Wydarzenia

współpraca:

Dealerski Przegląd Prasy: Co dalej z państwowymi SKP?

„Dziennik Gazeta Prawna” przygląda się rządowej propozycji utworzenia państwowych stacji kontroli pojazdów, przewidzianej w nowelizacji ustawy prawo o ruchu drogowym. Choć ostateczne decyzje w tym zakresie nie zapadły, wygląda na to, że rząd zamierza wycofać się z tego pomysłu lub go zmodyfikować. – Być może lepszym rozwiązaniem byłoby certyfikowanie już istniejących stacji, które musiałyby spełnić bardziej rygorystyczne wymogi i były częściej kontrolowane przez Transportowy Dozór Techniczny – poinformował wiceminister transportu Marek Chodkiewicz.

Tygodnik „Motor” pisze o coraz atrakcyjniejszej ofercie ASO w zakresie samochodów używanych. Podkreśla, że widać znaczną poprawę także jeśli chodzi o sposób ich sprzedaży. „Importerzy i dealerzy poważnie włączają się do gry na rynku wtórnym, co potencjalnych klientów zainteresowanych zakupem zadbanego auta może jedynie cieszyć” – pisze tygodnik.

Z kolei „Rzeczpospolita” zwraca uwagę na kolejny bardzo dobry rok w sprzedaży nowych aut w Polsce. Nasz rynek może pochwalić się 17,4-proc. wzrostem rejestracji. Oznacza to, że pod względem dynamiki sprzedaży polski rynek jest liderem spośród 10 największych rynków w Unii Europejskiej. Na drugim miejscu jest Holandia, a na trzecim Włochy.

„Dziennik Gazeta Prawna”: Powstaną rządowe stacje kontroli pojazdów?

Dziennik pisze o propozycji ministerstwa infrastruktury związanej z powołaniem państwowych stacji kontroli pojazdów. „Miało ich powstać 16, po jednym na każde województwo. Takie rozwiązanie przewidywał projekt nowelizacji prawa o ruchu drogowym przedstawiony pod koniec ubiegłego roku przez Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa. Dziś resort zastanawia się, jak się z tego pomysłu wycofać. Rozważane są dwa warianty: ograniczenie liczby „rządowych” centrów diagnostycznych do minimum albo nawet rezygnacja z ich tworzenia” – czytamy w „DGP”. Jak poinformował wiceminister infrastruktury Marek Chodkiewicz, resort zastanawia się nad zasadnością ponoszenia tak dużych inwestycji. Wiązałyby się one bowiem nie tylko z budową stacji diagnostycznych, ale także zatrudnieniem dodatkowych inspektorów. – Być może lepszym rozwiązaniem byłoby certyfikowanie już istniejących stacji, które musiałyby spełnić bardziej rygorystyczne wymogi i były częściej kontrolowane przez TDT (Transportowy Dozór Techniczny) – mówi wiceminister Chodkiewicz. I dodaje, że ministerstwo, uwzględniając część napływających uwag, rozdzieliło kompetencje stacji TDT i prywatnych, tak by ze sobą nie konkurowały.

Centra badań technicznych TDT (lub stacje z certyfikatem TDT) będą zajmowały się badaniem tzw. składaków oraz pojazdów tuningowanych. W takich stacjach mają być także przeprowadzane powtórne badania techniczne, gdy posiadacz auta kwestionuje wynik kontroli okresowej oraz dodatkowe badania zlecane przez organy kontroli ruchu drogowego, np. Inspekcję Transportu Drogowego czy policję.

Dziennik podkreśla, że zmianie ulec ma opłata za badanie – ma wzrosnąć z 98 zł brutto do 104 zł netto, informuje również, że od tej kwoty przedsiębiorca będzie musiał odprowadzić opłatę w wysokości 3,5 zł na rzecz TDT (wcześniej planowano 4 zł). Resort podtrzymuje, że badanie wykonane 30 dni po terminie będzie kosztowało dwa razy więcej niż standardowo. Dziennik zwraca uwagę, że sam sposób pobierania opłaty jest kłopotliwy dla przedsiębiorców prowadzących SKP. Opłatę za przegląd po terminie przedsiębiorca będzie musiał podzielić – połowa będzie stanowiła należność za badanie, a druga będzie musiała trafić do TDT. – A to będzie rodzić wątpliwości podatkowe, choćby takie, czy należy całość pobranej opłaty zaliczać jako przychód, czy też jej część. Jeśli ustawodawca chce mobilizować posiadaczy pojazdów do przeprowadzania badań w terminie i nakładać sankcje na spóźnialskich, to nie wiem, czy lepszym rozwiązaniem nie byłoby po prostu nakładanie mandatów karnych. Przy obecnie funkcjonującej Centralnej Ewidencji Pojazdów z powodzeniem mogłoby to być egzekwowane przez policję – zwraca uwagę Marcin Barankiewicz, dyrektor działu prawnego w Polskiej Izbie Stacji Kontroli Pojazdów.

więcej „Dziennik Gazeta Prawna” str. B6

„Motor”: Coraz lepsza oferta „używek” w ASO

„W mijającym roku wyraźnie zwiększyła się liczba samochodów używanych oferowanych przez salony ASO. Powoli zaczynamy doganiać Europę. (…) Importerzy i dealerzy poważnie włączają się do gry na rynku wtórnym, co potencjalnych klientów zainteresowanych zakupem zadbanego auta może jedynie cieszyć” – czytamy w najnowszym wydaniu tygodnika „Motor”. Gazeta zaznacza, że widać wyraźną poprawę zarówno w jakości prezentowanych ofert (strony internetowe, ekspozycja) oraz liczebności  proponowanych samochodów, jak i w sposobie sprzedaży. „Jeszcze nie tak dawno przysalonowe komisy starały się handlować wyłącznie drogimi autami krajowymi w idealnym stanie. Obecnie rozszerzają ofertę o wszystkie samochody, także te tańsze, a modele godne polecenia wyróżniają certyfikatami Dekry lub logiem oficjalnych programów gwarancyjnych” – pisze tygodnik.

„Rzeczpospolita”: Dobry rok dla motoryzacji

„Wszystko wskazuje, że mijający rok okaże się dla branży motoryzacyjnej wyjątkowo korzystny. Sprzedaż samochodów osobowych zwiększyła się w ub. miesiącu o prawie 11 proc. w ujęciu rocznym, sięgając 41,23 tys. sztuk. Od stycznia rejestracje wzrosły o 17,4 proc. do 437,3 tys. Według prognoz Samaru, liczba rejestracji osobówek w całym 2017 r. sięgnie 490 tys.” – pisze dzisiejsza „Rzeczpospolita”. Dziennik zaznacza, że od dłuższego czasu sprzedaż w Polsce napędzają przedsiębiorstwa – od stycznia do listopada zakupy klientów instytucjonalnych urosły o jedną piątą. Rosnący wolumen sprzedanych aut sprawia, że polski rynek osobowych powiększa się w tym roku szybciej niż w innych krajach Europy – 17,4-proc. wzrost rejestracji jest najwyższym spośród 10 największych rynków w Unii Europejskiej. Drugie miejsce pod względem dynamiki wzrostu zajmuje Holandia (15,3 proc.), a trzecie Włochy (8,7 proc.). Jeśli chodzi zaś o wolumen rejestracji nowych aut liderami w Europie są: Niemcy (blisko 3,1 mln rejestracji) i Wielka Brytania (prawie 2,4 mln).

„Mijający rok będzie w Polsce należał do Skody. Czeska marka ma obecnie prawie 13-procentowy udział w rynku (56,8 tys. rejestracji po 11 miesiącach) i dużą przewagę nad najważniejszymi konkurentami – Toyotą (45,7 tys.) i Volkswagenem (43,8 tys.). To sprawia, że najpopularniejszym modelem na polskim rynku pozostanie Skoda Octavia, a tuż za nią uplasuje się Skoda Fabia. Kolejne miejsca najprawdopodobniej zajmą: Opel Astra, Volkswagen Golf oraz Toyota Yaris” – pisze „Rzeczpospolita”. Dziennik zwraca uwagę, że 2017 rok jest wyjątkowo udany także dla Fiata, który po 11 miesiącach zanotował wzrost sprzedaży o ponad 63 proc. (do 13,1 szt.), a to głównie za sprawą modelu Tipo.

