowo w fazie opracowywania, a jednocześnie charakteryzują się wyższą jakością” – czytamy w artykule. Firma stawia na rozwój aut elektrycznych. Cztery zelektryfikowane pojazdy firma będzie oferowała już w 2020 roku. W najbliższych dwóch latach w sumie Opel wprowadzi na rynek osiem nowych modeli. Do 2024 roku każdy model Opla będzie dostępny również w wersji elektrycznej.

pl-media.opel.cominteria.pl

Dealerski Przegląd Prasy: Mniej sprzedanych „elektryków”, więcej hybryd, benzyny i diesla

Według danych ACEA w III kwartale 2018 roku w Polsce zarejestrowano 286 samochodów elektrycznych (zasilanych akumulatorem i hybryd plug-in), co oznacza spadek o 12 proc. r/r. – Spadek dynamiki sprzedaży aut z napędem elektrycznym został skompensowany dużym wzrostem wśród hybryd, który w III kwartale przekroczył 50 proc. r/r. – mówi Jacek Opala, członek zarządu Exact Systems. W tym samym czasie w Polsce zwiększyła się liczba rejestracji aut z napędem benzynowym o 27,1 proc. r/r oraz diesla o 4,3 proc. r/r. Nasz kraj znalazł się wśród 4 państw UE, w których sprzedaż diesla wzrosła.

Polski Związek Wynajmu i Leasingu Pojazdów informuje z kolei, że trzeci kwartał bieżącego roku przyniósł rekordowe wyniki dla wynajmu długoterminowego samochodów w Polsce. Rynek ten urósł pod względem łącznej liczby aut o 17 proc. r/r. Branża wynajmu długoterminowego zakupiła w trzecim kwartale o 36,8 proc. więcej nowych samochodów osobowych, niż w tym samym okresie rok wcześniej. Na koniec września 2018 r. we flocie firm należących do PZWLP w wynajmie długoterminowym znajdowało się łącznie prawie 179 tys. aut.

W Niemczech osiągnięto kompromis w sprawie udzielenia pomocy właścicielom starszych samochodów z silnikami Diesla. Interia pisze, że Volkswagen, Daimler i BMW obiecały udzielić swym klientom wsparcia finansowego w kwocie do 3 tys. euro. Ma to mieć między innymi formę premii za wymianę starszego diesla na nowy, spełniający aktualne normy emisji spalin.

Exact Systems: Mniej sprzedanych aut na prąd w Polsce

Z danych Europejskiego Stowarzyszenia Producentów Pojazdów ACEA wynika, że w III kwartale br. zarejestrowano w Polsce 286 aut z napędem elektrycznym, z czego 132 to pojazdy w pełni elektryczne, a 154 hybrydy plug-in. W obu segmentach odnotowano spadki r/r, odpowiednio -4,3 proc. oraz -18,1 proc. Polska znalazła się w gronie 4 państw Unii Europejskiej, które zanotowały zmniejszenie liczby rejestracji aut z napędem elektrycznym rok do roku. W tym okresie na polskie drogi wyjechało łącznie 7 554 aut z alternatywnym napędem (+18,2 proc. r/r). Exact Systems wskazuje, że Polacy nadal najchętniej inwestują w klasyczne hybrydy, których kupili o ponad połowę więcej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku (5 508 sztuk vs. 3 646 w IIIQ 2017 r.) Taki wolumen sprzedaży daje nam 6. miejsce wśród państw UE, za plecami Hiszpanii i Włoch, a przed m. in. Holandią, Finlandią, Belgią czy Szwecją. 

Dane ACEA za III kwartał pokazują także, że w Polsce zwiększyła się liczba rejestracji aut z napędem benzynowym o 27,1 proc. r/r oraz diesla o 4,3 proc. r/r. Nasz kraj znalazł się wśród tylko 4 państw UE, w których sprzedaż diesla wzrosła (tak jak w Danii, Rumunii i Bułgarii). W pozostałych krajach Europy widać wyraźną tendencję odchodzenia od napędów na olej napędowy, których dynamika rejestracji spadła w UE o 18,2 proc. r/r.  „Od początku roku do końca września w naszym kraju zarejestrowano 958 samochodów elektrycznych (zasilanych akumulatorem i hybrydy plug-in), co oznacza wzrost o 37 proc. r/r. Niestety ich łączny udział w rejestracji wszystkich nowych samochodów osobowych w Polsce wynosi zaledwie 0,24 proc. Dla porównania w Unii Europejskiej ten wskaźnik znajduje się na poziomie 1,8 proc., czyli jest ponad siedmiokrotnie wyższy” – czytamy w komunikacie.

