Wydarzenia

SEAT Ateca – SUV z temperamentem


Rozrasta nam się gama modelowa SEAT-a. Ofensywa odbywa się w nabierającym coraz większego znaczenia segmencie SUV, co z pewnością cieszy dealerów hiszpańskiego brandu. Tym bardziej, że wprowadzony do sprzedaży przed dwoma laty SEAT Ateca ma sporo argumentów, by walczyć w mocno konkurencyjnym obszarze rynku. Jeszcze więcej ma ich – debiutująca przed rokiem – Ateca w wersji FR, którą mieliśmy okazję testować.

Od pozostałych konfiguracji różnią ją m.in. spoilery, przeprojektowany zderzak, relingi dachowe oraz 19-calowe efektowne felgi. Te dodatki sprawiają, że Ateca FR prezentuje się bardzo dobrze. Choć – dodajmy – także do wyglądu bazowej wersji trudno mieć większe zastrzeżenia. Odmiana FR oferuje również dodatki, które dostrzeżemy już po wejściu do auta. To m.in. elementy dekoracyjne w konsoli środkowej, aluminiowe nakładki na pedały, sportowe fotele oraz skórzana kierownica z czerwonymi przeszyciami. Choć akurat fotele określilibyśmy raczej mianem usportowionych. Fakt – są nieco inaczej wyprofilowane, ale również bardzo komfortowe – nawet w dłuższej trasie.

A wiemy co mówimy, bo Atecą przejechaliśmy dobry tysiąc kilometrów. Miejsca jest tu w bród – zarówno z przodu, jak i z tyłu. Wystarczającą przestrzeń znajdziemy też w bagażniku, który ma ponad 500 litrów pojemności. Pozytywne wrażenia z jazdy potęguje dobrze (nie za twardo i nie za miękko) zestrojone zawieszenie i oczywiście silnik. Testowana wersja była wyposażona w najmocniejszą jednostkę benzynową o pojemności dwóch litrów i mocy 190 KM. W połączeniu z 7-biegowym automatem DSG i napędem 4Drive auto zasuwa aż miło. Zwłaszcza jeśli wybierzemy tryb Sport (to jeden z sześciu dostępnych profili jazdy). Oczywiście przy takiej jeździe zapotrzebowanie na paliwo może sporo przekroczyć 10 litrów na 100 kilometrów. Pamiętajmy jednak, że mówimy o samochodzie, którego waga przekracza 1,5 tony i nie był on projektowany, by wygrywać konkursy na najbardziej aerodynamiczną bryłę. Ewentualnym pocieszeniem dla oszczędnych może być tryb jazdy Eco. Nie spodziewamy się, by Atecę w wersji FR kupowali dusigrosze. Cena auta w takiej konfiguracji (z dwulitrową benzyną) to co najmniej 135 tys. zł. Może będziemy nieco kontrowersyjni, ale biorąc pod uwagę to, co ono oferuje, nie jest to wygórowana cena. I choć to, ilu klientów jest gotowych na zakup takiej wersji, wiedzą na pewno najlepiej sami dealerzy, to my obstawiamy, że z każdym miesiącem kupujących powinno być coraz więcej.