O dobrym roku Fiata przeczytacie w grudniowym wydaniu „Dealera”.

więcej „Rzeczpospolita” str. F3

„Rzeczpospolita”: „Elektryczne” zmiany na rynku motoryzacyjnym

Dziennik pisze o rosnącym zainteresowaniu ładowarkami do aut elektrycznych. Jak podaje Innogy Polska, w 2015 r. zrealizowano 621 ładowań w punktach dostępnych publicznie, w 2016 r. 2 tys. i tyle samo w pierwszej połowie 2017 roku. Porównywalnie wzrosła ilość pobranej energii. Jak podaje dziennik, podobnym zainteresowaniem cieszą się ładowarki Greenway Infrastructure Poland. „Rzeczpospolita” pisze również, że zmiany technologiczne stwarzają szanse rozwoju dla nowych podmiotów na rynku energii i motoryzacji. Według wielu analityków tradycyjny samochód osobowy zastąpiony zostanie przez elektryczne pojazdy na wynajem, a to daje możliwości pojawienia się na rynku nowych producentów aut, którzy będą w stanie zagrozić koncernom motoryzacyjnym. Jednym z elektrycznych pojazdów, który może pojawić się na rynku jest, jest auto EU-MOBY, zaprojektowane przez zespół Pietro Perlo. „Perlo zdobył dofinasowanie unijne, puka do drzwi rządów, oferując im nabycie pomysłu. Wskazuje, że jest i tak tańszy od koncernów motoryzacyjnych, które na „dzień dobry” żądają setek milionów euro za lokalizację fabryki lub wyznaczenie istniejącej do produkcji nowego modelu. Podobny pomysł ma Rafał Budweil, który za rok planuje rozpocząć produkcję dwuosobowego elektrycznego auta nazwanego Triggo” – pisze „Rzeczpospolita”.

więcej „Rzeczpospolita” str. F2

Newseria: W kierunku zwiększenia popularności samochodów na prąd

Perspektywom rozwoju sieci stacji do ładowania oraz rynku „elektryków” przygląda się również Newseria. Agencja informacyjna rozmawia na ten temat z Krzysztofem Biezmienowem, prezesem zarządu firmy A2 Customer Care. Biezmienow zaznacza, że jeśli rynek samochodów elektrycznych będzie się rozwijał, każda stacja benzynowa obok tradycyjnego paliwa będzie też oferować możliwość doładowania samochodu elektrycznego. – Na dziś trudno oszacować dokładną liczbę punktów ładowania, bo wiele przedsiębiorstw stawia takie stacje, traktując to jako element marketingu. Jednak wraz ze wzrostem zapotrzebowania siatka takich stacji na pewno będzie gęstnieć. W gospodarstwach domowych będziemy mieć ładowarkę włączoną do inteligentnej sieci. Dla osób przemieszczających się, które muszą ładować samochody elektryczne w trakcie podróżowania, powstaną punkty szybkiego ładowania na stacjach benzynowych. Tu poszedłbym o krok dalej – takie ładowarki będą wspierane przez magazyny energii plus fotowoltaikę, żeby stacje z jednej strony mogły zarabiać, a z drugiej – oddawać jak najmniej kosztu zakupu energii zewnętrznej, czyli staną się w dużej mierze samowystarczalne – mówi Biezmienow.

Jak czytamy na stronie Newserii, rozwój infrastruktury do ładowania elektryków wymagać będzie zastosowanie rozwiązań umożliwiających rozlicznie takiej usługi. Dziś najpopularniejszym rozwiązaniem jest karta pre-paid. W przyszłości kierowca na stacji ładowania będzie mógł sam wybrać dostawcę energii i metodę płatności. Czy rozwój infrastruktury do ładowania będzie szedł w parze ze wzrostem popularności „elektryków”? „Jak wynika z badania przeprowadzonego w tym roku przez SW Research na zlecenie PSPA, 12 proc. Polaków planuje w najbliższym czasie zakup samochodu elektrycznego, a 31,5 proc. wciąż się nad tym zastanawia. Kierowcy powoli, ale coraz chętniej przesiadają się na samochody z zeroemisyjnym napędem, ponieważ znikają kolejne bariery. Nowe modele oferują coraz lepsze osiągi, a ich ceny stopniowo spadają” – zauważa Newseria.

„Newsweek”: Polacy kochają auta

Ponad 90 proc. Polaków czerpie przyjemność z prowadzenia samochodu – wynika z sondażu przeprowadzonego przez ośrodek badawczy Ipsos na zlecenie Mazdy wśród 11 tys. osób z 11 europejskich krajów. Pod tym względem wyprzedzamy Włochów (entuzjazm do czterech kółek deklaruje tam 9 na 10 ankietowanych) i Niemców (85 proc. entuzjastów).

Jak wynika z badania, Polacy nie tylko kochają jazdę samochodem, ale auta same w sobie. Dwie trzecie rodaków deklaruje, że samochód jest dla nich ważny. „Bardziej emocjonalnie związani ze swoimi autami są w Europie jedynie Brytyjczycy (68 proc. twierdzi, że samochód jest ważny). Dla porównania w przypadku Holendrów o istotności samochodu przekonanych jest jedynie 51 proc. ankietowanych” – podaje Newsweek.

Tadeusz Bratos, przewodniczący Stowarzyszenia Psychologów Transportu w Polsce zaznacza, że emocjonalno-uczuciowy stosunek Polaków do samochodów ma źródło w historii. – Współcześni kierowcy to dopiero drugie, no może trzecie, zmotoryzowane pokolenie Polaków. Dlatego w porównaniu z innymi nacjami darzymy auta większym uczuciem, jako coś, co przez wiele lat było niemal nieosiągalnym przedmiotem pożądania – mówi Bratos. Dodaje on, że emocjonalny stosunek do posiadania aut widoczny jest czasem podczas kupowania pojazdów. Bratos zaznacza, że niektórzy klienci, którzy decydują się na samochód w leasingu odczuwają dyskomfort, że w dowodzie rejestracyjnym jako właściciel widnieje firma. Z kolei Wojciech Drzewiecki, prezes Instytutu Samar zauważa, że gdy przychodzi do kupowania aut liczy się przede wszystkim cena i warunki życia, a także czy fakt czy posiadamy rodzinę. – Ale gdy możliwości finansowe pozwalają, to w danym przedziale cenowym kupujemy auto, które przyjemnie się prowadzi – mówi.

„Puls Biznesu”: Przedsiębiorstwa wciąż niegotowe na RODO

„Niemal 80 proc. osób zarządzających działami IT w firmach nie jest w pełni świadomych tego, co niesie ze sobą reforma ochrony danych osobowych, która ruszy za pół roku we wszystkich krajach członkowskich UE. W tej grupie respondentów ankiety przeprowadzonej przez firmę badawczą IDC są też tacy, którzy w ogóle nie słyszeli o unijnym ogólnym rozporządzeniu (RODO) wprowadzającym tę reformę” – pisze dzisiejszy „Puls Biznesu”. Jak pokazuje badanie, z pozostałych 20 proc. tylko co piąta badana firma spełnia wymagania RODO, a prawie 60 proc. ciągle pracuje nad wdrożeniem właściwych zmian. Jak zaznacza Marcin Czarnecki, konsultant ds. ochrony danych osobowych w Konica Minolta Business Solutions Polska, przedsiębiorcy powinni przede wszystkim dokładnie sprawdzić, jakie kategorie danych przechowują i czy są one wykorzystywane do właściwych celów. – Kolejny krok to zweryfikowanie, kto ma do nich dostęp i czy są one bezpiecznie przechowywane – konieczna jest rewizja polityki cyberbezpieczeństwa. Warto przyjrzeć się obiegowi informacji wewnątrz firmy i temu, kto odpowiada za zarządzanie danymi – mówi ekspert.

więcej „Puls Biznesu” str. 13

Skoda Polska: Rekordowe wyniki Skody

Listopad okazał się dla Skody najlepszym miesiącem w historii marki. W ubiegłym miesiącu sprzedano 114 600 samochodów. Oznacza to wzrost sprzedaży o 17,5 proc. w porównaniu do analogicznego miesiąca ubiegłego roku. „Znaczące wzrosty marka zanotowała w Europie (+12,2 proc.), Indiach (+43 proc.) i w Chinach (+23,4 proc.). Dostarczając do ostatniego z tych krajów w minionym miesiącu 37 000 samochodów, ŠKODA pobiła swój dotychczasowy rekord na rynku swojego największego odbiorcy” – czytamy w komunikacie.

