Wydarzenia
Prezentacja firmy

ING Lease rozwija współpracę z dealerami


Jedna z najbardziej rozpoznawalnych w Polsce instytucji finansowych stawia na bezpośrednią współpracę z salonami dealerskimi. Ofertę ING Lease ma wyróżniać m.in. indywidualne podejście do każdego dealera, a także równorzędne traktowanie aut nowych oraz używanych.

 

ING Lease Polska – wchodząca w skład Grupy Kapitałowej ING Banku Śląskiego – jest obecna na polskim rynku już od ponad 20 lat. W tym czasie osiągnęła pozycję jednej z największych instytucji leasingowych działających w naszym kraju. Spółka od dawna jest również aktywna w obszarze leasingu samochodów i motocykli – w ostatnim czasie finansowała średnio ponad tysiąc pojazdów miesięcznie.

Do tej pory leasing samochodowy oferowano klientom w oddziałach banku na terenie całego kraju oraz w kanałach bankowości internetowej i mobilnej, teraz jest on dostępny również w salonach samochodowych. Spółka uruchomiła dodatkowy kanał sprzedaży bezpośrednio w stacjach ASO i od początku 2018 r. zawiera z kolejnymi dealerami kompleksowe umowy współpracy. – Od stycznia jesteśmy obecni u dealerów w trzech regionach: na Śląsku, Mazowszu oraz w Małopolsce. Obecnie finalizujemy tworzenie struktur w Wielkopolsce i na Pomorzu. W każdym z regionów pracuje dedykowany menedżer oraz zespół specjalistów ds. leasingu, których głównym zadaniem jest właśnie bieżąca współpraca z dealerami. To osoby, które służą swoim doświadczeniem i wiedzą ekspercką oraz pozostają do dyspozycji dealerów – mówi Przemysław Grygiencze, Menedżer Rozwoju Sieci Dealerskiej w ING Lease. Dzięki bezpośredniej współpracy na linii ING Lease – ASO ma być łatwiej i szybciej wszystkim trzem stronom biznesowej „układanki”: dealerowi, leasingodawcy i oczywiście finalnemu użytkownikowi samochodu.

 

Używane na równi z nowymi

Jednym z atutów współpracy ING Lease z dealerami jest to, że produkt ING Auto nie różnicuje pod względem warunków oprocentowania czy oczekiwanych zabezpieczeń samochodów nowych oraz używanych. – To nasz wyróżnik. Podchodzimy jednakowo do finansowania zarówno aut nowych, jak i używanych. Znamy potrzeby dealerów i wiemy, że wielu z nich rozwija dziś intensywnie swoje działy pojazdów używanych. Dobry produkt leasingowy dla tej grupy aut to nasza odpowiedź na oczekiwania rynku – mówi Przemysław Grygiencze. W analogiczny sposób ING Lease stworzyło dla dealerów wyróżniającą się ofertę na kredyt stokowy – obejmującą nie tylko samochody nowe, ale również auta z drugiej ręki. To może być szczególnie istotne w czasach rosnącej sprzedaży pojazdów, która skutkuje zwiększonym popytem po stronie ASO – na auta, czyli również na kapitał niezbędny do ich zakupu. – Dla nas dealer to przede wszystkim partner sprzedający i serwisujący samochody. Mniej istotne jest, czy rozmawiamy o autach fabrycznie nowych, czy używanych. A mamy przecież świadomość, że dealerzy pozyskują coraz więcej „używek”, w rozliczeniu od swoich klientów, ale też z wielu innych źródeł – dodaje Grygiencze.

ING Lease nie ogranicza się także co do portfolio finansowanych marek, firma chce iść pod tym względem jak najszerzej. – Jesteśmy zainteresowani współpracą z dealerami wszystkich marek. Chcemy być bliżej klientów, niezależnie od tego, jakie mają preferencje oraz jakie marki czy modele wybierają. Chcemy odpowiadać na ich potrzeby, a w tym wypadku potrzebą jest kupno wymarzonego samochodu. Dzięki naszej współpracy i wspólnie wypracowanym rozwiązaniom możemy proponować naszym klientom specjalne oferty cenowe i korzystne warunki finansowania. Krótko mówiąc, przedsiębiorcy i firmy korzystające z leasingu w ING będą mogli otrzymać na określone samochody dodatkowy rabat, i to już przy zakupie pojedynczego auta – mówi Przemysław Grygiencze. Leasingodawca przygotował również – w ramach programu ING EKO – preferencyjne warunki zakupu aut niskoemisyjnych, czyli „elektryków” oraz hybryd. Klienci zyskują tu na darmowej rejestracji pojazdu.

