Wydarzenia

Renault Twingo GT – kupujemy!


Co to za samochód?! – może spytać ktoś, kto pierwszy raz zobaczy Renault Twingo GT. I trudno się dziwić, bo z tyłu auta – tam, gdzie zazwyczaj widnieje nazwa modelu – zobaczymy wyłącznie napis Renault Sport GT. Powodów, dla których mogłoby zostać zadane takie pytanie, jest więcej.

Pięciodrzwiowe Twingo trzeciej generacji mocno różni się od poprzedników, w których był tylko jeden rząd drzwi. Auto zdecydowanie bardziej przypomina Smarta Forfour. I nie ma w tym przypadku, bo to modele bliźniacze, opracowane przy współpracy Renault i Daimlera. Wspomniane pytanie może również wykrzyczeć osoba, która po raz pierwszy  jedzie Twingo GT. Autko z segmentu A wyposażono w niespełna litrowy silnik o mocy 109 KM. Już to daje perspektywy na emocjonującą jazdę. Ale to nie wszystko. Niezależnie od wersji Twingo ma tylny napęd. I choć elektronika robi wiele, by przy przyspieszaniu samochód nie wpadał w poślizg, czasem udaje się ją „przechytrzyć”. Dawno auto nie dało nam takiej frajdy z jazdy!

Niewielki silnik Twingo znajduje się z tyłu – w bagażniku. Na szczęście nie musimy obawiać się, że wioząc zakupy ze sklepu, przywieziemy ugotowany obiad. Przestrzeń bagażowa jest dobrze wyizolowana i nie nagrzewa się. Co jest z przodu Twingo? Nie pomyliłby się wiele ten, kto odpowiedziałby „nic”. Plastikowa (!) maska nie jest otwierana (!!), lecz w niewielkim zakresie zsuwana. Kryje ona zbiorniki na płyny eksploatacyjne i akumulator. Co to za samochód… Ma on też bardzo mały promień skrętu, co oznacza, że mierzące niespełna 3,6 metra Twingo to idealne auto do miasta. Trzeba tylko uważać na felgi. Zwłaszcza, że 17-calowe alufelgi z wersji GT robią wrażenie. Mimo niewielkich gabarytów we wnętrzu najmniejszego Renault znajdziemy sporo miejsca. Nie uświadczymy tam za to na przykład obrotomierza. Co to za samoch… Zaraz, spokojnie. Podłączając telefon i przyczepiając go do fabrycznego, bardzo praktycznego, uchwytu, można ściągnąć aplikację, która na bieżąco będzie wskazywała obroty silnika. Ile za takie cudo trzeba zapłacić? Ceny Twingo w wersji GT zaczynają się od niespełna 56 tys. zł. Za podobną wersję Smarta Forfour musielibyśmy zapłacić… 56 proc. więcej. I żeby nie pozostawić czytelnika bez odpowiedzi na zadawane kilkakrotnie pytanie, należy stwierdzić, że już na pierwszy rzut oka widać, że Twingo GT to nie samochód dla każdego. My jednak taką koncepcję – miejską zadziorę z niezłymi osiągami i niecodzienną konstrukcją – kupujemy.