Dealerski Przegląd Prasy: Nowa baza CEP obniżyła import

„Gazeta Wyborcza” pisze, że CEP 2.0 wpłynął nie tylko na działalność SKP, urzędników i dealerów, ale także na wysokość importu. Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego podał, że w listopadzie w Polsce zarejestrowano tylko 67,4 tys. używanych aut z importu, o 17,5 proc. mniej niż przed rokiem i niemal jedną piątą mniej niż w październiku. – Nieco zmniejszyło się zainteresowanie używanymi autami z importu. Ale drugim powodem mogą być problemy z rejestracją samochodów po wprowadzeniu zmodernizowanego systemu CEPiK 2.0. Takie problemy były przy rejestracji nowych aut, a w przypadku samochodów używanych mogły być jeszcze większe – powiedział „Wyborczej” Jakub Faryś, prezes PZPM.

Firma 4mobility powiększa swoją flotę. Od początku grudnia w carsharingu 4mobility są dostępne samochody Hyundai i30. Docelowo będzie ich 200 i dołączą do dostępnych do tej pory aut BMW i MINI.  Za minutę jazdy nowym modelem i30 trzeba będzie zapłacić 0,48 zł. Spółka wprowadziła też do swojej oferty usługę carsharingu w systemie free floating. Oznacza to, że jako jedyny operator usług wynajmu aut na minuty, oferuje wypożyczanie samochodów na minuty w dwóch modelach – otwartym i „bazowym”.

Europa kupuje coraz więcej aut – wynika z danych ACEA, o których pisze „Rzeczpospolita”. Organizacja poinformowała, że w listopadzie w krajach UE zarejestrowano 1,22 mln nowych samochodów osobowych, o 5,9 proc. więcej niż rok temu, a po 11 miesiącach dynamika rynku wyniosła 4,1 proc. W Polsce sprzedano w listopadzie 41 210 sztuk osobówek, a po 11 miesiącach 417 170 (+17,4 proc.).

„Gazeta Wyborcza”: Problemy z CEP wpłynęły na spadek importu

„W listopadzie niespodziewanie załamały się rejestracje używanych aut z importu. Przyczyniły się do tego gigantyczne problemy po wprowadzeniu zmodernizowanej ewidencji CEPiK 2.0” – pisze „Gazeta Wyborcza”. Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego podał, że w listopadzie w Polsce zarejestrowano po raz pierwszy 67,4 tys. używanych aut z importu, aż 17,5 proc. mniej niż przed rokiem i niemal jedną piątą mniej niż w październiku. – Nieco zmniejszyło się zainteresowanie używanymi autami z importu. Ale drugim powodem mogą być problemy z rejestracją samochodów po wprowadzeniu zmodernizowanego systemu CEPiK 2.0. Takie problemy były przy rejestracji nowych aut, a w przypadku samochodów używanych mogły być jeszcze większe – powiedział „Wyborczej” Jakub Faryś.

Dziennik przypomina, że w połowie listopada wprowadzono do użytku nową wersję Centralnej Ewidencji Pojazdów, co wywołało szereg problemów m.in. z rejestrowaniem aut. Jak czytamy, miesiąc po wprowadzeniu modernizacji systemu wciąż są problemy. „Według danych Ministerstwa Cyfryzacji z 75 znaczących problemów, jakie pojawiły się po wprowadzeniu CEPiK 2.0, jeszcze sześć jest analizowanych, czyli nie znaleziono ich rozwiązania. Chodzi na przykład o to, że do ewidencji nie są automatycznie wprowadzane informacje o adnotacjach w dowodzie rejestracyjnym (np. o tym, że auto ma hak holowniczy albo więcej niż jednego właściciela)” – informuje „Wyborcza”. Problemy ma także część SKP. Miesiąc po uruchomieniu modernizacji nadal ok. 40 stacji nie jest na bieżąco podłączonych do ewidencji. Wdrożenie CEP 2.0 wywołało chaos, a dziennik wskazuje, że za kilka miesięcy dojdzie do kolejnych zmian. „Kolejny etap zmian w CEPiK zaplanowano na czerwiec przyszłego roku. Wtedy do ewidencji będą wpisywane dane o poważnych uszkodzeniach aut w wypadkach i nałożonych na nie zastawach. Wejdzie też w życie modernizacja ewidencji kierowców” – czytamy w artykule.

4mobility: 4mobility powiększa flotę

4mobility SA od początku grudnia powiększyło swoją flotę o samochody Hyundai i30. Spółka wprowadziła też do swojej oferty usługę carsharing w systemie free floating. Oznacza to, że jako jedyny operator usług wynajmu aut na minuty oferuje wypożyczanie samochodów na minuty w dwóch modelach – otwartym i bazowym. – Model otwarty carsharingu najczęściej służy do poruszania się po mieście na krótkich odcinkach. To alternatywa dla komunikacji miejskiej, taksówek lub własnego samochodu. Model bazowy ma trochę inny charakter, często służy dłuższemu korzystaniu z auta. W tej formule użytkownicy częściej planują wypożyczenie samochodu na dłużej i mogą go zarezerwować nawet z dużym wyprzedzeniem – Paweł Błaszczak, prezes 4mobility.

Samochody Hyundai i30 (docelowo będzie ich 200) dołączą do dostępnych do tej pory aut BMW i MINI.  Za minutę jazdy nowym modelem i30 trzeba będzie zapłacić 0,48 zł. Część floty 4mobility – auta BMW i MINI – będą dostępne, jak do tej pory, w modelu bazowym (do dyspozycji jest ponad 50 baz na terenie Warszawy), natomiast samochody marki Hyundai będzie można odebrać i zostawić na ulicy, w granicach wyznaczonej strefy. W obu przypadkach parkowanie w Strefie Płatnego Parkowania w mieście jest bezpłatne. Aby wynająć auto, wystarczy ściągnąć aplikację 4mobility na smartfon, zarejestrować się w systemie, a następnie po zalogowaniu zarezerwować auto znajdujące się w pobliżu. Po wybraniu samochodu użytkownik ma 15 minut na dotarcie do niego. Na koniec jazdy auto można zostawić w dowolnym miejscu w granicach wyznaczonej strefy.

„Rzeczpospolita”: Trzeba rozbudować sieć ładowania

„Rzeczpospolita” informuje, że w czwartek w Warszawie odbyła się konferencja zorganizowana przez tworzoną Polską Izbę Gospodarczą Elektromobilności. Spotkanie było poświęcone rozwojowi polskiego rynku pojazdów elektrycznych. Dziennik pisze, że w dyskusji przedstawione zostały modele wsparcia rynku w różnych krajach oraz stan prac nad nowymi ustawami w Polsce, które mają wejść w życie w 2018 r. Jednym z podstawowych wyzwań jest rozbudowa sieci ładowania aut na prąd. Szacuje się, że w Polsce jest obecnie ok. 300 stacji ładowania. „Rzeczpospolita” podaje, że docelowo w ramach dużych aglomeracji mają powstać sieci takich stacji, a ich liczba będzie uzależniona od liczby mieszkańców oraz zarejestrowanych samochodów. Zapowiadanym impulsem do rozwoju sektora elektromobilności ma być także wyposażanie w auta elektryczne urzędów, które będą musiały tak budować floty, by auta elektryczne miały w nich określony udział. – Zasadniczo będzie to poziom 50 proc. w ramach centralnych organów administracji oraz 30 proc. na poziomie gmin, wymagany od roku 2025 – mówił Tomasz Młodawski, partner w kancelarii Sołtysiński, Kawecki, Szlęzak.

„Puls Biznesu”: Kobiety z branży dealerskiej na liście 100 Kobiet Biznesu

„Puls Biznesu” opublikował listę 100 Kobiet Biznesu. Dziennik informuje, że w siódmej edycji rankingu mogły brać udział panie, które co najmniej od 2015 r. pełnią funkcję prezesów lub są właścicielkami 100 proc. udziałów firmy. O miejscu zadecydowała kondycja finansowa zarządzanych przez nie przedsiębiorstw. Dane finansowe analizowała wywiadownia gospodarcza Bisnode.

Na liście znalazły się także przedstawicielki branży dealerskiej. W kategorii firm o przychodach ze sprzedaży powyżej 50 mln zł na pozycji 21. uplasowała się Olga Witman, prezes firmy Witman z Gdańska, autoryzowanego dealera Mercedes-Benz. Do załogi swojej rodzinnej firmy dołączyła ona w 1998 roku. Zaczęła od stanowiska handlowca w dziale sprzedaży. Później objęła funkcję szefa sprzedaży, następnie przeszła do posprzedaży. Z czasem uczyła się coraz więcej, aż zapoczątkowano proces sukcesji. „Przyjęłam decyzję taty z wielką radością, ale wiedziałam, że starcie naszych charakterów będzie dla firmy niekorzystne i jedynym sposobem będzie definitywne i jednoosobowe przejęcie sterów. Chwała mu za to, to musiała być trudna decyzja, ta firma była przecież całym jego życiem” – mówiła Olga Witman w majowym numerze „Dealera”.
 
