Wydarzenia

Fiat Fullback – wygodny jak… pick-up


Gdzie pick-up z napędem 4×4 sprawdzi się najlepiej? Na bezdrożach, pagórkach. Które środowisko na pewno nie jest jego naturalnym? Miasta i autostrady. Testy pierwszego na łamach tej rubryki pick-upa zaczęliśmy… od tej drugiej opcji. W trasę Warszawa-Trójmiasto ruszyliśmy Fiatem Fullbackiem. Tak, Fiatem.

Fiat Fullback

To brat bliźniak Mitsubishi L200, który chce namieszać w tym obszarze rynku. Gdy usiedliśmy w wysoko zawieszonej kabinie, poczuliśmy się niczym w rasowej osobówce. Automatyczna skrzynia biegów, skórzana tapicerka, wygodne, podgrzewane fotele, elektryczne lusterka, tempomat, automatyczna klimatyzacja, asystent pasa ruchu, czujniki parkowania z kamerą cofania – czego chcieć więcej? Samochód dobrze radził sobie z autostradowymi prędkościami. Turbodiesel o pojemności 2,4-litra i mocy 181 KM sprawnie rozpędzał ważący ponad 2 tony pojazd. Mankamenty? Brak 6. stopnia w skrzyni biegów, co miało wpływ na obciążenie jednostki silnikowej, a przez to na jej dość głośną pracę. No i spalanie. „Fullback?! Full bak to chyba trzeba mieć, jak się rusza ze stacji benzynowej” – usłyszeliśmy podczas postoju od jednej z osób przyglądającej się Fiatowi. Trochę racji w tym było. „Trochę”, czyli coś około 12 litrów na 100 km.

Nie zapominajmy jednak, że naturalnym środowiskiem dla Fullbacka się w cięższych warunkach. A do tego: możliwy kąt natarcia wynoszący 30 stopni, kąt zejścia na poziomie 22 stopni oraz możliwość jazdy z przechyłem bocznym do 45 stopni – to wszystko musi zrobić wrażenie, nawet na takich laikach w kwestii terenówek jak my. Oczywiście nie próbowaliśmy jazdy w tak ekstremalnych warunkach. Nasze ambicje zaspokoił wyjazd do lasu. Po włączeniu napędu na obie osie, przejechaliśmy przez lekkie wzgórza i błotne koleiny bez najmniejszego uślizgu kół czy ryzyka utknięcia. W drodze powrotnej strefa załadunkowa wypełniła się dodatkowo koszami pełnymi grzybów, więc także z uwagi na to Fullback będzie kojarzył się nam bardzo dobrze. Żeby jednak kupić taki samochód, trzeba potrzebować go do pracy w trudnych warunkach lub – po prostu – dla frajdy. Potencjalne grono klientów dla Fullbacka w Polsce, biorąc pod uwagę, że ceny testowanej przez nas wersji silnikowej zaczynają się od ponad 137 tys. zł, nie wydaje się nazbyt duża. W tym obszarze rynku Fullback jest jednak ciekawą i świeżą alternatywą.