 

Nowe źródło dla serwisu

Ważnym elementem kompleksowej współpracy z dealerami mają być rozwiązania związane z usługami i produktami dodatkowymi, jak na przykład usługi konkretnych serwisów dealerskich czy też blacharni-lakierni. – Zależy nam na tym, żebyśmy byli dla dealerów prawdziwymi partnerami w rozwoju ich biznesów. Nie chcemy ograniczać się do tego, aby dealerzy tylko sprzedawali nasze leasingi. Chcemy tworzyć wspólnie atrakcyjne rozwiązania, które wpłyną na wzrost zainteresowania klientów. Przykładem mogą być pakiety serwisowe, dostępne z atrakcyjnymi rabatami wyłącznie dla klientów ING – tłumaczy Przemysław Grygiencze. Co ciekawe, obok mocno podkreślanej kompleksowości, ofertę ING Lease dla autoryzowanych dealerów ma charakteryzować indywidualne podejście do każdego ASO. – Nie mamy jednej, stałej oferty na finansowanie stoku, czy celów sprzedaży ustawionych na identycznym poziomie dla całej Polski. Z każdą firmą dealerską rozmawiamy indywidualnie, biorąc pod uwagę jej możliwości sprzedażowe, miejsce, w którym działa, czy zdolności finansowe. Rozumiemy, że każdy przedsiębiorca może mieć inne potrzeby i oczekiwania. I staramy się je spełnić – dodaje Grygiencze.

To, co łączy dealerów w zakresie oczekiwań dotyczących współpracy z instytucją finansową, to z pewnością chęć maksymalnego uproszczenia czasu i procedur związanych z przyznawaniem finansowania dla klienta. – Specjalnie dla sieci dealerskiej stworzyliśmy odrębny system informatyczny do ofertowania i przygotowywania umów leasingowych. Dzięki niemu pracownik dealerstwa może w ciągu dosłownie paru sekund wygenerować kilka różnych ofert leasingowych na dane auto, dopasowanych do potrzeb konkretnego klienta: z różną wpłatą własną, rożną wartością końcową, czy okresem trwania samego leasingu – mówi Przemysław Grygiencze. Złożenie oferty leży więc z reguły po stronie sprzedawcy dealera. Natomiast zawarcie samej umowy leasingu może odbywać się w jednym z dwóch modeli: może się tym zająć bezpośrednio dealer (oczywiście po otrzymaniu od ING Lease odpowiednich pełnomocnictw) albo przedstawiciel ING Lease, tzw. opiekun salonu, któremu dealer przekazuje obsługę danego klienta. Wybór jednej z opcji należy każdorazowo do dealera. – Co istotne, przyznając finansowanie, nie wymagamy uciążliwych zabezpieczeń – ani po stronie klienta końcowego, ani po stronie dealera, jeżeli mówimy o kredycie stokowym. Zdajemy sobie sprawę, jaką rolę odgrywa tu szybkość decyzji oraz uproszczenie procedur związanych na przykład z wydaniem auta – zaznacza Grygiencze. Jednym ze stosowanych ułatwień jest choćby pozostawienie kart finansowanych pojazdów do dyspozycji dealera.

 

Mocna wiara w dealerów

Obok preferencyjnych kredytów stokowych na pojazdy nowe oraz używane, rozwiązań wspierających usługi serwisowe, specjalnych zniżek dla klientów ING czy dedykowanych wyłącznie dla ASO opiekunów salonów, relacji z dealerem towarzyszą oczywiście atrakcyjne prowizje i bonusy za sprzedaż produktów leasingowych. – Sprzedaż finansowania detalicznego to dla nas, jako leasingodawcy, element kluczowy, natomiast chcę podkreślić, że mamy do zaoferowania dealerom znacznie więcej. Tak postrzegamy tę współpracę i wierzę, że właśnie tym przekonujemy do siebie kolejne firmy – podkreśla Michał Męclewski, Dyrektor Departamentu Klientów Detalicznych i Transakcji Masowych. Jak dodaje, ING Lease jest też otwarte na wspólne akcje marketingowe, promocje czy eventy.

Od stycznia ING Lease podpisało umowy z kilkudziesięcioma dealerami. Celem firmy na ten rok jest pozyskanie do współpracy nawet 100 dealerstw, a także pokrycie swoją strukturą organizacyjną pozostałych najważniejszych sprzedażowo rynków kraju (warto zaznaczyć, że już teraz ING Lease obecne jest m.in. w Łodzi i Lublinie, które przynależą „administracyjnie” do regionu warszawskiego, zaś region pomorski, gdzie firma uruchomi swoje przedstawicielstwa dla ASO lada dzień, obejmie również Toruń i Bydgoszcz). – Na tę chwilę nie jesteśmy captivem dla żadnej marki, ale brand ING jest odbierany przez dealerów bardzo pozytywnie. Jesteśmy przekonani, że warto zainwestować w ten segment rynku, zaś szeroka współpraca z ASO przyniesie biznesowe korzyści obydwu stronom. Wierzę, że dealerzy, którzy nam zaufają, będą usatysfakcjonowani – podsumowuje Michał Męclewski.