Wydarzenia

Podatek od sprzedaży detalicznej wraca od lipca. Jak się do niego przygotować?


Ustawa o podatku od sprzedaży detalicznej, której obowiązywanie było już wielokrotnie odraczane, prawdopodobnie wejdzie jednak w życie. Pierwotnie zakładano, że daniną zostaną objęte przychody uzyskane od 1 września 2016 r. Później jednak, w wyniku nakazu wydanego przez Komisję Europejską, która uznała, że danina narusza unijne zasady pomocy państwa, stosowanie podatku było zawieszane. W końcu – nieco nieoczekiwanie – Sąd Unii Europejskiej stwierdził nieważność decyzji Komisji. I choć jego wyrok jest nieprawomocny, to jeśli rację polskiej stronie przyzna także Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej (do którego z kolei odwołała się Komisja), nic już nie będzie stało na przeszkodzie, by polski rząd wprowadził kolejny podatek, który może dotknąć część dealerów.

Licząc na pozytywne dla siebie rozstrzygnięcie, polski ustawodawca pod koniec ubiegłego roku ponownie zawiesił obowiązywanie podatku od sprzedaży detalicznej. Tym razem jednak zawieszenie jego stosowania ma potrwać nie cały rok, ale jedynie przez pierwszych sześć miesięcy. Polski rząd liczy, że jeszcze przed wakacjami zapadnie ostateczne (i pozytywne, oczywiście z perspektywy rządzących, a nie przedsiębiorców) rozstrzygnięcie w tej sprawie, dlatego na mocy ustawy podpisanej w grudniu 2019 r. przez prezydenta przychody osiągnięte w lipcu 2020 r. mają już zostać objęte omawianą daniną. Wiara w orzeczenie TSUE jest tym silniejsza, że w budżecie państwa na 2020 r. zapisano ponad 660 mln zł wpływów z tytułu poboru podatku od sprzedaży detalicznej.

Zgodnie z ustawą uchwaloną jeszcze w 2016 r. podatek od sprzedaży detalicznej mają płacić te przedsiębiorstwa, które w danym miesiącu osiągną przychody powyżej 17 mln zł (nadwyżka powyżej tej kwoty ma zostać opodatkowana stawką 0,8 proc.). Daniną w wysokości 1,4 proc. ma zostać z kolei opodatkowana nadwyżka przychodu ze sprzedaży powyżej kwoty 170 mln zł miesięcznie.

Warto pamiętać, że w zapisach ustawy znajduje się kilka elementów, które potencjalnie zmniejszają obciążenia dla dealerów wynikające z podatku od sprzedaży detalicznej lub mogą nawet doprowadzić do braku konieczności zapłaty daniny. Przedmiotem opodatkowania jest bowiem przychód ze sprzedaży detalicznej towarów dokonywanej na rzecz konsumentów zaewidencjonowany przy pomocy kasy rejestrującej. Oznacza to, że – po pierwsze – do podstawy opodatkowania nie będą wliczane przychody ze sprzedaży usług, np. serwisowych. Po drugie, przychodem ze sprzedaży detalicznej są wpływy z transakcji zawieranych z konsumentami, czyli osobami fizycznymi nieprowadzącymi działalności gospodarczej, rolnikami ryczałtowymi oraz osobami fizycznymi prowadzącymi działalność gospodarczą, ale nabywającymi towary bez związku z tą działalnością. Po trzecie, ustawa przewiduje, że przychód ze sprzedaży detalicznej określa się na podstawie sprzedaży zaewidencjonowanej przy pomocy kasy fiskalnej. Oznacza to, że jeśli dealer ewidencjonuje w ten sposób jedynie transakcje dokonywane z konsumentami, w istotny sposób ograniczy kwotę stanowiącą podstawę opodatkowania. W przypadku większości firm dealerskich przewidziana w ustawie kwota wolna od podatku (17 mln zł miesięcznie) okaże się w takich przypadkach wystarczająca, co oznacza, że w takim przedsiębiorstwie nie powstaną dodatkowe obowiązki wobec urzędu skarbowego (w postaci konieczności składania deklaracji o wysokości podatku od sprzedaży detalicznej). Dealerzy będą musieli jednak monitorować miesięczne przychody ze sprzedaży detalicznej towarów, by mieć pewność, że nie zajdzie u nich konieczność odprowadzenia daniny. Na koniec 2018 r. w naszym kraju działało ponad 50 firm dealerskich, których łączne przychody przekroczyły 204 mln zł, czyli średnio 17 mln zł w skali miesiąca.

Warto zaznaczyć, że nadchodzący podatek od sprzedaży detalicznej może być kolejnym powodem do tego, by dealerzy zmienili dotychczasową politykę w zakresie fiskalizacji. Dziś część firm ewidencjonuje na kasie fiskalnej całą sprzedaż – zarówno dokonywaną na rzecz klientów indywidualnych, jak i firm – mimo że pierwszym dokumentem towarzyszącym większości transakcji jest faktura VAT. Zdaniem Marty Szafarowskiej, wykładowcy Dealerskiej Akademii Podatkowej, wskazane jest, by na kasie rejestrować sprzedaż jedynie z tych faktur, które nie zawierają NIP-u nabywcy. Poza zmniejszeniem (lub wyeliminowaniem) potencjalnych obciążeń z tytułu podatku od sprzedaży detalicznej, takie postępowanie ograniczy ryzyko dublowania danych sprzedaży w plikach JPK, które wysyłane są do organów podatkowych.

Podczas najbliższego – zaplanowanego na maj i czerwiec 2020 r. – cyklu szkoleń dla dealerskich działów księgowości zaplanowano już omówienie tematu związanego ze zmianą polityki w zakresie fiskalizacji. Zostanie on zaprezentowany poprzez przekazanie praktycznych wskazówek, gotowych do szybkiego wdrożenia przez dealerskie działy księgowości.