PZWLP, „Rzeczpospolita”: Rekordowy wzrost rynku wynajmu długoterminowego aut w Polsce

Według danych opublikowanych przez Polski Związek Wynajmu i Leasingu Pojazdów (PZWLP), trzeci kwartał bieżącego roku przyniósł rekordowe wyniki dla wynajmu długoterminowego samochodów w Polsce. Rynek ten urósł pod względem łącznej liczby aut o 17 proc. r/r i jest to najwyższa wartość w historii odnotowana przez PZWLP. Branża wynajmu długoterminowego zakupiła w trzecim kwartale o 36,8 proc. więcej nowych samochodów osobowych, niż w tym samym okresie rok wcześniej. PZWLP informuje także, że na blisko 100 tys. nowych samochodów osobowych sprzedanych w trzecim kwartale do firm, 21 proc. aut znalazło się w wynajmie długoterminowym i udział tej formy finansowania pojazdów służbowych w całkowitej sprzedaży aut do firm zwiększył się o 1,4 proc. w stosunku do stanu sprzed roku. Branża wynajmu długoterminowego (CFM) zakupiła w okresie lipiec – wrzesień 2018 roku 21 tys. nowych samochodów osobowych (w tym firmy należące do PZWLP ponad 16 tys. aut). Na koniec września 2018 r. we flocie firm należących do PZWLP (reprezentujących ok. 80 proc. rynku) w wynajmie długoterminowym znajdowało się łącznie prawie 179 tys. aut.

W trzecim kwartale kontynuowany był spadek udziału samochodów z silnikami Diesla we flotach w wynajmie długoterminowym w Polsce – czytamy w komunikacie. Auta wyposażone w diesle stanowiły na koniec września bieżącego roku już mniej niż 2/3 (62,2 proc.) ogółu pojazdów i ich udział w łącznej flocie zmniejszył się w ciągu roku o 5,3 proc. Auta benzynowe reprezentowały na koniec trzeciego kwartału już ponad 1/3 (36,3 proc.) całego parku pojazdów w wynajmie długoterminowym, a ich udział był większy o 4,5 proc. niż przed rokiem. PZWLP wskazuje, że urósł także odsetek samochodów ekologicznych – z poziomu 0,7 proc. na koniec trzeciego kwartału 2017r. do 1,5 proc. na koniec września roku bieżącego. „Należy przy tym jednak wyraźnie zaznaczyć, że wzrost w przypadku aut ekologicznych jest generowany niemalże całkowicie przez pojazdy hybrydowe, których na koniec trzeciego kwartału było 2661, czyli blisko 3-krotnie więcej niż przed rokiem (978 aut). Samochodów napędzanych silnikami elektrycznymi było dokładnie 41 (w porównaniu z 33 autami tego typu rok wcześniej)” – czytamy w komunikacie.

PZWLP, moto.rp.pl

Moto3m: Salon Citroen Zdunek prawie gotowy

„Prace wykończeniowe w nowym salonie Citroen Zdunek w Gdańsku dobiegają końca. Dealer planuje oficjalne Dni Otwarte nowego przedstawicielstwa na ostatni weekend listopada. Będzie to 3 salon marki Citroen w aglomeracji trójmiejskiej” – informuje serwis Moto3m. pl. Nowy salon znajduje się w sąsiedztwie salonu Nissan Zdunek KMJ przy Grunwaldzkiej 295.