Z kolei miejsce 24. zajęła na liście Natasza Kaźmierczak, prezes firmy Auto Compol, dealera marek Renault i Dacia prowadzącego działalność w Wielkopolsce, a dokładnie w Poznaniu i Luboniu (w 2016 r. firma sprzedała ponad 1100 nowych oraz około 150 aut używanych). „Już mając dwadzieścia lat, wiedziałam, że chcę pomagać ojcu w prowadzeniu biznesu. Zdobywałam doświadczenie w praktycznie każdym dziale dealerstwa. Później to ja przejęłam stery w firmie” – tak mówiła Natasza Kaźmierczak na naszych łamach w styczniu tego roku.

O firmach obu wyróżnionych pań pisaliśmy w „Dealerze” w artykułach: „Wszystko na swoim miejscu” i „Od zawsze z Renault”.
 

więcej  Puls Biznesu z 14 grudnia 2017, dodatek „100 Kobiet Biznesu”

„Rzeczpospolita”: Jakie prognozy dla British Automotive Holding?

„Rzeczpospolita” publikuje wywiad z Mariuszem Książkiem, szefem Marvipolu i British Automotive Holding – importera marek JLR na polski rynek. Rozmowa dotyczy między innymi giełdowych osiągnięć firm Książka. „Rzeczpospolita” pisze, że od momentu podziału Marvipolu Holding wartość spółki motoryzacyjnej w zaledwie kilka sesji wzrosła o ponad jedną czwartą, do niemal 12 zł na akcję. Wycena jest wyższa niż szacowali analitycy w niedawnych raportach, czyli 10,3 zł za akcję. Jak czytamy, głównym powodem podziału było to, że biznes samochodowy i deweloperski pod jednym dachem były wyceniane za nisko. – Bieżąca kapitalizacja BAH to dziś pół miliarda złotych. Moim zdaniem tego rodzaju spółka handlowa powinna być wyceniana według mnożnika 12–14 razy zysk netto. Zakładając prognozowane przez analityków 50 mln zł zysku netto British Automotive Holding za 2017 r., uznałbym, że absolutnym minimum jest kapitalizacja rzędu 600 mln zł, czyli 14,4 zł za akcję. Ponadto w wycenie powinien być odzwierciedlony potencjał wzrostu. Strategicznym celem jest zwiększenie sprzedaży samochodów z 2,5 tys. sztuk rocznie obecnie do 5 tys. w 2021 r., co jest celem realistycznym. Mając to na uwadze, uważam, że BAH ma jeszcze bardzo duży potencjał wzrostu wartości – mówi Mariusz Książek.

Newseria: RODO coraz bliżej

Newseria przypomina, że RODO, czyli ogólne rozporządzenie o ochronie danych osobowych, zacznie obowiązywać od 25 maja 2018 roku. Wdrożenie nowych przepisów wymaga wielu przygotowań w firmach. Przedsiębiorstwa muszą dokonać analizy ryzyka, przeszkolić pracowników, wdrożyć rozwiązania i infrastrukturę IT, która zagwarantuje bezpieczeństwo danych osobowych oraz wymienić większość klauzul i formularzy.  – Stan przygotowań polskich firm zależy od wielkości organizacji. W tych większych prowadzone są analizy wewnętrzne, definiowane są obszary, które powinny w pierwszej kolejności podlegać zmianom. Są również wdrażane pierwsze rozwiązania i zmiany. Natomiast w mniejszych organizacjach ten problem jest prawie całkowicie marginalizowany. Biorąc pod uwagę bliski termin wdrożenia tej regulacji i skalę wymagań, które niesie za sobą RODO, stopień zaawansowania tych przygotowań jest naprawdę niewielki – mówi Przemysław Perz, menadżer działu Systemy CRM i Integracja w Hicron.

Serwis wskazuje też, że według nowych przepisów firmy będą musiały przekazywać klientom szczegółowe informacje o przetworzeniu ich danych osobowych bądź prosić o zgodę na ich wykorzystanie w kontekście konkretnego procesu biznesowego (legitim interest).  RODO to także tzw. prawo do bycia zapomnianym (right to be forgotten), które oznacza, że dane osób, które sobie tego zażyczą, muszą zostać w całości usunięte z systemów administratora. Dotyczy to także kopii, linków, odniesień i dokumentacji papierowej, na przykład wydruków czy skanów dokumentów.

„Rzeczpospolita”: Jak rozliczyć korzystanie z auta w pracy?

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uznał, że firma finansująca przejazdy pracownikom dojeżdżającym do klientów nie musi naliczać im przychodu. W artykule czytamy, że  z pytaniem o zasady rozliczania firmowych wyjazdów zwróciła się do fiskusa spółka zatrudniająca handlowców, którzy wykorzystują do lokalnych przejazdów do klientów prywatne samochody. Spółka zwraca im koszty. Czy musi te kwoty opodatkować? Fiskus uznał, że tak, sąd był innego zdania. „Podkreślił, że przejazdy prywatnym samochodem są ściśle związane z wykonywaniem służbowych zadań zleconych przez spółkę. Nie można więc uznać, że jadący w trasę pracownik uzyskuje z tego tytułu przychód” – pisze „Rzeczpospolita”.

„Rzeczpospolita”, ACEA: Coraz więcej aut w Europie

ACEA poinformowała, że w listopadzie w krajach Unii zarejestrowano ponad 1,22 mln nowych samochodów osobowych, o 5,9 proc. więcej niż rok temu, a po 11 miesiącach dynamika rynku wyniosła 4,1 proc. W Polsce sprzedano w listopadzie 41 210 sztuk osobówek, zaś po 11 miesiącach 417 170 (+17,4 proc.). „W krajach Unii (bez Malty) listopad okazał się tak samo dobrym miesiącem jak październik (+5,9 proc.,) głównie dzięki dodatkowemu dniowi roboczemu; rynek razem z krajami EFTA (Islandia, Norwegia, Szwajcaria) wyniósł 1 256 220 pojazdów, o 5,8 proc. więcej. Po 11 miesiącach sprzedaż w Unii wzrosła o 4 proc,. do ponad 14 mln, a w Unii + EFTA o 4,1 proc., do 14,49 mln sztuk” – czytamy w „Rzeczpospolitej”. Wiele dużych rynków zanotowało wzrost. Dwucyfrowy Hiszpania (+12,4 proc.) i Francja (+10,3), dalej Niemcy (+9,4) i Włochy (+6,8). Za to Wielka Brytania zanotowała ósmy kolejny miesiąc spadku (-11,2). Po 11 miesiącach najlepsze wyniki osiągnęły Włochy (+8,7) i Hiszpania (+7,8), przed Francją (+5,3) i Niemcami (+3,0).

Toyota: Toyota i Panasonic współdziałają przy nowych technologiach

Toyota poinformowała, że razem z firmą Panasonic zawarły porozumienie, w ramach którego przeprowadzą badania opłacalności wspólnej produkcji pryzmatycznych baterii litowo-jonowych do samochodów hybrydowych i elektrycznych. Jeśli analiza opłacalności takiej inwestycji wypadnie pomyślnie, oba koncerny założą nową firmę wyspecjalizowaną w budowie samochodowych akumulatorów trakcyjnych. W komunikacie czytamy też, że japońskie koncerny chcą opracować pryzmatyczne baterie litowo-jonowe na potrzeby branży motoryzacyjnej, aby przyspieszyć popularyzację zelektryfikowanych samochodów Toyoty oraz innych producentów.

Dealerski Przegląd Prasy: Suzuki planuje zmiany w swojej sieci

Dzisiejszy „Dealerski Przegląd Prasy” zaczynamy od wywiadu, jaki Instytut Samar przeprowadził z Piotrem Dulnikiem, prezesem Suzuki Motor Poland. Rozmowa dotyczy m.in. wyników sprzedaży. – W 2017 roku prognozujemy sprzedaż wynoszącą znacznie powyżej 9 400 sztuk, co pozwoli osiągnąć wzrost na poziomie ponad 50 proc. względem roku 2012 – zapowiada rozmówca Samaru. Tematem rozmowy są także plany na przyszły rok. – Jako wyzwanie i nasz cel na 2018 r. stawiamy sobie utrzymanie 2-procentowego udziału w polskim rynku i przekroczenie 10 tys. sprzedanych samochodów.(…) Planujemy także zmiany w sieci dealerskiej, które pozwolą nam zwiększyć średnią sprzedaż przypadającą na jeden punkt. Chcemy także zunifikować salony wizualnie i architektonicznie, aby klienci lepiej się w nich czuli – zdradza prezes Suzuki Motor Poland.

