Księgowość

Faktury korygujące: co musi zrobić podatnik by obniżyć obrót?

Trybunał Sprawiedliwości już w wyroku ws. Kraft Foods Polska z roku 2012, a więc niemal 10 lat temu, stwierdził, że sam wymóg posiadania potwierdzenia otrzymania faktury korygującej jest zgodny z prawem unijnym, ale w wypadku jego braku podatnik nie traci możliwości obniżenia obrotu. Z kolei w 2021 r. rząd wprowadził zmiany w ustawie VAT, odchodzące od tradycyjnego systemu i wprowadzające „ułatwienia” dla podatników związane z obniżeniem podatku należnego.

Doradca podatkowy Jerzy Martini, wspólnik w Martini i Wspólnicy, wyjaśnia, że zmiana polega na zlikwidowaniu obowiązku posiadania potwierdzenia odbioru faktury korygującej. – Wymóg ten, kiedy jeszcze funkcjonował, bywał dla podatników uciążliwy, w międzyczasie zostały zresztą wprowadzone pewne zasady liberalizujące. Nawet kiedy nie mieliśmy możliwości uzyskania od klienta potwierdzenia otrzymania faktury korygującej, to w pewnych warunkach mogliśmy obniżyć podatek należny. Jedną z zasad podatku VAT jest zasada neutralności, opierająca się głównie na tym, że podatnik powinien zapłacić tyle VAT-u, ile sam pobrał. Innymi słowy, jeśli podatnik finalnie nie uzyskał od kontrahenta jakiejś kwoty, bo wysokość sprzedaży została obniżona, to wiadomo, że powinien także obniżyć sobie podatek należny. Tak więc korekta sprzedaży zmniejszająca powinna się automatycznie wiązać z tym, że wykazuje mniejszy podatek należny – zwraca uwagę ekspert.

Początkowo wydawało się, że zniesienie obowiązku potwierdzenia odbioru faktury korygującej ułatwi życie podatnikom, ale zmiany okazały się dużo bardziej uciążliwe, niż poprzednio obowiązujące zasady. Jak twierdzi Jerzy Martini, obecnie funkcjonuje konieczność uzgodnienia między kontrahentami warunków obniżenia podstawy opodatkowania. – Na ogół w umowie mamy albo jakiś system rabatów, albo po prostu dogadujemy się z klientem, który stwierdza, że kupi od nas więcej towaru w zamian za rabat – przybliża doradca podatkowy. Wyjaśnia, że kontrahenci uzgadniają więc między sobą, iż podstawa opodatkowania zostanie obniżona, tyle że w ramach nowego systemu trzeba dokumentować fakt takiego uzgodnienia, poczynając od jego momentu, po informację mówiącą, kiedy warunki określone w uzgodnieniu zostaną spełnione.

Dlatego, aby sprzedawca mógł obniżyć obrót, musi spełnić aż cztery wymogi: wystawić fakturę korygującą, uzgodnić z klientem obniżenie podstawy opodatkowania, zrealizować założenia określone w uzgodnieniu, a także posiadać dokumentację, która potwierdza, że doszło do uzgodnienia oraz spełnienia jego warunków. – Konieczne jest zatem monitorowanie terminów spełnienia warunków uzgodnień i zbieranie związanej z tym dokumentacji – przybliża Jerzy Martini.

Dodaje, że dochodzi tym samym do sytuacji, że nawet gdy umówiliśmy się z klientem na określony rabat (doszło do uzgodnienia), a kontrahent zamówił u nas określoną liczbę towaru (uzyskując rabat) i wystawiliśmy mu fakturę korygującą, wciąż jest to za mało. – Aby obniżyć obrót, musimy mieć jeszcze potwierdzającą wszystkie powyższe zdarzenia dokumentację. W praktyce oznacza to, że jeśli uzyskamy ją np. dopiero w kolejnym miesiącu, to obniżenie obrotu się przesunie. Oczywiście, podatnik posiada tu daleko idącą możliwość kształtowania terminów, co nie zmienia tego, że jest to na pewno dodatkowa uciążliwość – analizuje nasz rozmówca.

Wpływa to także rzecz jasna na sytuację nabywcy towaru lub usługi. Obowiązek związany z monitorowaniem procesu odbioru faktury korygującej został zastąpiony innym, zdecydowanie bardziej uciążliwym obowiązkiem identyfikacji momentu dokonania uzgodnienia i spełnienia warunków w nim uwzględnionych. Dla przykładu, klient umawia się w kwietniu z przedsiębiorcą, że jeśli dokona u niego zakupu na określony towar, to przy następnej transakcji będzie przysługiwało mu 5 proc. rabatu. Jako nabywca spełniamy warunek i dokonujemy zakupu, przez co pojawia się u nas obowiązek zmniejszenia podatku naliczonego. – I teraz, jeśli kontrahent wystawi fakturę korygującą dopiero w maju, to ja nadal muszę skorygować swój podatek naliczony w kwietniu, czyli z punktu widzenia biznesowego i organizacyjnego jest to dramat. Po stronie nabywcy powstaje bowiem obowiązek monitorowania na bieżąco sytuacji biznesowej, co wymaga bardzo daleko rozwiniętej współpracy między służbami księgowymi a biznesem – omawia Jerzy Martini.

Podsumowując, zlikwidowanie obowiązku posiadania potwierdzenia odbioru faktury korygującej niesie wbrew pozorom ze sobą szereg komplikacji. Samo wystawienie takiej faktury nie wystarczy, ponieważ, w celu obniżenia obrotu, konieczne jest także uzgodnienie z klientem podstawy opodatkowania, zrealizowanie założeń określonych w uzgodnieniu oraz posiadanie dokumentacji potwierdzającej, że doszło do takiego uzgodnienia, a jego warunki zostały spełnione.

Skontaktuj się z autorem
Redakcja
REKLAMA
Miesięcznik Dealer
Jedyne na rynku pismo poświęcone w 100 proc. tematyce zarządzania autoryzowaną stacją dealerską. Od ponad 12 lat inspirujemy właścicieli, menedżerów i szefów poszczególnych działów dealerstw samochodów.