„Rzeczpospolita”: Najważniejsze inwestycje stulecia w motoryzacji

Piątkowa „Rzeczpospolita” opublikowała dodatek „Najważniejsze inwestycje stulecia”. Jego część jest poświęcona motoryzacji. W artykule możemy przeczytać o pierwszych próbach budowy aut w Polsce i o kolejnych zakładach, które produkowały w naszym kraju samochody. Sporo miejsca poświęcono także obecnym zakładom motoryzacyjnym w Polsce i prognozom dla motoryzacji w przyszłości. Zaprezentowano także sylwetkę Sobiesława Zasady. „Urodził się w 1930 r., w 1952 r. wygrywa pierwszy rajd samochodowy, w 1957 r. otwiera w Krakowie stację obsługi samochodów. Największy sukces sportowy to trzy tytuły mistrza Europy w rajdach samochodowych i trzy wicemistrzostwa w czasach, gdy rozgrywki te miały rangę mistrzostw świata. Zaliczył największe rajdy: Londyn – Sydney, Londyn – Meksyk, Gran Premio Argentino, Safari, Monte Carlo, Acropolis. Rekordzista świata w jeździe długodystansowej na 25 tys. km, 25 tys. mil i 50 tys. km – jechał wtedy samochodem Polski Fiat 125p. W latach 1981–1989 konsultant Porsche AG; w 1990 zostaje generalnym przedstawicielem Mercedes-Benz i Porsche w Polsce. Założyciel i główny udziałowiec Grupy Kapitałowej Sobiesław Zasada. W roku 1996 laureat Nagrody Kisiela jako pionier polskiej przedsiębiorczości” – przypomina dziennik.

więcej „Rzeczpospolita” z 9 listopada 2018, s. 12 i następne

„Rzeczpospolita”: UE podnosi prognozy gospodarcze dla Polski

Komisja Europejska prognozuje, że wzrost gospodarczy w Polsce ma w tym roku wynieść 4,8 procent. „Bruksela podniosła prognozę dla naszego kraju o pół punktu procentowego w porównaniu z przewidywaniami sprzed pół roku. Według opublikowanych w czwartek danych Polska miałaby być w tym roku trzecią najdynamiczniejszą gospodarką UE – po Irlandii i Malcie. Jednak w 2019 roku tempo rośnięcia produktu krajowego brutto ma zwolnić do 3,7 procent, a rok później — do 3,3 procent.” – pisze „Rzeczpospolita”. W naszym kraju głównym motorem wzrostu pozostaje konsumpcja prywatna, którą wspierają dobre warunki na rynku pracy i wysoki wskaźnik zaufania konsumenckiego. Dziennik pisze, że w przyszłości wzrost gospodarczy ma zwolnić, bo wyższa inflacja pochłonie część realnych dochodów ludności. Kwestiom przyszłej inflacji gazeta poświęca osobny artykuł, w którym prezentowane są stanowiska wielu ekspertów. – W I połowie 2019 r. inflacja sięgnie około 2,4 proc., ale w II połowie roku wróci do około 2 proc. – ocenia Jakub Borowski, główny ekonomista Credit Agricole w Polsce.

 rp.pl, rp.pl

Interia: Niemcy: jest porozumienie ws. diesli

W czwartek minister transportu Niemiec Andreas Scheuer spotkał się z przedstawicielami zarządów niemieckich koncernów motoryzacyjnych. Minister oświadczył, że osiągnięto kompromis w sprawie udzielenia pomocy właścicielom starszych samochodów z silnikami Diesla. „Poinformował, że koncerny Volkswagen, Daimler i BMW przyrzekły udzielenie swym klientom wsparcia finansowego w kwocie do 3 tys. euro. Ma to mieć między innymi formę premii za wymianę starszego samochodu dieslowskiego na nowy, spełniający aktualne normy emisji spalin. Oferta dotyczy 15 niemieckich miast, w których poziom zanieczyszczenia powietrza tlenkami azotu jest szczególnie wysoki” – pisze Interia. Ponadto Volkswagen i Daimler planują także przejmowanie do 3 tys. euro z kosztów niezbędnego modyfikowania silników wysokoprężnych u tych klientów, którzy nie zamierzają zmieniać samochodu.