Samar wraca także do zapowiedzi Ministerstwa Sprawiedliwości na temat wprowadzenia surowych kar za cofanie licznika w aucie. Co dzieje się z tymi planami? – Projekt jest na etapie przed skierowaniem do uzgodnień międzyresortowych, opiniowania i konsultacji społecznych. Projektowane zmiany obejmują zmiany w Kodeksie karnym (m.in. nowy typ przestępstw w postaci „cofania licznika” i „niezgłoszenia do stacji diagnostycznej wymiany licznika”) oraz zmiany w Prawie o ruchu drogowym – poinformowała Milena Domachowska, główny specjalista z Wydziału Komunikacji Społecznej i Promocji Ministerstwa Sprawiedliwości. Samar wskazuje, że resort milczy w kwestii konkretnego terminu wprowadzenia zmian w życie.

W 2018 r. część firm będzie mogła legalnie nie płacić nowej daniny od biurowców i galerii handlowych – informuje z kolei „Dziennik Gazeta Prawna”, powołując się na ekspertów. W dzienniku czytamy, że ustawodawca pozwolił, aby właściciel nieruchomości komercyjnej w ogóle nie wpłacał nowej daniny, jeżeli będzie ona niższa od bieżącej zaliczki na podatek dochodowy. – To oznacza, że podatnik, który znajdzie się w takiej sytuacji, nie zapłaci nowej daniny, ale jednocześnie odliczy ją od bieżącej zaliczki na PIT lub CIT – uważa Tomasz Szymura, szef praktyki podatkowej w kancelarii Clifford Chance.

 

Samar: Szerokie plany Suzuki

Instytut Samar publikuje wywiad z Piotrem Dulnikiem, nowym prezesem Suzuki Motor Poland, który opowiada o planach koncernu w Polsce i na świecie.  – Już niedługo, bo w 2020 roku Suzuki Motor Corporation będzie świętowało setną rocznicę swojej działalności. Głównym celem marki jest zwiększenie sprzedaży samochodów do 3,4 miliona sztuk w 2020 roku z poziomu 2,87 miliona sztuk, osiągniętego w 2014 roku – mówi Dulnik. Samar przypomina, że ubiegły rok Suzuki zakończyło sprzedaż aut osobowych w Polsce na 20. pozycji, z rezultatem prawie 7 700 wydanych samochodów. W tym roku firma – jak na razie – znajduje się na 19. pozycji z ponad 8,7 tys. zarejestrowanych aut. – W zeszłym roku sprzedaż wyniosła niecałe 7 700 sztuk, ale dynamikę sprzedaży Suzuki najlepiej analizować, patrząc na okres od 2012 roku. Od pięciu lat nasza sprzedaż stale rośnie. W 2017 roku prognozujemy sprzedaż wynoszącą znacznie powyżej 9 400 sztuk, co pozwoli osiągnąć wzrost na poziomie ponad 50 proc. względem roku 2012 – zapowiada rozmówca Samaru.

Tematem rozmowy są także plany na przyszły rok. – Jako wyzwanie i nasz cel na 2018 r. stawiamy sobie utrzymanie 2-procentowego udziału w polskim rynku i przekroczenie 10 tys. sprzedanych samochodów. Jednocześnie pozwoli nam to udowodnić centrali Suzuki Motor Corporation, że zmiany w strukturze i obsadzenie lokalnego menedżera na stanowisku prezesa zarządu to dobra decyzja. Taka, która pozwala na szybszy wzrost sprzedaży i lepszą, efektywniejszą komunikację marki. Planujemy także zmiany w sieci dealerskiej, które pozwolą nam zwiększyć średnią sprzedaż przypadającą na jeden punkt. Chcemy także zunifikować salony wizualnie i architektonicznie, aby klienci lepiej się w nich czuli – zdradza prezes Suzuki Motor Poland.

Samar: Co dalej z karami za cofanie liczników?

Instytut Samar wraca do zapowiedzi wprowadzenia surowych kar za cofanie liczników w autach. Przypomina, że 16 listopada na konferencji prasowej kierownictwo Ministerstwa Sprawiedliwości zaprezentowało podstawowe założenia nowych przepisów. Przewidują one m.in., że za każde „przekręcenie” licznika będzie grozić od 3 miesięcy do 5 lat więzienia, zarówno dla zlecającego oszustwo, jak i wykonawcy, np. mechanika w warsztacie.

Samar spytał w resorcie sprawiedliwości, kiedy można się spodziewać konkretnego projektu wprowadzającego kary za cofanie liczników oraz czy zmiany zostaną uwzględnione w kodeksie karnym, przybiorą formę nowej ustawy lub rozporządzenia. Okazało się, że trwają prace legislacyjne nad konkretnymi rozwiązaniami. –  Projekt jest na etapie przed skierowaniem do uzgodnień międzyresortowych, opiniowania i konsultacji społecznych. Projektowane zmiany obejmują zmiany w Kodeksie karnym (m.in. nowy typ przestępstw w postaci „cofania licznika” i „niezgłoszenia do stacji diagnostycznej wymiany licznika”) oraz zmiany w Prawie o ruchu drogowym – przede wszystkim obowiązek wskazanych służb (w tym Policji) do „spisania” aktualnego stanu licznika w chwili kontroli pojazdu i przekazanie go do Centralnej Ewidencji Pojazdów – poinformowała Milena Domachowska, główny specjalista z Wydziału Komunikacji Społecznej i Promocji Ministerstwa Sprawiedliwości.

Jak wskazuje Samar, resort milczy jednak w kwestii konkretnego terminu wprowadzenia zmian w życie.

„Dziennik Gazeta Prawna”: Nie trzeba płacić podatku od nieruchomości komercyjnych?

„Dziennik Gazeta Prawna” pisze o nowym podatku od nieruchomości komercyjnych o wartości przekraczającej 10 mln zł. Przypomnijmy, że mają go płacić od 2018 r. właściciele budynków biurowych oraz handlowo-usługowych (np. centrów handlowych, domów towarowych, a także spełniających kryteria obiektów dealerskich). Podatek ma być wpłacany według stawki 0,035 proc. od nadwyżki wartości nieruchomości powyżej 10 mln zł. Ale czy na pewno? „W 2018 r. będzie można legalnie nie płacić nowej daniny od biurowców i galerii handlowych. A na dodatek jeszcze zmniejszyć swoją bieżącą zaliczkę przelewaną do urzędu skarbowego” – czytamy w dzisiejszym wydaniu „DGP”. Gazeta powołuje się przy tym na opinie ekspertów. Dziennik pisze, że nowy podatek będzie można odliczyć od zaliczki na podatek dochodowy, co wynika wprost z art. 30g ust. 9 ustawy o PIT i art. 24b ust. 9 ustawy o CIT. „Celem nie było bowiem nałożenie podatku ekstra na właścicieli takich nieruchomości. Chodziło o to, by zostawiali w budżetowej kasie cokolwiek” – wskazuje „DGP”.

W dzienniku czytamy, że ustawodawca pozwolił, aby właściciel nieruchomości komercyjnej w ogóle nie wpłacał nowej daniny, jeżeli będzie ona niższa od bieżącej zaliczki na podatek dochodowy (art. 30g ust. 10 ustawy o PIT i art. 24b ust. 10 ustawy o CIT). – To oznacza, że podatnik, który znajdzie się w takiej sytuacji, nie zapłaci nowej daniny, ale jednocześnie odliczy ją od bieżącej zaliczki na PIT lub CIT – uważa Tomasz Szymura, szef praktyki podatkowej w kancelarii Clifford Chance. Jego zdaniem przepisy w żaden sposób nie ograniczają prawa do takiego odliczenia.

Daniel Więckowski, doradca podatkowy i menedżer w KR Group, zwraca jednak uwagę, że taka wykładnia z pewnością nie spodoba się fiskusowi. – Ustawodawca, pozwalając na odliczenie nowego podatku od PIT bądź CIT, dążył przede wszystkim do uniknięcia podwójnego opodatkowania, a nie projektował „podwójnego nieopodatkowania” – mówi ekspert.

