Wydarzenia

To pewne, nowe obowiązki sprawozdawcze dla dealerów


Duża zmiana dla dealerów: już wkrótce nie będą musieli składać osobnych VAT-owskich deklaracji, wszystkie informacje dla fiskusa prześlą w Jednolitym Pliku Kontrolnym. Niestety, wraz z tą zmianą pojawią się nowe obowiązki, a przede wszystkim: konieczność dodatkowego oznaczania sprzedawanych towarów (w tym samochodów) i usług oraz opisywania wybranych faktur. Za każdą pomyłkę grozi sankcja w wysokości 500 zł. Szanse na odroczenie wejścia w życie nowych obowiązków są niewielkie.

Nowe zasady raportowania wchodzą już 1 kwietnia. Na początek dla największych firm. W kwietniu nie składają już deklaracji VAT, muszą przesłać fiskusowi tylko nowy Jednolity Plik Kontrolny. Oprócz VAT-owskiej ewidencji będzie w nim też deklaracja. Mniejsze firmy przejdą na nowy sposób rozliczenia od 1 lipca. Mogą to zrobić wcześniej, np. w kwietniu, ale wtedy już nie mogą wrócić w maju lub czerwcu do starych zasad.

Kto w kwietniu, kto w lipcu

Jak określić, czy dealera nowe przepisy obowiązują od kwietnia czy od lipca? Decyduje o tym ustawa – Prawo przedsiębiorców (Dz. U. z 2019 r., poz. 1292 ze zm.). Wynika z niej, że o tym, czy jesteśmy dużym przedsiębiorcą (i składamy nowy Jednolity Plik Kontrolny już w kwietniu) przesądza liczba zatrudnianych osób (250) i wysokość rocznych obrotów (50 mln euro) lub aktywów bilansu (43 mln euro). Jeśli nie przekraczamy określonych w ustawie limitów, jesteśmy średnim (małym lub mikro) przedsiębiorcą i na nowe obowiązki możemy poczekać do lipca.

Nowe oznaczenia dla towarów i usług

Co znajdziemy w nowym Jednolitym Pliku Kontrolnym? Będzie się składał zarówno z ewidencji VAT (czyli danych o zakupach i sprzedaży), jak i deklaracji. Niedobrą informacją dla przedsiębiorców, w tym oczywiście też dealerów, jest to, że ma zawierać dodatkowe informacje, które – jak pisze Ministerstwo Finansów – są potrzebne do analizy poprawności rozliczenia.

Co to takiego? Przede wszystkim nowe oznaczenia grup towarowych. Dla dealerów najważniejsze jest oznaczenie „07”, które trzeba stosować przy dostawach pojazdów oraz części samochodowych. Jakich? W rozporządzeniu Ministra Finansów (Dz.U. z 2019 r., poz. 1988) czytamy, że o kodach wyłącznie CN 8701–8708 oraz CN 8708 10. Jak więc widać, nowe przepisy odwołują się do klasyfikacji celnej. Wymienione w nich kody obejmują różnego rodzaju pojazdy – samochody osobowe, dostawcze, ciężarowe.

Jakie jeszcze oznaczenia są ważne dla dealerów? Chociażby dotyczące usług niematerialnych, np. doradczych, marketingowych, reklamowych czy szkoleniowych. Będą miały znaczek „12”. Natomiast przy sprzedaży budynków czy gruntów trzeba stosować numer „10”.

W wydanej na początku lutego broszurze informacyjnej Ministerstwo Finansów zapewniło, że nowych oznaczeń dostaw towarów i świadczenia usług nie należy stosować do zakupów skutkujących pojawieniem się VAT należnego, np. WNT czy importu usług (budziło to duże wątpliwości).

Nowe oznaczenia towarów i usług będą obowiązkowe przy wprowadzaniu danych z faktur do Jednolitego Pliku Kontrolnego. Oczywiście można je też stosować na wcześniejszych etapach, chociażby przy wystawianiu faktur.

Opisywanie dokumentów

Nowości będą także przy dokumentach. Przykładowo faktura do paragonu to „FP”. Transakcje z podmiotami powiązanymi muszą być opisywane znaczkiem „TP”. Jeśli dealer sprzedaje samochody używane opodatkowane na zasadzie marży, powinien stosować oznaczenie „MR_UZ”.

W nowym Jednolitym Pliku Kontrolnym trzeba też opisywać faktury rozliczane w split payment (mechanizm podzielonej płatności). Ale znaczek „MPP” dodajemy tylko wtedy, gdy podzielona płatność jest obowiązkowa. Czyli przy rozliczaniu transakcji powyżej 15 tys. zł dotyczących towarów i usług wymienionych w załączniku nr 15 do ustawy o VAT (zostały tam uwzględnione m.in. części do samochodów).

Oczywiście nowe wymogi dotyczące Jednolitego Pliku Kontrolnego powodują konieczność modyfikacji stosowanych u dealera systemów księgowych.

Kary za błędy

Jakie są konsekwencje błędu w Jednolitym Pliku Kontrolnym? Nowe kary: 500 zł za każdą pomyłkę. W przepisach czytamy, że chodzi o błędy, które uniemożliwiają przeprowadzenie weryfikacji prawidłowości transakcji. Taka formułka daje fiskusowi duże pole do popisu. Już pojawiają się pierwsze wątpliwości, przykładowo czy sankcja czeka tych, którzy wszystkie transakcje rozliczają w split payment, choć nie mają takiego obowiązku. Przed nałożeniem kary fiskus wezwie przedsiębiorcę do złożenia korekty. Jeśli zrobi ją w ciągu 14 dni (lub w tym terminie wyjaśni całą sytuację), sankcji nie będzie.

Czy jest szansa na odroczenie momentu wejścia w życie nowych obowiązków? O to zaapelowały do Ministerstwa Finansów organizacje przedsiębiorców. Na razie jednak się na to nie zanosi.

Autor: Władysław Grudziński