Wirtualny Nowy Przemysł: Daimler i BMW łączą siły w car sharingu

„Unijny urząd antymonopolowy warunkowo zaakceptował plan połączenia usług car sharingu oferowanych przez niemieckie koncerny motoryzacyjne BMW i Daimler. Współpraca ma pozwolić firmom skuteczniej konkurować z Uberem i Didi Chuxing” – pisze Wirtualny Nowy Przemysł. Zgodnie z porozumieniem połączene zostaną usługi wynajmu aut Car2Go (Daimler) i DriveNow (BMW). Powołana zostanie spółka joint venture, w której BMW i Daimler będą mieć po 50 proc. udziałów. W skład nowego podmiotu wejdą też usługi przewozu osób, parkowania i ładowania. Przed dokonaniem ostatecznych uzgodnień Komisja Europejska obawiała się, że porozumienie BMW i Daimlera może negatywnie wpłynąć na konkurencje w takich miastach jak Berlin, Kolonia, Duesseldorf, Hamburg, Monachium i Wiedeń. Koncerny przekonały jednak UE, prezentując plany, które przekonały unijnych urzędników.

Dealerski Przegląd Prasy: JLR chce odkupić auta od BAP po zakończeniu umowy

British Automotive Polska S.A., spółka importerska zależna od BAH S.A., otrzymała od Jaguar Land Rover Deutschland – centrali koncernu JLR na Europę – deklarację odkupu od BAP niesprzedanych, niezarejestrowanych i fabrycznie nowych samochodów oraz części zamiennych i akcesoriów po wygaśnięciu umowy importerskiej. – W naszej ocenie otrzymane pismo powinno rozwiać potencjalne wątpliwości dotyczące działalności BAP do czasu wygaśnięcia umowy importerskiej, a także w tym samym kontekście obawy o ewentualne wzrosty zapasów spółki wynikające ze wzrostu sprzedaży i popytu na samochody JLR w Polsce – komentuje Arkadiusz Miętkiewicz, wiceprezes BAH, odpowiedzialny za pion importerski.

„Dziennik Gazeta Prawna” wraca do zatwierdzonej przez rząd nowelizacji prawa o ruchu drogowym, która zakłada zmiany w kontroli pojazdów. W artykule czytamy o zmianach organizacyjnych dotyczących nadzoru nad SKP, karach za spóźnienie się z badaniem auta i o systemie kontroli nad stacjami diagnostycznymi. Według założeń każda stacja będzie kontrolowana raz w roku przez przedstawicieli TDT.

PZPM i ACEA przygotowały zestawienie dotyczące rejestracji nowych samochodów osobowych w UE według rodzaju paliwa. W III kwartale 2018 r. prawie 58 proc. wszystkich nowych samochodów osobowych w UE miało silniki benzynowe. Udział samochodów z silnikami benzynowymi w ogólnej liczbie rejestracji samochodów osobowych wzrósł o 7 punktów procentowych w III kwartale, w porównaniu do tego samego okresu roku poprzedniego.

BAH: BAH z gwarancją odkupu aut i części po zakończeniu umowy importerskiej

British Automotive Holding poinformował, że British Automotive Polska S.A., spółka importerska zależna od BAH S.A. otrzymała od Jaguar Land Rover Deutschland – spółki będącej centralą koncernu JLR na Europę – deklarację odkupu od BAP niesprzedanych, niezarejestrowanych i fabrycznie nowych samochodów oraz części zamiennych i akcesoriów po wygaśnięciu umowy importerskiej. W komunikacie czytamy, że obecnie BAP musi zapewnić odpowiednie poziomy zatowarowania zarówno dla dealerów własnych, jak i zewnętrznych, co oznacza konieczność utrzymywania i finansowania zapasów dla całego rynku polskiego. „Deklaracja odkupu aut i części zamiennych minimalizuje ryzyko, że w momencie zakończenia umowy importerskiej, BAP zostanie z dużą ilością towaru, co utrudniłoby mu zakończenie działalności i spłatę wszystkich swoich zobowiązań” – pisze holding.