Eksperci są za to zgodni co do tego, że nowelizacja jest źle przygotowana i brzmienie nowych przepisów daje argumenty zarówno podatnikom, jak i fiskusowi. A to – jak pisze „DGP” – oznacza nieuniknione spory w sądach.

więcej Dziennik Gazeta Prawna s. B2

KPMG, PZPM: Moto-branża liczy na wzrost sprzedaży

Z badania KPMG i Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego pt. „Barometr nastrojów menedżerów firm motoryzacyjnych” wynika, że wskaźnik nastrojów menedżerów firm motoryzacyjnych obecnych na polskim rynku osiągnął wartość 82/100 punktów. W komunikacie czytamy, że 62 proc. menedżerów firm dystrybuujących oraz 75 proc. menedżerów firm produkujących pojazdy, zabudowy i części samochodowe pozytywnie ocenia obecną sytuację branży motoryzacyjnej. W porównaniu do pierwszej edycji badania przeprowadzonego na przełomie kwietnia i maja br. wskaźnik nastrojów w grupie firm produkcyjnych spadł o 4 punkty i wyniósł 85/100 pkt. Wskaźnik nastrojów menedżerów firm dystrybucyjnych pozostaje niezmiennie na tym samym poziomie – 79 pkt.

„Przedstawiciele producentów, jak i dystrybutorów w branży motoryzacyjnej są optymistyczni w kwestii prognoz na najbliższy rok. Około 30 proc. z nich uznało, że w ciągu następnych 12 miesięcy sytuacja sektora się poprawi. W obu grupach przeważa jednak opinia, że w najbliższej przyszłości sytuacja w branży będzie stabilna i nie ulegnie wyraźnym zmianom – twierdzi 58 proc. menedżerów z firm produkcyjnych i 55 proc. z firm dystrybucyjnych” – informuje komunikat na temat badania. Dalej czytamy w nim, że blisko 50 proc. dystrybutorów i 54 proc. producentów twierdzi, że sytuacja gospodarcza Polski pozostanie bez zmian w ciągu następnych 12 miesięcy.

Producenci pojazdów i części motoryzacyjnych uważają ponadto, że w ciągu następnego półrocza zwiększą sprzedaż (42 proc.), przychody (28 proc.), a także poziom eksportu (19 proc.).  Firmy produkcyjne deklarują, że poziom zatrudnienia (26 proc.) oraz nakłady inwestycyjne (21 proc.) utrzymają na obecnym poziomie. – Producenci pojazdów pozostają optymistyczni w kwestii przyszłej sytuacji firmy. Żadna z badanych firm nie zadeklarowała, że w ciągu następnych 6 miesięcy spodziewa się spadku poziomu sprzedaży, eksportu bądź dochodów. Wśród dystrybutorów nastroje są podobne – blisko 60 proc. menedżerów firm dystrybuujących pojazdy i części samochodowe deklaruje, że ich firmy w ciągu następnych 6 miesięcy zwiększą poziom sprzedaży. 41 proc. z nich uważa, że zwiększą się również przychody sieci – mówi Mirosław Michna, partner w dziale doradztwa podatkowego, szef zespołu doradców dla branży motoryzacyjnej w KPMG w Polsce.

„Rzeczpospolita”: Zmiany w amortyzacji ominą auta, ale nie doposażenie

„Rzeczpospolita” przypomina, że wchodzące w życie 1 stycznia 2018 r. znowelizowane regulacje ustaw o PIT i CIT swoim zakresem nie omijają amortyzacji środków trwałych. Co prawda samochody osobowe są wyłączone z jednorazowej amortyzacji w limicie 50 tys. euro, ale podniesienie od 1 stycznia 2018 r. kwoty granicznej dla środków trwałych do 10 tys. zł pozwoli na ujęcie w kosztach ulepszeń i doposażenia samochodów, na przykład montażu instalacji gazowej – czytamy w artykule. Dziennik przypomina jednocześnie, że w tej chwili, jeżeli wartość takiej instalacji przekracza 3500 zł, to jest to ulepszenie środka trwałego, które zwiększa podstawę podatkowych odpisów amortyzacyjnych. Od nowego roku nakłady takie, jeśli nie przekroczą 10 000 zł, będą mogły zostać rozliczone w bieżącym rachunku podatkowym. „Rzeczpospolita” wskazuje przy tym, że znowelizowane przepisy będą mogły mieć zastosowanie wyłącznie do składników majątku przyjętych do używania po 31 grudnia 2017.

Skoda: Dobre wyniki listopada

W listopadzie Skoda dostarczyła na polskie drogi 5672 samochody, to jest o 9,7 proc. więcej od wyniku osiągniętego w listopadzie zeszłego roku i stanowi 13,8 proc. wszystkich samochodów zarejestrowanych w tym okresie. Dynamika wzrostu jest jeszcze większa w klasyfikacji rocznej i wynosi 19,1 proc. (56 826 egzemplarzy Skody zarejestrowanych w pierwszych jedenastu miesiącach roku versus 47 709 w analogicznym okresie w roku poprzednim), udział rynkowy w tym okresie wynosi 13 proc.

Tak mocną pozycję na polskim rynku Skoda zawdzięcza przede wszystkim dwóm modelom  – Fabia i Octavia. Pierwszy z nich w listopadzie zanotował wzrost wyniku aż o 42,1 proc. do 2 092 rejestracji, co dało mu pozycję zdecydowanego lidera w zestawieniu miesięcznym i awansowało na pozycję lidera także w zestawieniu rocznym. Przez nieznaczny spadek listopadowego wyniku Octavia zajęła drugie miejsce w obydwu zestawieniach, po pierwszych jedenastu miesiącach roku tracąc do Fabii 74 rejestracje (17 464 vs 17 390 rejestracji od początku roku, wzrost o odpowiednio 27,2 proc. i 11,9 proc.). Skoda wskazuje przy okazji, że to między tymi dwoma modelami rozegra się w grudniu rywalizacja o tytuł numeru 1 polskiego rynku 2017 roku.

FCA: Fiat Professional liderem rynku samochodów dostawczych do 3,5 tony

Zgodnie z danymi opublikowanymi przez Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego na podstawie danych CEP, w listopadzie br. marka Fiat Professional utrzymała prowadzenie w rankingu rejestracji nowych samochodów dostawczych o DMC do 3,5 tony. W minionym miesiącu polscy klienci Fiata Professional zarejestrowali łącznie 798 samochodów, zapewniając marce udział w rynku na poziomie 16,8 procenta. W efekcie Fiat Professional zachował pozycję lidera w okresie od stycznia do końca listopada br., notując rejestracje na poziomie 10 240 nowych samochodów i zachowując 18,87-procentowy udział w rynku LCV do 3,5 tony.

Audi: Rekordowe wyniki sprzedaży

W listopadzie zarejestrowano w naszym kraju 1126 samochodów z czterema pierścieniami w logo. To o prawie 23 proc. więcej niż w analogicznym okresie roku ubiegłego. Licząc od początku roku, na drogi w Polsce wyjechało już 11 751 nowych samochodów marki Audi – o prawie 25 procent więcej niż między styczniem a listopadem 2016.

W listopadzie Audi oddało do rąk klientów na całym świecie ok. 160 tys. samochodów, o 4,5 procent więcej niż w listopadzie 2016. Koncern odnotował imponujący wzrost również w Ameryce Północnej (+13,6 proc.) i w Chinach (+6,5 proc.). Łącznie, od początku roku, dostawy samochodów Audi na całym świecie zamknęły się na koniec miesiąca liczbą 1 699 550 aut, o 0,8 procenta mniej niż w analogicznym okresie roku ubiegłego.

„Puls Biznesu”: Ile kosztuje elektryczna ciężarówka Tesli?

Elon Musk ujawnił cenę pierwszej elektrycznej ciężarówki z naczepą, która ma trafić do produkcji w 2019 r., a rok później ma być w sprzedaży. Jak czytamy, Tesla Semi będzie dostępna w trzech wariantach. Najtańsza wersja, o zasięgu do około 480 km na jednym ładowaniu, ma kosztować 150 tys. dolarów, czyli ponad 530 tys. zł. Za samochód, który będzie mógł przejechać 800 km, trzeba będzie zapłacić 180 tys. dolarów (ponad 637 tys. zł). — Do przewozów na polskim rynku przewoźnicy kupują na ogół pojazdy w wieku 8-10 lat. Dlatego trudno spodziewać się u nas masowych zakupów ciężarówek Tesli, które mają kosztować o ponad 50 proc. więcej niż najpopularniejsze ciągniki w salonach, np. DAF lub Man. Natomiast popularny 8-10-letni pojazd kosztuje 80-100 tys. zł, więc elektryczna Tesla byłaby co najmniej 5-krotnie droższa, a doszłyby jeszcze koszty jej sprowadzenia do Polski — mówi Janusz Nóżka, dyrektor do spraw floty w Rohlig Suus Logistics. w Stanach Zjednoczonych koszt eksploatacji tego auta ma być o 20 proc. niższy niż podobnego pojazdu z silnikiem Diesla. Analiza wszystkich parametrów eksploatacyjnych wskazuje, że także w Polsce elektryczna ciężarówka wypada korzystnie. Specjaliści z Rohlig Suus Logistics przeprowadzili analizę porównawczą uwzględniającą polskie realia. Założyli, że Tesla Semi ma m.in. wszystkie wymagane homologacje, została dostosowywana do transportu po europejskich drogach i można je kupić w Polsce. Okazuje się, że przejechanie 100 km elektryczną ciężarówką jest o ponad 60 proc. tańsze i kosztuje 42,5 zł. Branża studzi jednak optymizm. — Strategia krótko-, średnio- i długoterminowa zakłada, że pojazdy do ruchu dalekobieżnego, w tym ciągniki siodłowe, będą nadal zasilane silnikami Diesla. Oczywiście emitującymi mniej szkodliwych związków, spalającymi olej napędowy z innych niż kopalne źródeł, bardziej efektywnymi, ale jednak silnikami spalania wewnętrznego. Natomiast pojazdy do ruchu miejskiego, w tym dostawcze, będą elektryczne. Już od 2018 r. we współpracy z grupą Renault-Nissan będziemy proponowali takie auta – mówi Marcin Majak z Renault Trucks.

