Wydarzenia

Nowy JPK odłożony do lipca?


Wszystko wskazuje na to, że zmiany zasad raportowania związane z nowym plikiem JPK, nie wejdą w życie 1 kwietnia, ale dopiero 1 lipca 2020 r. To efekt epidemii koronawirusa i – zapowiedzianego przez rząd – pakietu rozwiązań osłonowych dla przedsiębiorców. Kolejnymi elementami wspomnianego pakietu mają być m.in. ułatwienia w zakresie stosowania mechanizmu podzielonej płatności oraz przesunięcie (również na 1 lipca 2020 r.) obowiązku dokonania zgłoszenia do Centralnego Rejestru Beneficjentów Rzeczywistych, który wynika z ustawy o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy i finansowaniu terroryzmu.

Zapowiedź odsunięcia w czasie obowiązywania nowego JPK to pocieszająca informacja, ponieważ w ostatnim czasie pojawiało się sporo sygnałów, że podatnicy nie są dobrze przygotowani do nadchodzących zmian – zarówno pod kątem własnych procedur, jak i posiadanego oprogramowania księgowego – a mimo to szanse na odroczenie wejścia w życie nowych obowiązków oceniane były jako niewielkie. To, z jakimi konsekwencjami dla dealerów będą wiązały się zmiany w JPK, omawia Marta Szafarowska, wykładowca Dealerskiej Akademii Podatkowej.

Zmiany związane są z Jednolitym Plikiem Kontrolnym, który został wprowadzony jeszcze w 2015 r. Najnowsze regulacje przewidują, że od tego roku przedsiębiorcy nie będą już wysyłali osobnych deklaracji VAT. Zastąpi je nowy JPK, składający się z części ewidencyjnej i deklaracyjnej. – Część deklaracyjna JPK zastępuje wypełnianą do tej pory – jako odrębny dokument – deklarację VAT. Będzie ona wypełniana w oparciu o informacje zgromadzone w części ewidencyjnej. Wszystkie zdarzenia i dane, które chce pozyskać fiskus, będą musiały posiadać specjalne oznaczenia, wprowadzane – co jest nowością – najpóźniej na etapie księgowania faktury – mówi Marta Szafarowska, partner w firmie doradztwa podatkowego Gekko Taxens. Dodaje ona, że w części ewidencyjnej będzie musiało pojawić się zdecydowanie więcej informacji niż do tej pory. Szersze będzie również spektrum transakcji, o których będzie należało informować fiskusa.

Ciężar po stronie sprzedawcy

Rozbudowany obowiązek informacyjny dotyczy m.in. towarów sprzedawanych przez dealerów. Najważniejsze dla nich będzie nowe oznaczenie „07”, które trzeba będzie uwzględnić w kontekście faktur dokumentujących sprzedaż samochodów osobowych, dostawczych i ciężarowych oraz części samochodowych (kody CN 8701-8708). Pozostałe oznaczenia to m.in. „03” (olej opałowy i oleje smarowe), „05” (odpady), „10” (budynki), „13” (usługi transportowe). – Warto zwrócić uwagę, że oznaczeń numerycznych nie trzeba stosować choćby w przypadku motocykli. Po drugie, symbole muszą być stosowane wyłącznie od strony sprzedażowej. Dealer kupujący samochód od importera bądź klient, który nabędzie auto od dealera, nie będą musieli stosować oznaczenia „07”. To zaskakujące, ponieważ w kontekście samochodów zdecydowanie większe ryzyko podatkowe – z perspektywy fiskusa – jest po stronie nabywcy, który w większości przypadków powinien ograniczyć odliczenie podatku VAT do 50 proc. – analizuje Marta Szafarowska.

Oznaczenia numeryczne towarzyszące fakturom sprzedaży to jednak nie wszystko. Ustawodawca przewidział dodatkowe symbole, m.in. dla samochodów używanych sprzedawanych w procedurze VAT marży („MR_UZ”), transakcji do podmiotów powiązanych („TP”) czy wobec towarów objętych mechanizmem podzielonej płatności („MPP”).

500 zł razy…

Nowe przepisy wprowadzają również sankcje za błędy w JPK. Za każdą pomyłkę przedsiębiorcom przyjdzie zapłacić 500 zł. – Kara ta będzie stosowana jednak tylko w przypadku, jeśli podatnik w ciągu 14 dni nie zareaguje odpowiednio na wezwanie organu podatkowego, czyli: albo nie skoryguje przesłanego JPK, albo nie udowodni, że jest on wolny od błędu. Wystarczy jednak, że dealer ma rozbudowaną sprzedaż części i nie wszystkie z nich zostaną odpowiednio rozpoznane przez system, a w ewidencji nie będą oznaczone symbolem „07”. Jeśli korekta żądana przez organ będzie dotyczyła setek czy tysięcy pozycji, skorygowanie błędów może wymagać pomocy zespołu IT. Przysługujący czas na poprawki, czyli 14 dni, może się okazać w niektórych sytuacjach niewystarczający – zauważa Marta Szafarowska. W takim przypadku będzie istniało ryzyko, że brak odpowiednich oznaczeń dla pojedynczej faktury będzie potraktowany jako jednostkowy błąd. Wówczas karę w wysokości 500 zł będzie należało przemnożyć przez liczbę błędnie oznaczonych dokumentów.

Odpowiedzialność za niedopuszczenie do pojawienia się kar pieniężnych z tytułu błędów w JPK będzie spoczywać głównie na strukturach księgowych dealera. – Zakładam, że pracownicy tego działu będą ręcznie oznaczali każdą fakturą sprzedażową w systemie. Alternatywa dla tego rozwiązania to stosowanie oznaczeń już na etapie wprowadzania danego towaru na magazyn i późniejsza weryfikacja poprawności zastosowanego numeru lub symbolu na przykład przez handlowca – wyjaśnia Szafarowska.