Jaguar Land Rover Deutschland informuje także w swoim piśmie, że w okresie przejściowym obowiązują dotychczasowe plany sprzedażowe oraz że koncern JLR będzie, jak dotychczas, współpracować z BAP w zakresie zapewnienia ciągłości działania sieci dealerskiej. – W naszej ocenie otrzymane pismo powinno rozwiać potencjalne wątpliwości dotyczące działalności BAP do czasu wygaśnięcia umowy importerskiej, a także w tym samym kontekście obawy o ewentualne wzrosty zapasów spółki wynikające ze wzrostu sprzedaży i popytu na samochody JLR w Polsce – komentuje Arkadiusz Miętkiewicz, wiceprezes BAH, odpowiedzialny za pion importerski.

„Dziennik Gazeta Prawna”: Rząd chce zmian w kontroli pojazdów

„Dziennik Gazeta Prawna” przygląda się nowelizacji ustawy Prawo o ruchu drogowym. Projekt zmian dotyczących kontroli pojazdów przyjęła Rada Ministrów i skierowała go do Sejmu. „Z jednej strony przepisy są nowelizowane ze względu na wymogi unijnej dyrektywy, z której realizacją już i tak jesteśmy spóźnieni (nowe regulacje miały wejść w życie w krajach UE do 20 maja br.). Z drugiej, stanowią one emanację jednej z ostatnich obietnic rządu, który postanowił wypowiedzieć wojnę smogowi w miastach i zabrać się za diesle z wyciętymi filtrami cząstek stałych” – czytamy w artykule. Zgodnie z projektem nadzór nad Stacjami Kontroli Pojazdów ma przejąć od starostów Transportowy Dozór Techniczny. Stawki za badania techniczne pojazdów mają pozostać na dotychczasowym poziomie. Więcej zapłacą spóźnialscy kierowcy, którzy przyjechali z autem na badanie techniczne po wyznaczonym terminie. Taka usługa będzie wtedy o połowę droższa. „DGP” przypomina, że na wstępnym etapie prac nad nowelizacją zakładano, że dodatkową opłatę trzeba będzie uiścić, gdy spóźnienie sięgnie 30 dni. Ostatecznie jednak rząd zdecydował się na wydłużenie tego terminu do 45 dni. Projekt zakłada też system kontroli nad SKP. „Według założeń każda stacja (jest ich prawie 5 tys. w kraju) będzie bowiem kontrolowana raz w roku przez przedstawicieli TDT. Pod ich lupą będzie m. in. to, czy prawidłowo przeprowadzane były – w okresie ostatnich trzech miesięcy – wybrane losowo badania. Sprawdzana byłaby też dokumentacja. Wymagane byłyby m. in. potwierdzenie badania zdjęciem pojazdu czy zaświadczenia o przeprowadzeniu analizy spalin” – czytamy w dzienniku.

więcej „Dziennik Gazeta Prawna” z 8 listopada 2018, s. B7

„Puls Biznesu”: PKO Leasing chce przejąć kontrolę nad Prime Car Management

„Spółka PKO Leasing, należąca do PKO Banku Polskiego, ogłosiła wezwanie na 100 proc. akcji giełdowego Prime Car Management (PCM), właściciela zarządzającej flotami samochodowymi grupy Masterlease” – czytamy w „Pulsie Biznesu”. Dziennik informuje, że PKO Leasing zamierza płacić 11,38 zł za walor PCM. Skupienie wszystkich akcji oznaczałoby wydatek rzędu 135 mln zł.„Zapisy w wezwaniu przyjmowane będą od 3 stycznia do 15 lutego przyszłego roku. PKO Leasing chce kupić co najmniej 66 proc. akcji, a maksymalnie 100 proc., ale zastrzega, że może nabyć walory nawet w sytuacji, gdy w wezwaniu zgłosi się mniej chętnych” – czytamy w artykule.

„Puls Biznesu” pisze także o kondycji spółki PCM, która po trzech kwartałach ma 9 mln zł zysku netto, wobec 30 mln zł w analogicznym okresie ubiegłego roku. Spółka zajmuje się zarządzaniem flotą aut. Finansowanych pojazdów jest 35,87 tys., czyli o 10,6 proc. więcej niż rok wcześniej. Na koniec trzeciego kwartału zadłużenie netto grupy wynosiło 1,695 mld zł, a jej giełdowa kapitalizacja — 103 mln zł.