Dealerski Przegląd Prasy: Posłowie PiS chcą zmian w ubezpieczeniach

Posłowie PiS wystosowali do ministra finansów interpelację, w której proponują zmianę systemu ubezpieczeń komunikacyjnych – informuje Wirtualna Polska. „Posłowie proponują, by OC przypisać do kierowcy, jeśli ten posiada więcej niż jeden pojazd. Wówczas osoby takie nie byłyby zmuszone zawierać wielu polis” – informuje serwis. Wskazuje jednocześnie, że podobny system działa już w Wielkiej Brytanii. WP zauważa, że jest to korzystne dla tych, którzy posiadają więcej niż jeden pojazd, ale tworzy dodatkowe koszty w przypadku gospodarstw domowych, w których z jednego samochodu korzysta więcej osób.

Instytut Samar na swojej stronie internetowej pisze o prognozach dla Grupy PSA. Jak czytamy, według danych zaprezentowanych przez polskie przedstawicielstwo Grupy PSA, w Europie dotychczasowy udział Grupy PSA w rynku wynosił 10,7 proc., co dawało jej trzecie miejsce. Po przejęciu Opla udział ten zwiększyłby się teoretycznie do 17,1 proc., a łączna sprzedaż wyniosłaby trzy miliony aut. Miałoby to uplasować grupę na drugim miejscu na Starym Kontynencie.

Wirtualna Polska pisze o rosnącej popularności kompaktowych SUV-ów w Europie. „Automotive News Europe” podaje, że w 2016 roku europejskie rynki wchłonęły 1,5 mln takich aut. Rok 2017 ma zakończyć się wynikiem 1,8 mln, a w 2020 sprzeda się już około 2 mln takich modeli. „Jak wynika z danych za dziewięć pierwszych miesięcy 2017 roku, aktualnie kompaktowe SUV-y i crossovery stanowią 10 proc. europejskiego rynku samochodów osobowych. W ubiegłym roku wartość ta wyniosła 8,1 proc.” – relacjonuje Wirtualna Polska.

Wirtualna Polska: Posłowie PiS chcą zmian w OC

Posłowie PiS Adam Ołdakowski i Jerzy Gosiewski wystosowali do ministra finansów interpelację, w której proponują zmianę systemu ubezpieczeń komunikacyjnych – czytamy w serwisie Wirtualna Polska. WP informuje, że posłowie wskazują, że według danych z Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców w czerwcu 2017 w Polsce zarejestrowanych było 28,7 mln pojazdów, a jednocześnie tylko 18,6 mln posiadaczy pojazdów objętych polisami OC. Oznacza to, że wielu zmotoryzowanych w Polsce posiada więcej niż jeden pojazd. Posłowie chcą, by osoby takie nie musiały przepłacać za polisy. „Posłowie proponują, by OC przypisać do kierowcy, jeśli ten posiada więcej niż jeden pojazd. Wówczas osoby takie nie byłyby zmuszone zawierać wielu polis” – pisze Wirtualna Polska. Portal informuje jednocześnie, że zdaniem posłów nie jest sprawiedliwe, że w tej chwili choć ubezpieczenie przypisane jest do samochodu, to spowodowanie wypadku jednym z samochodów pociąga za sobą wzrost składki w kolejnym roku na wszystkie posiadane przez siebie pojazdy, a nie tylko na ten, którym wywołano szkodę.

W artykule czytamy też, że rozwiązanie, które proponują posłowie PiS-u, jest zbliżone do tego, co obowiązuje w Wielkiej Brytanii. Według tamtejszego systemu dla klientów indywidualnych wykupienie polisy upoważnia do poruszania się samochodem jedynie osobę, która zawarła umowę. WP zauważa, że jest to korzystne dla tych, którzy posiadają więcej niż jeden pojazd, ale tworzy dodatkowe koszty w przypadku gospodarstw domowych, w których z jednego samochodu korzysta więcej osób. Wówczas polisa musi zostać wykupiona na dwóch kierowców.

Samar: Prognozy dla Grupy PSA

Instytut Samar informuje, że według danych zaprezentowanych przez polskie przedstawicielstwo Grupy PSA, światowa sprzedaż koncernu po włączeniu do niego Opla wzrosłaby z 3,1 mln do 4,3 mln aut rocznie (symulacja oparta na liczbach za rok 2016). W Europie dotychczasowy udział w rynku Grupy PSA wynosił 10,7 proc., co dawało jej trzecie miejsce. Po przejęciu Opla udział ten zwiększyłby się teoretycznie do 17,1 proc., a łączna sprzedaż wyniosłaby trzy miliony aut. Miałoby to uplasować grupę na drugim miejscu na Starym Kontynencie.

Dalej czytamy, że zgodnie z tą kalkulacją liderem europejskiego rynku pozostałaby grupa Volkswagen z udziałem na poziomie 22,5 proc. i sprzedażą w wysokości 3,9 mln pojazdów. Na trzecie miejsce spadłby z kolei alians Renault-Nissan z udziałem w rynku europejskim w wysokości 14,4 proc. i sprzedażą na poziomie 2,5 miliona aut. „Kolejne miejsca w rankingu zajęłyby: Ford (7,9 proc.; 1,4 mln samochodów), Grupa FCA (6,9 proc.; 1,2 mln sztuk), Daimler (6,6 proc.1,1 mln), Grupa BMW (5,9 proc.; 1 mln) oraz Hyundai (5.6 proc.; 1 mln)” – pisze Samar.

Zdaniem PSA, licząc łącznie z Oplem, powiększona grupa zajęłaby czołowe miejsca w kilku europejskich krajach. Markom Peugeot, Citroen i DS wraz Oplem/Vauxhallem przypadłoby drugie miejsce w Niemczech (tuż po Grupie Volkswagena), Wielkiej Brytanii, Włoszech oraz w Polsce.

Wirtualna Polska: Ranking kompaktowych SUV-ów

Kompaktowe SUV-y są coraz bardziej popularne w Europie. „Automotive News Europe” pisze, że w 2016 roku europejskie rynki wchłonęły 1,5 mln takich aut. Rok 2017 ma zakończyć się wynikiem 1,8 mln, a w 2020 sprzeda się już około 2 mln takich modeli. „Jak wynika z danych za dziewięć pierwszych miesięcy 2017 roku, aktualnie kompaktowe SUV-y i crossovery stanowią 10 proc. europejskiego rynku samochodów osobowych. W ubiegłym roku wartość ta wyniosła 8,1 proc.” – relacjonuje Wirtualna Polska.

Lista najpopularniejszych kompaktowych SUV-ów sprzedanych w Europie od stycznia do września 2017 roku w porównaniu z analogicznym okresem 2016 roku.

  1. Nissan Qashqai – 195 118 szt. (+8,2 proc.)
  2. Volkswagen Tiguan – 179 411 szt. (+45 proc.)
  3. Peugeot 3008 – 122 984 szt. (+157 proc.)
  4. Hyundai Tucson – 115 776 szt. (-3,3 proc.)
  5. Ford Kuga – 114 651 szt. (+20 proc.)
  6. Kia Sportage – 102 989 szt. (-7,0 proc.)
  7. Renault Kadjar – 84 230 szt. (-13,5 proc.)
  8. Seat Ateca – 58 382 szt.
  9. Nissan X-Trail – 57 503 szt. (+19 proc.)
  10. Toyota RAV4 – 54 242 szt. (+0,6 proc.)

AAA AUTO: O 15 proc. wzrosła liczba aut na wtórnym rynku

Według danych AAA AUTO jesienią br. średni wiek sprzedawanego auta używanego wyniósł 7,9 lat i był niższy niż jesienią 2016 roku (średni wiek jesienią: 8,5 lat), a niemal 70 proc. kupujących wybierało auta z silnikami benzynowymi, tj. o 5 proc. więcej niż jesienią 2016 roku. Według danych AAA AUTO jesienią o 15 proc. wzrosła liczba aut na rynku wtórnym.

TOP 5 najczęściej kupowanych aut używanych tej jesieni:
1.         Ford Focus
2.         Opel Astra
3.         Volkswagen Golf
4.         Skoda Octavia
5.         Renault Megane

„Gazeta Wyborcza”: Volkswagen chce ograniczyć spaliny

Matthias Mueller, prezes Volkswagena uważa, że Niemcy powinny zmniejszyć dopłaty do samochodów z silnikami Diesla i zakazać silnie zanieczyszczającym powietrze pojazdom wjazdu do centrów miast. „Nowa strategia Volkswagena będzie opierała się na inwestowaniu w auta elektryczne i hybrydowe. We wrześniu firma ogłosiła, że wyda ponad 50 mld euro na elektryfikację wszystkich swoich 300 modeli aut do 2030 roku” – przypomina dziennik. „Gazeta Wyborcza” informuje, że według Overseas Development Institute, think tanku z Wielkiej Brytanii, dotacje na olej napędowy w latach 2014-16 w 11 głównych krajach europejskich, w tym we Francji i Niemczech, wyniosły 21 miliardów euro. Klienci otrzymywali ulgi podatkowe zarówno przy zakupie samochodów osobowych, jak i przy kupnie oleju napędowego. Po skandalu spalinowym moto-branża coraz mocniej stawia na alternatywne napędy i odwraca się od diesla.

Wirtualny Nowy Przemysł: Kolejne problemy Volkswagena

Wirtualny Nowy Przemysł za agencją Reutera podaje, że niemiecka organizacja nadzoru transportu drogowego KBA zarządziła wycofanie z rynku  SUV-ów Volkswagena Touareg z 3-litrowymi silnikami Diesla. Wycofanie obejmie 57,6 tys. pojazdów na całym świecie, z czego 25,8 tys. pozostaje na rynku niemieckim. WNP.pl informuje też, że w samochodach organizacja wykryła dwa niedozwolenie urządzenia oszukujące testy emisji szkodliwych tlenków azotu. KBA poinformowała VW o swoich ustaleniach już 8 grudnia.

Dealerski Przegląd Prasy: Niebawem koniec problemów z CEP 2.0

Wirtualna Polska podaje, że już niedługo nowa Centralna Ewidencja Pojazdów ma zostać całkowicie ustabilizowana. Powinny więc skończyć się problemy urzędów, SKP i dealerów. „W wywiadzie dla „Bussines Insidera” dr Maciej Kawecki, doradca w gabinecie politycznym Ministerstwa Cyfryzacji, stwierdził, że zgodnie z założeniami CEP 2.0 miał osiągnąć stabilność w połowie grudnia, a realnie proces ten zakończy się jeszcze przed nadejściem 2018 roku” – wskazuje serwis.

Z kolei „Puls Biznesu” informuje, że idą zmiany dotyczące nowych przepisów o ochronie danych osobowych. Resort cyfryzacji wspólnie z resortem rozwoju przygotował przepis, który częściowo ograniczy stosowanie regulacji ogólnego rozporządzenia unijnego (RODO) przez niektóre firmy. Jak czytamy, ulga ma dotyczyć przedsiębiorców zatrudniających do 250 pracowników, przetwarzających dane osobowe wyłącznie na własne potrzeby — w celu zawierania umów i prowadzenia rachunkowości.

Spalinowych problemów Volkswagena ciąg dalszy. „Der Spiegel” podał, że rzeczywista emisja tlenków azotu NOx szóstej generacji Multivana, wyposażonej w silniki wysokoprężne, znacznie przekracza normy. Interia pisze, że służby prasowe niemieckiego koncernu przyznały, że zgłosiły problem KBA (Niemieckiemu Federalnemu Urzędowi Motoryzacji) i wstrzymały dostawę do dealerów. Volkswagen zaprzecza jednocześnie, by rozbieżności były wynikiem stosowania nielegalnego oprogramowania.

Wirtualna Polska: Coraz mniej problemów z nową bazą CEP

Od połowy listopada wiele problemów z nową Centralną Ewidencją Pojazdów zgłaszały urzędy, stacje kontroli pojazdów i dealerzy. Wirtualna Polska zwraca uwagę, że padła deklaracja co do terminu całkowitej stabilizacji nowego systemu. „W wywiadzie dla „Bussines Insidera” dr Maciej Kawecki, doradca w gabinecie politycznym Ministerstwa Cyfryzacji, stwierdził, że zgodnie z założeniami CEP 2.0 miał osiągnąć stabilność w połowie grudnia, a realnie proces ten zakończy się jeszcze przed nadejściem 2018 roku” – wskazuje serwis.

Problemy wciąż występują, ale jest ich mniej. – Zdarzają się takie konfiguracje danych, takich jak marka i model samochodu, rok produkcji czy pojemność i moc silnika, które powodują błędy i uniemożliwiają rejestrację – przyznał Igor Ryciak, rzecznik prasowy Centralnego Ośrodka Informatyzacji. – Teraz są to już jednak pojedyncze przypadki. Nasz zespół stabilizacyjny pracuje bardzo intensywnie, pracownicy COI jeżdżą też do urzędów i na miejscu pomagają urzędnikom w przezwyciężaniu trudności – dodał. W artykule czytamy, że lepiej jest także w SKP, które miały z nową wersją CEP bardzo duże trudności. – Prawie wszystkie spośród blisko 4800 stacji kontroli pojazdów funkcjonują w pełnej łączności z CEP-em 2.0. W części tych nielicznych przypadków braku łączności wina leży po stronie stacji kontroli pojazdów. Nastąpiła pełna stabilizacja systemu – mówi Wirtualnej Polsce Leszek Turek, prezes zarządu Polskiej Izby Stacji Kontroli Pojazdów.

„Puls Biznesu”: Nadchodzą zmiany w ochronie danych

„Puls Biznesu” informuje, że prawie 1,7 tys. uwag wpłynęło do Ministerstwa Cyfryzacji (MC) podczas uzgodnień i konsultacji pakietu zmian w polskich regulacjach dotyczących ochrony danych osobowych. — Projekt ustawy ulegnie zmianie. Uwag było dużo, bo konsultacje prowadziliśmy bardzo szeroko — mówi dr Maciej Kawecki, kierujący Departamentem Zarządzania Danymi w MC. W artykule czytamy, że resort cyfryzacji wspólnie z resortem rozwoju  przygotował przepis, który częściowo ograniczy stosowanie regulacji ogólnego rozporządzenia unijnego (RODO) przez niektóre firmy. „Według koncepcji ulga ma dotyczyć przedsiębiorców zatrudniających do 250 pracowników, przetwarzających dane osobowe wyłącznie na własne potrzeby — w celu zawierania umów i prowadzenia rachunkowości — a więc nieudostępniane innym podmiotom, chyba że zobowiązują do tego określone przepisy lub osoba, której dane dotyczą, udzieli na to wyraźnej zgody. Ponadto firmy te nie mogą przetwarzać informacji szczególnie chronionych (tzw. wrażliwych)” – pisze dziennik. Na co mogą liczyć takie firmy? — Wobec podmiotów spełniających te trzy kryteria ograniczeniu ulegną niektóre z wymagań unijnego rozporządzenia, aczkolwiek katalog takich wyłączeń nie będzie duży — wyjaśnia dr Maciej Kawecki.

Lista zwolnień jest dopracowywana. „Puls Biznesu” informuje także, że kompetencje do wydawania certyfikatów potwierdzających, że dany podmiot przetwarza dane zgodnie z RODO, otrzyma nie tylko prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych. Takie uprawnienia mają dostać również podmioty z sektora prywatnego. Polskie Centrum Akredytacji ma otrzymać kompetencje do akredytowania podmiotów certyfikujących pochodzących z tego sektora.

Samar: Mercedes bije rekordy

Instytut Samar pisze, że w listopadzie na światowy rynek trafiło łącznie 195 698 nowych Mercedesów (+7,2 proc.). To najlepszy wolumen w historii niemieckiej marki dla listopada.  Od początku stycznia fabryki opuściło łącznie 2 095 810 sztuk (+10,7 proc.). Tak dużo nowych samochodów Mercedesowi nie udało się sprzedać w całym roku 2016.

Strona 1 z 12912345...102030...Ostatnia »