„Puls Biznesu”: Branża przeciwna drastycznym zmianom

Stowarzyszenie Dystrybutorów i Producentów Części Motoryzacyjnych (SDCM) oraz Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego sprzeciwiają się drastycznemu ograniczaniu limitów emisji dwutlenku węgla. Ich zdaniem zaostrzanie norm emisji spalin, o którym debatuje Unia Europejska, doprowadzi do spadku wartości produkcji z 20 do 14 mld euro oraz utraty 55 tys. miejsc pracy. Spadnie również, o 2 mld euro, wartość eksportu. „Puls Biznesu” przypomina, że 9 października 2018 r. ministrowie środowiska krajów Unii Europejskiej zaproponowali redukcję emisji CO2 przez nowe auta co najmniej o 35 proc. w 2030 r. Wcześniej swoje stanowiska w tej sprawie wyrażały także Parlament Europejski i Komisja Europejska. Teraz rozpoczynają się uzgodnienia między głównymi instytucjami UE (Rada UE, PE i KE), które mają doprowadzić do ustalenia jednego stanowiska w sprawie ograniczeń emisji CO2.

„Puls Biznesu”: Spada sprzedaż w Chinach

„Puls Biznesu” informuje, że sprzedaż samochodów spadła w Chinach w październiku o 13,2 proc. do 1,98 mln pojazdów. Po dziesięciu miesiącach spadała o 2,5 proc. do 18,4 mln – podało Chińskie Stowarzyszenie Producentów Aut Osobowych. Według Wu Wei z chińskiej Krajowej Komisji Rozwoju i Reform, sprzedaż aut w tym roku nie przekroczy 30 mln sztuk i może być niższa niż w 2017 roku. Komisja zaproponowała władzom, aby stymulować sprzedaż aut, obniżając o połowę podatek od kupna samochodu z silnikiem nie większym niż 1,6 litra.

PZPM, ACEA: Coraz więcej aut benzynowych w Europie

PZPM i ACEA przygotowały zestawienie dotyczące rejestracji nowych samochodów osobowych w UE według rodzaju paliwa. Autorzy raportu informują, że dane dla Chorwacji, Cypru, Luksemburga i Malty są niedostępne. W III kwartale 2018 r. prawie 58 proc. wszystkich nowych samochodów osobowych w UE miało silniki benzynowe. Udział samochodów z silnikami benzynowymi w ogólnej liczbie rejestracji samochodów osobowych wzrósł o 7 punktów procentowych w III kwartale, w porównaniu do tego samego okresu roku poprzedniego. Mniej więcej jedna trzecia nowych aut była napędzana olejem napędowym (34,7 proc.). Wszystkie samochody z napędem alternatywnym stanowiły 7,4 proc. Jednocześnie tylko 2 proc. rejestrowanych samochodów w tym czasie w UE, posiadało napęd elektryczny.

W komunikacie czytamy także, że popyt na auta benzynowe wzrósł we wszystkich państwach Unii – z wyjątkiem Szwecji – o 15,2 proc. w całym regionie. W tym samym czasie sprzedaż diesla obniżyła się w prawie wszystkich państwach UE z wyjątkiem Danii, Rumunii, Bułgarii i Polski. W rezultacie udział diesla obniżył się z 43,1 proc. do 34,7 proc. w stosunku to tego samego okresu roku poprzedniego.

W III kwartale br. popyt w UE na auta o napędzie alternatywnym (APV) nadal notował duży wzrost (+29,7 proc.), głównie dzięki dobrym rezultatom samochodów elektrycznych (BEV +37,4 proc.), hybryd (HEV +37,1 proc.) i hybryd plug-in (PHEV +24,5 proc.). Popyt na samochody zasilane LPG i NGV również wzrósł o +11,8 proc. w III kwartale tego roku – dzięki zwiększeniu rejestracji samochodów zasilanych zarówno gazem naturalnym, jak i propanem.

Strona 1 z 17612345...102030...Ostatnia »